Chypré Extraordinaire to rewolucyjne perfumy. Ze względu na stale zmieniające się przepisy IFRA i ograniczenia dotyczące mchu dębowego, Roja postanowił stworzyć pierwszy na świecie chypré bez użycia jego kultowej i ostatecznej nuty. Stwierdził wcześniej, że był to najtrudniejszy zapach, jaki kiedykolwiek musiał stworzyć i wiele razy był bliski poddania się, ale w końcu udało mu się. Chypré Extraordinaire początkowo otwiera się orzeźwiającą bergamotką i aldehydami, po czym rozwija się uzależniająco słodkie i owocowe połączenie brzoskwini i śliwki, które utrzymuje się przez cały czas trwania zapachu. Z tego miejsca wyłania się miękkie i delikatne serce pudrowych kwiatów, a mianowicie ylang-ylang, tuberozy, irysa i róży. Gdy zapach osiada na skórze, pojawia się rewolucyjny akord mchu Roja - niewiarygodne jest myślenie, że nie zawiera on mchu dębowego, gdy nos jest pewien, że tak jest. Wyczuwalna jest delikatna i nieco zwierzęca nuta cywetu i cassis, ale jest ona bardzo subtelna, obok dwóch innych klasycznych nut chypré - paczuli i labdanum. Roja Dove stworzył spektakl z tym wydaniem i naprawdę zasługuje na miano niezwykłego. Zrewolucjonizował sposób, w jaki można tworzyć chypré i utorował drogę przygotowującą do prawdopodobnego upadku stosowania mchu dębowego w perfumerii. Ten zapach uzależnia i pięknie pachnie w ciepłym wiosennym i letnim powietrzu.
Siergiej Diagilew założył Ballet Russes i często wprowadzał zapach do swoich przedstawień - oblewając kurtyny teatralne luksusowym zapachem, aby unieść publiczność z przepychem. Był pionierem sztuki, więc zasługiwał na zapach tak klasyczny, a jednocześnie rewolucyjny jak on. To właśnie postanowiła stworzyć Roja Dove, niezwykle królewskie podejście do czegoś klasycznego - emanującego klasą i mocą. Diaghilev otwiera się początkowo ulotną gamą cytrusów, przede wszystkim gorzkiej pomarańczy, wraz z intensywnie ostrą i pikantną nutą kminku. Od tego momentu dominuje nuta cywetu - jest kwaśna i zwierzęca, wyzywająca i brudna, a mimo to działa pięknie. Ciepła pikantność pogłębia się, gdy do kminku dołączają goździki i gałka muszkatołowa, a także ziemista paczula i mocna skóra. Po pewnym czasie delikatny dotyk pudrowych kwiatów i subtelnej brzoskwini delikatnie równoważy resztę nut, robiąc miejsce dla gwiazdy pokazu - mchu dębowego. Mech dębowy jest tutaj kremowy, ziemisty, maślany i absolutnie zachwycający. Wspaniale łączy się z pozostałymi nutami i rozwija się w prawdziwie klasyczną szyprową bazę. Nie zgadzam się z porównaniami do Mitsouko - oba są klasycznymi szyprami, ale na tym podobieństwa się kończą. Diaghilev bierze klasyczny profil zapachu i podnosi go poprzez dodanie zwierzęcej skóry i cywetu. Ten zapach jest bogaty i wystawny, pachnie niesamowicie drogo i oldschoolowo i zdecydowanie nie przypadnie do gustu każdemu. Jest to jeden z najtrudniejszych zapachów Roja i chociaż ma ograniczoną noszalność i wszechstronność, jest naprawdę dziełem sztuki i nowoczesnym arcydziełem.
Les Clochettes du Bonheur to najlepszy wybór, jeśli chodzi o perfumy o zapachu konwalii. Otwiera się od razu przedawkowaniem naturalnie pięknej konwalii, w całej jej zielonej i mydlanej chwale. Ylang-ylang i jaśmin zapewniają wsparcie, aby zintensyfikować słodką kwiatową dobroć, podczas gdy pudrowa nuta bzu pojawia się w tle. Pewna świeżość pochodzi prawdopodobnie od bergamotki, spoczywającej na miękkiej bazie kremowego drzewa sandałowego. Należy jednak zauważyć, że wszystkie te nuty drugoplanowe pozostają jedynie w tle, ponieważ lilia dolinna jest gwiazdą pokazu - niektórzy mogą powiedzieć, że jest to jedyna zauważalna nuta tutaj. Jest to z pewnością najwyższej jakości zapach konwalii, jaki kiedykolwiek wąchałem i naprawdę zachwycił mnie, gdy po raz pierwszy wypróbowałem go na skórze. Pomimo tego, że wydają się być stosunkowo prostymi perfumami, pokazują, jak wiele głębi i charakteru może mieć tak pomijana nuta. Nie jest to zapach dla każdego i nie sądzę, bym go kupił, ale doceniam go za to, czym jest i uważam, że pokazuje niesamowite perfumiarstwo.
Pierre de Velay Amour to genialny słodki i pudrowy szypr, połączony do perfekcji. Otwiera się gęstym i kremowym połączeniem ylang-ylang i fiołka, które jest niemal cukierkowe, z różą, heliotropem i białymi kwiatami w tle. Wyczuwalna jest również delikatna nuta bergamotki i limonki. Gdy zapach osiada na skórze, pojawia się ikoniczna nuta kremowego mchu dębowego w typowym szyprowym stylu, wraz z pikantnym imbirem i słodkim szafranem. Są to główne nuty, które składają się na profil zapachu, tak jak w przypadku wszystkich kreacji Roja, wiele dzieje się w tle. Amour czerpie z klasycznego francuskiego szypru i znacznie go osładza, przypominając nieco fiołki parmeńskie. Jest miękki, kremowy, pudrowy i pyszny - tworząc uzależniający i kuszący zapach. Przypomina mi RDHP15, który podąża za tym samym akordem szyprowym zdominowanym przez fiołki, ale tutaj nie ma brzoskwini, a zamiast tego jest znacznie słodszy z wanilią. Ogólnie fantastyczna kreacja.
Chociaż uważam PG za interesującą markę z szeroką gamą odważnych i ezoterycznych zapachów, to jednak 9 na 10 razy napotykam na jakiś problem z zapachem. Zwykle jest to jakiś syntetyczny akord, który mnie odrzuca, i/lub bardzo słaba trwałość (na przykład Arabian Horse jest wspaniały, ale nie mogę uzasadnić wydania 260 euro na coś, co po 10 minutach staje się zapachem skórnym). París Fidji robi to, co Pierre Guillaume robi lepiej niż reszta, przynajmniej dla mnie. Ma klasyczny gourmand, ale nie jest gourmandem, w stylu jednego lub dwóch akordów, i tworzy uzależniający, luksusowy, kremowy blask sandałowca. Inni tutaj nazwali go tropikalnym lub letnim, ja bym powiedział, że przekracza sezon czy temperaturę. Jest coś w otwarciu z wybuchem pomarańczy, co przypomina Bigarade Concentré Frédérica Malle'a, ale ten zapach ma więcej „nog” i głębi. To wszystko, czego chciałem, aby BC było.
Może to moja wina, tak myślę, ale kiedy perfum zawiera ambroksyd, zazwyczaj nie mogę go znieść, z jednym lub dwoma wyjątkami. Niestety, to wpada w szerszą kategorię agresywnych koszmarów ambroksydowych. Rozumiem, dlaczego może się podobać, i z pewnością jest mniej uciążliwy niż Sauvage, ale ma ten męczący, chemiczny bałagan, który zacząłem nienawidzić zarówno w perfumach designerskich, jak i niszowych.
Podobny do Chanel No 5 EDT, ale tańszy i łatwiejszy do noszenia. No 5 ma ostry, cierpki akcent, który należy do epoki, kiedy akceptowalne było, aby kobiecy zapach dusił wszystkich i powodował łzawienie oczu. To jest łagodniejsze, bardziej nowoczesne podejście do tego samego pomysłu, chociaż z niemal tak heroicznym i wyzywającym wybuchem aldehydów na początku. Różnica polega na obfitości kwiatów i cytrusów, które towarzyszą szorstkiej chemicznej stronie. Wszystko jest tutaj wyczuwalne, a w przeciwieństwie do No 5 nie krzywię się na przesadnej szorstkości. Nie trzeba mówić, że wolę to, a mój portfel również. Aktualizacja: Teraz, gdy moja butelka miała kilka dni na macerację, perfumy rozkwitły. Zamiast BAM ALDEHYDY W TWOJEJ TWARZY, to mniej histrioniczna, gładsza mieszanka blasku, cytrusów i kwiatów, z bardzo delikatnym podłożem paczuli. Dla informacji, mam nową formułę i jest świetna. Nie znam starej, a nie widzę sensu w narzekaniu na różnice i/lub fakt, że została utracona... to zjawisko jest częścią perfumerii, zaakceptuj to.
Kemi’s Kemi i ‘ilm warstwy STARE WERSJE oraz porównanie nut między starymi a nowymi (szczegółowe recenzje później): 🔥 Wyjątkowy, odważny i nowoczesny charakter ‘Ilm równoważy słodki i lekko lepiący Karamel Kemi. Ta kombinacja jest bezczelna! Chodzi o oud z mdlącym słodkim syntetycznym Karamel, ale działa. 🔥 Nuty ‘ILM wspomniane wcześniej (a teraz z strony Xerjoffa) TOP: Starzejący się indyjski oud Assam (Gurjum Balsam z Tajlandii, australijski sandałowiec, Oud Buaya z Laosu) ŚRODEK: Bangladeski oud (cedr z Atlasu, ambra, mech dębowy, Oud Buaya z Laosu) BAZA: Laoski oud (ambra, Oud Buaya z Laosu) To jest naprawdę Oud, Oud i Oud i trudno uwierzyć, że zapach byłby całkowicie taki sam. Jestem bardzo ciekawy, aby otrzymać próbki nowych i je porównać. (Edycja: Widziałem ludzi porównujących je i wydaje się, że już nie są takie same) 🔥 A KEMI TOP: Cedr z Atlasu, laotański agarowiec (Oud) ŚRODEK: Gurjum Balsam, Karamel, Castoreum, Cywet BAZA: Australijski sandałowiec, wanilia z Madagaskaru, nuty drzewne Wspomniane nuty różnią się teraz zaskakująco: Nie ma już w ogóle wspomnianego Karmelu, co jest bardzo dziwne, a w nutach środkowych pojawił się również Cedr z Atlasu.
Kemi’s Kemi i ‘ilm warstwowe (Szczegółowe recenzje później): 🔥 Wyjątkowy, odważny i nowoczesny charakter ‘Ilm równoważy słodką i lekko lepką karmelę Kemi. Ta kombinacja jest bezczelna! Chodzi o oud z mdlącą słodką syntetyczną karmelą, ale działa. 🔥 Noty ‘ILM wspomniane wcześniej (a teraz z strony Xerjoffa) TOP: Starzejący się indyjski oud Assam (Gurjum Balsam z Tajlandii, australijski sandałowiec, Oud Buaya z Laosu) ŚRODEK: Oud z Bangladeszu (Cedr z Atlasu, ambra, mech dębowy, Oud Buaya z Laosu) BAZA: Oud z Laosu (ambra, Oud Buaya z Laosu) To jest naprawdę Oud, Oud i Oud i trudno uwierzyć, że zapach byłby całkowicie taki sam. Jestem bardzo ciekawa, aby otrzymać próbki nowych i porównać je. 🔥 A KEMI TOP: Cedr z Atlasu, laotański agarowiec (Oud) ŚRODEK: Gurjum Balsam, Karmel, Kastoreum, Cywet BAZA: Australijski sandałowiec, wanilia z Madagaskaru, nuty drzewne Wspomniane nuty różnią się teraz zaskakująco: Nie ma już w ogóle wspomnianej karmelu, co jest dziwne, a w nutach środkowych pojawia się Cedr z Atlasu.
MAGIA ŁĄCZENIA KEMI Właściciel Sergio Momo Nos: Chris Maurice Wycofany z produkcji Wznowiony w kolekcji K Xerjoffa, różnią się (przynajmniej te) od oryginalnych. Wydaje się, że jest jeszcze mniej prawdziwego Oudu, jeśli w ogóle, a na przykład jedna z głównych nut - Karmel - nie jest nawet wspomniana w nutach Kemi w kolekcji K. Niektóre perfumy, które uwielbiam latem. Wiem, że większość ludzi nie nosi takich ciężkich zapachów w upale, ale na mojej skórze są najlepsze w ciepłej pogodzie. 🔥 KEMI (wydane pierwotnie w 2014) Top: Cedr, laotański agarowiec (Oud) Środek: Gurjum Balsam, Karmel, Kastoreum, Cywet Baza: Sandałowiec, Wanilia, nuty drzewne Mam pewną obsesję na punkcie nut karmelowych latem i w tej mieszance po prostu nie mogę się oprzeć. To jest niesamowite, gdy się topnieje na mojej skórze. Pachnie dokładnie tak, jak można sobie wyobrazić z powodu nut: drzewny, oudowy, zmysłowy, zwierzęcy, miękki, słodki i uzależniający. Jest dobrze zblendowany i przyjemny. 🔥 ‘ilm (2014) Arabski wyraz oznaczający „wiedza” Bardzo wymagający i stajenny indyjski oud Assam Oud z Bangladeszu Oud z Laosu „To niewyobrażalna kombinacja różnych rodzajów drewna oud o ich ciężkim, brązowym, ziemistym i senności zapachu, przywołująca poczucie wieku i mądrości. ‘ilm otwiera się owocowym wymiarem nadawanym przez głośność drewna oud. Owocowy wymiar nadaje również cechy przypominające tytoń solidnemu i mistycznemu oudowi, czyniąc go czarująco tajemniczym. Ciemny, a jednak jasny i obiecujący, ciężki, a jednak pełen pasji, jak wiedza, która jest nieosiągalna, która, gdy już posiadana, obdarza swojego właściciela wszystkimi tajemnicami wszechświata.“ ❗️I nie, nie wierzę ani nie myślę, że to jest prawdziwy Oud. Jest mała wskazówka tych, a reszta to coś innego, ale mimo to mi się podoba. Prawdziwe Oudy i syntetyczne mieszanki to zdecydowanie różne kategorie. Moje myśli na temat „Oudów” są dobrze ujęte na stronie Ensar Oud: „Przemysł perfumeryjny zalał rynek syntetycznymi chemikaliami zapachowymi oud, rozcieńczając i zniekształcając dziedzictwo oudu swoimi płytkimi i liniowymi oudami z plantacji. Mówiąc wprost, większość marek zaczynających używać tego terminu po prostu doi krowę mleczną, jaką jest rosnący trend i ogromny rynek bogatych narodów arabskich i bliskowschodnich, biorąc pod uwagę ich zamiłowanie do wszystkiego, co oud, i nie mają nic wspólnego z docenieniem finezyjnych aromatów. Użycie terminu oud nigdy nie było tak powszechne, ani jakość nigdy nie była tak niska. Do celów komercyjnych oud to dowolny stosunek najniższej jakości „oleju agarowego” w połączeniu z jakimkolwiek innym olejem, naturalnym lub syntetycznym.” Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
KEMI BLENDING MAGIC Właściciel: Sergio Momo Nos: Chris Maurice Wycofany Wznowiony w kolekcji K Xerjoffa, różnią się (przynajmniej te) od oryginalnych. Wydaje się, że jest jeszcze mniej prawdziwego Oud, jeśli w ogóle, a na przykład jedna z głównych nut - Karmel - nie jest nawet wymieniona w nutach Kemi w kolekcji K. Niektóre perfumy, które uwielbiam latem. Wiem, że większość ludzi nie nosi takich ciężkich zapachów w upale, ale na mojej skórze są najlepsze w ciepłej pogodzie. 🔥 KEMI (wydane pierwotnie w 2014) Góra: Cedr, laotańskie agarwood (Oud) Środek: Balsam Gurjum, Karmel, Castoreum, Cywet Baza: Drzewo sandałowe, Wanilia, nuty drzewne Mam pewną obsesję na punkcie nut karmelowych latem i w tej mieszance po prostu nie mogę się jej oprzeć. To jest niesamowite, gdy się topnieje na mojej skórze. Pachnie dokładnie tak, jak można sobie wyobrazić, ze względu na nuty: drzewny, oudowy, zmysłowy, zwierzęcy, miękki, słodki i uzależniający. Jest dobrze zbalansowany i przyjemny. 🔥 ‘ilm (2014) Arabski wyraz oznaczający „wiedzę” Bardzo wymagający i stajenny indyjski oud Assam Oud z Bangladeszu Oud z Laosu „To niepojęta kombinacja różnych rodzajów drewna oud o ich ciężkim, brązowym, ziemistym i śpiącym zapachu, wywołująca poczucie wieku i mądrości. ‘ilm otwiera się owocowym wymiarem nadanym przez głośność drewna oud. Owocowy wymiar nadaje również cechy podobne do tytoniu solidnemu i mistycznemu oudowi, czyniąc go czarująco tajemniczym. Ciemny, a jednak jasny i obiecujący, ciężki, a jednak pełen pasji, jak wiedza, która jest nieosiągalna, która, gdy już posiadana, obdarza swojego właściciela wszystkimi tajemnicami wszechświata.“ ❗️I nie, nie wierzę ani nie myślę, że to jest prawdziwy Oud. Jest mały akcent tych nut, a reszta to coś innego, ale mimo to mi się podoba. Prawdziwe Oudy i syntetyczne mieszanki to zdecydowanie różne kategorie. Moje myśli na temat „Oudów” są dobrze ujęte na stronie Ensar Oud: „Przemysł perfumeryjny zalał rynek syntetycznymi chemikaliami zapachowymi oud, rozcieńczając i zniekształcając dziedzictwo oud swoimi płytkimi i liniowymi oudami z plantacji. Mówiąc wprost, większość marek, które zaczynają używać tego terminu, po prostu doi krowę mleczną, jaką jest rosnący trend i ogromny rynek bogatych narodów arabskich i bliskowschodnich, biorąc pod uwagę ich zamiłowanie do wszystkiego, co oud, i nie mają nic wspólnego z docenianiem finezyjnych aromatów. Użycie terminu oud nigdy nie było tak powszechne, ani jakość nigdy nie była tak niska. Dla celów komercyjnych oud to dowolny stosunek najniższej jakości „oleju agarowego” w połączeniu z dowolnym innym olejem, naturalnym lub syntetycznym.” Dziękuję za przeczytanie i będę wdzięczny, jeśli mnie śledzisz na IG: @ninamariah_perfumes
Uwielbiam róże. Uwielbiam je jasne i ciemne, lekkie i ciężkie, czerwone i zielone, słodkie i kwaśne, pudrowe i krystalicznie czyste, świeże i suszone. Kocham je wszystkie! Zemfira to piękny, w pewien sposób lekki i jasny (ale z dobrą trwałością) Rose Oud, który można nosić przez cały rok. Świeże, naturalnie pachnące róże są gwiazdami z delikatnym oud w tle. W przeciwieństwie do pierwszych kolekcji, ta czwarta kolekcja jest florientalna i nie zawiera składników zwierzęcych, z wyjątkiem ambry. Inne perfumy w tej kolekcji to Sir Winston i Symphonie de Néroli. To dobrze wykonany perfum różany z cytrusowymi i miodowymi nutami w bazie. Nie jest słodki ani w żaden sposób „dżemowy”, jak niektórzy lubią mówić, co uważam za wyrażenie odnoszące się do bardzo słodkiej i łagodnej róży, głównie z wanilią. Nie potrafię wystarczająco dobrze opisać tego odurzającego uczucia, które odczuwam od tego sugestywnego otwarcia aż do dry down, ale jest unikalne. Myślę, że to w pewnym sensie kwaśny posmak, który jest jedną z cech wietnamskiego oudu. Mam wiele perfum różanych i próbowałem wielu z nich, ten jest wyjątkowy. Jeśli lubisz potężne i niezwykle trwałe perfumy różane z bardzo lekkim, miodowo-orientalnym sillage, myślę, że pokochasz ten zapach. To bardzo łatwy poziom wejścia do oudów, ale jest zauważalny. 🌹Nuty głowy: Bergamotka i Różowy pieprz 🌹Nuty serca: Róża de Mai, Róża herbaciana i Cedr atlasowy 🌹Nuty bazy: Bengalijski sandałowiec i Wietnamski Oud Dziękuję za przeczytanie i będę wdzięczna, jeśli mnie śledzisz na IG @ninamariah_perfumes
Pierre de Velay No. 47 to czysty prestiż i zwierzęca moc we flakonie. Początkowo otwiera się lekko fekalnym i gorzkim kastoreum z pięknie gładkim liściem fiołka dla kontrastu. Nuta piżma bardzo przypomina mi Musk Aoud - to ta sama słodka i kwiatowa ambrette, jednak tutaj jest znacznie bardziej zwierzęca ze względu na kastoreum. Wkrótce pojawia się mocny balsam tolu, który jest nieco brudny w najbardziej genialny sposób, wraz z ostrą nutą cywetu. W tym zapachu nie chodzi jednak tylko o zwierzęcość, ponieważ jest on doskonale zrównoważony słodką brzozą, szafranem i wanilią w bazie - obok kultowego trio Chypré: mchu dębowego, paczuli i labdanum. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy podczas wąchania, ale ten zapach ma strukturę bardzo klasycznego Chypré - po prostu wzbogacony przez Roja o nuty zwierzęce, balsam i liść fiołka. Jest to jeden z trudniejszych zapachów z linii Pierre de Velay, ale jest absolutnym arcydziełem, jeśli lubisz wysokiej jakości zwierzęce zapachy.
Pierre de Velay No. 6 to piękna, wyjątkowa i dojrzała kreacja, która łączy cechy fougere z balsamicznymi akordami ambrowymi. Otwiera się ostrymi cytrusami cytryny i bergamotki, którym towarzyszą ziołowe aromaty liścia laurowego i szałwii, zanim ostra zielona nuta davany przejmie kontrolę. Stonowane kwiaty róży, jaśminu i ylang-ylang zapewniają charakterystyczny dla Roja blask, gdy zapach się uspokaja. Pojawia się realistyczna nuta jałowca, bardzo przypominająca jodłę, która wspaniale łączy się z bursztynowymi nutami balsamicznymi benzoiny, olibanum, elemi i styraksu. Wyczuwalna jest nuta ciepłego, pikantnego goździka i gałki muszkatołowej wraz ze zwierzęcym, skórzastym kastoreum, doskonale wygładzonym przez ziemisty orris. Jest to tak złożony i wyjątkowy zapach, że prawdopodobnie nie sprzedałby się zbyt dobrze poza ekskluzywną linią Pierre de Velay. Jeśli jednak gustujesz w aromatach i nutach balsamicznych, ten zapach jest fantastyczny, zdecydowanie się wyróżnia i pokazuje, jak utalentowany jest Roja Dove.
Pierre de Velay No. 4 to mocny, aromatyczny bursztyn o dużej głębi i charakterze. Już od pierwszego psiknięcia wita nas mocny akord rumu, który jest jednocześnie łagodny i gorzki. Towarzyszą mu ultrarealistyczne aromaty liścia laurowego i szałwii, które dodają rumowi kontrastującej ziołowej jakości. Gdy rum osiada na skórze, pojawia się ciepły kardamon i kremowe drzewo sandałowe. W sercu wyczuwalna jest delikatna róża, która jest bardzo subtelna, ale dodaje delikatnej miękkości, aby dopełnić całości. Rum, liść laurowy, kardamon i szałwia to najbardziej wyraziste nuty zapachu, które spoczywają na bazie klasycznego akordu bursztynowego - złożonego z benzoiny, wanilii i labdanum. Połączenie akordu alkoholowego z nutami ziołowymi jest odważnym i niekonwencjonalnym wyborem twórczym, jednak Roja wykonała go tutaj doskonale. Jest to tak wyjątkowy i uzależniający profil zapachowy z jednym z najlepszych akordów rumowych, jakie wąchałem - nie trzeba dodawać, że jakość składników jest nienaganna, jak można się spodziewać. Prawdziwe arcydzieło.
Levant to atrakcyjny i delikatny cytrusowo-kwiatowy zapach, który jest jednocześnie kobiecy i stonowany. Otwiera się słodką i zwiewną różą, wraz z bergamotką i mandarynką, aby nadać jej soczystej ostrości, zanim rozwinie się serce mocnych kwiatów - a mianowicie konwalii, piwonii i kwiatu pomarańczy. Jest to podstawowa struktura zapachu, który jest świeży i ożywczy, ale jednocześnie delikatny. Wszystko to spoczywa na miękkiej bazie subtelnego piżma i eterycznego cedru, który nie jest zbyt widoczny. Nie jest to bardzo mocny zapach, który utrzymuje się dość blisko skóry i będzie wyczuwalny tylko przez osoby, które wejdą z nim w bliski kontakt. Jest bardziej kobiecy, ponieważ wszystkie kwiaty są bardzo delikatne i prawie mydlane - ten zapach jest ładny i przyjemny w zapachu, ale uważam, że łatwo go zapomnieć i jest ogólny.
Absolutnie obrzydliwe!
Naprawdę nie wiem, czy jest chociaż jeden zapach, który mi się nie podoba z Parfums Dusita. Nie próbowałem wszystkich, ale prawie wszystkich i na razie mam 8 pięknych kreacji Pissary. Wiele zapachów Dusita otwiera się w nieco intensywny sposób, który nie trwa długo, zanim zmieni się w coś niesamowitego. To musisz wiedzieć, jeśli tylko szybko testujesz, i dobrze jest również pamiętać, że te perfumy potrzebują ciepłej skóry, aby działać idealnie, więc nie oceniaj na podstawie testera. Issara otwiera się mglistym i miękkim, słodkim aromatem z odrobiną zielonego zapachu. Jest bardzo przyjemna, puszysta i zaskakująco subtelna, biorąc pod uwagę, że to koncentracja perfum. Jest tak kojąca i rozkoszna, że lubię ją nosić, gdy czuję się zestresowana lub miałam jakoś niewygodny dzień. Czasami życzyłabym sobie, żeby była mocniejsza, ale gdyby tak było, myślę, że pożądane gładkie „zen uczucie” zostałoby zrujnowane. Naprawdę trudno pomyśleć, że ten zapach mógłby przeszkadzać komuś w pobliżu: to zdecydowanie bezpieczne do biura, ale nie energetyzujące, to raczej coś, co mogłabyś nosić, gdy masz wystąpienie przed dużą publicznością. Issara jest w tym samym rodzaju unisex jak wszystkie inne Dusity: na mojej skórze działa jaśniej i słodziej, a na skórze mojego męża jest ciemniejsza i bardziej drzewna. W fazie dry down jest naprawdę miękka, piżmowa, nie mszasta, ziemista i sucha, jak to głównie działa Oakmoss. Naprawdę nie wiem, skąd te nuty wzięły się w fragrantica, ale poprawne nuty to: - Igły sosnowe, nuty ziołowe - Absolut fasoli tonka, szałwia muszkatołowa, wetywer Bourbon, liść sosny Sylwestra - Piżmo, bogaty ambra, drzewny mszak. To naprawdę smutne, że nie można ufać nutom tutaj. Dziękuję za przeczytanie i byłabym wdzięczna, jeśli byś mnie śledziła na IG @ninamariah_perfumes
Evernia wykorzystuje ideę klasycznego zapachu szyprowego i przekształca go w coś cudownie owocowego i pikantnego. Otwiera się bajeczną nutą bergamotki połączoną z szeregiem kuszących ciepłych przypraw, w tym cassis, kardamonem, różowym pieprzem i kolendrą. W sercu wita nas wachlarz gęstych, mocnych kwiatów, takich jak orris, konwalia, frezja, fiołek i róża. Jest to piękne połączenie, które doskonale współgra z pikantnymi nutami otwarcia. Baza składa się z piżmowego mchu dębowego i cashmeranu, z dużą dawką Iso E Super, która nadaje zapachowi uzależniającą jakość. To fantastyczny zapach od Ormonde Jayne, który naprawdę mnie zaskoczył. Dzieje się tu tak wiele i zabiera Cię w cudowną podróż od początku do końca. Naprawdę niedoceniany zapach.
Qi to przyjemny, świeży kwiatowy zapach z uzależniającą nutą herbaty. Otwiera się początkowo kwiatem cytryny, który sprawia wrażenie ostrego cytrusa, ale ma delikatny biały kwiatowy akcent. Jest on połączony z delikatną neroli i frezją, które dodają zapachowi lekkości. Od samego początku wyczuwalna jest również nuta herbaciana, która dominuje w całym zapachu. Jest to słodka i uzależniająca herbaciana nuta, która bardzo ładnie łączy się z osmanthusem, hedione i różą. W bazie herbata staje się lekko ziemista, gdy pojawia się mate, który delikatnie spoczywa na łóżku piżma i benzoiny. Jest to jedna z lepszych letnich świeżości od Ormonde Jayne, ponieważ uważam, że ma nieco więcej charakteru niż inne, których próbowałem, jednak nadal mnie nie powala.
Uderzający zapach mango z bazą przypominającą BR540
Champaca to bardzo lekki i delikatny zapach, który jest nieszkodliwy i czysty. Początkowo otwiera się kontrastującym połączeniem miękkiej neroli i ostrego różowego pieprzu, zanim pojawi się sama champaca, która jest słodka i nieco owocowa. Z tego miejsca frezja dodaje pudrowego białego kwiatowego akcentu w połączeniu z neroli, podczas gdy zielona herbata wyłania się bardzo delikatnie. Nie jestem jednak pewien, jak naprawdę można głosować na nuty bambusa i ryżu, kto w ogóle wie, jak one pachną? Ogólnie rzecz biorąc, zapach ten jest bardzo przyjemny dla nosa - delikatny, czysty i nieszkodliwy, a jednocześnie dość interesujący. Dla mnie jednak jest po prostu za słaby, bardzo szybko znika i niestety nie zapada w pamięć.
Osmanthus od Ormonde Jayne to tropikalny owocowo-kwiatowy zapach, który świetnie nadaje się na lato. Wykorzystuje wyjątkową nutę pomelo na czele zapachu, która przypomina grejpfruta z nutą mango, obok gwiazdy pokazu, którą jest osmanthus - z mlecznym akordem moreli. Stąd delikatne serce z białych kwiatów, a mianowicie lilii wodnej i jaśminu, które są delikatne i eleganckie. Wyczuwalna jest lekka pikantność pimentu, który przechodzi w piżmową bazę złożoną z cedru i labdanum. Jest to bardzo przyjemny owocowo-kwiatowy zapach, który bardzo dobrze sprawdza się w cieplejsze dni, jednak jest bardzo delikatny i brakuje mu bardzo potrzebnej głębi i charakteru. Ogólnie bardzo przyjemny zapach, ale nie wart swojej ceny detalicznej.
Jasmin Kusamono to uosobienie świeżego i czystego zapachu jaśminu. Początkowo otwiera się bardzo świeżo i owocowo dzięki gruszce Nashi, z ostrym kopnięciem różowego pieprzu. Jednak w ciągu kilku sekund wita nas mocna i dominująca nuta jaśminu, która jest gęsta i mydlana. Serce składa się z trio klasycznych białych kwiatów - konwalii, kwiatu pomarańczy i przede wszystkim jaśminu, który wysuwa się na pierwszy plan. Całość spoczywa na kremowej, piżmowej bazie z drzewa sandałowego, która zapewnia trwałość. Niekoniecznie jest to złożony zapach, jednak jest to fantastyczna opcja dla miłośników jaśminu i ma zaskakująco dobrą trwałość jak na tak świeży zapach. Jaśmin był ulubionym zapachem mojej mamy przez całe jej życie, więc ten zapach będzie dla niej prezentem, aby mogła go czuć, gdziekolwiek się wybierze.
Jupiter to bardzo interesujący zapach, który wydaje się zmieniać w trakcie swojego życia. Początkowo otwiera się zielono i ziemisto od davany, paczuli i wetiweru, zanim potężny oud i ciemne kadzidło przejmą kontrolę, wspierane przez skórzaste labdanum. Pojawia się również słodycz szafranu. Od tego momentu można by oczekiwać, że zapach pozostanie dość liniowy, ale zapach zmienia się w zależności od tego, jak blisko niego jesteś. Po powąchaniu ramienia na sucho nadal wita mnie lekko ścierne połączenie oudu i kadzidła z ziemistą paczulą. Jednakże, jeśli chodzi o zapach wokół mnie, wyczuwam znacznie więcej słodkiego, piżmowego ambrette i słonej ambry. Początkowo zamierzałem go sprzedać, jednak piżmowy aromat przykuł moją uwagę, dzięki czemu zasłużył sobie na miejsce w mojej kolekcji. Czasami wyczuwam go w powietrzu i przypomina mi nieco niższej jakości, bardziej przystępną cenowo wersję Roja Musk Aoud - ale ze znacznie bardziej widocznym użyciem oudu.