Beast-mode skankowaty blask jaśminu. Uwielbiam to.
Jeśli wąchałeś Molecule 05, rozpoznasz cashmeran w Alien. Dla mnie to 50% cashmeranu, 30% ambroxanu lub jakiejś podobnej bazy bursztynowej i 20% słodzonego jaśminu. To niewątpliwie geniusz i przełom, a jego prostota czyni go jeszcze bardziej kunsztownym.
Uwielbiam Mojave Ghost. To jeden z pierwszych w mojej kolekcji. Świeży, interesujący, niezobowiązujący. Kiedy nie wiem, czym się spryskać - sięgam po niego, ale wiosną - latem. Zimą, jeśli tylko chcę się przytulić do zakrętki, uśmiechnąć się i to wszystko. Byredo to mistrzowie fiołków, dlatego tutaj jest ona taka, jak w domu: stworzona z troską, otoczona najlepszymi składnikami: magnolią, mlecznym (nie koperkowym) sandałem. Wspaniała lekka rzecz.
Podczas pierwszego testu w sklepie - zakochałam się: jakie kwiaty (gardenia), jaka słodycz, ale nie mdłość! Trzeba brać. Dobrą gardenii od dawna chcę do kolekcji, szukam jej. Dla moich tuberoz potrzebna mi siostra. I tu Baciami: "Cześć!". Ale gardenia długo się nie zatrzymała, zostawiając po sobie wanilię. Wanilia, w zasadzie DNA mojej kolekcji, ale potrzebowałam gardenii. Flakon na razie zostawię, zobaczę, może gardenia nie ucieknie w chłodniejszą pogodę. Będę czekać)
Podeszłam do stoiska, nie myśląc, że wyjdę z zakupem, a jednak wyszłam. Następnego dnia zamówiłam trzy flakony. Muszę powiedzieć, że podoba mi się to, co teraz dzieje się z Bvlgari. Mam nadzieję, że wkrótce przybędzie im wielu fanów. Wzięłam Spettacolore razem z Baciami, myśląc, że ten ostatni będzie moim faworytem z tych dwóch. Teraz myślę, że jest wręcz przeciwnie. Irysy po prostu zbieram, wanilię w zasadzie lubię, ale nie każdą, a taką - ciągnącą, zamyśloną, z odcieniami. Połączenie irysa i mirry (prawdopodobnie na mój nos) daje uczucie mentolowości, świeżości, takiej zimnej, lodowatej, aż skóra się kłuje. To ta mięta, której szukałam, ale żeby nie była proszkiem do zębów ani męskim żelem pod prysznic. Pudru nie słyszę, chociaż bardzo na niego czekałam. Cytrusów też jakby nie ma. Ciekawe, jak ten zapach zachowa się w upale. W temperaturze 20-23 bardzo przyjemnie.
Trochę przypomina mi Moskitoł. Nawet kiedy pojechaliśmy na działkę, nałożyłam zapach, ale komary w ogóle się tym nie przejmowały. Oddałam małą buteleczkę teściowej, mam nadzieję, że szczerze się nim cieszy. Bardzo smutno czytać o podobieństwie do Oud Satin Mood. Oud Satin Mood jest interesujący, a Beautiful & Wild to Moskitoł. Ciekawe, czym inspirował się dyrektor kreatywny, nadając taką nazwę tej kompozycji zapachowej.
Byłem zaskoczony tym oraz Narcotic V. tym, jak wygodne, subtelne i eleganckie są te zapachy. Oba były dla mnie zakupami w ciemno i oczekiwałem czegoś bardziej wyrazistego i wymagającego, jak wiele perfum Nasomatto, ale te są naprawdę bezpieczne, a jednocześnie w żaden sposób nie nudne. Oba są również odpowiednie do biura, ponieważ nie projektują zbyt mocno, pozostając blisko skóry, a ich trwałość jest dobra. NASOMATTO: Pardon To naprawdę urocze i myślę, że to również dość bezpieczne, jeśli nie szukasz niezwykłego artystycznego dzieła, jak wiele zapachów Gualtieriego. Pardon jest z pewnością wyjątkowy, ale okazał się naprawdę łatwym i przyjemnym zapachem do codziennego noszenia. Oczekiwałem bogatej nuty czekolady, ale tak nie jest, więc to nie jest gourmand ani zbyt słodkie. To zapraszający i nawet romantyczny elegancki zapach, ale w męski sposób. Nuty, które tutaj wyczuwam, to ciepłe przyprawy, delikatny oud, ciemna, miękka, okrągła nuta czekolady z paczuli, może tonka, ale sandałowiec i wanilia przynajmniej w bazie tajemniczo, a jednocześnie delikatnie obejmują inne nuty. W kompozycji na pewno są jakieś kwiaty, ale szczerze mówiąc, nie potrafię wymienić żadnego, nawet magnolii, która jest wspomniana w kilku źródłach. To wspaniałe, dobrze skomponowane arcydzieło. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, jeśli byś mnie śledził na IG @ninamariah_perfumes
Byłem zaskoczony tym oraz Pardon, jak wygodne, subtelne i eleganckie są te zapachy. Oba były dla mnie zakupami w ciemno i oczekiwałem czegoś bardziej odważnego i wyzywającego, jak wiele perfum Nasomatto, ale te są naprawdę bezpieczne, a jednocześnie w żaden sposób nie nudne. Oba są również odpowiednie do biura, ponieważ nie projekują zbyt mocno, pozostając blisko skóry, a trwałość jest dobra. NARCOTIC V: Bardzo klasyczny i bezpieczny wybór dla zapachu opartego na jaśminie i tuberozie. To jednak bardziej tuberoza. Otwiera się intensywnie, ale bardzo szybko się uspokaja, będąc wyrafinowanym, dobrze skomponowanym i przyjemnym w noszeniu. Zwykłem mówić, że to "najczystsza" tuberoza, jaką testowałem i którą posiadam - jest tak czysta, tak niewinna, a jednocześnie zmysłowa, a niewiele nut kradnie show tych narkotycznych białych kwiatów. Jest bardzo liniowa, a trwałość jest dobra. Jeśli lubisz jaśmin i tuberozę, mogę zagwarantować, że pokochasz to dzieło. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, jeśli śledziłbyś mnie na IG @ninamariah_perfumes
Subtelny. Na początku zniechęcił mnie wyraźny irys, aż zacząłem wąchać swoją skórę. Wtedy się uzależniłem. Jest czekoladowy, ale bardziej korzenny, niż bym się spodziewał, a jednocześnie ma głębię i złożoność. Dotyk bergamotki na otwarciu sprawia, że jest magiczny. Uwielbiam wszystko, co łączy blask z ziemią, a ten zapach robi to w sposób wspaniały. Jeśli chcesz pachnieć drogo i eterycznie, to jest to. Inne perfumy też to potrafią, ale ten nie ma ostrych krawędzi. Nawet oud, który pojawia się trochę później, jest delikatny, z wystarczającą dozą funkowości, aby uczynić go autentycznym. Projekcja i sillage są ogromne, a trwałość jest niekończąca, więc butelka 15 ml wystarczy na długo.
Jedna z najlepszych w tej kategorii. W tej cenie MFK wypada blado, jakby to było zapakowane w butelkę MFK za 300 euro, uwierzyłbym w to. Jednak to bardziej oskarżenie MFK niż wysoka pochwała dla Prady. Co mi się podoba w Pradzie, to to, że używają Ambroxanu i Ambrocenidu oszczędnie (zwróćcie uwagę MFK i Dior). Pudrowy, lawendowy niebieski zapach, który wyróżnia się spośród innych. Ponadto, irys jest mocny, więc jeśli lubisz Armani Code Parfum, to jest tańsze i lepsze. Teraz przechodzę do etapu dry down i wyczuwam wetiwer. To bardzo dobry, złożony zapach z różnymi etapami, świetny jak na tę cenę.
Prada L'homme jest dobrze znana jako zapach czysty i mydlany. Początkowo otwiera się jasną nutą neroli, z którą kontrastuje pieprz i rozgrzewający kardamon. Stąd szybko rozwija swoje kultowe pudrowe serce z irysa, fiołka i geranium. Baza z bursztynu i paczuli nie jest tak wyczuwalna, zamiast tego zapewnia bardzo potrzebną siłę. Niestety wydajność jest dla mnie niewystarczająca, a przynajmniej podczas otwarcia może wydawać się raczej syntetyczna i zamulona. Kiedy jednak się uspokoi, jest to bardzo przyjemna iteracja czystego i mydlanego Irysa. To było odważne, aby sprzedawać tak delikatne mydlane kwiaty mężczyznom na rynku projektantów, ale sukces, jaki odniósł, mówi wszystko, co musisz wiedzieć. Pachnie świetnie, jednak uważam, że Infusion D'Iris Cedre, również od Prady, znacznie lepiej oddaje ten profil zapachowy.
W ramach linii Aoud, Musk Aoud najbardziej odbiega od oryginalnej kompozycji. Początkowo otwiera się bardzo jasno, miękko i słodko z musującym uderzeniem róży, jaśminu i ylang-ylang z lekką ostrością pochodzącą z cytryny. Stąd pięknie rozwija się czysta piżmowa baza. Zamiast dążyć do odtworzenia naturalnego piżma jelenia, Roja zademonstrowała niewinne piękno ambrette najwyższej jakości. Zamiast brudnego i zwierzęcego zapachu, piżmo jest słodkie, kwiatowe i niemal mydlane. Szereg drzewnych nut miesza się z gładką skórą i mchem dębowym, nadając bazie kremowe, uzależniające wykończenie. Musk Aoud musi być najlepszą interpretacją ambrette, jaką kiedykolwiek wąchałem, jest delikatny i stonowany, a jednocześnie niesamowicie uzależniający i uwodzicielski. W tle wyczuwalna jest nuta oryginalnego profilu zapachowego Aoud, jednak ten zapach podąża całkowicie we własnym kierunku. Naprawdę lubię go nosić wiosną i latem, ponieważ ciepło naprawdę ożywia wszystkie te nuty.
Chociaż Le Male ma klasyczne znaczenie w świecie zapachów, uważam, że obecne formuły są nieco syntetycznym bałaganem. Otwiera się ciężką dawką lawendy, z odrobiną ciepłego kardamonu i ostrością pochodzącą z mięty i bergamotki. Stosunkowo pikantne serce składa się z cynamonu i kminku, a słodka baza z wanilii i tonki. Główną kombinacją nut jest tu lawenda, mięta i wanilia - podczas gdy lawenda i wanilia ładnie ze sobą współgrają, dla mnie mięta wydaje się nie na miejscu i wydaje się nieco chora, przypominając prawie Erosa. Nie da się zaprzeczyć, że jest to klasyczna odsłona męskich zapachów, ale w dzisiejszych czasach po prostu nie wytrzymuje, gdy na rynku są znacznie lepsze opcje. Powiedziałbym, że jeśli masz pieniądze, po prostu kup Reflection Man i skończ z tym.
Lady White Snake to przedawkowanie czystych białych kwiatów - jest intensywnie kobiecy i dość słodki. Początkowo otwiera się gęstą eksplozją wiciokrzewu i tuberozy, która dla niektórych może być polaryzująca, z akcentami kwiatu pomarańczy, aby ją wyostrzyć. Wkrótce pojawiają się magnolia i jaśmin, dodając do szeregu czystych i mydlanych białych kwiatów i pozostawiając coś całkiem ładnego. Wkrótce pojawia się również piżmowa baza ze skóry i bursztynu, która zapewnia głębię i trwałość temu bardzo jasnemu i czystemu zapachowi. Ten zapach jest bardzo dobry, ale nie powiedziałbym, że oszałamiający. Trudno mi też zrozumieć, w jaki sposób może on być uniseksem, ponieważ jest bardzo kobiecy. Podczas gdy białe kwiaty są zwykle bardzo lekkie, zwiewne i dość słabe, ten zapach jest gęsty i mocny, bez żadnych problemów z wydajnością.
Montabaco Verano szybko staje się jednym z moich ulubionych letnich zapachów, nie jest to najbardziej złożony zapach, ale jest w nim coś, co po prostu uzależnia i daje satysfakcję z noszenia. Otwiera się najbardziej niesamowitą soczystą nutą grejpfruta, wspieraną przez jałowiec, szałwię i odrobinę pomarańczy - wszystko otoczone delikatną zwiewnością. Miękkie i delikatne kwiatowe serce róży i magnolii wprowadza subtelną nutę herbaty, zanim rozwinie się mocniejsza i bardziej męska baza. Tytoń nie przypomina żadnego innego, który wcześniej wąchałem, ma lekką dymną ziemistość, ale jest tak delikatny i jasny, że świetnie sprawdza się w ciepłe dni. Kluczowymi graczami, którzy sprawiają, że ten zapach jest tak uzależniający, są grejpfrut, Iso E Super i ambra - pozostawiając coś tak niesamowicie gładkiego i orzeźwiającego do noszenia. Jest to jeden z najlepszych grejpfrutów, jakie kiedykolwiek wąchałem i zawsze będzie miał miejsce w mojej kolekcji.
Rozumiem, dlaczego Ombre Nomade jest najbardziej znanym zapachem Louis Vuitton - spełnia wszystkie wymagania. Jest to bardzo elegancki i drogi zapach róży, stworzony z myślą o masowej atrakcyjności, a jednocześnie wystarczająco złożony, aby urzekać ludzi. Na mojej skórze zapach ten jest bardzo mocny, z różą, która jest bardziej widoczna niż cokolwiek innego. Róża pachnie nieco syntetycznie, ale nie jest to szczególnie złe, ponieważ współgra z pozostałymi nutami. W tle wyczuwalny jest dymny oud, który dodaje głębi i mroku, a odrobina malin dodaje uzależniającej słodyczy. Zapach ten jest przyjemny w noszeniu i zdecydowanie spełnia deklaracje dotyczące trybu bestii, jest to jeden z tych zapachów, które można wyczuć z odległości kilku stóp po zdjęciu nakrętki. Chociaż uwielbiam ten zapach, łatwo mogę sobie wyobrazić, że gdybym nosił go regularnie, stałby się bardzo męczący i irytujący, jest to zapach na te okazje, kiedy naprawdę pragniesz tego potężnego podmuchu oudu i róży.
Marquee ma na celu uchwycenie klasy i wielkości teatru, ale nie udaje mu się to. Otwiera się dość miękko z syntetycznym bałaganem różnych owoców w towarzystwie róży, po czym dołącza do niego pudrowy woal i słodka wanilia. Nie jestem pewien, co te rzeczy mają wspólnego z teatrem, ale nieważne. Ta dość prosta mikstura osiada następnie na skórze jako coś, co można opisać jedynie jako bardzo podstawowy mydlany kwiat o niewielkim lub żadnym charakterze. Jest słodki, zwiewny i lekko pudrowy, ale niestety brakuje mu głębi i jakości. Jest podobny do Fatal Charme, ale bardziej mydlany i mniej pudrowy - powiedziałbym, że Marquee jest gorszą wersją tego profilu zapachowego, ponieważ wydaje się nieco nudny. Jeśli chcesz po prostu dobrze pachnieć i cieszyć się bardzo podstawowymi mydlanymi kwiatami, możesz go pokochać, ale dla mnie brakuje mu serca.
Don przewiduje ideę ultra-męskich i surowych symboli mafii. Jest to dość prosty i liniowy zapach, w którym głównymi graczami są suchy, dymny tytoń w połączeniu z ostrą whisky. W tle proch strzelniczy dodaje jeszcze więcej dymu, a cukier wnosi odrobinę słodyczy. Zapach ten jest przyjemny i prawdopodobnie świetny dla miłośników tytoniu, ale osobiście uważam, że brakuje tu jakości - wzór, który widzę w wielu zapachach JTC Xerjoff. Nuty wydają mi się nieco syntetyczne i tanie, a ich połączenie nie jest zbyt dobre. W niektórych momentach przypomina mi nieco Penhaligons Halfeti - ale nie jest tak dobry. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to zły zapach, ale nie jest wart ceny, o którą prosi Xerjoff, jest co najwyżej przyjemny, ale to wszystko, co ma do zaoferowania w mojej opinii.
Ascot Moon ma na celu odtworzenie pokazu wyścigów konnych Royal Ascot poprzez zapach, ucieleśniając atmosferę wyższych sfer gromadzących się na dużej zieleni. Powiedziałbym, że odtwarza ten pomysł bardzo dokładnie, ale nie w dobry sposób. Sam zapach składa się z przedawkowania tej realistycznej nuty trawy, wspartej ziemistą bazą mchu dębowego, paczuli i ciepłych przypraw. Jest też wywołująca ból głowy nuta bazylii, która wydaje się bardzo syntetyczna i prawie jak plastik, co nie reaguje dobrze ze wszystkim innym. Ascot Moon był dla mnie zakupem w ciemno, ponieważ znalazłem go w bardzo niskiej cenie, ale po próbie dogadania się z nim po prostu nie mogę - i będę go sprzedawać. Ten zapach jest intensywnie zielony i trawiasty do tego stopnia, że staje się mdlący, jakość i mieszanka nie są niestety tym, czego zwykle można oczekiwać od Xerjoff.
Podoba mi się recenzja JJ, która jest napisana o wiele bardziej elokwentnie niż ta ręka. Przetestowałem dziś Fundamental, nosząc go do pracy. Odważne, można powiedzieć. Jednak nie. Nie zgodziłbym się. To uroczy, awangardowy zapach o niezwykłej kompozycji, która jednocześnie wydaje się dość znajoma. Gorycz zakurzonej skórki winogron przeplata się z teksturą wosku pszczelego i toskańskiego irysa, czując stęchliznę jak w piwnicy z winem lub w przepastnych podziemiach kościoła, w którym zbyt często dochodziło do przypadkowego rozlania kielicha eucharystycznego. Pachnie zupełnie dziwnie na papierze, ale na skórze jest magiczny. Obserwuj mnie na Instagramie: @TheScentiest
Piękny, ale o mój Boże, to jest mocne (mam partię z 2015 roku), uważaj na spraye. Używane ostrożnie, to delikatny szyfon intrygi, jeden spray za dużo i to słodka bomba gazowa z miodem, która sprawi, że ludzie będą łapać oddech, a trwa wiecznie. Aktualizacja: bardzo podobny do Reflection Woman, który jest lepszy. Oba mają mnóstwo kalonu, ale RW wygrywa z żywiczną bazą kadzidła.
Szalenie mocny, wieczny i ogromny sillage. Klasyczny aromat kadzidła, dla którego warto umrzeć. Bardzo uzależniający i dobrej jakości w starym stylu. Nie jestem pewien, czy będę go nosić na co dzień, ale świetnie nadaje się na luksusowy spray na dobranoc lub dwa. Uwaga, staje się niebezpieczny, jeśli przesadzisz z aplikacją lub spryskasz zbyt blisko twarzy. Jedna kropla na każdy wewnętrzny łokieć, a następnie na nadgarstki do łokci działa cuda dla mnie.
Niektóre zapachy łatwiej mi recenzować, przechodząc przez nuty, a inne znacznie łatwiej jest wyrazić słowami poprzez wyobrażone wizje. Czarny Kamień Szlachetny to ten drugi przypadek, zwłaszcza że zobaczyłem dokładną listę nut po tym, jak przez wiele dni wąchałem ten zapach, myśląc o mojej recenzji i o tym, jak uchwycić atmosferę Czarnego Kamienia Szlachetnego. Gdybym mógł użyć tylko dwóch słów do opisania Czarnego Kamienia Szlachetnego, byłyby to SPIRITUALNY i UKOJENIE. Ten zapach to ogromne doświadczenie dla mojej duszy i mojego wewnętrznego spokoju - nawet jeśli spokój tam jest rzadkością. W pierwszej scenie tego zapachu znajduje się ogromna jaskinia z potężnymi, zimnymi ścianami ze skały - skała jest ciemna, jak tajemniczo dymna, żywiczna atmosfera wewnątrz jaskini. Powietrze jest suche i od dłuższego czasu nie padał deszcz. Z jakiegoś miejsca do mojego nosa dociera zapach ciemnych drzew, ale nic nie widzę. Jestem sam w tej nieskończonej ciemności i popadam w melancholijny nastrój. W drugiej scenie tego zapachu wciąż jestem w tej jaskini z czarnymi ścianami ze skały. Na zewnątrz mocno pada deszcz, a wilgotność w powietrzu razem z kroplami wody kapącymi z jaskini sprawia, że wszystko pachnie bogato, ciepło i słodko, prawie owocowo, a powietrze jest miękkie i delikatne. Ognisko ogrzewa mnie i mój umysł, ale powietrze nigdy nie staje się duszne od palącego się drewna, łatwo mi oddychać. Czuję się bezpiecznie i z nadzieją. Czarny Kamień Szlachetny to prawdziwy klejnot. Jest żywiczny, balsamiczny i drzewny, zaczyna się od zimnych odcieni i powoli przechodzi w słodką i ciepłą stronę. Jest łatwo rozpoznawalny SHL i zdecydowanie jednym z najbardziej unikalnych perfum na świecie. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, gdybyś śledził mnie na IG @ninamariah_perfumes
Stworzony z okazji 10. rocznicy Royal Opera House Muscat w 2022 roku, noszę Turandot od wielu dni, aby znaleźć słowa, jak je opisać. Chypre to zdecydowanie to, co Dove robi najlepiej, a Chypre Floral Turandot nie jest wyjątkiem. Turandot to pasjonujący zapach pełen emocji, bardzo bogaty w kwiaty i owoce. Otwiera się radosnymi aldehydami i cytrusami, które są ledwo wyczuwalne, a od razu otoczy cię ogromna chmura kwiatów (dominująca w sercu jest Róża de Mai i Magnolia, a w bazie Irys) oraz nieco pyszny akcent Czarnych Porzeczek i Brzoskwiń. Żaden z nut nie jest podany na tacy, lecz zostały rozdrobnione na milion kawałków i zmieszane w kierunku doskonałości. Ta układanka, gdzie znajduje się obraz nietkniętej tacy z kwiatami i owocami, jest całkowicie niemożliwa do złożenia ponownie. To jak piękny kompaktowy puder, który spadł na podłogę. Turandot to sugestywna, łagodna i gęsta kompozycja, jest zachwycająco bezczelna w porównaniu do jakiejkolwiek innej kwiatowej kompozycji Roja. Jest bardzo luksusowa. Nawet jeśli Kwiat Księżniczki byłby jedną nutą, a Turandot byłaby władczą Księżniczką w Chinach na podstawie żywej fantazji, powiedziałbym, że Lakmé byłby zapachem księżniczki, a Turandot zapachem królowej. Ten zapach jest bezwstydny i odważny, nie jest nieśmiały ani wyniosły. Baza Turandot jest ciepła i drzewna, a w tle wyczuwalne są lekko ziemiste i mchy akcenty z głębi Labdanum. Prezentacja Turandot jest fenomenalna, podobnie jak prezentacja poprzedniego zapachu - niesamowitej i delikatnej Lakmé - stworzonej dla Royal Opera House Muscat w Omanie w 2019 roku. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, jeśli mnie śledzisz na IG @ninamariah_perfumes
Niesamowity perfum, z przykuwającym uwagę, olśniewającym otwarciem. Jeden z moich ulubionych oudów.