Porównania z Tomem Fordem dla mężczyzn są całkowicie uzasadnione, mandarynkowe otwarcie i ziemiste tytoniowe serce są bardzo podobne. Jednak będąc wielkim fanem i zapalonym użytkownikiem TF, potrafię dostrzec różnice równie wyraźnie, gałka muszkatołowa Yuzu i figa przypominająca świeższe otwarcie z bardziej kremową naturą pochodzącą z drzewa sandałowego to główne z nich. Wszystko to sprawia, że jest mniej drzewny niż Tom Ford w istocie i przyjemny męski zapach. Naprawdę go uwielbiam i żałuję, że nie kupiłem go, gdy zobaczyłem go tanio w zeszłym roku, ale nie chciałem kupować w ciemno na wypadek, gdyby nie był dobry. Odnosząc się do kwestii "zapachu ślubnego", oczywiście Vera Wang będzie podążać tą linią ze względu na jej związek z sukniami ślubnymi. Moim zdaniem dość stonowana i klasyczna rzecz do noszenia na wesele.
Niestety, to po prostu nie jest dla mnie wystarczająco mocne, to piękny zapach, ale po prostu za mało... Uderzenia
Oh wow, to jest wspaniałe! Trzeci zapach, który wypróbowałem z tego domu i jest to kolejny absolutny nokaut. White Leather kupiłem od razu, byłem nim zachwycony i gdybym miał pieniądze, być może kupiłbym i ten. Mój umysł został otwarty na nowe możliwości i kombinacje nut z tymi zapachami Oud, a ten jest całkowitym zaskoczeniem. Otwiera się niesamowicie prawdziwą i długotrwałą owocową bergamotką i przytłaczająco bogatym bursztynem, oudem i słodką wanilią. Szafran i różowy pieprz łączą się, tworząc niesamowicie bogaty i złożony zapach, który w jakiś sposób przywołuje na myśl zielony, mieniący się szmaragd. (Może to moja wyobraźnia posunęła się za daleko) Następnie, o dziwo, biała kwiatowa neroli pojawia się jako nuta bazowa w długim neroli / oudu / piżma. Dziwne, nigdy nie zauważyłem neroli aż do kilku godzin i pachnie zupełnie niesamowicie w kontekście tego zapachu. Genialny zapach! Nie mogłem przestać się wąchać Emerald to potężny Oud, który dla mnie jest całkowicie unisex, mimo że jest tutaj jako zapach damski. Nie jest to stricte biały kwiatowy zapach, ale jest to zdecydowanie najlepszy zapach neroli, jaki kiedykolwiek wąchałem.
Właśnie wtedy, gdy myślisz, że doświadczyłeś całej gamy kombinacji fiołków, trafiasz na ten. Myślę, że można bezpiecznie powiedzieć, że jestem wielkim fanem fiołków, a to jest dla mnie nowy akord, dyskretny, pudrowy, ale nadający się do noszenia i całkowicie przyjemny. Armani po raz kolejny trafił w sedno z tym sokiem, powiedziałbym, że daje mi poczucie soku skoncentrowanego na fiołku, który naprawdę nie ma "zwykłego" (cokolwiek to jest?) Fiołkowego odczucia. Chodzi mi o to, że zaintryguje fanów fiołków takich jak ja, ale jest na tyle inny, że spodoba się osobom, które tradycyjnie nie lubią zapachu fiołków. Być może to połączenie z różą zmienia nieco charakter... zdecydowanie czuć różę, gdy zapach wysycha. Wygładza ją paczula i wanilia z ciemniejszym akcentem brzozy, która tworzy rodzaj skórzastego efektu. Nie zgodziłbym się, że jest to przydymiona skóra, bardziej gładki zamsz, a brzoza ma drzewny odcień, który sprawia, że pachnie naprawdę dobrze na mnie, ale równie dobrze pasowałby do kobiety i być może lepiej. Klasyczny Violet, który polecę mojemu przyjacielowi, który pokochałby ten zapach. Ja bym go jednak nie nosił, mój fiołkowy hit to Hommage L'Homme i Fahrenheit.
Uwielbiam zapach Black XS, jest słodki, owocowy i gęsto drzewny z nutą przypraw. Otwarcie jest słodkie, ostre i dość niespokojne, szczerze mówiąc, a kiedy już się pojawi, owocowość jest naprawdę przyjemna i dziwna mieszanka cytrusowej ostrości i truskawkowej nuty, która niejasno przypomina pomadowe miękkie centra w różach / wysokiej jakości ulicznych czekoladkach. Sucha przyprawa pochodzi od szałwii i wyraźnej nuty kardamonu. Nadrzędna paczula nadaje mu lekko czekoladowy klimat, a różana baza sprawia, że ta owocowo-drzewna kombinacja przypomina mi trochę coś w rodzaju Thierry Mugler B*Men. Naprawdę lubię Black XS, jest charakterystyczny i inny, ale nie sądzę, żebym mógł go nosić. Mam około 5 fiolek z próbkami, więc może jeszcze kilka noszeń i będę chciał dodać go do kolekcji, jeśli wystarczająco mi się spodoba.
Nie wiem, co jest takiego w zimie, ale zmusza mnie ona do powrotu do tych przestarzałych, męskich zapachów. Ten jest niesamowity, to mistrzowska klasa w Fougere. Paco Rabanne jest ziołowy (rozmaryn, szałwia), świeży i trochę zielony (lawenda) z dominującymi basowymi tonami piżma i mchu dębowego. Naprawdę go lubię i pamiętam, jak mój tata, a potem ja, nosiliśmy go w minionych latach. Długotrwały i mocny, to prawdziwy męski zapach.
Rozumiem porównania do Brit Rhythm, ale ludzie, proszę, to jest o wiele bardziej odważne i głębokie... zwłaszcza od Calvina Kleina, projektanta, który poprowadził wodną / uniseksową rewolucję w latach 90-tych, którą wielu naśladowało pod względem zapachu i kampanii. Prawie pełne koło teraz jest to rodzaj en vogue, ponieważ jest nieco bardziej ostry i prawie gourmand. Słodki, dziwny ambrowy, tytoniowy tonkowiec. Wypróbowałem go dzisiaj ponownie i doszedłem do tego samego wniosku, co moja oryginalna recenzja... Podoba mi się i jest lepszy niż rytm Brit.
Mam nadzieję, że nie jest zbyt kwiecisty i będę mógł go nosić. Pospiesz się i rzuć ten TOM!!!!!
Dla wszystkich w Wielkiej Brytanii, którzy nie mogli się doczekać wypróbowania tego zapachu, przygotujcie się na rozczarowanie, ponieważ musicie jeszcze trochę poczekać. Myślałem, że ten zapach pojawi się niebawem, ale ku mojemu przerażeniu będzie dostępny dopiero we wrześniu. Z drugiej strony, Tom Ford najwyraźniej przygotowuje dwie nowe wersje w kolekcji opartej na neroli Portofino, podobnie jak w przypadku ostatnich wydań Oud.
Ciemniejsza, gęstsza wersja oryginału. Ten i srebrna góra były moimi początkowymi faworytami z tej linii i nie sądzę, żeby to się zmieniło? Głębokie fiołki i lekka nuta dymu wyróżniają ten zapach, ale nadal bardzo mocno osadzony na wspólnym, czystym temacie cedru i wetiweru, który dojrzewa do czegoś, co można opisać jedynie jako "nuty drzewne".
Gdybym rzucił okiem na notatki przed przetestowaniem Futur, mógłbym pomyśleć, że mi się spodoba... chłopcze, myliłem się! Kobiety mogą go sobie zatrzymać! To coś z minionej epoki i zdecydowanie nie dla tego mężczyzny. Żadnych fiołków, słodkiego jaśminu czy ylang ylang, jest zbyt ostry w otwarciu i trzeba go szorować. Myślałem, że lubię zielone zapachy? Ale to idzie za daleko, nie dostaję od niego nic przyjemnego, słodkiego ani świeżego. Będę szczery, rozbicie nut byłoby trudne, ponieważ byłem przez to dość odpychający. Jeśli czytasz moje recenzje, generalnie jestem dość optymistyczny, nawet jeśli nie przepadam za zapachem, więc nie używam słowa "odpychający" lekko. Mimo to mam w zwyczaju powracać do tego zapachu i zmieniać zdanie, więc nie będę jeszcze wydawał osądów. Nadal jednak lubię ten dom, dobrą jakość i różnorodność.
To klasyk i produkt swojego środowiska, a mianowicie lat osiemdziesiątych! Pokazuje postęp w zakresie wyraźnych męskich zapachów dla mnie, całkowicie przyjemny i rzadko spotykany w sklepach (przynajmniej w Wielkiej Brytanii). Po prostu wiesz, że to klasyk, ponieważ ma wszystkie typowe składniki, tj. mech dębowy, goździk, skórę i piżmo. Jednak otwarcie jest niezwykle świeże z cytryną i petitgrain, po którym następują przyprawy i znane męskie rzeczy, ale myślę, że drzewo sandałowe odróżnia go od wielu innych (spójrzmy prawdzie w oczy) bardzo podobnych zapachów z lat 80-tych. Męski, stylowy i wciąż aktualny.
Doskonały sok. Dokładnie w stylu klasycznej francuskiej wody kolońskiej z minionych lat, Cravache zapewnia dla mnie. Jedynym problemem, jaki mam z tego rodzaju zapachami, jest cena, jaką żądają niszowe domy. Na przykład uwielbiam Dior Cologne Royale, ale nie mogłem uzasadnić wysokiej ceny. Na szczęście nie dotyczy to tego zapachu, ponieważ jest to EDT i jako taki jest dość przystępny cenowo jak na samą jakość. Otwiera się soczystą cytryną i pomarańczą madarin, a następnie staje się ziołowy, ale nie nadmiernie omszały jak Chanel pour monsieur, do którego jest podobny. Szałwia muszkatołowa, gałka muszkatołowa i oczywiście lawenda są bardziej widoczne, ale nie przytłaczają, Cravache jest bardzo dobrze skomponowany i zmieszany. Wetyweria i zioła w suszeniu na mojej skórze, ale nie bardzo dobra trwałość, muszę powiedzieć, że byłem trochę kłujący z aplikacją, więc następnym razem użyję więcej. W tym zapachu jest wyraźna nuta miętowego mentolu tuż po nałożeniu, jak wspomniał @LookOut ... i byłem zaskoczony, że nie widziałem go w notatkach na mojej karcie próbki lub tutaj. Podsumowując, świetny zapach, uspokajający i mózgowy, dobry na co dzień.
Nie jest to dobry zapach od Roberta Pigueta. Muszę powiedzieć, że pomimo tego, że zdecydowana większość perfum z tego domu nie jest w moim guście, mają one przynajmniej nieodłączną jakość i wyobraźnię. Otwarcie to mieszanka cytrusów i szałwii, która nie jest wystarczająco wyrazista jak na mój gust, ponieważ szybko przechodzi w mieszankę kwiatu pomarańczy i bobu tonka, co jest dla mnie głównym problemem... nie pasują do siebie. Coś w tym zapachu po prostu mi nie pasuje, może to być (chociaż nie czuję zapachu, może można go wyczuć?) geranium i costus???? Ma przestarzały charakter z mchem dębowym, który tak naprawdę nie uzupełnia innych nut. Może to powinno się nazywać... "NOTES(które nie działają!)". Drydown po około 7 godzinach stał się stęchłym, stęchłym zapachem skóry, który nie był świetny. Jak widać, naprawdę mi się nie podoba, ale niektórzy mogą. Nie jest to szorowarka, ale nie podobało mi się wysychanie i jeden z niewielu w asortymencie, który jest postrzegany jako bardziej męski. Trwałość była w porządku, ale to nie moje klimaty.
To łagodny klasyk, jeden z najdelikatniejszych i najbardziej stonowanych orientów. Po raz pierwszy spróbowałem go lata temu i stwierdziłem, że jest przyjemny, ale zbyt miękki dla mnie. Potem nie widziałem go w wielu sklepach i zapomniałem o nim aż do niedawna. Otwiera się naprawdę przyjemnymi nutami cytrusów i kardamonu, po czym staje się delikatnie słodki, przyprawiony jaśminem, kremowy, cynamonowy. Ma też coś ze "starego skoolu" z nutą goździka i wysycha z drewnem i lekko żywiczną bazą tonki / wanilii. Uwielbiam go i to jest wersja EDT, którą chciałbym wypróbować EDP i zamierzam dodać ją do mojej kolekcji tak szybko, jak to możliwe.
Świetny zapach na zakończenie tej serii recenzji, czysty i bardzo dobrze wykonany. Ostre cytrynowo-cytrusowe otwarcie z klimatem ginu/jałowca i pięknym świeżym cedrem, dość liniowe i bez niespodzianek. Nie jest najbardziej złożony nawet w tej niebieskiej serii, ale niebieski Cedrat zapewnia dla mnie. Nie rozumiem żadnego negatywnego nastawienia do niebieskiej kolekcji, każda z nich ma swoje zalety i obejmuje różnorodne podstawy, z których wszystkie są ważne i powinny spodobać się masowej publiczności.
MUSIAŁEM TO KUPIĆ NA MIEJSCU! WOW! WOW! WOW! Mam go już od kilku tygodni i Bella Bellissima stworzyła tutaj coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Moją pierwszą reakcją był zachwyt, ponieważ pachnie jak najdroższe żelki, jakie kiedykolwiek wąchałeś w swoim życiu! Jeśli nie lubisz słodkich zapachów, ten zapach w ogóle nie przypadnie Ci do gustu, ale moja słodycz została połaskotana przez White leather. Jest niesamowity, prawie przyprawia mnie o zawrót głowy myśląc o zapachu, którego górne nuty to wyjątkowa, dzika i tropikalna guawa, która jest po prostu nierealna. Kto by pomyślał, że guawa i Oud? W każdym razie, bogactwo oudu w całym zapachu sprawia, że jest on elegancki i wyrafinowany, a kremowa słodycz wanilii sprawia, że zapach jest niemal jadalny. Drydown to miękka zamszowa skóra i oud, ale wciąż ma ten tropikalny owocowy cios, to rewelacja. Trwałość i projekcja są ogromne, ale uważałbym na to, ile sprayów używasz i wokół innych, ponieważ może stać się mdły. Oszałamiające rzeczy i to dopiero drugi zapach, który wypróbowałem z tego domu, drugi "Noble Incense" (nie ma go w bazie danych) też był fantastyczny!
Od kilku lat obawiałem się wypróbowania Kinskiego ze względu na fakt, że był reklamowany jako ciężki zapach zwierząt i ganji, podczas gdy w rzeczywistości jest o wiele więcej. Jasne, że kastoreum jest mocne, ale zupełnie niespodziewanie... Uwielbiam go! Krótko o samym Kinskim... bardzo niespokojny i dziwny człowiek. Chociaż jestem fanem jego twórczości (głównie ze względu na Wernera Hertzoga), uważam rzekome aspekty jego życia osobistego za całkowicie naganne i chociaż niektórzy twierdzą, że nie ma to znaczenia, nie może pomóc, ale zepsuć mój pogląd na ten zapach. "Feral Sensuality" to naprawdę najbardziej drzewny, złożony i zwierzęcy zapach na rynku! Pierwszą rzeczą, która mnie uderza, jest musujące, ostre labdanum z ziemistą i zieloną wetywerią. Jest bardzo piżmowy, a piżmo jest świetne, ponieważ nigdy nie staje się zbyt przytłaczające w sercu zapachu. Wyczuwalna jest w nim lekka nuta zioła, ale jako ktoś, kto palił swoją część, nie przypomina on wilgotnych, pachnących pąków sensi, a bardziej mokry, ziemisty krzew. Nadrzędną wibracją tego zapachu jest wędzoność i lord wie, że jest jej mnóstwo! Po prostu pachnie DOKŁADNIE jak wilgotne ognisko, to odważna, odważna rzecz i pięknie awangardowa. Jeśli myślałeś, że Encre noire był dymny i drzewny, Kinski jest na wyższym poziomie i sprawia, że EN wygląda powściągliwie w porównaniu z surowością, jaką posiada. Drydown jest żywiczny i czysto drzewny... ze zwierzęcą naturą, ale nie jest mocny ani nieprzyjemny. Podsumowując, Kinski jest całkowicie szalony! Gwarantuję, że nie powąchasz niczego podobnego i nie sądzę, by istniało jakiekolwiek ryzyko, że zrobisz to w przyszłości. To złożone arcydzieło, które naprawdę nie sądziłem, że mi się spodoba, ale to tylko pokazuje, że nie można oceniać książki po okładce i nie ma znaczenia gust itp. Chcę go mieć tylko dlatego, że jest tak dziwny i inny, ale nie mam pojęcia, kiedy miałbym go nosić?
Marc Jacobs Men jest miękki, słodki i odwołuje się do czegoś we mnie, czego nie mogę nie pokochać. Lubię myśleć, że lubię męskie, ciemne, drzewne, pieprzne, pikantne, kadzidlane itp. zapachy, ale daj mi coś miękkiego i zabawnego jak ten, a wrócę do bycia małym dzieckiem pragnącym słodyczy i pocieszenia. Otwierając się pięknymi owocowymi cytrusami i kardamonem byłem wystarczająco szczęśliwy, ale potem ujawnia się zapach na bazie figi, który jest słodki i kremowy, prawdopodobnie dzięki połączeniu z fasolą Tonka. Figa jest jedną z moich ulubionych nut i posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że jest to jeden z najlepszych zapachów figowych dla mężczyzn. (Mam Fico di amalfi (miękka, cytrusowa figa) i uwielbiam Philosykos (ostra, zielona figa), ale nie sądzę, żeby ten był aż tak podobny, poza tym, że ma figę jako centralny element. Jest miękki jak Fico, ale ma kremowy akord kokosowy i delikatne drewno, które moim zdaniem go wyróżniają. Trwałość jest w porządku, ale nie świetna i tak naprawdę nie rzuca się w oczy, ale pachnie świetnie, a butelka jest fajna!
Tak!!! Ten zapach jest świetny. Nareszcie coś nowego i odważnego w świecie projektantów. W tygodniu, w którym Burberry Brit Rhythm został wypchnięty na śmierć przez asystentów sprzedaży, ta nowa premiera jest mile widzianą ulgą. Kiedy pewnego dnia otrzymałem próbkę Valentino Uomo, nie miałem zbyt wielkich nadziei, że będzie to coś dobrego i byłem mile zaskoczony. To coś więcej niż tylko zapach gourmand, ten zapach ma głębię, otwierając się niesamowitą świeżą bergamotką, która trwa dość długo, a następnie łączy się z kremową ciemną wanilią / paczulą. Następnie jedna z najczystszych nut kawy, jaką kiedykolwiek wąchałem, choć nie trwa długo, aż do momentu, gdy staje się jak słodki kremowy migdał na sucho, ale nadal otoczony innymi ciemnymi nutami, takimi jak nawet lekki likier. Przypomina mi kilka zapachów Lolita Lempicka Au Masculin, AdP Mandorlo di sicilia i Dior Eau noire. Aha, żeby wspomnieć o klimacie Dior Homme... zdecydowanie tam jest! W pewnym momencie wyraźnie poczułem "szminkę", która sama w sobie nie przypominała DH, ale zapach "makijażu" jest oczywistym skojarzeniem. Cóż to za osiągnięcie, po tych wszystkich rewelacyjnych nutach gourmand i świeżych włoskich cytrusach w stylu Adp przychodzi wystawny skórzany drydown, który jest kremowy i nieco maślany/orzechowy... niesamowite! Trwałość jest doskonała, projekcja umiarkowana, ale myślę, że to dobrze, ponieważ po pewnym czasie może stać się dla niektórych zbyt duża. Butelka jest moim zdaniem dość śmieszna, ale powiem jedno ... jest ekstrawagancka i wyjątkowa, szczególnie dla męskiej garderoby. Valentino Uomo jest pełen niespodzianek i przywraca mi wiarę w próbowanie wąchania wszystkiego, co się pojawia, w nadziei, że będzie to perełka.
Recenzja Mippymuppetta poniżej jest trafna, chociaż zastanawia mnie, że Sheldrake nie jest tutaj wymieniony jako perfumiarz, mimo że zakładałem, że to jego dzieło. To prawda, nawet moi ulubieni muzycy/zespół od czasu do czasu wydawali słabe albumy; mając tak silne portfolio, trudno temu sprostać. To owocowy, kwiatowy i przyjemnie kobiecy zapach, chociaż spodziewałem się czegoś, co pachniałoby plastikiem, co byłoby super odważne, gdyby nie było w moim guście.
Tak, zgadzam się z opiniami poniżej, Un bois vanille to słodki zapach! Ma jednak głębię, którą uważam za bardzo interesującą i sprawia, że nie jest to tylko kolejna niszowa wanilia wysokiej jakości. Christopher Sheldrake jest geniuszem w łączeniu komplementarnych nut i co za lista tutaj otaczająca wanilię z kokosem i migdałem. Lukrecja odgrywa ważną rolę w utrzymywaniu słodyczy na dystans. Dobrze wyważona wanilia i kolejny świetny zapach od Serge Lutens.
Okej, więc cena jest absurdalna, ale pomińmy tę sztuczkę i oceńmy ją na podstawie jej zalet. Ma prawdziwe zalety! O rany, jak ten zapach pięknie pachnie i jest wyjątkowy, a progresja nut zmienia się z sekundy na sekundę tuż pod nosem, co jest prawdziwą oznaką jakości i złożoności. No.1 jest tak złożony, że trudno wyodrębnić poszczególne nuty. Ylang ylang wyróżnia się w górnych nutach, a drzewo sandałowe jest oczywiste, ale reszta to ciekawa mieszanka kwiatów, bursztynu i mocnego piżma. Nuta wytrawna jest przyjemna i miękka, ale głęboka i długotrwała, jak można się spodziewać. Ja osobiście lubię No.1, ponieważ jest bardzo interesujący, ale też nie szaleję za nim. Niefortunną rzeczą jest cena, która jest kolejnym czynnikiem, który wyklucza mnie z zakupu. Jest powyżej progu tego, co uważam za dopuszczalne dla 50 ml zapachu, ale wszystko jest względne, jeśli go kochasz i możesz sobie na to pozwolić.
Niesamowite!!! Co za wspaniały zapach i prawdopodobnie najlepsza progresja ze wszystkich Creedów. Pod tym względem przypomina mi bois du Portugal, w jaki sposób nuty zmieniają się przez cały czas. Zaczyna się od podmuchu cytryny i cytrusów bergamotki, które przechodzą we wspaniałą soczystą i długotrwałą nutę mandarynki, doprawioną szorstkością imbiru i wytrawną, ale orzeźwiającą herbatą w sercu. Po kilku godzinach wysycha do tytoniu i niesamowitej skóry, co nie jest całkowicie nieoczekiwane, ale naprawdę mnie zaskoczyło, ponieważ nie jest tak oczywiste w ciągu pierwszych kilku godzin. Czytałem wiele nijakich recenzji o tym, że Tabarome nie jest tak dobry jak oryginał i tak dalej, ale kogo to obchodzi? Nigdy nie próbowałem vintage Tabarome i sądząc po tym, jak rzadki i drogi jest, prawdopodobnie nigdy tego nie zrobię, wiem tylko, że jest to kolejny klasyczny męski zapach od Creed. Świeży, klasyczny, długotrwały, czego tu nie lubić? Mój ulubiony Creed ciągle się zmienia i teraz ten jest w czołówce.
Całkowicie zgadzam się z jht4060 i recenzją poniżej. Dodam tylko, że ISO E SUPER pachnie prawie jak nic na mojej skórze, wiem, że taki jest zamysł, kiedy pojawia się zmęczenie węchu, inni wciąż mogą go wyczuć, ale ten zapach jest szalony! Widziałem, jak moja skóra lśni olejkiem po obfitej aplikacji i nadal ledwo go czuję. Od czasu do czasu można wyczuć przyjemny drzewny, piżmowy zapach, prawie jak papier, jeśli to ma sens? Bardzo blisko skóry, prawie działając jako wzmocnienie naturalnych feromonów. Obawiam się, że na mnie to nie działa!
Próbowałem tego wielokrotnie i jako taka nie jest to moja pierwsza recenzja, ale czuję, że muszę przekazać komentarz jeszcze raz. Udało mi się zdobyć próbki całej linii, a nie wypróbować ich bezmyślnie, aby dotrzeć do sedna tego, czym są i co ważniejsze, czy warto je mieć? Jak dotąd moja odpowiedź brzmi "NIE!". Każdy, kto bawił się tymi aromatycznymi chemikaliami, wie, że stworzenie tych perfum nie wymagało wielkiego kunsztu ani umiejętności i jest trochę policzkiem wymierzonym nieświadomemu konsumentowi, który płaci znacznie więcej. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby Iso E Super był silniejszy lub działał samodzielnie, ale moim zdaniem tak nie jest. Inna szkoła myślenia jest taka, że jest to minimalistyczne dzieło, w którym Geza pozwala pojedynczej cząsteczce błyszczeć w całej jej nieskażonej chwale. Jednocześnie edukuje on bardziej ogólnych konsumentów zapachów o nowych technikach i chemikaliach aromatycznych stosowanych we współczesnym perfumiarstwie. Cóż, wiem po której stronie jestem. Jedynym innym aspektem moich ostatnich eksperymentów z Molecules jest postrzeganie tych zapachów przez innych ludzi. Częścią problemu jest to, że są one ledwo wyczuwalne na mojej skórze, a dla innych mogą pachnieć niesamowicie i być długotrwałe. (Słyszałem, że tak może być).