Jest to sprzeczne z prawie każdym moim instynktem, ale kiedy lubisz zapach... po prostu go lubisz. To pierwszy zapach, który wypróbowałem z tej kolekcji i pierwszy z tego domu i jestem pod dziwnym wrażeniem. Jest tu doskonale opisany (jak niewiele) jako kwiatowo-drzewne piżmo, dla mnie nacisk kładziony jest na piżmo w otwarciu, jest mocne, ale nie przytłaczające i wystarczająco kwaśne, aby było interesujące. Następnie wyłania się bukiet różnorodnych kwiatów, nie mogę powiedzieć konkretnie, ale najwyraźniej frezja, ylang ylang i liść fiołka. Zgodzę się z tym, zdecydowanie wyczuwam liść fiołka i są to kwiaty, z którymi mogę żyć. Następnie jest baza i nie mogę powiedzieć, że wyczuwam oud, ale jest tam coś, co jest drzewne i uziemia cały zapach. Początkowo obawiałem się, że będzie zbyt kobiecy, ale w rzeczywistości powiedziałbym, że skłania się ku butchowej stronie unisex. Piżmo i drewno sprawiają, że jest to bardzo świeży, ale męski zapach, naprawdę. Aha i zanim zapomnę, kiedy po raz pierwszy wypróbowałem ten zapach na dłoni, nie wyczułem żadnej przyprawy, ale po noszeniu go na samym otwarciu, W11 rzeczywiście ma pikantną nutę pimento. Wydaje się, że szybko się rozprasza, ale być może pozostaje i łączy się z piżmem, tworząc bardzo męski, grecko-rzymski klimat zapaśnika, który otrzymuję z tego zapachu. Im bardziej wysycha, a kwiaty się uspokajają, tym bardziej mi się podoba, nie mogę wymyślić, jak pachnie, ale nie jest to w żaden sposób oryginalne. W rzeczywistości ma bardzo stare skoolowe uczucie, jak okrojone Quorum lub mniej zwierzęcy Kouros... Po prostu nie mogę tego umiejscowić. Podoba mi się... i jestem naprawdę zaskoczony, ponieważ miałem pewne uprzedzenia co do tych zapachów. Trwałość jest w porządku i można powiedzieć, że jest to towar wysokiej jakości, ale przydałoby się trochę więcej mocy z suszenia w tym kwiecistym otwarciu. Aktualizacja: "Trwałość jest OK..." nonsens... Trwałość jest legendarna. Zapach przestaje być wyczuwalny i słabnie, ale nie znika na bardzo długi czas. Drydown jest czysty, ale wciąż lekko zwierzęcy... Naprawdę bardzo lubię te perfumy... kto by pomyślał?
hmmmm... Obawiam się, że to nie moje klimaty. Nie wiedziałem nic o tym zapachu ani o domu, zanim go wypróbowałem. Z soku i jego gęstego bursztynowego odcienia podejrzewałem, że może to być coś ciężkiego i nie myliłem się. Jest to ciemny zapach paczuli, który jest nastrojowy i gęsty w otwarciu, lekko spalony i gumowaty. Następnie ogromna dawka pozytywnego kakao, nie paczula udająca czekoladę, ale zdecydowana i celowa próba uczynienia tego zapachu gourmand. W rzeczywistości, gdy wysycha i osiada, kakao jest głównym graczem z jednym dodatkowym kopniakiem... zwierzęcą jakością, która jest silna i surowa w otwarciu, ale ponownie zbyt szybko osiada w basowym szumie. Trzy wyraźne nuty, które w kategoriach perfumeryjnych są w rzeczywistości bardzo komplementarne i dla tych, którzy lubią takie rzeczy Bond T jest prawdopodobnie naprawdę dobrym zapachem. Jednak z drugiej strony miłośnicy paczuli mogą być zrażeni czekoladowym posmakiem, a miłośnicy kastoreum prawdopodobnie będą chcieli więcej mocy. Nie wiem, czy to moje zmieniające się gusta po wypróbowaniu tak wielu niszowych zapachów z paczulową bazą, ale coś tu jest. Mimo wszystko nie nosiłbym tego zapachu i po mocnym początku, Bond T dość szybko przygasł.
Wyjaśnijmy to sobie, uważam, że porównania do gorszych zapachów z tonka są błędne, ponieważ baza projektanta, ciepła, wanilinowa, która służy jako tonka, po prostu nie jest tak dokładna. Guerlain Ideal jest doskonałym przykładem tego... nie daj się zwieść, Dior ma tutaj wysokiej jakości zapach, po raz kolejny. Feve Delicieuse jest wysokiej jakości zarówno pod względem elementu tonka, jak i wanilii, która otwiera się bardzo słodko i myślę, że może wykluczać tych z nas, którzy nie mają słodkiego gustu i nie są naprawdę fanami gourmand. Na szczęście, jak się okazuje, ja jestem... i absolutnie uwielbiałem ten zapach od pierwszego powąchania. Miałem na sobie perfumy w tym czasie i później poprosiłem moją dziewczynę, aby nałożyła je na swoją skórę i zobaczyła, jak to będzie. Cóż, chemia ma znaczenie, ale naprawdę nie aż tak bardzo w mojej opinii, więc interpretuję zapach na niej jako to, co byłoby na mnie. Czuję bardzo ciepły, alkoholowy, skarmelizowany zapach pralin, który przypomina Amaretto, dziwne, bo nie ma migdałów, tylko efekt pochodzący z tonka z cudowną mieszanką podwójnej waniliowej esencji Guerlain i nutą kakao. Mojej dziewczynie to się naprawdę nie podobało, było dla niej zdecydowanie za słodkie i rozumiem dlaczego, chociaż myślałem, że zacznie to lubić, gdy się uspokoi i wyschnie... ale nie... wciąż za słodkie. Jestem dość przekonany do tego zapachu, ale będę potrzebował dalszych testów, aby dojść do wniosku... czy warto 165 funtów za 125 ml? To zależy od punktu widzenia, ale z pewnością jest w czołówce najlepszych gourmandów, które próbowałem. Aktualizacja: Po noszeniu tego kilka razy mogę śmiało powiedzieć, że jakość i trwałość są na wysokim poziomie. Brałem prysznic od wczoraj i wciąż delikatnie czuję na skórze trochę waniliowej dobroci. Jeśli chodzi o słodki gourmand, to z łatwością jest jednym z najlepszych, przypomina mi ten 'kremowy' klimat, który czuję z linii Guerlain L'Art et la Matiere, ale ten ogólnie działa jeszcze lepiej.
Kiedy Księżyc znajduje się w siódmym domu... a Jowisz zrównuje się z Marsem... ...W każdym razie tak! Age of Aquarius to ciekawe perfumy otwierające się bardzo świeżym, słodkim, egzotycznym akordem kwiatowym. Tak naprawdę wyczuwam tu tylko cytrusy, mnóstwo orchidei (która jest naprawdę przyjemna) i lekkie piżmo. Całość ma w sobie świeżość i bujne zielone nuty. Drydown jest drzewny, ale nadal z nutą orchidei i nie jest to coś, co uważałbym za tradycyjnie mszystą nutę, ale może tam być, ponieważ ten jasny bukiet jest jakoś złagodzony? Podoba mi się... jest w porządku. Jednym zastrzeżeniem jest to, że otwarcie jest nieco bardziej kobiece, ale po wyschnięciu staje się po prostu czystym uniseksowym zapachem. Ja bym go nosił, ale podejrzewam, że wielu mężczyzn nie. To zdecydowanie podnoszące na duchu doświadczenie i kolejny pozytyw dla Tokyo Milk, które okazują się bardzo dobrą kolekcją. Niech zaświeci słońce!
Nie miałem wcześniej styczności z tą marką, więc pomyślałem, że spróbuję tego zapachu. Jest interesujący, bardzo subtelny i słodki, z masą wanilii maskującą drzewny podtekst. Jest podobny do zapachu, który niedawno wypróbowałem z Tokyo Milk, w tym, że jest to drewno pod wanilią, nie dlatego, że to naprawdę dobrze to robi. Mówię tak, ponieważ przez pierwsze kilka godzin nie siedzi dobrze, ale do tej pory się zmieniło i faktycznie docieram do tego, co prawdopodobnie zamierzał zapach w pierwszej kolejności. Zastanawiałem się, wiedziałem, że pachnie znajomo, ale po prostu nie mogłem tego umiejscowić. W końcu się udało!!! Jest to znacznie bardziej stonowany i nieco zdezorientowany Chergui. Na sucho wyczuwalny jest bogaty miód, który pojawia się dopiero po około godzinie na mojej skórze. Kilka godzin i nieśmiały zapach wanilii, lekko żywiczny bursztyn, który jest blisko skóry, ale od czasu do czasu łapię powiew siebie i jest całkiem przyjemny. Być może jestem trochę surowy dla Old Bourbon, ponieważ jestem dziś dość zakorkowany? To nie jest zły zapach i powinienem naprawdę cieszyć się faktem, że te perfumy mają stonowaną nutę miodu (nie jest to mój ulubiony zapach) i w pewnym sensie tak jest. Jednak miłośnik zapachów we mnie chce po prostu powiedzieć "Kup Serge Lutens Chergui, ponieważ jest o wiele bardziej kulisty i lepiej działa!" i taka jest prawda. Aktualizacja: Z perspektywy czasu to faktycznie działa bardzo dobrze, wciąż czuję go niejasno po 12 + godzinach, myślę, że to bardziej z moich ubrań niż mojej skóry, ale nadal. Nieźle. Aktualizacja 05/11/21: Uwielbiam czytać recenzje i myśleć, jak bardzo się myliłem! haha. Elementy powyższej recenzji są w rzeczywistości na miejscu, z pewnością odniesienie do Chergui, ale to tylko część opowieści i chyba dlatego czuję się zmuszony podzielić się tutaj dalszymi przemyśleniami. Tak więc fazy to kokos zanurzony w czekoladzie (dla wszystkich moich brytyjskich rówieśników czerwony baton Bounty), co jest bardzo nietypowe dla benzoiny, ale kokos nie jest tani, to duży, gruby, realistyczny, świeży, skrzypiący miąższ. Następnie jest lekko kwiatowy, bursztynowy, waniliowy, a następnie uhonorowany efekt Chergui, może trochę kumaryny, ale znacznie mniej siana niż chergui. Myślę, że w sumie jest to świetny zapach i waniliowe (ish) perfumy, które naprawdę lubiłem nosić.
Cóż, w końcu udało mi się powąchać ten nowy zapach od Amouage. Pierwsze wąchanie przeniosło mnie z powrotem do dzieciństwa i do jakichś słodyczy, które kiedyś lubiłem. Może to po prostu zapach ze sklepu ze słodyczami? Nie jestem pewien, miałem ten efekt kilka razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni, próbując różnych zapachów. Uważam, że to niesamowite, jak umysł przechowuje te wszystkie subliminalne, nieświadome informacje, które można odblokować lata później dzięki zapachowemu bodźcowi. W każdym razie, dość o tym... Sunshine otwiera się... promieniem słońca! Bardzo słodki i wspaniale jasny, intensywny zapach owoców i kandyzowanych kwiatów, trudno jest wyodrębnić nuty w tym zapachu. Z pewnością jest wanilia i fasola tonka, które dobrze współgrają z oczywistym głównym składnikiem tego zapachu, lawendą... chociaż myślę, że Immortelle może dodawać tej znajomej jakości w otwarciu. Dobrze, więc lawenda jest mocna i być może przekracza swoje granice, denerwując fanów marki, będąc zbyt liniową i nie wyzwalając zmysłów, co Amouage zrobiło z większością swojej linii. Kiedy mówię, że jest mocna, to nie w ten sposób, jak olejek lawendowy czy L'Occitane, ale raczej w znacznie bardziej przyjemnej interpretacji, to jest ten rodzaj lawendy, który mógłbym nosić przez cały dzień i nie denerwować się. Ta sama lawenda, która jest kojąca i uspokajająca, a nie wywołująca kichanie i przytłaczająca. Fakt, że utrzymuje się przez cały dzień, to kolejny powód, dla którego uważam, że ten Amouage jest lepszy niż Caron un Homme, który ma tę samą waniliową bazę, ale nie utrzymuje się na mnie. Więc kiedy wszystko jest już powiedziane i zrobione, to jest przyjemny zapach i sprawia, że cieszę się lawendą w ten sam sposób, w jaki robi to Dior's Eau Noire, ale w zupełnie innym sensie. W rzeczywistości te dwa zapachy są całkowitymi przeciwieństwami, jeden ciemny, a ten dosłownie promieniem słońca. Nie uważam, że jest na równi z innymi kreacjami Amouage, ale nie razi, wciąż jest zgodny z marką, tylko nie w moim guście. Powiedziałbym, że jeśli szukasz wysokiej jakości, łatwego w noszeniu, długo utrzymującego się zapachu lawendy i jesteś gotów wydać pieniądze, to śmiało.
Zatrzymaj nienawiść! To kicz... no dobrze, ultra kicz, żeby być sprawiedliwym. Hej, to nie jest ani wielkie, ani mądre, po prostu lekko zabawne. Sam zapach jest całkiem przyjemny. Bardzo nieinwazyjny, cytrusowy, wodny typ perfum, który po wyschnięciu staje się bardziej kwiatowy. W podobny sposób, jak ostatnia edycja 'Toy' była nieinwazyjna i przede wszystkim, nie pachniała tanio, tak samo jest z Fresh Couture. Nie zrozumcie mnie źle, fakt, że to bronię, pokazuje, że zgadzam się z koncepcją, ale powiem to. Prawie zostałem zmuszony do zakupu, ponieważ SA wie, że ostatnio kupiłem pluszowego misia i w zasadzie jestem łatwym celem... a ona widziała mnie z daleka. Postrzegałem to jako głupi przedmiot do mojej kolekcji i rodzaj zapachu, który normalnie nie skłoniłby mnie do zakupu, więc spełnia rolę dając mi świeży, lekki letni zapach, którego w przeciwnym razie nie miałbym na sobie, gdy znów nadejdzie ten czas roku. O, a butelka wygląda znacznie lepiej, gdy zobaczysz ją na żywo, zdjęcie może nie oddać jej sprawiedliwości.
Trochę dziwnego mlecznego piżma w otwarciu, które wkrótce zostaje oswojone i przywiązane do ziemi z dość głębokimi drzewnymi tonami. Biorąc pod uwagę, że ta seria nazywa się mroczną, a uderzające nazwy i obrazy na butelkach, dwa, które wypróbowałem, były bardzo miękkie. Podoba mi się zestawienie kremowego zapachu tonki lub wanilii/kokosa z gęstością hebanu i cedru. Ta kombinacja faktycznie tworzy dobre perfumy. Sposób, w jaki wysycha, jest piękny, naprawdę łagodny i przypomina zapach w domu przyjaciół w dzieciństwie. Dziwne, jak system węchowy może wywołać przypadkowe wspomnienia, o których istnieniu nigdy byśmy nie wiedzieli. Z pewnością przyjemny zapach i przypomina mi również kilka zapachów z domu ODIN. Moje recenzje sprowadzają się do pytania "Czy nosiłbym ten zapach?", a odpowiedź musi brzmieć "tak... nosiłbym". W mojej szafie nie ma nic podobnego, więc może nawet trafi na listę rzeczy pożądanych. Trwałość jest przeciętna i pozostaje bardzo przytulny i blisko skóry, ale to pasuje do tego zapachu.
Gdyby ten zapach pachniał czymkolwiek, byłaby to niezwykle wysoka jakość. Gentile to absurdalnie bogate dzieło, ale jednocześnie bardzo proste, pozbawione i włoskie w swojej istocie. Otwarcie jest rzeczywiście bardzo zielone, ale wciąż z grubością i odrobiną ciepła. Pomimo tego, że nie jest wymieniony, myślę, że jest tam nuta żywicy, jak galbanum lub olibanum, labdanum po prostu bardzo, bardzo subtelnie łącząc to wszystko. To głównie geranium i wetyweria stanowią trzon zapachu, a nuty metalicznej bazylii i ziołowo-kwiatowych tonów doskonale współgrają z tą mocną bazą. Zdecydowanie ma męski, włoski charakter i przypomina mi kilka włoskich domów. Westchnąłem z czystą satysfakcją, gdy po raz pierwszy go powąchałem, ale po kilku minutach zacząłem się zastanawiać, czy będzie to coś, co będę nosił. Jednak po wyschnięciu myślę, że byłem przekonany, że na pewno będę go nosił. Bardzo ładnie się osadza i wtapia w moją skórę, stając się odrobinę brudniejszy. Naprawdę mi się podoba, to idealny początek mojej eksploracji tego domu. Trwałość i projekcja są dobre, chociaż dość szybko się kończy, ale mogę z tym żyć. Aktualizacja: Trwałość jest bardzo dobra i muszę powiedzieć, że wszelkie wątpliwości, jakie miałem, ustępowały im dłużej trwał proces schnięcia. Uwielbiam te perfumy i bez wątpienia trafią na moją listę pożądania.
Nie mogę się doczekać, aby poczuć ten zapach. Comme des Garçons są genialni, a nuty wyglądają jak mój mokry sen. Serio, wszystko tutaj to moje ulubione... Labdanum, śliwka, drzewo sandałowe, kadzidło, różowy pieprz... Muszę to mieć... Mam tylko nadzieję, że nie będzie okropne.
O rany! To jest oszałamiające. Miałem przeczucie, że może mi się spodoba, ale wow... Jestem tym zachwycony. Zaczął się pięknie od mocnej nuty śliwki, którą nawet moja dziewczyna zidentyfikowała (w końcu zaczynam na nią wpływać... nie jest to eufemizm..) to jakby aspekty moich ulubionych perfum połączone w jedno, a następnie wydane przez jeden z moich ulubionych domów. Floriental to idealna burza, jeśli chcesz, i musiało to się zdarzyć prędzej czy później. Jestem podekscytowany tym zapachem... w każdym razie, jak mówiłem, to bujne, śliwkowe otwarcie jest zmieszane ze słodką przyprawą różowego pieprzu i kadzidłem. Myślałem, że jeśli to tylko ma bursztynowe, ciepłe wykończenie, będzie świetne... ale to jest lepsze niż to, ludzie. Teraz, gdy to wyschło, to czyste Labdanum/myrrh i wysokiej jakości drzewo sandałowe pachnie bardzo podobnie do Aramani Myrrhe imperial... serio. Jaka to jednak transformacja, bo tak wspaniałe i kadzidlane, jak otwarcie, nie myślałem, że skończy się tutaj? To jak dwa (lub więcej) w jednym! Naprawdę, to nie jest tylko bezmyślna hiperbola... Uwielbiam ten zapach!!!!! Wszystko to jest zapachem o nazwie floriental i ma prawie nic wspólnego z kwiatami!!! Cóż, właściwie nie, nuty serca i górne mają w sobie egzotyczną kwiatową esencję, a to przekształcenie kwiatu (przypominające jakiś rodzaj kwitnienia jak śliwka Japonais) naprawdę działa bardzo dobrze. Powiem to... arcydzieło. Prosto i jasno... Jestem dość łatwy do zadowolenia, ale nie odbierajcie nic z wysokich pochwał, które daję temu zapachowi, bo na to zasługuje. Nie ma do końca niszczycielskiej mocy Blue Santal, ale ma nawet trochę tego samego klimatu i wydajność jest doskonała... naprawdę doskonała. Proszę, zróbcie sobie przysługę i sprawdźcie ten zapach, to ultra nowoczesna niespodzianka, z której jestem więcej niż zadowolony... jak pewnie możecie zauważyć.
Jeśli kiedykolwiek zapach miał odpowiednią nazwę, to właśnie ten, ani bursztynowy, ani drzewny... czekaj, więc może to zupełnie nieodpowiednia nazwa???? Jestem zdezorientowany... Zmierzam do tego, że jeśli spodziewasz się zapachu opartego na bursztynie lub cennym drewnie, możesz być rozczarowany, ponieważ można go uznać za brak obu znaków. Kupiłem go, ponieważ naprawdę mi się podobał i był tani, ale szczerze mówiąc, gdyby był droższy, mógłbym tego nie zrobić. W otwarciu ma powściągliwość, a następnie rozgrzewa się żywicznym pięknem do dość brudnego przyprawionego bursztynu, uważam, że jest bardzo atrakcyjny. W bazie nieco się wycofuje, a reszta zapachu to pikantne drzewo sandałowe i dym brzozowy. Powiedziałbym, że głównym składnikiem bazy Amber Wood jest drzewo sandałowe, ale nie jest ono najlepszej jakości (co zrozumiałe) i nie jest tak naprawdę gęstym kremowym drewnem, ale jest bardzo stonowane, po tym jak bardziej żywiczne nuty zanikają. Jest to doskonała wartość i nie mogę się z tym kłócić, wydajność jest w porządku, ale siedzi blisko, co znowu jest w porządku. Nie tak bardzo wow factor jak 2 Ouds lub Leather, ale solidna wycieczka, którą czuję i faktycznie coś, co ładnie pasuje do mojej garderoby. To wysokiej jakości zapach, który nie jest zbyt krzykliwy i może być noszony swobodnie, zachowując niszowy bursztynowy lub drzewny zapach na specjalne okazje. Amber Wood otrzymuje ode mnie kciuki w górę.
Mógłbym przysiąc, że już go recenzowałem... no cóż. Mam go dziś na sobie i muszę powiedzieć, że to dokładnie mój typ zapachu. To żywiczne, ciepłe, ale lekko brudne perfumy, które zdecydowanie ucieleśniają ciężkie tony bursztynu / alkoholu / tytoniu, które są zarówno słodkie, jak i kwaśne. Lepka śliwka w górnej części, gdy trochę się uspokaja. Korzeń arcydzięgla i paczula nadają zapachowi zdecydowanie ziemistego, roślinnego charakteru, który jest jednak doskonale zbalansowany z bogatym labnanum i ogólnym balsamicznym charakterem Les Jeux sont Faits jako całości. Podsumowując, dobrze wyważony zapach, który jest przyjemną mieszanką nut. Osobiście czułem, że wydajność nieco go zawiodła i to nie dlatego, że spodziewałem się długowieczności i projekcji bestii, bardziej dlatego, że taki ciężki zapach zasługuje na blask. Muszę powiedzieć, że lubię kreacje Jovoy, które zdecydowanie mają coś w sobie, bez podpalania świata.
Ok, więc ta linia jest imponująca, niezależnie od tego, jak ją ułożysz. Dla miłośnika Oud/Rose jest to zapach warty sprawdzenia, ponieważ pomimo braku głębi i intensywności niektórych, zapewnia podstawy w bardzo zwięzły sposób. Otwierająca róża zaczyna się bardzo dżemowo i słodko, bardzo odurzająco przez pierwsze kilka minut. Następnie zaczyna się uspokajać i staje się ciemniejszy, mniej słodki, a oud staje się bardziej widoczny. Rose Oud przypomina niezliczone inne, ale zdecydowanie powiedziałbym, że bardziej po stronie róży. To sprawia, że nie jest to tak naprawdę zapach dla mnie, to po prostu kwiatowy i po prostu drzewny, który pomimo intensywności progresji pod względem zapachu jest dość liniowy. Mam na myśli to, że pomimo wysychania do bardzo ciepłej, cudownej, przytulnej lekkiej róży i drewna, potrzeba kilku dominujących godzin Rose, aby się tam dostać, a nie jestem pewien, czy tego chcę. Lubię odrobinę paczuli lub kremowej słodyczy, nawet wanilii z moją różą, aby ją podnieść. Wolę Noir de Noir lub Rose d'Arabie tego świata, tego typu rzeczy. Jest to bardziej zapach dla prawdziwego miłośnika róży, w rzeczywistości ciemniejszy niż się spodziewałem z rosnącą syntetyczną nutą oudu. Tak, poza tym, że brakuje mu trochę jakości w porównaniu do rzeczy z wyższej półki, ten zapach jest bardzo, bardzo imponujący za 22 funty. Długowieczność i projekcja były bardzo dobre, bestialskie nawet na początku, ale potem blakły i nie pasowały do kalibru Montale, Mancera itp. Ale naprawdę niedaleko i czego można się spodziewać? Świetna wartość i naprawdę warto sprawdzić, jeśli chcesz mieć kombinację Oud / Rose w budżecie.
O rany, ale to jest przyjemne! Otwarcie jest takie pudrowe, piżmowe, bursztynowe, które jest tak gładkie i ciepłe, że naprawdę otula zmysły, mówiąc ci, że to naprawdę wyjątkowe dzieło. PA ma cudownie naturalny bursztyn, a nie przesadnie piżmowy akord ambrette, ponieważ gdy się uspokoi, staje się cennym drewnem. Jestem prawie pewien, że wyczuwam tu oud, ale nie taki jak indonezyjski oud z tej samej kolekcji Zegna, jest to gładkie, subtelne drewno. Ta kombinacja lekko pikantnego kaszmiru i ciemniejszego drewna Guaiac nadaje Peruvian Ambrette wysublimowane wysychanie, przypominające kremowe drzewo sandałowe, podobne do Armani Prive Oud Royal. Tak więc .... oszałamiający drzewny zapach, który można dodać do już doskonałej linii Zegna. Naprawdę, te zapachy obejmują każdy węchowy kąt i robią to z prostotą i niezwykłą klarownością. Myślę, że 108 funtów (choć nadal drogie) to całkiem dobra wartość za 125 ml imponującego zapachu. Trwałość i wydajność są dobre, ale nie jest to najsilniejszy sok na świecie, a suszenie pozostało blisko mojej skóry, dając mi ciepły, drzewny blask. Uwielbiam go... Zdecydowanie rozważę dodanie go do mojej kolekcji.
Miałem go na sobie wczoraj wieczorem i jest to solidna wycieczka od Roberta Pigueta. Otwarcie jest dla mnie burzliwe i kwiatowe, nie mam pojęcia, co tu czuję, może lilię / różę / irys? Cokolwiek to jest, dla mnie od razu wietrzeje po kobiecej stronie... Popełniłem błąd kupując Visę z kaprysu i żałowałem, że musiałem ją dać mojej partnerce. Nie oznacza to, że Alameda nie jest uniseksem, ponieważ przez cały czas wyczuwalne są gęste nuty bazy otaczające kwiaty. Ta gęstość i lepka, balsamiczna słodycz pochodzi z (coraz silniejszego) akordu bursztynowego, który jest lekko suchy i zakurzony. W połączeniu z paczulą wypada brudno, ale kremowo i tworzy przyjemny zapach. To jednak nie moja torba, coś zbyt dorosłego i kobiecego jak na mój gust, co jest naprawdę dziwne, ponieważ jest to w zasadzie bardzo dobry orientalny bursztynowy zapach, którego mam mnóstwo. Po prostu coś o przechyleniu go do sfery nie do noszenia. Silage i Longevity były przeciętne.
Lubię starać się utrzymywać zdrowe relacje z lokalnymi sprzedawcami, a w tym przypadku "Przy kominku" sprawiło, że poczuli przymus, by mnie przywołać, podekscytowani, by pokazać mi, co mają do zaoferowania. Myślę, że mogło to być spowodowane tym, że myśleli, że zrobi na mnie wrażenie koncepcja, a tymczasem jestem trochę zainspirowany "dymnymi wibracjami" tylko dlatego, że wydaje się to być dość modnym trendem w tej chwili. "Przy kominku" otwiera się dymnym, drzewnym smakiem i natychmiastową słodyczą. To bardzo orzechowy zapach, przypominający pieczone kasztany, ale nie tak dokładny i dlatego nie tak przyjemny. Jest tam też nuta kakao i może trochę syropu klonowego z odrobiną ziemistości? Lubię to, nie zrozumcie mnie źle, a przez chwilę w otwarciu myślałem, że może przejść w coś bardziej wytrawnego, jak melasa lub sos BBQ, który niedawno wąchałem, ale nazwa mi umknęła. (Może wyimaginowani autorzy?) W każdym razie... "Przy kominku" pozostaje ze słodyczą, gdy dym opada i przechodzi w interesującą nutę tonka/ drewna. Nie chciałem rozczarować sprzedawców, którzy myśleli, że to będzie idealne dla mnie, i rzeczywiście jest, ale może moje gusta ewoluowały? Może mam za dużo dymnych perfum i szukam czegoś nieco innego? Ława przysięgłych znów jest na zewnątrz, ale spróbuję tego ponownie i z pewnością warto to powąchać, ponieważ jest tam indywidualność. Dla kogoś, kto lubi zestawienie słodyczy z drzewnymi, dymnymi nutami. Wydajność była w porządku, dymność utrzymuje się dobrze w fazie suszenia i dobrze się projektuje przez pierwszą godzinę lub dwie, ale nieuchronnie staje się zapachem skórnym dość szybko na mnie. Aktualizacja: Nosiłem to ponownie kilka dni temu i to było jakiś czas po moim pierwszym doświadczeniu z tym. Muszę powiedzieć, że czuję dokładnie to samo. Interesujące motywy i nuty w dymnym otwarciu, ale potem nieco mało inspirujący tonka w fazie suszenia, ale ogólnie wciąż lubię "Przy kominku". Zauważalny komentarz to to, że myślałem, że wydajność była znacznie lepsza, niż zapamiętałem, osiągnięto przyzwoitą ilość na cały dzień.
Kto by pomyślał, co? Że pokocham kompozycję opartą na róży i miodzie? Ale ja tak!!! Nie zrozum mnie źle, lubię oba na swój sposób... ale razem? Bałam się tego. Nie musiałem się martwić, ponieważ był w bezpiecznych rękach Guerlain i Francis Kurkdjian. (Mimo to FK stworzył horrendalny pour Le soir, używając zbyt dużej ilości produktów pszczelich, ale to kwestia osobistego gustu). Rose barbare jest właśnie taka, głównie bardzo piękna, półmroczna róża i gorzka, ale nie przytłaczająca z idealną równowagą miodu. Odrobina paczuli tylko po to, by nadać mu gęstszy, ziemisty klimat, gdy wysycha, ale znowu z całkowitym umiarem. Otwarcie odebrałem jako dość kobiece, nie przestarzałe, ale być może coś, co mogłaby nosić bardziej dojrzała dama? Kiedy to mówię, nie myśl, że wykluczam mężczyzn z tego doświadczenia, ponieważ RB to bardzo mocne i odważne perfumy, które z łatwością mogą być postrzegane w zupełnie odwrotny sposób. W rzeczywistości na sucho są bardzo drzewne, zmysłowe i niemal męskie. Po raz kolejny dobry, klasyczny zapach.
Pachnie dla mnie tak, że gdyby nie było w nim nuty gumy balonowej, byłby to w połowie przyzwoity zapach. Niestety to dominacja tego syntetycznego, chorego elementu i brak finezji w pozostałych nutach sprawia, że EaB jest rozczarowaniem. Wyczuwam coś w rodzaju słabego kadzidlanego klimatu i coś, co pachnie jak kilka kadzideł z serii CdG w otwarciu, po czym szybko schodzi w dół. Bawiłem się pomysłem zapachu gumy balonowej i szczerze mówiąc po prostu nie chcę tak pachnieć. Wiele innych zapachów osiąga ten efekt przez pomyłkę (tak to sobie wyobrażam?), a nie tak jak ten. Jest to nawet bardziej irytujące niż James Heeley Bubblegum chic, który jest przynajmniej potężny, błogosławieństwo w przebraniu, że EaB nie trwa tak długo. Trzeba zdjąć czapkę z głowy Etat Libre d'Orange za nieszablonowe myślenie. Po prostu czasami to, co jest w pudełku, wystarczy. Tym razem przekroczyli swój własny próg dziwactwa.
To była moja pierwsza recenzja (napisana wieki temu, ale z jakiegoś powodu nie opublikowana??) Roja Dove i Aoud była dobra, ale po wypróbowaniu serii jestem w pewnym sensie fanem tych zapachów. No, no, no zapachy Roja Dove! Hype i bashed w równym stopniu. Postaram się dotrzeć do sedna sprawy i mam nadzieję, że przyniosę trochę jasności w postępowaniu. Wypróbowałem tylko dwa zapachy z tej ekskluzywnej linii i Aoud był pierwszym z nich. Powód, dla którego nie przyłożyłem pospiesznie pióra do papieru (lub palca do iPhone'a), aby udokumentować tę doniosłą okazję, stanie się oczywisty. Próbka wyglądała niezwykle zachęcająco, zawierając gęstą, oleistą, ciemną, ciemnobursztynową maź. Gdy tylko wypróbowałem go na skórze, poczułem dymny aromat drzewnego oudu, przypominający zapachy z niezliczonych domów, ale Zerjoff przyszedł mi na myśl ze względu na wyraźną jakość "oleju napędowego". Jest to wsparte nutami żywic i drobnych kwiatów. Jest przyjemnie... bardzo przyjemnie. Popełniłem błąd, myśląc, że Aoud był uroczą rzeczą, która emanowała jakością, ale była liniowa i w jakiś sposób pozbawiona głębi poza wspaniałym oudem i labdanum. Dopiero teraz, gdy wypróbowałem go kilka razy, mogę docenić jego subtelną złożoność, która niemal sprawia, że chcę przemyśleć i ponownie przyjrzeć się kilku zapachom, aby sprawdzić, czy zmieniam zdanie na ich temat. Jak wspomniałem, wypróbowałem RD Aoud kilka tygodni temu i od tamtej pory nie myślałem o nim zbyt wiele, dopóki nie wyciągnąłem go dla mojej dziewczyny. Uwielbia mocne orienty, oudy, a także dość kobiece kwiaty, więc jest dość dobrze zaokrąglona. Być może nie powinienem był dawać jej żadnej wcześniejszej wiedzy o zapachu, ale postanowiłem dać jej krótką biografię Dove i cenę tego soku. Jej reakcja była szalona! Absolutnie nie mogła się nacieszyć tym zapachem. Zanudzam/bombarduję ją różnymi zapachami prawie codziennie i zwykle reakcje są dość zblazowane, ale to wywołało DUŻĄ reakcję. Następnie zrobiłem coś, czego nigdy nie robię, po samodzielnym wypróbowaniu zapachu. Zacząłem przeglądać innych recenzentów na YouTube itp... tylko po to, aby zobaczyć, jaki był szum. Natknąłem się na jednego faceta, który wydawał się bardzo zrównoważony i znał się na perfumach i ogólnie na procesie perfumeryjnym, który oferował swoje opinie. Muszę powiedzieć, że jego opis brzmiał: "Stęchłe papierosy Newport i najtańsze damskie perfumy z drogerii". Po prostu nie rozumiem? Stwierdzenie, że ten zapach nie daje ŻADNYCH wskazówek co do jakości użytych składników, świadczy o fundamentalnym braku zrozumienia perfum. Bez względu na to, co myślisz o kompozycji lub jakie są twoje gusta, musisz dać kredyt tam, gdzie jest należny. Doceniłem jego uwagę na temat użycia "najlepszych składników" i tego, co ludzie przez to rozumieją oraz "Czy możesz to poczuć?". Myślałem, że trochę przegapił sztuczkę, zakładając, że ludzie myślą, że "wysokiej jakości składniki" oznaczają "naturalne", a następnie przechodząc do stwierdzenia, że Amouage chętnie używa syntetyków. Cóż, prawda jest taka, że większość domów tak robi, niezależnie od ceny i myślę, że to trochę protekcjonalne zakładać, że inni zapachowi szefowie o tym nie wiedzą. kiedy mówię, że coś pachnie "syntetycznie", nie mam na myśli tego w dosłownym znaczeniu, tak samo jak "tanio" czy cokolwiek innego? Trudno to wyjaśnić i może innym razem? Chodzi o to, że Roja Dove Aoud to bardzo bogaty i mocny zapach, który zapewnia to, czego oczekiwałem. Każdy, kto szuka świętego Graala zapachów, prawdopodobnie będzie trochę rozczarowany, ponieważ wysoka cena i ekskluzywność niczego nie gwarantują. Aoud jest bardzo, bardzo dobry... dla mnie nawet świetny. Nie jest w żaden sposób oryginalny ani przełomowy i jeśli uważasz, że jest wart swojej ceny, to dobrze dla ciebie, jest mnóstwo zapachów do zdobycia, zanim ten pojawi się na mojej liście...., ale ostatecznie myślę, że tak. Świetna projekcja na początku, świetna trwałość, jak można się spodziewać.
Miłość od pierwszego powąchania!!! Co za zapach!!! Czuję się trochę wulgarnie próbując go rozłożyć, ale oto on. Zdecydowanie jest tu paczula i to może odpowiadać za czekoladowy klimat. Dostaję również koktajl słodkich balsamicznych elementów kadzidła ladnaum, Myrrhe, opoponax o wszystkim, co kocham. Oud jest obecny, ale nie tak wyraźny na początku, ale pojawia się coraz mocniej w suszeniu, które jest wysublimowane. To interesująca mieszanka Carner cuirs, jubilation 25, czarnego afgano, Duro, Myrrhe imperial, bois noir, ale z paczulą z hinduskiej trawy. Ten zapach może nawet przewyższyć niektóre z moich ulubionych wszechczasów, Pardon jest po prostu objawieniem, genialnym i czymś, co nosiłbym w mgnieniu oka. Pomimo niejasnych podobieństw na całej planszy, im więcej odkrywasz o perfumach, tym bardziej udoskonalasz "dokładnie" to, co lubisz. Pardon zapewnia to... ale nie jest w stanie odzyskać entuzjazmu lub poczucia odkrycia, kiedy po raz pierwszy powąchałem pewne rodzaje perfum, ale ma cholernie dobrą próbę. Jakimś dziwnym cudem Pardon nie jest aż tak mocny... tak, dobrze słyszeliście. Oczywiście, że jest mocny, to perfumy Nasomato na litość boską, ale z mojego doświadczenia wynika, że nie jest tak mocny jak Black Afgano czy Duro. Bez wątpienia jest to zapach z najwyższej półki i ma w sobie to charakterystyczne dla Nasomatto coś.
Od razu rzucił mi się w nos jasny początek, całkiem przyjemny dla tłumu, z pewnością mi się spodobał! Dziwna mieszanka elementów, która jest znakiem rozpoznawczym tego domu, nieco zwariowanych, ale innowacyjnych kreacji. To zestawienie lekko zielonego, niemal aldehydowego otwarcia, które osadza się w rodzaju wetiweru, ale z rozwijającą się wanilią, nie powinno działać, ale po prostu działa. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, gdy się uspokoił, była żywiczna natura i prawdziwa jakość, mirra i opoponax tworzące nutę leczniczego klimatu, ale potem dobrze mieszające się z kremowym i orzechowym elementem gourmand. Nuty głowy opisałbym jako "pierwszy plan", ponieważ po zbliżeniu się do serca obrazu, głównego motywu żywicznej wanilii, zmusza cię do lekkiego cofnięcia się i ujawnia coś ostrzejszego (prawie metalicznego) zielonego i świeższego od samego początku. Jasne, że to trochę dziwne (nie spodziewałeś się tego?), ale bardzo interesujące, gdy się rozwija. To jak wiele zapachów Etat Libre d'Orange po prostu działa! Fat electrician to dla mnie jeszcze bardziej trójwymiarowe perfumy, bardzo dobrze wykonane. Podobnie jak inne ich zapachy, którym wystawiłem entuzjastyczną recenzję, ale nadal nie jestem pewien, czy chciałbym je nosić regularnie... taka dziwna rzecz... skupia się na chaotycznej naturze, która jest oczywiście ogromną sprzecznością... to dla mnie Etat Libre d'Orange. Doceniam kunszt, ale czy mógłbym z tym żyć? Możliwe, że nie.
Jako osoba, która spóźniła się na imprezę, jeśli chodzi o niektóre zapachy Hermesa, nie jestem świadomy radości płynącej z oryginalnej formuły wielu z tych kreacji. Muszę zadowolić się najwyraźniej bladymi, nowoczesnymi przybliżeniami, które czasami nawet nie oddają istoty oryginału. Cóż... te oryginały musiały być naprawdę czymś wyjątkowym, ponieważ uwielbiam Bel Ami, Equipage i Rocabar w ich nowych odsłonach! Rocabar to złożony, orzechowo-drzewny zapach, który jest całkowicie męski, ale jednocześnie miękki na krawędziach. Mieszanka jest doskonała do tego stopnia, że staje się bardziej pojedynczym doświadczeniem niż podróżą przez nuty. Powiedziałbym, że od początku do końca otrzymujemy liniowy, ale bogaty zapach i dla mnie jest to znak prawdziwego klasycznego zapachu. Cyprys i cedr unoszą się na żywicznej bazie z klasycznym korzennym akcentem goździka. Absolutnie uwielbiam ten zapach, doskonale nadający się do noszenia i z odrobiną klasy, ale nic efektownego, wydajność była w porządku ... Świetna rzecz.
Potwierdzam wiele opinii wyrażonych poniżej na temat tego zapachu i ogólnie Marly. Wszystkie są całkiem świetnymi zapachami minus kilka tylko ze względów smakowych, ale jak każdy dom mają swój styl i wydaje się, że ma on tendencję do ciepłego i orientalnego. Utknąłem między tym, Oajan i Herod (ostatecznie decydując się na Oajan), ponieważ wszystkie były bardzo dobre. Podejrzewam, że podobnie jak w przypadku Oajan, sekrety i dodatkowe niuanse zostaną ujawnione przy dalszej inspekcji, ale nawet bez tego wglądu natychmiast zakochałem się w Kuhuyan. Helitrope i ja nie do końca się dogadujemy, ale jest to zachwycająca mieszanka migdałów / wanilii / zamszu i drewna... prawdopodobnie najlepszy sposób, aby to opisać. Nuty serca to przyjemnie kwiatowy i lekko pudrowy fiołek, a baza to tonka, ciepły bursztyn i znowu... chyba oud? To prawdziwa kompozycja, w której nic nie wykracza poza swoje granice i w rzeczywistości tworzy dość oswojony zapach. Te elementy nie są moimi ulubionymi, ale niewątpliwie współgrają ze sobą. Jakość jest dobra, trwałości trochę brakuje, ale zdecydowanie chciałbym wypróbować go ponownie.
Oprócz dziecinnego chichotu z nazwy, ten zapach ma wiele do zaoferowania. Wypróbowałem go w Fortnum & Mason i byłem pod wrażeniem tego soku. Ciekawa mieszanka nut drzewnych, która otwiera się podmuchem cytrusów limonki i różowego pieprzu, a następnie męskim ciałem cedru, drewna gwajakowego i wetiweru. Nie mam wątpliwości, że jest tu oud, ale nazwałbym to raczej mieszanką złożonych drzew, a nie prostym zapachem na bazie oudu. Jest to urocza mieszanka nut, która tworzy bardzo przyjemny w noszeniu zapach, który nie powalił mnie na kolana, był wyraźnie dobrej jakości i dobrze utrzymywał się na mojej skórze. Bardzo chciałbym zdobyć próbkę i nosić go ponownie, ponieważ jestem pewien, że będzie na mnie rosnąć i przejdzie od sympatii do miłości.