Rose Barbare od Guerlain zostały wydane w 2005 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Francis Kurkdjian. Zawiera nuty głowy: Aldehydy and Róża, nuty serca: Kozieradka and Róża, and nuty bazy: Miód, Paczula, and Woody Notes.
Kto by pomyślał, co? Że pokocham kompozycję opartą na róży i miodzie? Ale ja tak!!! Nie zrozum mnie źle, lubię oba na swój sposób... ale razem? Bałam się tego. Nie musiałem się martwić, ponieważ był w bezpiecznych rękach Guerlain i Francis Kurkdjian. (Mimo to FK stworzył horrendalny pour Le soir, używając zbyt dużej ilości produktów pszczelich, ale to kwestia osobistego gustu). Rose barbare jest właśnie taka, głównie bardzo piękna, półmroczna róża i gorzka, ale nie przytłaczająca z idealną równowagą miodu. Odrobina paczuli tylko po to, by nadać mu gęstszy, ziemisty klimat, gdy wysycha, ale znowu z całkowitym umiarem. Otwarcie odebrałem jako dość kobiece, nie przestarzałe, ale być może coś, co mogłaby nosić bardziej dojrzała dama? Kiedy to mówię, nie myśl, że wykluczam mężczyzn z tego doświadczenia, ponieważ RB to bardzo mocne i odważne perfumy, które z łatwością mogą być postrzegane w zupełnie odwrotny sposób. W rzeczywistości na sucho są bardzo drzewne, zmysłowe i niemal męskie. Po raz kolejny dobry, klasyczny zapach.
Kto by pomyślał, co? Że pokocham kompozycję opartą na róży i miodzie? Ale ja tak!!! Nie zrozum mnie źle, lubię oba na swój sposób... ale razem? Bałam się tego. Nie musiałem się martwić, ponieważ był w bezpiecznych rękach Guerlain i Francis Kurkdjian. (Mimo to FK stworzył horrendalny pour Le soir, używając zbyt dużej ilości produktów pszczelich, ale to kwestia osobistego gustu). Rose barbare jest właśnie taka, głównie bardzo piękna, półmroczna róża i gorzka, ale nie przytłaczająca z idealną równowagą miodu. Odrobina paczuli tylko po to, by nadać mu gęstszy, ziemisty klimat, gdy wysycha, ale znowu z całkowitym umiarem. Otwarcie odebrałem jako dość kobiece, nie przestarzałe, ale być może coś, co mogłaby nosić bardziej dojrzała dama? Kiedy to mówię, nie myśl, że wykluczam mężczyzn z tego doświadczenia, ponieważ RB to bardzo mocne i odważne perfumy, które z łatwością mogą być postrzegane w zupełnie odwrotny sposób. W rzeczywistości na sucho są bardzo drzewne, zmysłowe i niemal męskie. Po raz kolejny dobry, klasyczny zapach.