Bond-T od Sammarco zostały wydane w 2013 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Giovanni Sammarco. Nuty to Strąk kakao, Castoreum, Osmanthus, Paczula, Tonka Bean, Wanilia.
hmmmm... Obawiam się, że to nie moje klimaty. Nie wiedziałem nic o tym zapachu ani o domu, zanim go wypróbowałem. Z soku i jego gęstego bursztynowego odcienia podejrzewałem, że może to być coś ciężkiego i nie myliłem się. Jest to ciemny zapach paczuli, który jest nastrojowy i gęsty w otwarciu, lekko spalony i gumowaty. Następnie ogromna dawka pozytywnego kakao, nie paczula udająca czekoladę, ale zdecydowana i celowa próba uczynienia tego zapachu gourmand. W rzeczywistości, gdy wysycha i osiada, kakao jest głównym graczem z jednym dodatkowym kopniakiem... zwierzęcą jakością, która jest silna i surowa w otwarciu, ale ponownie zbyt szybko osiada w basowym szumie. Trzy wyraźne nuty, które w kategoriach perfumeryjnych są w rzeczywistości bardzo komplementarne i dla tych, którzy lubią takie rzeczy Bond T jest prawdopodobnie naprawdę dobrym zapachem. Jednak z drugiej strony miłośnicy paczuli mogą być zrażeni czekoladowym posmakiem, a miłośnicy kastoreum prawdopodobnie będą chcieli więcej mocy. Nie wiem, czy to moje zmieniające się gusta po wypróbowaniu tak wielu niszowych zapachów z paczulową bazą, ale coś tu jest. Mimo wszystko nie nosiłbym tego zapachu i po mocnym początku, Bond T dość szybko przygasł.
hmmmm... Obawiam się, że to nie moje klimaty. Nie wiedziałem nic o tym zapachu ani o domu, zanim go wypróbowałem. Z soku i jego gęstego bursztynowego odcienia podejrzewałem, że może to być coś ciężkiego i nie myliłem się. Jest to ciemny zapach paczuli, który jest nastrojowy i gęsty w otwarciu, lekko spalony i gumowaty. Następnie ogromna dawka pozytywnego kakao, nie paczula udająca czekoladę, ale zdecydowana i celowa próba uczynienia tego zapachu gourmand. W rzeczywistości, gdy wysycha i osiada, kakao jest głównym graczem z jednym dodatkowym kopniakiem... zwierzęcą jakością, która jest silna i surowa w otwarciu, ale ponownie zbyt szybko osiada w basowym szumie. Trzy wyraźne nuty, które w kategoriach perfumeryjnych są w rzeczywistości bardzo komplementarne i dla tych, którzy lubią takie rzeczy Bond T jest prawdopodobnie naprawdę dobrym zapachem. Jednak z drugiej strony miłośnicy paczuli mogą być zrażeni czekoladowym posmakiem, a miłośnicy kastoreum prawdopodobnie będą chcieli więcej mocy. Nie wiem, czy to moje zmieniające się gusta po wypróbowaniu tak wielu niszowych zapachów z paczulową bazą, ale coś tu jest. Mimo wszystko nie nosiłbym tego zapachu i po mocnym początku, Bond T dość szybko przygasł.