To samo, to samo, baza waniliowa Céline z benzoesem na górze. Powiedzmy sobie szczerze, większość ich perfum to dokładnie to samo, z jedną szczególną rzeczą zmienioną na górze. Lawenda (Rimbaud), galbanum (Nightclubbing), irys (black tie), laurowy/koper (Dans Paris) itd., zawsze nad puszystą, waniliową chmurą. To bardzo ładny trik, ale to tylko jeden trik.
To jest ten nowy, nowy zapach od Balmain. Bronze jest od razu w podobnym stylu do Ebene i Sel d'ambre, ponieważ jest to perfum o przyprawowym, drzewnym, żywicznym charakterze i mogę to porównać do pewnego rodzaju nici, którą perfumiarz/perfumiarze, którzy ożywili (kim jest zresztą?) tę linię, włączyli, aby połączyć kilka różnych vintage'owych ulubieńców z nowymi wydaniami. To, co mnie zafascynowało w rdzeniu tej kolekcji, to nie poszczególne zapachy, ani też charakterystyczna marka, a zdecydowanie NIE wysoka cena, lecz zbiorowa spójność, która mi się podoba. Tak czy inaczej, Bronze dla mnie ma dominującą nutę siana, która wydaje się być bardziej niż trochę miodowa, ciężka, wełniana, woskowa, niemal zwierzęca, jak jakiś nieprzezroczysty miód, który można by dostać bezpośrednio od pszczelarza. Chociaż uważamy, że jest słodki, to świetne zestawienie z resztą rzeczy tutaj, która znowu jest rodzajem pieprzowego, cedrowego, przyprawowego amalgamatu paczuli. Lubię ten zapach, aby go powąchać, niekoniecznie nosić, ale zaktualizuję tę recenzję, gdy go znowu założę, ponieważ uważam, że zasługuje na więcej uwagi.
Wow, czy otwarcie tego perfumu jest kiedykolwiek zachwycające? Uff!!! Natychmiast wyczuwam olibanum, które utrzymuje się i w sposób surowy jest głównym motywem tego perfumu, ale to nie wszystko, chcę powiedzieć, że towarzyszy mu słodki, ale nie przesłodzony akcent (może to irys wymieniony w nutach?). Jakość i blask olibanum nadają naprawdę szykowny, elegancki charakter. Olibanum jest wyraźne przez cały czas i osiada na tym, gdy nuty głowy zanikają; to może być trudna równowaga, aby nie uzyskać dominującego efektu w stylu Avignon, Mark Birley... itd... kadzidła, a myślę, że ten zapach dobrze tego unika. Nie mogę do końca zrozumieć, co się dzieje, nie jest to skomplikowane i myślę, że to jest urok tej kompozycji. Akord ambry jest ciepły, ale dość mineralny, nowoczesny, porównania do ambry Serge'a Lutensa wydają mi się nieco zagadkowe, a porównania do Sahara Noir mogą być uzasadnione, niestety nie mogę sobie przypomnieć zapachu, pamiętam, że uwielbiałem ten perfum (głupio, nie wystarczająco, by go kupić), więc może mają coś na rzeczy? Cieszyłem się tym, a butelka jest piękna, nie wspomniałem o tym w moich recenzjach 'nowej' kolekcji Balmain do tej pory, ale myślę, że są jednymi z najładniejszych. Nadal nie warte ceny detalicznej, ale co jest warte w dzisiejszych czasach?
Podoba mi się, co Balmain (Estee Lauder) zrobił z tą kolekcją, połączenie odnowionych klasyków (Vent Vert, Ivoire), nowości (Sel d'Ambre) oraz zaskakujących zmian i zamian (Ebene>Carbone). Miejmy nadzieję, że wkrótce znajdą się w sklepie z rabatami EL, ponieważ ceny są trochę za wysokie jak na mój gust. To nie jest konkretnie krytyka tej kolekcji, ale odzwierciedlenie całej branży i tego designer label BS... czy możemy pozwolić sobie na wyższe ceny? Cóż, pobieramy 200-300 funtów za chusteczkę do kieszeni lub czapkę beanie, dlaczego perfumy miałyby być inne? Minęły czasy, kiedy perfumy były stosunkowo (nie różowię całej sytuacji) przystępnym, aspiracyjnym zakupem, wiesz? Nie stać cię na torebkę Chanel czy zegarek Cartier, ale wciąż możesz mieć kawałek luksusu w postaci perfum na poziomie wejściowym. Teraz wydaje się, że to wyścig zbrojeń, kto może pobierać najwyższe ceny, a to tylko napędza rynek klonów, który również podrożał. W każdym razie... Ebene ma piękne, głębokie, sepia-tingowane otwarcie z pikantnymi drzewami i ciemnym, pieprzowym kadzidłem oraz tą osobliwą słodyczą mirry. Osadza się dość szybko, ale w dużej mierze opis z otwarcia utrzymuje się przez cały czas w nowoczesnej, lekko zmodyfikowanej, powietrznej wersji czegoś w stylu Gucci PHI lub Bentleya (ale to jest trochę gładsze i dłużej utrzymujące się). Czuję lekką waniliową okrągłość i napowietrzony efekt ambry w bazie. Nie sądzę, że to całkowicie Carbone de Balmain, które było reklamowane dla mężczyzn w latach 2010-tych, może? Ale jest bliżej tego niż wyobrażam sobie stare Ebene (nigdy go nie wąchałem, ale sądząc po komentarzach ludzi, którzy go znali) i nowe Carbone, które jest NICZYM w porównaniu do tego, co pamiętam. To dobra propozycja, nie jest niczym specjalnym, ale to, co mi się podoba, to równowaga tych kompozycji - nie za intrygujące, ale też nie za płaskie ani pozbawione osobowości w tym samym czasie.
Kremowa soja, jaśmin umami i słodki bursztyn gotowane w pysznym, ciemnym syropie.
Gris Charnel jest jak luksusowy wełniany szal na zimnym wietrze. Jest pikantny, figowy, ale najbardziej widoczną nutą jest baza z drzewa sandałowego. Chociaż pozostaje pikantny, rozwija się w dość laktonowe noszenie. Nie nosiłbym go na początku jesieni, gdy słońce wciąż świeci, ponieważ jeśli jesteś wrażliwy na zapachy, możesz mieć mdłości. Najlepiej sprawdza się w chłodne, naprawdę rześkie dni lub w deszczowe dni. Ma działanie otulające. Uważam, że jest to unisex, nawet jeśli jest nieco kobiecy. Muszę jednak powiedzieć, że teraz znacznie bardziej wolę jego odpowiednik extrait, który uważam za bardziej prowokujący i interesujący
Ma zapach trochę rustykalny i lekko stajenny, ale nie jest trudny do zniesienia. I jest niesamowity. Tak, czasami czujesz powiew przypominający zmoczoną matę, ale w dobrym sensie. Najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobił Kurky.
To jak połączenie 8 88 i Fate Woman, ale lżejsze od obu tych zapachów. Mam vintage butelkę, nie jestem pewien, jak pachnie nowa wersja.
Nie ma nic kwiatowego ani pudrowego wymienionego, ale dla mnie to obie te rzeczy oprócz wymienionych nut, szczególnie pudrowych. Jest bardzo ładny, ale pachnie trochę jak stary mydło, nie jestem pewien, czy mogę go łatwo nosić. Mam vintage, kwadratową butelkę.
Bardzo mi się podoba. Ten calone to nie żart. Pachnie fantastycznie
Doskonały
Tak, Tak, Tak.
Nauseujący chemiczny smród. Tak subtelny jak młot. To jak miętowy cukierek gotowany w chemikaliach basenowych z jakimś metalicznym efektem krwi. Absolutnie okropne. Nie poczułem zapachu z tej marki, który by mnie nie zdenerwował od razu, ale ten jest szczególnie zły.
Absolutnie okropny, mdły (w negatywnym sensie) natychmiastowy scrubber. Nooud to odpowiednia nazwa. To jest zniewaga dla zapachów oud.
Spróbowałem tego, myśląc, że będzie pachnieć jak oryginalny Carbone de Balmain, a to w ogóle nie jest podobne. Dobrą wiadomością jest to, że jestem miłośnikiem zapachów piżmowych, a ten jest głównie ogromnym uściskiem w butelce. Wyzwanie lub krawędź tego perfumu objawia się w postaci przezroczystej, plastikowej przepychy, dającej uczucie szafranu/paczuli oraz delikatnego różanego podtonu. Uwielbiam to. To znaczy, jest trochę ciężkie, jakby być duszonym przez misia Care, ale jest całkiem wspaniałe. Nie mówię, że to nowatorska perfumeria czy najlepsza rzecz na świecie, ale jak już powiedziałem, uwielbiam, jak bardzo jest podobne do czegoś takiego jak The musc od Essential parfums, ale wciąż wystarczająco różne, by mieć oba. Myślę, że zamienili Carbone i Ebene, ponieważ nowy Ebene pachnie znacznie bardziej jak pamiętam Carbone.
Chciałbym, żeby to trwało i się rozwijało. Czuje się jak zmarnowany potencjał. Z bliska jest tak dobrze, ale trzeba by cały czas wąchać rękę, żeby wyłapać jakikolwiek zapach.
Używam go od lat.
Prawdopodobnie moje ulubione perfumy Amouage. To kremowa kompozycja z nutą tytoniu. Bardzo wyjątkowa, bardzo wyrafinowana i fajna.
To kremowy sos z drzewa sandałowego i gruszki, jest agresywnie piękny. Nigdy czegoś takiego nie czułem
Jeśli chcesz pachnieć bogato i bajecznie - to jest to
Czuję się tak dobrze, kiedy to noszę!
Jest tu wanilia, ale to nie ona jest głównym tematem. I nie jest zbyt interesująca...
To hiperrealistyczny zapach, który przywołuje na myśl spacer po parku, gdy kwitną bzy. Piękny, świeży i pyszny.
Nie nosiłbym go publicznie, chyba że uczestniczyłbym w jakichś rave'ach lub podobnych wydarzeniach. Jest tak wyjątkowy, tak zielony.
To zdecydowanie jeden z najlepszych męskich zapachów Amouage, a przynajmniej jest tak dobry jak inne crème de la crème zapachy z tej marki, takie jak Interlude i Gold. Jak to często bywa, początkowe wrażenie wydawało się dziwne i nie byłem pewien, ale pełne noszenie całkowicie mnie wciągnęło. Perfumy nie mogą być lepsze niż to. Imitation Woman jest również niesamowita (i szalona). Niech żyje era Chong (sob).