Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Chciałbym, żeby to trwało i się rozwijało. Czuje się jak zmarnowany potencjał. Z bliska jest tak dobrze, ale trzeba by cały czas wąchać rękę, żeby wyłapać jakikolwiek zapach.
Podobała mi się próbka tego zapachu, ale nie będę szukać pełnej butelki. Wydajność jest zgodna z ceną, długo utrzymuje się na skórze (ponad 8 godzin) i wystarczy niewiele, bo inaczej może wywołać ból głowy. Dobrze rozprzestrzenia się, ale nie jest to jeszcze tryb bestii. Całkiem liniowy biały kwiatowy, mocno oparty na tuberozie, trochę słodki od wanilii, ale niewiele więcej się dzieje. Dobrze skomponowany i ma bardzo „jakościowe” odczucie. Dojrzały, kobiecy zapach.
Dla mnie Marfa to naprawdę pięknie pachnący perfum, ale to dość utarta ścieżka i nie jest to coś, co mnie osobiście interesuje z punktu widzenia kolekcjonera, jeśli mam być szczery. Oczywiście, noszę niektóre z najbardziej ikonicznych "kobiecych" perfum i nie mrugnę okiem, ale niektóre kobiece tropy są nawet dla mnie trochę za dużo. Ten zapach zbliża się niebezpiecznie do tej granicy. Marfa to przede wszystkim żujący, gourmandowy, drzewny, bursztynowy akord X 'egzotyczny' kwiatowy akord. Połącz je razem, a otrzymasz to. Muszę powiedzieć, że złożoność i przejścia w tych perfumach krzyczą o wyższej jakości i za tę cenę powinny. Pierwsze kilka godzin było trochę przytłaczające i Muglerowskie, wanilia jest skarmelizowana, a tuberoza hiper słodka, ale gdy już to przetrwasz i zapach się uspokoi, to naprawdę przyjemne doświadczenie i nie mogę mu nic zarzucić. Wpasowuje się w nowoczesną/klasyczną estetykę, którą myślę, że marka stara się promować.
