Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Prawdopodobnie moje ulubione perfumy Amouage. To kremowa kompozycja z nutą tytoniu. Bardzo wyjątkowa, bardzo wyrafinowana i fajna.
Podobny do Ani, wywołujący mdłości zderzenie nut, które sprawia, że czuję się chory. Jest też coś, co łapie mnie w płucach, plus coś innego, co sprawia, że czuję, że dostanę bólu głowy. Po kilku godzinach pachnie podobnie do Angélique Noir i już nie sprawia, że czuję się chory.
