Ma zapach trochę rustykalny i lekko stajenny, ale nie jest trudny do zniesienia. I jest niesamowity. Tak, czasami czujesz powiew przypominający zmoczoną matę, ale w dobrym sensie. Najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobił Kurky.
To jak połączenie 8 88 i Fate Woman, ale lżejsze od obu tych zapachów. Mam vintage butelkę, nie jestem pewien, jak pachnie nowa wersja.
Nie ma nic kwiatowego ani pudrowego wymienionego, ale dla mnie to obie te rzeczy oprócz wymienionych nut, szczególnie pudrowych. Jest bardzo ładny, ale pachnie trochę jak stary mydło, nie jestem pewien, czy mogę go łatwo nosić. Mam vintage, kwadratową butelkę.
Bardzo mi się podoba. Ten calone to nie żart. Pachnie fantastycznie
Doskonały
Tak, Tak, Tak.
Nauseujący chemiczny smród. Tak subtelny jak młot. To jak miętowy cukierek gotowany w chemikaliach basenowych z jakimś metalicznym efektem krwi. Absolutnie okropne. Nie poczułem zapachu z tej marki, który by mnie nie zdenerwował od razu, ale ten jest szczególnie zły.
Absolutnie okropny, mdły (w negatywnym sensie) natychmiastowy scrubber. Nooud to odpowiednia nazwa. To jest zniewaga dla zapachów oud.
Spróbowałem tego, myśląc, że będzie pachnieć jak oryginalny Carbone de Balmain, a to w ogóle nie jest podobne. Dobrą wiadomością jest to, że jestem miłośnikiem zapachów piżmowych, a ten jest głównie ogromnym uściskiem w butelce. Wyzwanie lub krawędź tego perfumu objawia się w postaci przezroczystej, plastikowej przepychy, dającej uczucie szafranu/paczuli oraz delikatnego różanego podtonu. Uwielbiam to. To znaczy, jest trochę ciężkie, jakby być duszonym przez misia Care, ale jest całkiem wspaniałe. Nie mówię, że to nowatorska perfumeria czy najlepsza rzecz na świecie, ale jak już powiedziałem, uwielbiam, jak bardzo jest podobne do czegoś takiego jak The musc od Essential parfums, ale wciąż wystarczająco różne, by mieć oba. Myślę, że zamienili Carbone i Ebene, ponieważ nowy Ebene pachnie znacznie bardziej jak pamiętam Carbone.
Chciałbym, żeby to trwało i się rozwijało. Czuje się jak zmarnowany potencjał. Z bliska jest tak dobrze, ale trzeba by cały czas wąchać rękę, żeby wyłapać jakikolwiek zapach.
Używam go od lat.
Prawdopodobnie moje ulubione perfumy Amouage. To kremowa kompozycja z nutą tytoniu. Bardzo wyjątkowa, bardzo wyrafinowana i fajna.
To kremowy sos z drzewa sandałowego i gruszki, jest agresywnie piękny. Nigdy czegoś takiego nie czułem
Jeśli chcesz pachnieć bogato i bajecznie - to jest to
Czuję się tak dobrze, kiedy to noszę!
Jest tu wanilia, ale to nie ona jest głównym tematem. I nie jest zbyt interesująca...
To hiperrealistyczny zapach, który przywołuje na myśl spacer po parku, gdy kwitną bzy. Piękny, świeży i pyszny.
Nie nosiłbym go publicznie, chyba że uczestniczyłbym w jakichś rave'ach lub podobnych wydarzeniach. Jest tak wyjątkowy, tak zielony.
To zdecydowanie jeden z najlepszych męskich zapachów Amouage, a przynajmniej jest tak dobry jak inne crème de la crème zapachy z tej marki, takie jak Interlude i Gold. Jak to często bywa, początkowe wrażenie wydawało się dziwne i nie byłem pewien, ale pełne noszenie całkowicie mnie wciągnęło. Perfumy nie mogą być lepsze niż to. Imitation Woman jest również niesamowita (i szalona). Niech żyje era Chong (sob).
Zaczęło się od tego, że bardzo żałowałem, ponieważ był to zakup w ciemno na podstawie recenzji. Na mojej skórze wyczuwam niejasny zapach suchej szczoteczki do zębów. Nie mogłem zrozumieć, o co tyle szumu.
Potem w desperacji spryskałem nim mojego partnera i mój Boże. Teraz rozumiem. Na nim pachnie jak pyszne ciepłe piżmo, ale naprawdę złożone i pocieszające. Ma też bardzo przyzwoitą projekcję i kiszonkę. Wąchałam go przez cały dzień i teraz jest to jego charakterystyczny zapach. Bardzo dobry.
Morał z tej historii - wypróbuj go przed zakupem!
Feminité du Bois był rewolucją, będąc jednym z pierwszych damskich zapachów, które w dużej mierze opierały się na nutach drzewnych. Oczywiście dziś jest sprzedawany jako unisex, ale legenda i umiejętności w jego kompozycji żyją nadal. Nie spodziewałem się, że ten zapach będzie tak niewiarygodnie pyszny, zapuszcza się niemal na terytorium gourmand, a nuty drzewne odpowiednio go uziemiają. Drzewo cedrowe stanowi większość profilu zapachowego, chociaż nie krzyczy, będąc tak miękką i delikatną nutą - w rzeczywistości 60% kompozycji składa się z nut drzewnych. Dla kontrastu, tłuste soczyste śliwki dają o sobie znać głośno i wyraźnie. Podczas gdy niektóre nuty śliwek mogą przypominać raczej suszone, syropowate śliwki, w tym zapachu pachną one intensywnie dojrzale i soczyście. W połączeniu ze wspaniałą mieszanką rozgrzewających przypraw, w tym cynamonu, goździków i imbiru z odrobiną wanilii, otrzymujemy jeden z najbardziej komfortowych profili zapachowych. Te perfumy są zdumiewająco uzależniające, jak powiedziałem wcześniej, są absurdalnie pyszne i zachęcające, nie można przestać pachnieć. Dla mnie natychmiast przypominają mi Święta Bożego Narodzenia. I chociaż zapach nie jest szczególnie mroczny, głośny lub ograniczony do zimnych, surowych warunków zimy - ciepłe, przytulne nuty nadają się do zachęcającej przytulności świątecznego sezonu.
Patrząc na nuty Chergui, można by się spodziewać słodkiego, ciepłego i przytulnego zapachu. W rzeczywistości Chergui jest o wiele świeższy i jaśniejszy, niż się spodziewałam. Nie podoba mi się tak bardzo, jak myślałem, ale przypuszczam, że zapach, który czuję, znacznie wykracza poza to, co sobie wyobrażałem - stwierdzam, że podoba mi się, im więcej go wącham. Oficjalna strona Serge Lutens wymienia nuty takie jak Immortelle, Russian Leather i Hay. To właśnie one przemawiają do mnie najbardziej. Po tym, jak nie tak dawno wąchałem imortelle w jego naturalnej postaci, ten zapach natychmiast przenosi mnie z powrotem do tamtej chwili - jest niesamowicie suchy, miękki i lekko trawiasty, z tymi aspektami uwydatnionymi przez dodanie siana i tytoniu. Baza jest ciepła od skóry, bursztynu i odrobiny słodkiego miodu - ale jest to subtelne. Ogólnie rzecz biorąc, Chergui to dziwnie suchy i roślinny zapach, przypominający zapach śródziemnomorskiej roślinności na pustyni. Jak powiedziałem, jest o wiele świeższy i lżejszy niż początkowo oczekiwałem, ale naprawdę doceniłem uproszczone piękno immortelle i siana razem, nie ma nic innego w mojej kolekcji, co pachnie tak samo.
Sprawia, że czuję się jak milion dolarów za każdym razem, gdy go noszę.
MAAI to zapach minionego czasu, ze złotej ery klasycznego francuskiego perfumiarstwa z jego potężnym urokiem vintage. To pomysł na tradycyjną kompozycję szyprową, ale znacznie brudniejszą, erotyczną i skandalicznie zwierzęcą. Uwielbiam to. Intensywnie ostre i gorzkie otwarcie bergamotki, ze skórką i skórką na czele, w połączeniu z jasną aldehydową mieszanką białych kwiatów wita Cię na początku. Wkrótce jednak wyłania się brudna strona tego zapachu, odurzająco brutalny koktajl kastoreum, cywetu, hyraceum i piżma płonie w nozdrzach - nadając zapachowi ostry, nieczysty i zauważalnie moczowy aspekt, który utrzymuje się bez końca. Baza z gładkiego mchu dębowego, drewna i ciepłych żywic próbuje konkurować z tymi silniejszymi materiałami, ale nie może. Dzieje się tu naprawdę wiele, aż trudno to wszystko ogarnąć. Dla mnie sprawia wrażenie, jakby czerpał inspirację z kultowego Bal à Versailles z jego intensywnie zwierzęcą i żywiczną wersją kwiatowego szypru, ale pozostaje całkowicie własną kreacją. Czasami może pachnieć oszałamiająco zajęty i przepełniony, dlatego należy zachować szczególną ostrożność przy użyciu rozpylacza, ale w odpowiednich ilościach perfumy te mogą być absolutnie wysublimowane i spokojne dla odpowiedniego rodzaju osoby. Nigdy nie mógłbym go nosić poza domem, wydarzenia towarzyskie i praca są zdecydowanie nie do przyjęcia; ale w domu, w spokojnej samotności, kwitnie na mojej skórze.
Jest po prostu wyśmienity! Nie mogę znieść zwykłego Shalimar, ale ta wersja jest niesamowita.