Bois d'Ambrette to interesujący zapach, ponieważ nietypowe jest, aby zapach prowadził tak mocno z ambrette w centrum uwagi. Jest zdecydowanie drzewny i piżmowy, ale z wyraźną zieloną goryczką - jestem na płocie. Ambrette jest tu bardzo wytrawna, lekko ziemista i nieco wilgotna z obfitymi zielonymi niuansami wynikającymi z dodatku arcydzięgla. Ta delikatna piżmowość jest wzmocniona przez miękkie syntetyczne piżmo, wraz z ostrymi akcentami mandarynki, imbiru i amyrisu. Ogólny profil zapachu jest bardzo czysty, przyjemny i łagodny, a jednocześnie zachowuje element wyjątkowości. Uznam, że lubię ten zapach, ale nie było to natychmiastowe połączenie - stąd wiem, że nie jest to prawdziwa miłość. Myślę, że jest to świetny zapach referencyjny dla tych, którzy chcą lepiej zapoznać się z nutą ambrette, ale nie jest wystarczająco dobry, aby uzasadnić cenę.
Santal Blond to jeden z bardziej znanych zapachów od Atelier Materi, ale szczerze mówiąc, uważam, że jest przesadnie reklamowany (zwykle przez szpiegów, którzy zostali obdarowani zapachem przez PR). To dość przyjemny zapach drzewa sandałowego, ale nie ma za nim prawdziwego życia ani pasji. Zaczyna się dość niewinnie od ożywczego połączenia rześkiej bergamotki i czystego jaśminu, zanim do głosu dojdzie drzewo sandałowe. Drzewo sandałowe ma tu subtelny posmak kiszonej kwaskowatości podobny do Santal 33, ale jest o wiele delikatniejsze i bardziej kremowe. Delikatna słodycz tonki i kardamonu również ładnie dopełnia całość. Ogólnie jest to przyjemny zapach, jak już wspomniałem, po prostu nie ma w nim nic specjalnego. Jeśli lubisz Santal Complet, czuję, że ma ten sam profil zapachowy, ale lepiej - jednak nadal nie jest to nic, co szczerze mówiąc kupiłbym w pośpiechu.
Coś w tym perfumie pachnie dla mnie "zepsutym". Ale nie jest to zapach starego perfumu, który się zepsuł, raczej coś innego, nie potrafię tego dokładnie określić, ale jest to mdłe. Chypre Mousse ma ten sam efekt.
Jeśli chcesz pachnieć jakbyś wtarł oliwę z oliwek w całe ciało, kup to!
95% popcorn, 5% śladowe ilości innych nut.
Jeśli kochasz Jean Paul Gaultier Classique Intense i nie chcesz płacić szalonych cen na ebayu (jest wycofany), powinieneś spróbować Elie Saab Le Parfum (to edp). Został stworzony przez Francisa Kurkdjiana w 2011 roku i pachnie dość podobnie intensywnymi białymi kwiatami z słonecznym uczuciem i miodową słodyczą. Kwiaty są na początku nieco bardziej intensywne, a wanilii jest mniej, więc JPG wydaje się na początku bardziej zrównoważony. JPG utrzymuje intensywny, nieco bardziej złożony aromat, podczas gdy Le Parfum staje się bardziej subtelny i delikatny. Rozwija się w niesamowicie dobrze zbalansowany zapach, który wydaje się puszysty i aksamitnie miękki. Nie są jak identyczne bliźniaki, ale rodzeństwo z dużą ilością wspólnego DNA. Nie ma zbyt wielu różnic w fazie dry down. Elie Saab Le Parfum wciąż można znaleźć w bardzo dobrej cenie, a spójrz na tę butelkę! Jest taka urocza! Moja butelka pochodzi z 2016 roku i nie próbowałem najnowszych formuł, ale ponieważ nie ma tam takich składników regulowanych przez IFRA, zakładam, że nie zmieniło się to zbytnio. ***** Recenzja Jean Paul Gaultier Classique Intense ***** Żałuję, że nie zachowałem wszystkich pustych butelek po Classique. Był moim podpisem przez wiele lat od momentu wydania. Noszę przynajmniej 15 butelek. Miałem wiele flankers w ciągu lat, ale ten Classique Intense kocham najbardziej. Nie jest tak podobny do oryginału, jak sugeruje nazwa. Składa się z dwóch oddzielnych jednostek: 40% zapachu to oryginalna kompozycja, a 60% to nowe, dodane składniki. Jednak oryginał nie jest już całkowicie tą samą formułą (miałem szczęście znaleźć świetne vintage), więc nie wiem, jak to wygląda w tych liczbach. Dla mnie to zupełnie inny zapach z niektórymi tymi samymi nutami. Classique Intense jest bardzo łagodny i uwodzicielski, jest elegancki i słoneczny. Promieniuje ciepłem i światłem wokół ciebie. Białe kwiaty są głównie ukryte pod grubą, miodową, złotą bazą wanilii i paczuli. Baza jest zaskakująco inna od tego, co mogłoby się wydawać na podstawie nut. Jest słodka, ale nie cukrowa, a wanilia nie jest oczywiście jadalna. Wcale nie myślę o tym jako o gourmandzie, mimo kremowego i owocowego kwiatu Tiare i granatu na początku. Zapach wydaje się być orientalnym podejściem do białych kwiatów, a wszystkie nuty są doskonale ze sobą połączone. Jak oryginał, może powodować ból głowy z powodu swojej odurzającej intensywności. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Bardzo dziwne, bardzo interesujące, nie dla mnie. Wszystkie perfumy Johna Biebela to arcydzieła, moim zdaniem, i jestem wdzięczny za możliwość ich doświadczenia. To intrygujący zapach, ale nie potrafię sobie wyobrazić noszenia go na co dzień (choć wcześniej mówiłem to o perfumach, które ostatecznie stały się ulubionymi, więc kto wie). To całkowicie unikalne i ma piękną równowagę między bzem a kurkumą. Unikalnie pikantne!
Czekałem długo na cieplejszą pogodę w tę zimę. Ten zapach błyszczy latem. AMOUAGE Bracken Karine Vinchon Spehner i Dorothée Piot 2016. Nie znam innej marki, która potrafiłaby uchwycić tak wiele różnych scen z mojego dzieciństwa jak Amouage - tym razem z dzikimi jagodami, paprocią i skórą, w połączeniu z rumiankiem, narcyzem i lilią. To jak spacer po lesie pełnym paproci i noszenie koszyka pełnego świeżo zebranych jagód. Padał deszcz. Przesuwam paprocie przed sobą drugą ręką podczas spaceru, powodując, że krople spadają mi na twarz. Słońce wychodzi zza chmur, las otwiera się w łąkę, a zapach ziołowego, ale nie suchego rumianku unosi się do nosa. Paproć oznacza Fougère, co jest całą kategorią zapachów. To jednak nie jest zapach Fougère. Większość paproci ma bardzo delikatny, ale wyrazisty zapach. To jak czysty i gorzki zielony aromat, bardzo unikalny i bardzo piękny moim zdaniem. Pamiętam również zapach, który może być najbardziej zauważalny, gdy pocierasz bardzo suche liście w dłoniach i pachnie jak świeżo skoszona trawa. To nie jest ten ostatni. Dzikie jagody nie są lekkie, jasne, słodkie i dziewczęce, są łagodne, głębokie, bardzo Amouage - nie mdlące ani syntetyczne. Cała kompozycja jest niezapomniana, absolutnie oszałamiająca i niesamowicie realistyczna z aromatycznym odczuciem. Ten niezwykły zapach jest unisex i może się bardzo różnić w działaniu. Na mojej skórze zapach jest taki, jak opisano. Na skórze mojego męża skóra jest bardziej zauważalna z dodatkowym drzewnym akcentem z bazy. Zielona nuta jest odważna i może być zbyt intensywna dla niektórych. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Nie rozumiem nienawiści do tego zapachu. Oczywiście, Nagel nie jest Ellena, a jej kreacje idą w zupełnie innym kierunku niż jego, i mam trudności z wieloma jej perfumami w innych przypadkach, ale to jest piękny zapach. Otwiera się jak jedzenie kruchych cytrynowych ciasteczek w słoneczny dzień przy gaju oliwnym. Naprawdę przywołuje na myśl wyspę, od której wzięła nazwę. W miarę jak się rozwija, pojawia się słoneczny wetiwer, który pozostaje, ale w przeciwieństwie do, powiedzmy, wetiwera z zapomnianego Terre d'Hermès Eau Givrée, ten nigdy nie staje się kiszony. To prawdziwy radosny letni klejnot, jest całkowicie unikalny i nie podkręca pistacji, by stać się nudnym gourmandem, dołączając do obecnej proliferacji słodkiego pistacjowego badziewia. To miłość dla mnie, szczególnie w taki dzień jak dzisiaj, kiedy słońce świeci pełną parą na początku maja, zapowiadając lepszą pogodę (w końcu!).
Naprawdę ładny, piękny i świeży, łatwy do osiągnięcia i nie przeszkadza nikomu, ale jego trwałość jest subtelna, a jednocześnie wyrafinowana i wręcz elegancka. Otwarcie jest dość ostre, świeże Bergamotką z solonym akcentem, które przechodzi w nuty Rabarbaru i Mojito, które są niezwykle realistyczne, nie za kwaśne, a jednocześnie wcale nie słodkie. Ta kompozycja natychmiast przywołuje piękny letni powiew, jakby się piło koktajl w restauracji na plaży. Żałuję, że nuty serca nie utrzymują się dłużej. Drewniana baza rozwija się zbyt wcześnie, a ostateczne uczucie świeżości znika, jednak pozostaje bez stawania się kremowym lub ciężkim. To piękny zapach, jestem po prostu uzależniona od klimatu Mojito w tym, ale to nie tylko to, co oznacza, że zapach nie jest liniowy. Na podstawie próbki. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Świetny zapach, kryminalnie zła wydajność. Poza tym, biorąc pod uwagę prestiż i absurdalne ceny tej marki, nie oferuje nic nowego, ani nie serwuje mi olśniewającego piękna i cudów podobnie wycenionych zapachów oud. Jest tak wiele rzeczy, które wybrałbym zamiast tego z powodu słabej wydajności i braku oryginalności. Dla mnie ta marka jest po prostu zbyt snobistyczna i elitarna, a chociaż mają kilka dobrych perfum, wydaje się, że zostały doprowadzone do perfekcji w zapomnienie. Nie ma w tym uroku, nie ma krawędzi, nic, co sprawiłoby, że wrócę. I to nie tylko kwestia ceny, mam na myśli, że kupiłem perfumy w tej samej kategorii cenowej, ale dla mnie perfumy Roja Dove są warte najwyżej jednej czwartej tego, co za nie żądają. Aktualizacja: schodzi do bardzo syntetycznie pachnącej, drzewnej bazy bursztynowej.
Bardzo uprzejmy, niepozorny, ale dobrze zrealizowany kwiatowy zapach, który nie ma w sobie żadnej słodyczy. Ma DNA L'Atessa, od tego samego perfumiarza, z bardziej zielonym kwiatowym akcentem.
ZABIERZ MNIE Z POWROTEM DO MARRAKECH Christian Carbonnel (Chris Maurice) 2024 TOP: Gorzka pomarańcza, Czarna porzeczka, Zielone nuty SERCE: Ananas, Neroli, Kwiat pomarańczy, Różowy pieprz BAZA: Paczuli, Bursztyn, Piżmo Ten zapach przyciągnął moją uwagę jednym z najbardziej niesamowitych aromatów neroli i kwiatu pomarańczy, jakie kiedykolwiek wąchałem. Otwarcie jest ostre, a naturalny zapach kwiatów jest tak odurzający, że od razu myślisz, że jesteś w środku kwitnących drzew pod słońcem. Neroli - cytrusowy i trochę gorzki zielony zapach, znany również jako olejek z gorzkiej pomarańczy - płynnie łączy się z nutami głowy i trudno je od siebie odróżnić. Kwiat pomarańczy jest świeży, nie słodki jak w wielu zapachach i znacznie wygładza się pod koniec. Wiem, że pyszne owoce przyciągają dużo uwagi, ale ten zapach nie jest soczystym owocowym aromatem, więc nie jest to zapach ananasa ani czarnej porzeczki, które równoważą gorzką nutę. Ten zapach ma wyraźnie trzy etapy i nawet jeśli otwarcie jest trochę wymagające, uwielbiam je wszystkie. Musisz kochać bardzo naturalne zapachy, aby pokochać ten, ale mam nadzieję, że każdy da mu pełną szansę i poczeka na niebiański, rozkoszny, czarujący i zapraszający dry down, który jest delikatnie piżmowy i rozwija się przez piękną, łagodną, a jednocześnie rozpieszczającą fazę środkową. Podobnie jak Magie Rouge i Boheme Chic, ten zapach jest również bardzo unikalny i nie pamiętam, żebym wąchał coś podobnego. Zaktualizuję moją recenzję i przeanalizuję więcej, gdy będę miał pełną butelkę tego zapachu. Mam tylko mały próbnik i mimo że jest dość intensywny, boję się nosić go tak często, jak bym chciał. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
MARRAKECH IMPERIAL MAGIE ROUGE i BOHÈME CHIC to zdecydowanie jeden z moich ulubionych nowych domów perfumeryjnych z kolekcją perfum dobrej jakości od jednego z moich ulubionych perfumiarzy, Christiana Carbonnela (znanego również jako Chris Maurice). Zrobię recenzję wszystkich. Obecnie jestem obsesyjnie zakochana w pudrowych, miękkich, piżmowych perfumach i w tej kolekcji znajdują się dwa z nich. Ponieważ mam tylko próbki tych perfum, chcę porównać te dwa zamiast pisać szczegółową recenzję osobno (którą zamierzam napisać po zakupie pełnej butelki). Mam wiele różnych rodzajów pudrowych perfum: czyste, mydlane i jasne, vintage pudrowe, zapachy przypominające puder dla dzieci lub chusteczki nawilżane, a także subtelne pudrowe róże i kilka wyrafinowanych owocowych pudrowych perfum. Teraz znalazłam dwa absolutnie hipnotyzujące pudrowe zapachy, które różnią się od wszystkich innych, które już mam, więc nie pasują do powyższych kategorii. MAGIE ROUGE jest pewnego rodzaju „neutralnym” pudrem, a nawet lekko zakurzonym (w dobrym sensie) i od jakiegoś czasu próbuję znaleźć taki zapach. Nie ma w nim zbyt dużo wanilii, co sprawia, że różni się od wielu innych perfum w tej kategorii, ale jest jej wystarczająco dużo, aby otulić wszystkie nuty w ciepłym kocyku. Tekstura jest niezwykle kojąca, uspokajająca, piękna i aksamitnie miękka. Kompozycja jest harmonijna i nie podkreśla żadnej nuty ponad inne. W wielu pudrowych zapachach można znaleźć irysa lub korzeń irysa, ale tutaj jest akacja, która ma ciepłe, irysowe i pudrowe cechy, a nawet jeśli akacja nazywana jest również mimozą, to nie znajdziesz tutaj tej bogatej, słodkiej, żółtej nuty kwiatowej, która łatwo dominuje. Fiołek dodaje pudrowego odczucia, nie mając przy tym nut vintage przypominających makijaż, co umieszcza ten zapach w neutralnej kategorii. Powiedziałabym, że to nowoczesny zapach pudru do makijażu. Dla mnie był niezapomniany od pierwszego powąchania. W BOHÈME CHIC nuta pudrowa nie jest tak obfita, potężna, dominująca i sucha. Zapach ma piękną, delikatną nutę kwiatową, która sprawia, że jest nieco bardziej kobiecy niż Magie Rouge. Tutaj irys i heliotrop tworzą subtelną i rozkoszną, romantyczną i mglistą chmurę, która rozwija się z słodszą i kremową wanilią niż w Magie Rouge. W każdym razie jest to również bardzo neutralne, nie staje się mydlane ani pudrowe dla dzieci, ani nie ma migdałowej kremowości w jakikolwiek sposób. Oba zapachy są uzależniające, naprawdę trudno mi oszczędzać cenne krople, aż pewnego dnia będę miała pełne butelki. Ponieważ mam tylko próbki, nie mogę powiedzieć zbyt wiele o trwałości i sillage (nie mogę spryskać tak dużo, jak zwykle). Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
MARRAKECH IMPERIAL MAGIE ROUGE i BOHÈME CHIC to zdecydowanie jeden z moich ulubionych nowych domów perfumeryjnych z kolekcją wysokiej jakości perfum od jednego z moich ulubionych perfumiarzy, Christiana Carbonnela (znanego również jako Chris Maurice). Zrobię recenzję wszystkich. Obecnie jestem obsesyjnie zakochana w pudrowych, miękkich, piżmowych perfumach i w tej kolekcji znajdują się dwa z nich. Ponieważ mam tylko próbki tych perfum, chcę porównać te dwa zamiast pisać szczegółową recenzję osobno (którą zamierzam napisać po zakupie pełnej butelki). Mam wiele różnych rodzajów pudrowych perfum: czyste, mydlane i jasne, vintage pudrowe, zapachy przypominające puder dla dzieci lub chusteczki nawilżane dla dzieci, a także subtelne pudrowe róże i kilka wyrafinowanych owocowych pudrowych perfum. Teraz znalazłam dwa absolutnie hipnotyzujące pudrowe zapachy, które różnią się od wszystkich innych, które już mam, więc nie pasują do powyższych kategorii. MAGIE ROUGE jest pewnego rodzaju „neutralnym” pudrem, a nawet lekko zakurzonym (w dobrym sensie) i od jakiegoś czasu próbuję znaleźć taki zapach. Nie ma w nim zbyt dużo wanilii, co sprawia, że różni się od wielu innych perfum w tej kategorii, ale jest jej wystarczająco dużo, aby otulić wszystkie nuty w ciepłym kocyku. Tekstura jest niezwykle kojąca, uspokajająca, piękna i aksamitnie miękka. Kompozycja jest harmonijna i nie podkreśla żadnej nuty ponad inne. W wielu pudrowych zapachach można znaleźć irysa lub korzeń irysa, ale tutaj jest akacja, która ma ciepłe, irysowe i pudrowe cechy, a nawet jeśli akacja nazywana jest również mimozą, to nie znajdziesz tutaj tej bogatej, słodkiej, żółtej nuty kwiatowej, która łatwo dominuje. Fiołek dodaje pudrowego odczucia, nie mając przy tym nut vintage przypominających makijaż, co umieszcza ten zapach w neutralnej kategorii. Powiedziałabym, że to nowoczesny zapach pudru do makijażu. Dla mnie był niezapomniany od pierwszego powąchania. W BOHÈME CHIC nuta pudrowa nie jest tak obfita, potężna, dominująca i sucha. Zapach ma piękną, delikatną nutę kwiatową, która sprawia, że jest nieco bardziej kobiecy niż Magie Rouge. Tutaj irys i heliotrop tworzą subtelną i rozkoszną, romantyczną i mglistą chmurę, która rozwija się z słodszą i kremową wanilią niż w Magie Rouge. W każdym razie jest to również bardzo neutralne, nie staje się mydlane ani pudrowe dla dzieci, ani nie ma migdałowej kremowości w żaden sposób. Oba zapachy są uzależniające, naprawdę trudno mi oszczędzać cenne krople, aż pewnego dnia będę miała pełne butelki. Ponieważ mam tylko próbki, nie mogę powiedzieć zbyt wiele o trwałości i sillage (nie mogę spryskać tak dużo, jak zwykle). Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Myślę, że dla niektórych jest to zapach kobiecy, a dla innych męski, w zależności od tego, które nuty są bardziej wyraźne z powodu chemii ciała. Dla mnie pachnie głównie owocowo-słodko, a w fazie dry down jest delikatnie drzewny, podczas gdy u mojego partnera bardziej wyróżniają się nuty dymne i tytoniowe. Zdecydowanie warto najpierw przetestować go na skórze. W otwarciu czuję głównie kandyzowaną pigwę, dość realistyczną nutę pigwy, którą naprawdę lubię. Wyczuwam trochę irysa, ale lilia ledwo jest obecna w moim nosie. Jeśli szukasz zapachu skoncentrowanego na lilii, to nie jest to to. Faza dry down jest głównie drzewna, tytoń jest obecny, ale słaby, a słodycz utrzymuje się. Dla mnie to zapach jesienny z powodu pigwy. Trwałość wynosi około 4 godzin, sillage jest skromny, ale odpowiedni do profilu zapachu. Casualowy, komfortowy zapach. Dość unikalny, nie spotkałem wielu innych podobnych. Cieszę się, że mam butelkę!
To pachnie jakbyś przeszedł Grand Bal przez filtr Guerlain. Ma niezwykle słodką wanilię, którą można znaleźć w florach Art et Matière. Jest bardzo urocze, cieszę się, że mam małą buteleczkę 7,5 ml.
Dziwna perfumeryjna alchemia - nie jestem fanem żółtych kwiatów ani molekuły ambrofix, a jednak to jakoś działa. Dziwnie przywołuje wspomnienia wiosny z dzieciństwa z mglistym miodem pokrywającym nostalgię czymś przyjemnym. Dziwny i wspaniały.
Vienna 1900 uświadomiła mi, że są perfumy miętowe, a potem są perfumy MIĘTOWE. Mięta jest tu brutalna, nieprzyzwoicie silna i pod wieloma względami po prostu zbyt mocna. Zapach jest jednak niesamowicie naturalny i żywy, jakby liście znajdowały się tuż przed nosem. Matthew Meleg twierdzi, że użył tutaj 3 różnych rodzajów paczuli, choć nie wymienia dokładnie, które to rodzaje. Biorąc pod uwagę, że paczula jest częścią rodziny miętowatych, widzę, jak płynnie integruje się z miętą i nadaje zapachowi mocny, ziemisty charakter. Ten ciemny, ziemisty aspekt jest podkreślony przez bardzo subtelny akord ciemnej czekolady, który nie jest dla mnie zbyt zauważalny. Ogólnie jest to bardzo interesujący zapach. Nie przepadam za miętą w najlepszym wydaniu, więc ten zapach po prostu nie nadaje się dla mnie do noszenia, ale jeśli jesteś miłośnikiem mięty, to bez wątpienia jest to jeden z najwyższej jakości przykładów mięty, z jakimi kiedykolwiek się zetknąłem.
Nazwa Mushin reprezentuje stan pogodnego skupienia: spokój, wyciszenie i jasność umysłu. Powiedziałbym, że zdecydowanie tak jest, noszenie tych perfum jest niesamowicie relaksujące i ma to zawsze nieuchwytne uczucie "zen". Zapach składa się głównie z niesamowicie miękkiego i gładkiego kadzidła, które jest suche i przewiewne, skontrastowane ze słodką owocowością osmantusa, moreli i brzoskwini. Delikatne pudrowe kwiaty i kremowa bursztynowa baza pięknie wykańczają zapach, pozostawiając za sobą cudownie gładki i subtelny zapach. Osobiście uważam, że zapach ten jest zbyt delikatny i zwiewny, aby zagwarantować zakup pełnego flakonu, jednak nie mogę odmówić mu piękna. Z przyjemnością będę nosić próbkę w dni, kiedy będę potrzebować odrobiny spokoju w moim życiu.
Honey Deer Musk to seksowne perfumy i nie używam tego określenia lekko. Jest słodki, uwodzicielski i urzekający w równych częściach, z elementem klasycznego francuskiego perfumiarstwa, który łaskocze to szczególne miejsce w moim mózgu. Biorąc pod uwagę, że użyto tu zarówno prawdziwego piżma jelenia, jak i cywetu, można by się spodziewać czegoś bardzo wymagającego i zwierzęcego, ale tak nie jest. Zamiast tego zwierzęcość jest bardzo łagodna i subtelna. Nuty wymienione na fragrantice to zaledwie ułamek tego, co faktycznie się tu znajduje. Zapach ten zbudowany jest podobnie do klasycznego szypru z mszystą, bursztynową bazą. Wosk pszczeli nadaje zapachowi miodowy charakter, jest intensywnie słodki i erotyczny w połączeniu z piżmem. Ogólnie uważam, że jest to fantastyczny zapach. Jeśli szukasz zapachu, który naprawdę ucieleśnia wszystko o naturalnym piżmie jelenia, to nie jest to, ale jeśli szukasz kompletnych perfum o nieskończonej wszechstronności i nie urazi wszystkich wokół ciebie, używając prawdziwego piżma, masz szczęście.
Civet Cat Chypre jest w dużej mierze tym, co napisano na butelce - pięknym klasycznym kwiatowym zapachem Chypre z dużą dawką cywetu. Choć wykorzystuje bardzo tradycyjne pomysły i klasyczne konotacje, czuję, że ten zapach jest raczej nowoczesny w swoim wykonaniu. Jasne, cytrynowe elementy bergamotki z aromatami lawendy i szałwii są znacznie bardziej widoczne niż się spodziewałem. Stąd maślane serce z ylang-ylang i orris ma kremowe, pudrowe oblicze podkreślone akcentami mchu dębowego, drzewa sandałowego i nasion marchwi. Chociaż perfumiarz twierdzi, że użyto tu prawdziwej pasty cywetowej, to niestety z pewnością tak nie pachnie. Nie oznacza to, że nie jest obecna, ale nie jest tak zwierzęca, jak bym chciał. Ogólnie rzecz biorąc, słodki piżmowy aspekt tego zapachu jest w rzeczywistości bardzo łagodny i łatwy do noszenia. Dlatego uważam je za nowoczesne perfumy, które wykorzystują wszystkie klasyczne elementy szypru i przekształcają je w coś łatwego do noszenia w XXI wieku. To piękny zapach, ale dla mnie nie wart pełnego flakonu.
Ten zapach jest okropny. Sacharyna i wulgarność, to jak bycie oblanym wodą z kremem.
Ojej. Chcę to pokochać, ponieważ koncepcja wydaje się atrakcyjna, ale jest coś, co sprawia, że czuję się trochę niedobrze. Mam to samo z Chypre Mousse. Przypomina mi to zapach, gdy chryzantemy zaczynają się psuć. Jaka szkoda.