Encre Noire otwiera się mocną nutą cyprysu wspartą ładunkiem ostrej, ziemistej wetywerii. W sercu zapach łagodnieje za sprawą kaszmiru i piżma, które są jednak delikatne i iskrzące, a nie zwierzęce. W nucie wytrawnej te łagodniejsze nuty znikają, a na pierwszy plan wysuwa się połączenie cyprysu i wetywerii. Jest mroczny, tajemniczy, ziemisty i wilgotny - naprawdę przenosi Cię do czegoś, co przypomina spacer po deszczowym lesie o zmierzchu. Encre Noire charakteryzuje się wyjątkową jakością w stosunku do ceny, za którą można go znaleźć i jest naprawdę wyjątkowym podejściem do wetywerii z dużym charakterem. Ma świetne parametry i pachnie o wiele lepiej, niż mogłoby się wydawać. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo unikalny profil zapachowy i must have na deszczowe dni.
Trudne otwarcie z wieloma rzeczami do przemyślenia. Myślę o gourmandzie, glebie, przyprawach, miętowym, kwaśnym porto lub ciężkim winie, lukrecji, brzoskwini, nadchodzącym bólu głowy, znajomym brudnym paczuli, być może odrobinie wiśni, o tak, są aldehydy, ból głowy się nasila, cieszę się, że nie spryskałem tym swojej skóry i kupiłem tylko 10 ml. Niewątpliwie to perfumy wysokiej jakości, ale takie, które należą do innej epoki, może nawet innego świata. Po pół godzinie sucha nuta zaczyna być pyszna i ciepła, ale przez te 30 minut to dla mnie za dużo. To jak samotna ciotka z lat 50-tych na weselu, która nosi krzykliwy strój z kapeluszem przyciągającym uwagę, zanim się uspokoi, gdy dzień i picie się toczą. Cieszę się, że mam trochę, teraz gdy to się skończyło, ale nie widzę siebie w tym.
Dla mnie pachnie jak kwaśny paczuli, i to w negatywny sposób. Myślę, że to musi być wetiwer. To zdecydowana niechęć.
Black Orchid otwiera się soczystą eksplozją czarnej porzeczki i pomarańczy w towarzystwie intensywnych kwiatów, takich jak orchidea i ylang-ylang. Paczula i trufla dodają kompozycji niemal miętowej goryczki, która równoważy słodycz. W fazie wytrawnej paczula i orchidea nadal dominują zmysły, gdy jaśniejsze nuty zanikają, z dodatkiem gładkiej ciemności pochodzącej z akordu czekolady. Kadzidło i pikantne nuty dodają złożoności i mroku zapachowi, pozostawiając użytkownika z tajemniczo słodką i uwodzicielską bańką zapachową. Zastosowane materiały są dobrej jakości, a wydajność jest świetna, jednak dla niektórych zapach może być trudny i przytłaczający. Choć osobiście uważam, że Black Orchid jest zbyt kobiecy jak na mój gust, potrafię docenić kreatywność i wyjątkowość tego zapachu.
Dark Rose - nie tak mroczny, jak mogłoby się wydawać. Zapach otwiera się bardzo jasną i kobiecą różą, may chang i lilią - miękkimi i gładkimi kwiatami, które dobrze się uzupełniają, bez wykrywania niczego ciemniejszego. W sercu wita nas kwaśna ostrość piżma i drzewa cedrowego, jednak to połączenie z kwiatami daje nieco syntetyczny efekt. Gdy zapach wysycha, pojawia się słodki szafran i ziemista paczula, które mieszają się z kwiatami. Niestety dla mnie tworzy to coś bardzo przypominającego środek do czyszczenia łazienki, bardzo mydlany i nieco ostry. W próbce, którą mam tutaj, nie mogę wykryć żadnego oudu ani nawet akordu oudu, co jest rozczarowujące. Ogólnie rzecz biorąc, jest to przyjemny mydlano-kwiatowy jesienny zapach dla kobiet, który jednak nie spełnia oczekiwań związanych z ceną.
B683 Extrait eksploduje pikantną, soczystą eksplozją kminku, zielonego jabłka i liści fiołka. Otwarcie ma tak uzależniającą głębię dzięki tej wytrawnej, owocowej kombinacji. Gdy serce zaczyna błyszczeć, różowy pieprz i paczula stają się zauważalne, co pięknie uzupełnia poprzednie nuty. Gdy wysycha, oryginalna kompozycja B683 zaczyna świecić - safraleina, liść fiołka i drzewo sandałowe są doskonale uzupełnione suchym, zakurzonym oudem, który podnosi cały profil zapachu do czegoś niesamowitego. Jest to zdecydowanie jeden z najsilniejszych zapachów, jakie próbowałem i otrzymuje świetne reakcje od osób wokół ciebie, jakość składników jest po prostu oszałamiająca. Ogólnie rzecz biorąc, jest to mistrzowski wyraz tego, czym powinna być perfumeria. Jest odważny, wysokiej jakości i artystyczny, i pięknie opiera się na DNA oryginału, tak jak powinien to robić flanker extrait. Chociaż cena jest niestety bardzo wysoka, Quentin Bisch naprawdę przeszedł samego siebie z tym wydaniem. Absolutna perfekcja.
Oud for Greatness otwiera się ostrą i słodką szafranową bombą, przyciemnioną na brzegach akordem oudu i paczuli. Lawenda i gałka muszkatołowa szybko pojawiają się w sercu zapachu, nadając mu aromatycznego i pikantnego kopa, który bardzo dobrze komponuje się z pozostałymi nutami. W fazie wytrawnej pojawia się intensywnie słodkie, a jednocześnie gładkie połączenie szafranu i oudu, które jest niezaprzeczalnie uwodzicielskie i urzekające. Gałka muszkatołowa utrzymuje się w tle, tworząc ciepłą, pikantną bańkę, podczas gdy paczula zaczyna słabnąć, a zapach staje się bardziej słodki niż mroczny. Jest to zapach, który zawraca w głowie i uzależnia, idealny na eleganckie wieczory, kiedy chcesz zaimponować - a wydajność Cię nie zawiedzie. Jest to jeden z moich ulubionych zapachów na bazie szafranu, jednak jeśli szukasz zapachu oudu, to nie jest to ten zapach. Niestety nie pachnie tak, jakby użyto prawdziwego oudu, co jest rozczarowujące w stosunku do ceny, jednak mimo to pachnie niesamowicie.
Oszałamiające aldehydy i duży pudrowy podmuch na początku. Po wyschnięciu staje się czymś naprawdę oszałamiającym i dość uniseksowym. Fani pudrowych zapachów i orris powinni zwrócić na niego uwagę. Jakość jest fantastyczna! Obserwuj mnie na Instagramie: @TheScentiest
Piękne, niemal gourmandowe, mleczne drzewo sandałowe, z odniesieniami do DVN Malle. Łagodniejszy, mniej ścierny i nie tak biszkoptowy, jest naprawdę tym, czego oczekiwałem zarówno od wspomnianego zapachu, jak i Sacred Wood Kiliana. Znacznie lepsza reprezentacja Mysore i obowiązkowa pozycja dla fanów drzewa sandałowego. Nie jestem pewien, skąd pierwsza recenzentka bierze całą sól, ale jej koleżanka wydaje się bliższa "cheerios"! Obserwuj mnie na Instagramie: @TheScentiest
Zwierzęce piękno. Layton Exclusif otwiera się wybuchową dawką oudu, drewna gwajakowego, paczuli i wanilii - te ciemne nuty są następnie równoważone nutą pomarańczy i migdałów. Ten ciemny profil zapachowy utrzymuje się, gdy oryginalny Layton zaczyna delikatnie świecić swoim klasycznym trio słodkiej wanilii, migdałów i kremowego drzewa sandałowego. Po pewnym czasie DNA oryginalnego Layton staje się jeszcze bardziej widoczne, ale z ciemnym, zwierzęcym akcentem. Oud i paczula w fazie wytrawnej nadają zapachowi ciemny i ziemisty szkielet, podczas gdy kawa i cywet dodają odurzającej goryczy. Layton Exclusif opiera się na niezaprzeczalnym sukcesie swojego poprzednika, ale jest dostosowany do jeszcze bardziej niszowego rynku. Ten zapach jest zauważalnie bardziej wymagający i dojrzały, z dużo większą głębią niż oryginał, a mimo to jest równie uwodzicielski. Dzięki fantastycznej projekcji i trwałości, zapach ten jest obiektywnie doskonały i otrzymuje świetne opinie od tych, którzy go wąchają.
Jubilation XXV marki Amouage to fantastycznie królewskie doświadczenie. Otwiera się bardzo jasno i ostro z pomarańczą, jeżyną i olibanum, zanim dogonią go aromaty estragonu i liścia laurowego. Następnie rozwija się słodkie i pikantne serce z miodem, cynamonem i goździkami, tworząc rozgrzewającą i zachęcającą bańkę zapachową. W fazie wytrawnej zapach nabiera blasku, gdy oud i paczula stają się wyczuwalne wraz z konsekwentnym olibanum, mirrą i opoponaxem (nie zapominając o potężnych nutach jeżyn i miodu) - pozostaje pysznie słodki, dymny i żywiczny szlak zapachowy, który sprawi, że poczujesz się jak saudyjski książę. Nie próbowałem oryginalnych formuł Jubilation XXV, więc nie mogę ich porównać, jednak obecne partie niestety nie mają najlepszej wydajności. Mimo to jest to zapach wybitny i z pewnością zostaniesz zauważony. Prawdziwy mistrzowski wyraz luksusowego bliskowschodniego perfumiarstwa.
Dior Sauvage Elixir początkowo otwiera się wybuchem ostrego grejpfruta, lawendy i lukrecji, po czym szybko rozwija głębsze serce, dodając do mieszanki cynamon, gałkę muszkatołową i kardamon, tworząc prawdziwie enigmatyczną chmurę aromatycznych ciepłych przypraw. W miarę wysychania drzewo sandałowe, paczula i wetyweria zaczynają błyszczeć, nadając zapachowi ziemisty mrok. Lawenda, lukrecja i gałka muszkatołowa pozostają silną stałą przez cały czas trwania tego zapachu, a lukrecja w szczególności nadaje mu lepkie, niemal żywiczne oblicze. Jest to wszystko, czym powinien być Sauvage i absolutnie nowoczesne arcydzieło Francois Demachy, fantastyczne dzieło, z którym zostawił nas przed odejściem z Dior. Wydajność jest nuklearna i zbiera niekończące się komplementy od osób wokół ciebie, jeden z najlepszych zapachów męskich projektantów na rynku i bestialski dodatek do każdej zimowej kolekcji.
To nie jest jeszcze dokładnie recenzja, a jedynie informacje, które są dość istotne. Wydaje się, że ludzie mieszają wszystkie informacje dotyczące tych klasyków Guerlain i różnych stężeń, lata wprowadzenia na rynek i wszystkie informacje tutaj nie są prawdziwe. Mitsouko Eau de Parfum nie zostało wprowadzone na rynek w 1919 roku, wprowadzono tylko Eau de Toilette i Extrait de Parfum, które są tym samym co Parfum i Eau de Cologne. Termin Eau de Parfum jako stężenie nie istniał przed 1990 rokiem, a nawet jeśli EDP Mitsouko nie różni się tak bardzo od EDT, to sprawa wygląda inaczej na przykład z Shalimar. Shalimar Eau de Parfum wprowadzony w 1990 roku jest znacząco różny od Eau de Toilette i Parfum.
TRADYCYJNE CHYPRES 🍁 Amouage Jubilation XXV 2007 Brakuje tutaj kilku głównych elementów zapachu Chypre, ale i tak działa bardzo podobnie jak Chypre. Jest miękki i ambrowy, bardzo wyrafinowany. Najcieplejszy ze wszystkich. 🍁 Guerlain Mitsouko 1919 Mchy i ziemistość, nowy EDP jest trochę ostry, podczas gdy mój nowy extrait jest miękki i bardziej okrągły, wypolerowany. Zwykle je łączyłem, aby uzyskać to, co najlepsze z obu. Ten nowy EDP jest najbardziej suchy z tych. Wersja extrait Mitsouko, nawet jeśli jest najnowsza, jest hipnotyzującą, bogatą i odurzającą mieszanką. Jest bardzo różna od EDP, gdzie piękna słodycz z brzoskwini jest bardzo słaba, a głęboka, łagodna, mchy podstawowa jest po prostu ziemista i bardzo sucha. Extrait jest niesamowity i sugestywny, zdecydowanie jeden z najlepszych Chypre. Gorąco polecam ten, jest ogromna różnica między tymi stężeniami. 🍁 Rochas Femme 1944 Trochę bardziej owocowy niż inne, piękna śliwka, brzoskwinia i morela przynoszą delikatną słodycz. Po otwarciu czuć dymność/ziemistość, ale nie na długo. Działa ciemniej na skórze mojego męża niż na mojej. 🍁 Roja Parfums Diaghilev 2010 Bardzo mocna i majestatyczna ciemna mieszanka, trudna do noszenia dla wielu. Ta zdecydowanie potrzebuje odpowiedniego rodzaju ubrań, w przeciwnym razie wyglądasz i pachniesz całkowicie śmiesznie. Ostra i pikantna, skórzana i piżmowa, najbardziej męska z tych, w rzeczywistości nie ma w tym nic kobiecego. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Otwarcie jest na "nie". Drydown to zdecydowane tak
Bezkompromisowa elegancja. Dior Homme Parfum otwiera lekko zwierzęca skóra i drzewo sandałowe zaostrzone nutą pomarańczy. Serce cedru i ambrette dołącza do imprezy, gdy skóra i irys zaczynają przejmować kontrolę. Gdy zapach wysycha, uderza w nas pięknie gładki irys i skóra z odrobiną róży. Połączenie drzewa sandałowego, oudu i cedru przewijające się przez ten zapach od początku do końca jest niezaprzeczalnie męskie, idealne na elegancki wieczór, gdy jesteś ubrany, aby zrobić wrażenie. Jest to uosobienie zapachów męskich projektantów, fantastyczna premiera od Dior i mistrzowskie uderzenie Francois Demachy. Jest bogaty, wyrafinowany i mocny, będzie utrzymywał się na skórze przez cały dzień, wywierając trwałe wrażenie na otaczających Cię osobach. Pozycja obowiązkowa dla każdego kolekcjonera zapachów i prawdziwy współczesny klasyk.
Dla mnie Force przywołuje na myśl piękne pracownie artystów, puste przestrzenie pełne potencjału kreatywności. Poczucie pracy z gliną i wyschniętą farbą. Albo leśną polanę spowitą mgłą. Te obrazy są nieruchome, ale w jakiś sposób manifestują pewną energię życiową. Zaczyna się zimowym powietrzem delikatnej mięty, a potem odległym migotaniem kościelnego kadzidła. Wśród wiecznie zielonych drzew unosi się dym. Orris jest ziemisty i ledwo wyczuwalny. Muszę powiedzieć, że jakość soku jest naprawdę wysoka w całym asortymencie, ale to jest mój wyróżnik. Obserwuj mnie na Instagramie: @TheScentiest
Negatywne komentarze tutaj często koncentrują się na czymś, co uwielbiam w tym zapachu, na przykład na tym, jak przywołuje świeżość prania lub mydła. To nie jest byle jakie pranie czy mydło, to ten zapierająco świeży powiew, który czujesz przez ułamek sekundy i życzysz sobie, aby trwał dłużej, a teraz może trwać przez cały dzień. Albo mocny wybuch aldehydów na początku... to hipnotyzujące, chociaż nie unikalne (MFK ma kilka wariacji na ten temat z nieznacznymi różnicami). To paradoks, ponieważ jest to najmniej wymagający zapach w mojej kolekcji, ale potrafi być magiczny dla mojego nosa i jest więcej niż sumą swoich nut. Jest bardzo, bardzo mocny, co samo w sobie może być wyzwaniem. Uważam go za uroczy, musujący i kokieteryjny, ale z ostrym akcentem, z subtelnym metalicznym połyskiem, który robi całą różnicę. Najlepszą częścią jest zdecydowanie drydown. Aktualizacja - poczekaj na super gorącą pogodę, a potem pozwól mu rozkwitnąć ;) Kolejna aktualizacja - nosiłem to setki razy i moim zdaniem jest naprawdę niedoceniane. Jedyną trudnością jest jego moc. Jest nuklearny i trzeba być ostrożnym. Ale latem staje się moim sygnaturowym zapachem na długie dni, kiedy upał i wilgotność uniemożliwiają mi noszenie moich zwykłych ciężkich, oudowych, ambrowych płaszczy. Pod spodem jest drzewny, ambrowy akcent, jak w większości świeżych zapachów MFK, ale jest on dostrzegalny tylko wtedy, gdy wciśniesz nos blisko, i nie powstrzymuje mnie to przed jego uwielbianiem. Jaśmin jest wystarczająco indolowy, aby nadawać mu zapach, a to w połączeniu z wykwintną nutą bergamotki stawia go w swojej własnej lidze w tym gatunku.
Ombré Leather od Toma Forda otwiera się eksplozją czystej czarnej skóry i jaśminu, po czym szybko rozwija serce skórzanego kardamonu. Jaśmin tańczy z tymi ciemniejszymi nutami, aby rozjaśnić i wygładzić profil zapachu. Na sucho zapach dość szybko rozwija się w bursztynowo-paczulową bazę, w której czarna skóra i jaśmin pozostają niezmiennie obecne. Zapach przenosi mnie w miejsce przypominające siedzenie w bogatych skórzanych fotelach nowiutkiego Jaguara i sprawia, że czujesz się silny i pewny siebie przez cały dzień z fantastyczną projekcją i długowiecznością. Nie jestem pewien, dlaczego jest sprzedawany jako unisex, ponieważ jest to czysta męskość w butelce. Ogólnie rzecz biorąc, jest to fantastyczny skórzany zapach, który przyjmuje świeższe, czystsze podejście niż typowy skórzany zapach. Nie mogę znieść Tuscan Leather i dla mnie jest to bardziej wyrafinowana i masowo atrakcyjna opcja.
Słuchajcie wszyscy!!!, nie wierzcie w inne bzdurne recenzje tutaj. To gówno to 🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢. Fekalia, zwierzęca zwierzęca kupa jest tym, co pachnie. Całe to gadanie o ciepłym, kremowym, zmysłowym, orzechowym itp....GET THE F**K OUTTA HERE KMT!!!. Wszyscy musicie zbadać swoje nozdrza. Najgorszy zakup marki EVER!!!!
Gdy tylko poczujesz zapach kociego moczu, nigdy nie będziesz w stanie go zapomnieć. Konkretnie to świeży koci mocz na żwirku, plus trochę starego, zapomnianego kociego moczu za sofą. To jak picie ciepłego Ribeny w domu przyjaciela z dzieciństwa, gdzie przestali zauważać smród kociego moczu... bardzo przypomina mi moje dzieciństwo z lat 80. To straszliwy błąd, nigdy więcej nie chcę tego poczuć. Szacunek dla odwagi osoby, która postanowiła nazwać to "na randce", miałem dobre dziesięć minut śmiechu z tego powodu.
To jest ostatni z ekstraktów, które próbowałem i w pewnym sensie wiedziałem, czego się spodziewać, biorąc pod uwagę, jak pozostałe się sprawowały. Myślę, że Amouage byli sprytni, ponieważ w zasadzie dali ludziom to, czego chcą, więcej tego samego, ale 'silniejszego' (cokolwiek to dla ciebie znaczy?). Byłem sceptyczny wobec tych zapachów, czułem, że reprezentują pewien brak pomysłów ze strony Amouage, ale myślę, że Salmon zrobił to dla fanów (i zarządu ;), którego Reflection Man ma wielu. To był jeden z tych starych Amouage w naprawdę bliskowschodnich flakonach, przeszedł długą drogę do tej iteracji i był niezwykle popularny po drodze. Zawsze uważałem Reflection Man (w koncentracji edp) za piękny i dobrze wykonany zapach typu fougere, z dodatkami, które czyniły go lepszym od rzeczy, z którymi często był porównywany, takich jak Le Male, Versace Dreamer, Sartorial itd.... itd... Reflection Man był w bardziej elitarnej kategorii z Invasion Barbare, Fougere Royale i później z fougere Tom Forda. Jednak czułem, że wszystkie one oferowały coś wyróżniającego się poza podstawową strukturą fougere, czy to ziołowe aspekty Invasion Barbare, czy duży element paczuli zarówno w TF, jak i Houbigant. Myślę, że teraz wiem, jakie są unikalne aspekty Reflection, szczególnie w tej wersji, jest to więcej tonki/kumaryny, waniliowej ciepłoty, trochę dodatkowej magii żywicznych białych kwiatów i irysa. Irys występuje w tym perfumie więcej, niż pamiętam, i jest to bardzo nowoczesny, gładki irys w stylu Prady/Andriera, co nadaje mu subtelność i szyk. Ta cięższa koncentracja wynosi to na szczyt, tworząc odważniejsze, jeszcze cieplejsze doświadczenie i prawdopodobnie wzmacnia rzeczy, które były trochę zbyt subtelne w oryginale. Dziś go noszę i podejrzewałem, że całe to ciepło kumaryny zacznie mnie przytłaczać, a jeśli noszę to na ramieniu i ciągle wącham, jego majestatyczne otwarcie szybko ustępuje miejsca czemuś, co uważam za trochę przytłaczające, a potem po kilku godzinach znów zaczynam to kochać. Jednak kiedy naprawdę noszę to na skórze, w ciągu dnia, tak się nie dzieje, to po prostu wrodzone, noszalne i piękne doświadczenie, szczerze mówiąc, minęło już tak długo, odkąd próbowałem oryginału, nie wiem, czy to samo można by powiedzieć o tym, za około połowę ceny. To jest jednak dylemat, prawda? Powiedziałbym z pamięci, że ta wersja 45 jest prawie na pewno lepsza i bardziej atrakcyjna dla mnie, ponieważ pozostałe trzy, które próbowałem, były, nie widzę powodu, dla którego ta nie miałaby być, więc jeśli możesz wydać dużą sumę na to, mogę praktycznie zagwarantować, że nie będziesz rozczarowany.
To daje mi te same pyszne, bogate wibracje lawendowego fougère, co TF Beau de Jour, a w inne dni odczuwam bardziej klimat Costa Azzurra Parfum, ale bez mocnej cytryny. Nie czuję dużo oudu ani grejpfruta, i uważam, że nazwa jest myląca, ale tak samo jest w przypadku 99% innych perfum, które posiadam, moim zdaniem. Uwielbiam to, a jest niesamowicie tanie. Aktualizacja: to nie jest oud, to pikantna lawenda i sandałowiec, w tym samym stylu co Hayat i Papilefiko. To świetny zapach za bardzo, bardzo niską cenę (40 euro w dyskontach), więc oszczędź swoje pieniądze i kup to zamiast, nie zawiedzie cię!
Oszałamiająco piękny, potężny, a jednocześnie powściągliwy i elegancki, proste nuty tworzą aurę (gra słów zamierzona) intrygi. Jest bardziej oudowy niż Silk Mood, chociaż podejrzewam, że jest bardziej benzoina niż oud, co mi odpowiada. Zamówiłem to, ponieważ Silk Mood Extrait był niedostępny w mniejszych formatach, ale jestem zdumiony, jak bardzo to uwielbiam, już jestem uzależniony!
To okropnie mocny perfum, który krzyczy do wszystkich: "poczuj, jak jestem wystawny, potrzebuję, żebyś poczuł, jak jestem wystawny". Posiadam go od jakiegoś czasu i chociaż początkowo byłem zachwycony jego pięknem, doszedłem do wniosku, że jest nie do noszenia i dość odpychający. Jestem za mocnymi, wyzwaniowymi zapachami, ale to, co mnie w tym tak bardzo irytuje, to właśnie to, że zapach wcale nie jest wyzwaniem, jest po prostu tak cholernie mocny, że nie da się go ogarnąć, a wcale nie jest przyjemny. Jest w porządku jak 24 godziny później, ale co z tego? Nie trzeba mówić, że nie ma tu oudu, tylko jakieś niejasne drewniane, słodkie, lekko żywiczne nuty bazowe. W najlepszym przypadku to połączenie szafranu i róży, a w najgorszym mdły, chorobliwie przyprawowy zapach róży z wanilią. Im więcej perfum doświadczam, tym bardziej nie mogę się oprzeć wrażeniu, że MFK to droga marka dla przechwałek, które nie mają pojęcia o perfumerii, chociaż czuję, że byłoby zaniedbaniem nie powiedzieć, że sam Kurkdjian to świetny perfumiarz, ale w ramach jego własnej marki nie ma zbyt wiele do pokochania. Najlepsze oferty moim zdaniem to 724 i Grand Soir, ale to na siłę, a z pewnością nie są warte wygórowanej ceny, gdy jest tak wiele alternatyw dostępnych za mniej.
Oud dla wspaniałości i Baccarat 540 mieszają się z OGROMNĄ ZWIERZĘCĄ obecnością na górze. Pierwsze 20 minut było dla mnie obrzydliwe, ale po chwili zwierzęcość zaczęła zanikać i stała się bardzo przyjemna. Zapach bardzo ofg/br540. Trwałość jest fenomenalna, więc NIE spryskuj nadmiernie !!!. Dobrze po 12 godzinach!!! Ogromny zapach. Może wywoływać ból głowy.