Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Piękny, ale o mój Boże, to jest mocne (mam partię z 2015 roku), uważaj na spraye. Używane ostrożnie, to delikatny szyfon intrygi, jeden spray za dużo i to słodka bomba gazowa z miodem, która sprawi, że ludzie będą łapać oddech, a trwa wiecznie. Aktualizacja: bardzo podobny do Reflection Woman, który jest lepszy. Oba mają mnóstwo kalonu, ale RW wygrywa z żywiczną bazą kadzidła.

W końcu próbuję Frederic Malle En Passant i trochę wstyd mi przyznać, że choć zachwycam się zapachami od co najmniej 20 lat, to jest to pierwszy raz, kiedy go wącham. Wierzę, że ma to być jakiś współczesny klasyk, więc lepiej później niż wcale.
Z nutami bzu, ogórka, cedru i białego piżma, wciąż próbuję wyrazić słowami, jakie to piękne dzieło. Wszystko, co mogę powiedzieć, to że przypomina mgliste wspomnienie z dzieciństwa delikatnego, mglistego wiosennego dnia, chłodne pasma mgły unoszące się, gdy słońce przesuwa się przez chmury i ogrzewa skórę... ale to nie do końca prawda.
Jako dziecko nie znałbym języka, który byłby w stanie opisać upiorne poczucie nostalgicznej melancholii, jakie wywołuje En Passant. To bardziej jak patrzenie na źródło tego wspomnienia przez zamgloną szybę jako dorosły, teraźniejszość, która rozwija się z chwili na chwilę i staje się wspomnieniem tak szybko, jak rozwija się chwila. I świadomość, jak ulotne jest to wszystko. Smutek z powodu upływającego czasu i radość z powodu dziecka, które jeszcze tego nie czuje. To wszystko. To wszystko.