recenzji
Mój zapach charakterystyczny
8 recenzji
To zajęło minutę. Przy pierwszym spryskaniu dostałem chusteczki dla niemowląt i pianki marshmallows. Godzinę później słabsze chusteczki dla niemowląt, kremowe białe kwiaty i pianki marshmallows. Przypomina mi coś z dzieciństwa i nie mogę przestać go wąchać. Być może perfumy dla lalek lub małych dziewczynek, których nie potrafię określić. Jest bardzo nostalgiczny. W miarę upływu godzin zapach staje się bardzo kremowy, lekko papierosowy i przyjemny na skórze. Nadal bardzo trudno jest mi nosić go samodzielnie - być może jest to cecha małej dziewczynki. Zwykle nie jestem zwolenniczką warstw, ale czasami robię wyjątki. Lubię ten zapach w połączeniu ze skórzanymi, drzewnymi lub wetiwerowymi męskimi nutami. Trochę je osładza. Zatrzymam go w swojej kolekcji.
Kupiłem go w ciemno i nie mogłem być bardziej zadowolony z mojej decyzji. Uwielbiam marchewkowe irysy. Wyczuwalna jest też lekka nuta cynamonu, choć nie ma jej na liście, ale marchewkowe zapachy zwykle mi to dają. To moja nowa ulubiona szminka.
Bardziej wyrafinowana, grzeczniejsza alternatywa dla ombre leather Toma Forda. Jako wieczny fan i apologeta Diptyque, w tym gatunku skórzanych zapachów, z całego serca wolę to.
Bardzo udany zakup w ciemno. Stał się jednym z moich codziennych kierowców. Drzewo sandałowe, Orris, każdego dnia.
Bardzo mi się to podoba. Jestem frajerem na punkcie artystycznych smakołyków, a ten stał się jednym z moich podpisów. Dekadencki, ale nie lepki. Czekolada, wanilia, imbir i zwykle cynamon, mimo że nie jest wymieniony jako nuta. Kupiłem go w sklepie Ingredients w Pradze. Wąchałem cały sklep, co wydawało się godzinami, i zdecydowałem się na ten, ponieważ w tamtym czasie było to coś, do czego nie miałem dostępu w Stanach. Ilekroć robię sobie przerwę od tego zapachu, a następnie wprowadzam go ponownie, od razu wracam do jesieni w pięknej, pastelowej Pradze.
Trafna nazwa. Chciałbym ocenić go nisko po prostu ze względu na to, jak się czuję. Po prostu nie mogę się zmusić do wystawienia złej oceny, ponieważ to naprawdę sztuka. Sprawia, że skręca mi się żołądek. Pachnie krwią i przemocą. Nienawidzę tego. Szanuję to.
Taki nawiedzony. Jest kokos, który zwykle jest dla mnie anty-perfumami, jednak kokos utrzymujący się w tej ofercie jest zimny i suchy, lakoniczny i nieco niepokojący, a nie jak impreza przy basenie. Sięgam po niego jak po melancholijny, mglisty zapach o poranku.