Na początku sprawia wrażenie czystego, mydlanego, fryzjerskiego. Po pewnym czasie warstwy zaczynają być bardziej widoczne i jest to dość złożony profil zapachowy. Zapach godny podpisu, trochę oldschoolowy, bezpieczny w biurze i atrakcyjny dla mas. Jeśli ktoś powie, że brzydko lub dziwnie pachniesz, gdy masz go na sobie... musi sprawdzić nos lol. Świetny zapach. Szkoda, że został wycofany.
Pachnie jak mojito w dobry sposób. Miłe, przyjemne połączenie mięty i cytrusów.
Najlepszy mydlany, świeży zapach, jaki czułem. Trwałość była dla mnie wystarczająca, trwała ponad 10 godzin. Cena jednak zabija.
Pachnie jak pikantny sprite, ale w świetny sposób. Bardzo przyjemny zapach
Uwielbiam ten zapach, jest taki gładki. Jedynym minusem jest to, że po 4 godzinach na moim ciele staje się zapachem skóry, ale wolę tę wersję EDP niż extrait, ponieważ można ją nosić w letnie noce bez mdłości.
Klasa 1. Zmywacz. Odrażający zapach starej pizzy i kadzidła. Nawet po zmywaniu będziesz pachnieć tym przez godziny.
Super syntetyczny
Otwierający się dość intensywnie, kontrastowo, owocowo-kwiatowo, Inle podkręca na chwilę balans kolorów na świecie. Przede wszystkim bergamotka i bardzo brzoskwiniowy i gęsty osmantus, jego tropikalność nadaje mu bardziej klimat "z koncentratu" niż chłodniejsze, bardziej wietrzne i suche uczucie. Często myślę o osmantusie jako prawie owocowej, bardziej egzotycznej wersji geranium, niosącej to samo przewiewne uczucie uchwycone w wielu perfumach o tematyce osmantusa, ten jest znacznie gęstszy i prawie niezgrabny, wydaje się trochę niedojrzały w tym sensie. Przypomina mi oryginalny szampon Herbal Essences, może ten zielony z lat 90-tych? Nie jestem pewien, czy nadal produkują to gówno, nie miałem włosów od tamtego czasu, więc nie wiem! haha! To nie jest tak naprawdę diss! Nie mówię, że jest okropny i faktycznie, gdy wysycha, staje się bardziej zaokrąglonymi perfumami i poza sferą prania lub pachnącego produktu do kąpieli i pachnie znacznie bardziej pasująco do "luksusowych" perfum, którymi jest. Wciąż jest drogi i nie ma subtelności Hermesa czy Crivelli Osmanthus (tylko niektóre mogę sobie przypomnieć), ale nie jest zły. Zapach mi się podoba, jest kobiecy, letni, radosny.
Widzę wiele porównań do White Citrus (konkretnie wersji nie-męskiej, która jest inna), ale myślę, że jest znacznie bardziej cytrusowy i suchy niż to. "Słona" nuta wydaje się trochę ozonowa, czego nie lubię. Ma momenty bycia czymś nieco bardziej wyjątkowym niż zwykły cytrus, ale ciągle wraca do bycia bliskim lemon Pledge (choć nie przytłaczająco). Tylko za to, odrzucam to.
Podobno to zapach sygnowany przez Wernera Herzoga. Miałem go na pogrzebie mojej byłej macochy, a wszyscy chcieli wcisnąć twarze w mój kołnierz. Wchłonąłem ich łzy i komplementy jak gąbka. Co za absolutnie oszałamiający i transcendentalny zapach.
Warto kupić dla kogoś, kto lubi drzewną bazę
Arcydzieło
Otula mnie nutą nostalgii, lekko słodki, klasyczny z jedną nogą w latach siedemdziesiątych, drugą całkowicie współczesny.
Wspaniały zapach. Chciałbym, żeby trwał dłużej, ale to jeden z najlepszych zapachów, jakie posiadam. Zawsze będę miał butelkę tego zapachu
Nie mam żadnych tatuaży, więc nie jestem w stanie ocenić, czy pachnie jak salon tatuażu (co jest ideą), ale zdecydowanie pachnie jak salon: ma gumową, przemysłową nutę wetiwerowo-różaną, która przywołuje na myśl czarne skórzane fotele salonowe i lekko ozonową jakość, która przywodzi mi na myśl suszarki do włosów. Jest również dymny, jakby od papierosów za drzwiami sklepu. Nie zidentyfikowałbym nuty jaśminu (nie nazwałbym niczego tutaj "kwiatowym"), ale myślę, że może on objawiać się jako zapach zabiegów na włosy lub skórę. Pojawiają się również drzewne i piżmowe aspekty, które wygładzają i łagodzą zapach do aksamitnej konsystencji, która sprawia, że industrialne akcenty nie wydają się szorstkie. Ogólnie bardzo interesujące i dobrze wykonane perfumy, chłodne i nieco ostre, ale nie "dziwne", ładnie wyważone. Osobiście nie jest to jednak to, czego oczekuję od "atramentowego" zapachu. Chciałbym, aby nawiązywał raczej do książek niż tatuaży, więc coś bardziej papierowego i naturalnego, może z bardziej antyczną skórą, kadzidłem lub zielonymi akcentami. (Innymi słowy, jak Perfumer H's Ink).
Nie jest to najbardziej "specjalny" zapach tytoniowy per se, ale mój Boże, jak jest gładki. Volutes Eau de Parfum to jeden z tych zapachów, które naprawdę błyszczą w powietrzu. Przy bliższym przyjrzeniu się, irys trochę przytłacza wszystkie inne nuty, co sprawia, że czuję się bardzo anosmiczny. Ale sillage - o mój Boże. To zniuansowany, pikantny tytoń, nie przesłodzony ani mdlący, idealna ilość suchości i odrobina przypraw (chciałbym powiedzieć imbir?) z miodowym akcentem, który wydaje się magiczny w jesiennym wietrze lub cieplejsze zimowe dni. Nie tak magiczny jak Volutes EDT, ale mimo to świetny zapach od Diptyque.
Syntetyczne otwarcie, ale jeśli przejdziesz przez to, jest piękne, dostaję tak wiele komplementów i jest to świetny duplikat, sugerowałbym edp, który jest o wiele gładszy i trwa dłużej ogólnie 9/10
to najlepszy zapach, jaki kiedykolwiek czułem. To bardzo zielony, fougére, który przypomina mi piżmowy, drzewny, zielony kawałek clover☘️ i jest fenomenalny.
Klasyczny, czysty zapach, świetny zapach i wiele komplementów. Zdecydowanie ulepszenie Prada L'homme
Dobry casualowy zapach na zimę i chłodne dni.
Ogólny zapach: 4/5 - Dla mnie pachnie jak kilka innych produktów Le Labo. Kupiłem zarówno ten, jak i Bergamote razem i są to podobne zapachy, ale wolę Bergamote.
Trwałość: 3/5 - maksymalnie 4 godziny
Cena: nie warto
Ogólny zapach: 4/5 - To bardzo przyjemny, kwiatowo-cytrusowy zapach, który jest dość orzeźwiający i dobry do codziennego użytku. Otrzymałem kilka komplementów na jego temat, ale moje doświadczenie z tym i innymi zapachami Le Labo jest takie, że nie utrzymują się długo (4 godziny).
Nie jest wart swojej ceny, ale jeśli ci się spodoba, kupiłbym mniejszą butelkę.
Ogólnie: 3/5 - To solidny zapach, ale jego wydajność nie jest najlepsza. Jedyny raz, kiedy ktokolwiek to zauważył, to kiedy spryskałem go około 8 razy w punktach tętna. Pachnie ładnie i czysto, ale nie kupiłbym go ponownie.
Ogólny zapach: 5/5 - Nie jest dla każdego, ale ja uwielbiam ten zapach. Jest subtelny, ale bardzo orzeźwiający i przyzwoicie komplementowany. Trwałość jest minusem w porównaniu do innych Creedów, więc nie sądzę, że jest wart swojej ceny.