Maya od Tocca to zapach, który kupiłam pod wpływem kaprysu kilka miesięcy temu, gdy brałam kilka zapachów w rozmiarze podróżnym z Sephory. Zapachy Tocca generalnie nie działają na mnie i ten nie jest wyjątkiem. Wszystkie, a przynajmniej te, które wypróbowałam, są śmiesznymi owocowo-kwiatowymi zapachami, które przypominają mi bukiety owoców z Edible Arrangement. Nie przepadam za owocowymi kwiatami, ale nie sądzę, by ta wersja była zła. Z górnymi nutami czarnej porzeczki, liści fiołka oraz jaśminu i róży, jest to bombastyczna eksplozja dżemu, owoców pokrytych paczulą i piżmowych kwiatów, która doprowadzała mnie do szału, ponieważ tak bardzo przypominała mi zapach, który nosiłem w późnych latach nastoletnich, kiedy po raz pierwszy zacząłem uczęszczać na zajęcia w college'u. Powodem, dla którego to pamiętam, jest fakt, że nasz kot nasikał na moją torbę na książki, a ja próbowałem to ukryć tym konkretnym zapachem i po 15 minutach zajęć zdałem sobie sprawę z tonącym sercem, że moje rozwiązanie nie działa, więc zebrałem swoje rzeczy i wyszedłem, zbyt zawstydzony, by kiedykolwiek wrócić. Tym zapachem był Tribu marki Bennetton. Właśnie sprawdziłem nuty zapachowe i wymieniają one również czarną porzeczkę i liść fiołka, jaśmin i różę. Nie wymienia oczywiście kocich sików niejakiego Leroya Parnella, naszego ówczesnego kota syjamskiego, ale w mojej pamięci Tribu i piskliwe, skąpe kocie siki są ze sobą nierozerwalnie związane. Maya nie dzieli z nim tego aspektu. To po prostu zwykły owocowo-kwiatowy zapach. Jest w porządku. Odrobina kocich sików mogłaby jednak uczynić go bardziej interesującym.
Megamare od Orto Parisi to absolutnie atlantycki zapach kaiju. Masywna, tajemnicza morska bestia, nadprzyrodzone stworzenie o boskiej mocy, owinięte radioaktywnymi wodorostami, wynurza się z niezgłębionych głębin nieziemskiego rowu oceanicznego, by wypłynąć na powierzchnię w środku tajfunu. Tsunami sieje spustoszenie na całym świecie, słona woda natychmiast pochłania każdą powierzchnię, tworzy się dziwna chmura omszałego piżma, kwitną glony, widoczność spada do zera w ciągu kilku sekund. W wirze tego nieszczęścia znajduje się MEGAMARE, łagodne stworzenie przeklęte potężną posturą i niezwykle solankowym, słonawym zapachem, który można wykryć z innych planet, innych wymiarów. Obejmuje obywateli świata szerokim spojrzeniem swojego kalejdoskopowego cyklopowego oka i myśli "kurwa mać, ci ludzie to śmieci" i znika w otchłani, by nigdy więcej ich nie zobaczyć. Ale jego nieziemskie DNA zmieniło samą esencję wody morskiej, a z każdego miejsca, w którym spadła kropla tego dnia, pojawił się dziwny aromatyczny kwiat. I tak historia nigdy nie zapomni rozległego rozkwitu sądu, dnia Megamare.
Każda osoba ma swoje preferencje. Różne zapachy wywołują różne reakcje emocjonalne, fizyczne i psychologiczne u różnych osób. Ten zapach jest odważny i pikantny. Nuty pieprzu są głośne i wzmacniają pozostałe nuty. Sprawia, że ponury, mroźny zimowy dzień staje się ekscytujący. To tak, jakby ktoś dał zimowemu bluesowi trochę kofeiny i kokainy, a wszystko nagle ożyło i zaczęło działać z prędkością warp.
Nie, po prostu nie. To są damskie perfumy. Jest tak słodki i zniewieściały, że nie mogę przestać się zastanawiać, czy to, co mam, to rzeczywiście woda kolońska
Skóra? Nie ma tu żadnych skórzanych nut. Rum? Nie ma rumu To pudrowy irys i tylko pudrowy irys. To świetny zapach dla babci po sześćdziesiątce.
Naprawdę chciałem go polubić i nie mam nic przeciwko pikantnym cytrusom w otwarciu, ale generalnie jest to mgła składników próbujących się nawzajem prześcignąć w długowieczności. Bez względu na to, jak dobrze to działa, nadal musi dobrze pachnieć, a dla mnie brakuje mu naturalności i spójności.
To nastrojowy zapach kawiarni, w której pije się kawę i delektuje aromatem pysznych wypieków. Świetnie nadaje się na chłodniejsze dni jesienią i zimą. Słodycz i przyprawy w tym zapachu są dobrze wyważone.
To słodki zapach, który jest dobry na chłodne jesienne i zimowe dni. Osobiście uważam, że jest zbyt słodki. Flanker jest o wiele lepszy.
Bardzo ładny zapach z ciepłym bursztynem
Bardzo przyjemny, czysty, świeży, wodny zapach
Dokładnie tak, jak pachniałby bourbon przy ognisku z odrobiną delikatności
Bardzo dobra mieszanka przypraw
Bardzo przyjemny zapach zielonych przypraw
Bardzo intensywna syntetyczna wiśnia
Bardzo przyjemny czekoladowo-korzenny zapach w tej cenie
Bardzo ładny, niedrogi zapach na lato
Świetny na co dzień, nuty łączą się jak słodka wiśnia
Jestem rozdarty w tej kwestii.
Cytrusy są jasne, aldehydowe, ale prawie musujące, a mięta dodaje więcej świeżości, jak bomba do kąpieli z Lush.
Owoce są dojrzałe i soczyste i właśnie w tym aspekcie mi osobiście nie odpowiadają. Uważam, że są zbyt mdłe.
Aromaty ziołowe są przyjemne, ale w połączeniu z bogatymi owocami, są dla mnie niemal pikantne.
Po około 6 godzinach zapach stał się miękki, niemal piżmowy, świeży i owocowy.
Wolałbym Afternoon Swim od tego, wolę czystą i świeżą prostotę. Ale ten osiadł naprawdę ładnie.
Mój przyjaciel absolutnie go pokochał i zabrał resztę mojego dekantu 🤣
Nie sądziłem, że spodoba mi się zapach skóry, ale ten pachnie tak dobrze, że nie jest zbyt silny, aby powodować bóle głowy, ale wystarczająco silny, aby projektować przez długi czas.
Po pierwszym powąchaniu był dla mnie kobiecy, ale różany zapach wyrósł na mnie, a wszystkie różne nuty idealnie do siebie pasują i sprawiają, że jest to bardzo dobry zapach
Zbyt słodkie
Świetna wydajność
Wyjątkowe perfumy
Bardzo aromatyczny z silną awuatyczną bazą, podobną do Bleu de chanel parfum
Niesamowity dzień