to najlepszy wybór, aromat jest nieco ciemniejszy i delikatniejszy, jeśli rozpylisz go na ubraniu, utrzyma się długo, a na pieluszce będzie trwał cały dzień bez żadnych problemów, idealny do spotkań towarzyskich, w 100% godny polecenia.
Skinny Dip (Nuty głowy): liść brzozy, akord roślinny, czarna porzeczka, akord mineralny i rabarbar. Sauna Session (Nuty bazy): ciepłe drewno, piżmo, dym, skóra i para. Czasami opisy zapachów przez same marki nie są całkowicie realistyczne i wrażenie, które dają, jest mylne. W przypadku tego zapachu tak nie jest. „Bieganie nago po świeżo skoszonej trawie, otoczone drzewami brzozowymi. Skok do zimnego, czarnego jeziora bez chwili wahania. Pyszny szok zimnej wody. Gęsia skórka na całym ciele. Powrót do parującego ciepła sauny. Ogień i dym. Świeże liście brzozy skwierczą na gorących kamieniach. Zapach ciepłej skóry. O, ta nostalgia!” (Z strony internetowej marki) Jestem Finem i spędziłem dzieciństwo na wsi, nad morzem, w Finlandii, i to dokładnie ten obraz przychodzi mi na myśl, gdy go wącham, chociaż jezioro to dla mnie morze. Czuję duże liście na brzozach, a gałęzie brzozy w saunie wydają kojący aromat, gdy ciecz z nich paruje. Krzaki czarnej porzeczki i rabarbar rosły w ogrodzie moich dziadków i były jedzone prosto z krzaka. Te aromaty tutaj są bardzo realistyczne i pyszne. W miarę rozwoju zapachu przekształca się on w atmosferę sauny na drewno: delikatna para i dym z palącego się drewna, słona skóra po pływaniu. Zapach jest wyjątkowy i intensywny, ale jednocześnie zaskakująco łatwy i piękny. Dym to coś, co nie jest znane z żadnego wcześniejszego zapachu, chociaż uwielbiam tę nutę. Cała kompozycja jest wyjątkowa i sprawia, że chcesz wąchać nadgarstek raz za razem. Zapach jest uzależniający i powiedziałbym, że zmysłowy na swój sposób. Polecam Thousand Lakes każdemu, kto ma wspomnienia związane z tym wszystkim, a jeśli nie, możesz użyć tego wspaniałego zapachu, aby spróbować poczuć kawałek pięknej fińskiej tradycji. To wszystko w tym samym czasie: unikalne, artystyczne, przyjemne, interesujące i przede wszystkim pomysł na zapach jest genialny. Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłbym wdzięczny, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. Daje mi to dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Wyśmienity oud, benzoina i wanilia tworzą wielką balsamiczną, choć raczej prostą ambrową piękność. I proszę, poprawmy perfumiarza. Tak wielu odwołuje się do JC, jednak jest to mistrzowska Sophie Labbé!!!
Na początku chcę wspomnieć: osobiście nie lubię już gęstych zapachów skórzanych, ale mój mąż tak. Mam niekończące się doświadczenie z głębokimi, ciemnymi zapachami skórzanymi i wcześniej nawet uwielbiałam je nosić, na przykład "Cuoium | Orto Parisi" był jednym z moich ulubionych. Nazwa zapachu czasami kieruje pierwszymi wrażeniami, i tak było w przypadku tego zapachu. Moje początkowe wrażenie Leatherize to "wow, jaki mocny, brudny zapach skóry". Tak czy inaczej, po bliższym powąchaniu, skóra nie jest najbardziej autentyczna i nawet nie odczuwam tego nieprzyjemnego uczucia, które miałam kiedyś, wąchając niektóre ciemne (ostre lub gładkie, to nie ma znaczenia) zapachy skórzane. Nutą, która odgrywa główną rolę, jest olejek Cade (jałowiec): jego niezwykle smołowata i dymna jakość jest myląco naturalna, odurzająca i przypomina mi lepką, roztopioną cukierkową pastylkę smoły. W tym samym czasie nuty serca wprowadzają intensywny, ziemisty niuans do zapachu, co wzmacnia już smołowaty aromat. Nie znajduję tutaj żadnych gourmandowych niuansów z powodu Butterscotch, ale możliwe, że ułatwia to tę mieszankę. Gdzieś za tym wszystkim znajduje się zaskakująco miękka, delikatna i gładka skóra, a nie brudna skórzana siodło, które było natychmiastowym skojarzeniem. W miarę rozwoju zapachu staje się on coraz bardziej przyjemny i swobodny, ale w przeciwnym razie niewiele się zmienia. Nie ma wyraźnych faz, ponieważ nuty serca i bazy są bardzo wyraźnie obecne od samego początku. Tylko Irys i Castoreum rozwijają się powoli, tworząc pudrową i intensywną, a jednocześnie wyrafinowaną i zmysłową nutę zwierzęcą w aromacie. Jest bardzo, bardzo niewinny. Jeśli chodzi o jakość zapachu, powiedziałabym, że jest dobra. Jest ładnie skomponowany i pachnie całkowicie naturalnie. Tak czy inaczej, to nic przełomowego ani genialnego, ale nie potrafię nazwać niczego całkowicie podobnego. Mój mąż się w nim zakochał, ale dla mojego nosa jest on wciąż zbyt skórzany i przede wszystkim zbyt smołowaty. Niekoniecznie chcę, żeby tak pachniał, chociaż zapach w żaden sposób nie jest nieprzyjemny. TOP Skóra, Cistus Cubeb, Butterscotch SERCE Cypriol, Szafran, Irys pallida BAZA Cade jałowiec, Mirra, Castoreum Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłabym wdzięczna, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Krótka recenzja na podstawie mojej próbki: To dość elegancka i wyrafinowana, a jednocześnie przytulna i żywiczna kompozycja z aromatem wanilii pochodzącym z benzoesu. Styl przypomina w dużej mierze pierwsze kompozycje Van Cleef & Arpels z delikatną wanilią, ale ta jest cięższa z wielu powodów. W miarę rozwoju zapachu różnice stają się bardziej wyraźne i czuję, że wąchałem ten rodzaj żywicznego zapachu wanilii dziesiątki razy. Aromat wanilii pochodzi z benzoesu, więc nie jest tak słodki ani „smakowity” jak w VCAs (w VC&A też nie jest jadalny). Nuty ambrowe i mirra nadają mu głębi, a miód sprawia, że jest nieco lepki. Nie jest tak wyrafinowany ani luksusowy jak VCAs. Nawet jeśli różnice stają się coraz bardziej wyraźne w czasie, gdy jest na mojej skórze, a to nie jest coś, co nosiłbym często i jako łatwy wybór jak moje VCAs, wciąż odczuwam podobne wrażenie. To dziwne, ponieważ kompozycje są całkowicie różne. Mimo to byłem zaskoczony: nie ma tu żadnych syntetycznych nut, a zapach jest przyjemny - warto spróbować, jeśli lubisz żywiczne kompozycje przypominające wanilię. To wcale nie jest skórzane, moim zdaniem. Niektóre zapachy, które są w tej samej kategorii, ale nie takie same: "Material | Amouage" "Grand Soir | Maison Francis Kurkdjian" "Lune Féline (Eau de Parfum) | Atelier des Ors" Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłbym wdzięczny, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
DSH Perfumes Manhattan to światło ognia przez obiektyw w stylu vintage - całe ciepło i brak płomienia, sposób, w jaki stare filmy uchwyciły paleniska w srebrnych cieniach. Blask jest bogatszy niż wspomnienie, zakorzeniony w czymś ziemistym i bujnym, wiśnia pozostawiona na dnie szklanki, nasączona miodowym alkoholem, śliwkowa z obietnicą. Gorzka nuta przebija się przez słodycz, maleńkie skubnięcie pod spojrzeniami tych, którzy cię kochają, ciepło tak otulające i delikatne, że łamie ci serce i wywołuje łzy w oczach. Rozpoznajesz to natychmiast: to uczucie bezpieczeństwa i miłości, którego możesz doświadczyć tylko teraz przez pryzmat nostalgii, ponieważ już nigdy nie będziesz tak młody, mały i kochany.
Zapach owija się wokół ciebie jak wspomnienie z dzieciństwa, które mięknie w smutku, gdy trzyma się je zbyt długo. To rodzaj aksamitnej złotej mgiełki, która chwyta za gardło, ponieważ wiesz, że takie idealne schronienie nie może istnieć poza pamięcią, poza tymi kilkoma cennymi klatkami czarno-białego filmu, gdzie światło ognia zawsze pali się idealnie, a wszyscy, których kiedykolwiek kochałeś, są wciąż młodzi i piękni i czekają w sąsiednim pokoju. To delikatnie niszczący zapach, który wymaga emocjonalnej stabilności - ma sposób na rozpuszczenie teraźniejszości i otwarcie pokoi w pamięci, w których ukochane duchy zawsze cierpliwie czekają na ciebie z otwartymi ramionami, gdzie małe serce, które dawno wyrosło, jest na zawsze pełne.
Przez lata zdecydowanie nie lubiłem tego zapachu - kiedy testowałem go na papierze, zawsze przypominał mi świecę cytronelową. Jednak kilka tygodni temu postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę i wziąłem próbkę. Ku mojemu zaskoczeniu, zapach pięknie zmieniał się na skórze, całkowicie pozbywając się cytronelowej nuty. Zamiast tego przywitał mnie niespodziewanie przyjemny, jasny, zielony, orzeźwiająco świeży zapach.
To doświadczenie nauczyło mnie, jak ważne jest testowanie zapachów na skórze, ponieważ mogą one ewoluować w nieoczekiwany i zachwycający sposób. Gorąco polecam wypróbowanie tego zapachu przed dokonaniem zakupu. Aby zapewnić pewien kontekst, zmiana między tym, jak ten zapach pachnie na papierze, a skórą przypomina mi Le Labo Santal 33. Na papierze Santal 33 może mieć osobliwą nutę przypominającą ogórek koperkowy, ale na skórze rozwija się w coś naprawdę fantastycznego. Podobnie ten zapach może Cię zaskoczyć, gdy wejdzie w interakcję z chemią Twojej skóry.
Jest równie złożony, co prosty.
Jest drzewny, wodny, zielony i bardzo aromatyczny.
Jest w nim trochę słodyczy i słoności, ale osobiście wolałbym więcej słonej nuty, aby przeciąć intensywne aromaty.
Świetny zapach na lato, o który ciągle jestem pytany.
Zaczyna się od karmelizowanego grejpfruta. Słodkie cytrusy mają ciemny dymny posmak oudu i są po prostu boskie.
Pyszność unosi się podczas spaceru i pięknie przypomina o tym, jak niesamowity jest ten zapach.
Drzewną i słodką różę podkreśla zielona, niemal cytrusowa nuta geranium.
Dym dodaje całości miękkiego, ciemnego koca.
Chciałbym powiedzieć, że jest tu trochę skóry i być może Iso E, co moim zdaniem pasowałoby do poniższej historii zapachu, dodając do niego dodatkowy drzewny i lekko metaliczny akcent.
Ze strony internetowej Rook;
Top: Wióry drzewne, dym drzewny, geranium
Środek: Róża absolutna
Baza: piżmo, cedr, dym
Kiedy byłem młodszy, moi dziadkowie mieszkali w Acresford House w Ashby-de-la-Zouch. Był to duży dom, w którym czasami było tak zimno, że musieliśmy spać pod kocami elektrycznymi. Sypialnie były określane kolorami, fioletowy pokój, brązowy pokój itd. Na dole było zazwyczaj przyjemnie i ciepło dzięki kominkowi.
Za głównym holem znajdował się warsztat mojego dziadka. Był ozdobiony drewnem i narzędziami. W centrum znajdowała się tokarka, na której obracał drewno na krzesła i stoły. Powietrze wypełniał zapach dymu z wiórów drzewnych - zapach, który mam nadzieję, że teraz rozpoznasz po swojej próbce.
Na tyłach domu znajdowało się podwórko. Moja babcia pielęgnowała swoje kwiaty, teraz w wieku 102 lat z chorym biodrem - coś, co chciałaby nadal robić. Zapach róż i pelargonii wypełniał powietrze. Pamiętam też wyraźnie maki rosnące obok bramy. Mam nadzieję, że teraz zbierzesz różaną pelargonię w sercu swojej próbki.
Te zapachy są tak utrwalone w mojej pamięci, że za każdym razem, gdy spryskam się Acresford Eau de Parfum, przeniosę się do tamtych czasów
Niesamowita słodka śliwka z lekko ostrą wanilią, mimo że nie jest to oficjalna nuta. Jest to idealna ilość słodyczy, która staje się bardziej drzewna, gdy wysycha. Prawdopodobnie najlepsze wydanie 2024 dla projektantów. Niesamowity na zimę i jesień
Uwielbiam to
Jest to przyjemna pikantna wanilia z bursztynem. Nie wąchałem Grand Soir, więc nie mogę porównać. Otrzymałem kilka komplementów podczas noszenia Barakkat Ambre Eve.
Zbyt mocny i silny. NIE zakładaj go do biura. Właściwie to w ogóle go nie noś.
Bardzo sympatyczny charakter, bez ściemy dla innych
To świeży, aromatyczny zapach z nutą przypraw, który oddaje esencję świeżości. Otwiera się ziołowym uderzeniem lawendy, natychmiast przywołując czysty i klasyczny klimat barbershopu. W miarę rozwoju zapachu, czarny pieprz i gałka muszkatołowa dodają ciepłego, pikantnego akcentu, zapobiegając zbytniej liniowości i świeżości. W fazie wytrawnej zapach jest subtelny i gładki, z nutami drzewnymi i piżmowymi, dzięki czemu wydaje się naturalny i ugruntowany, a nie syntetyczny lub przytłaczający. Jest to jeden z najlepszych dostępnych zapachów świeżej lawendy. Jest bardzo uniwersalny i świetnie pachnie. Nie jest to szalony zapach, ale jego wydajność jest dobra jak na świeżaka. To jeden z moich ulubionych zapachów na wiosnę i lato.
Blazing Mr. Sam to luksusowy zapach od Penhaligon's. To ciepły, korzenny i lekko dymny zapach, który emanuje pewnością siebie. Otwarcie uderza odważną mieszanką kardamonu i cynamonu, nadając mu natychmiastowego pikantnego kopa. Gdy się uspokoi, pojawia się czarny pieprz i szafran, dodając bogatej głębi. W fazie wytrawnej drzewo cedrowe, wanilia i tytoń tworzą ciepły, lekko słodki, ale męski finisz z nutą zmysłowego dymu. Słyszałem o butelkach o słabej wydajności, ale moja butelka wytrzymuje dobre 5 godzin!
Gentle Fluidity Silver zdecydowanie pasuje do kategorii nazwy - jest zarówno delikatny, jak i z pewnością kojarzy się ze srebrem; czysty, rześki, metaliczny i prosty. To przyjemnie świeży zapach, z tą rozpoznawalną syntetyczną czystością, którą Kurkdjian tak często lubi stosować. Jagody jałowca są tutaj centralnym punktem - są słodkie i soczyste, a ich wytrawne i aromatyczne aspekty są podkreślone przez mgliste drewno i nutę przypraw. Jednak metaliczne piżmo i cytrusy nieco ożywiają całość, dając poczucie orzeźwiającego ginu z tonikiem. To dobry zapach, który z przyjemnością noszę na skórze - jest orzeźwiający, prosty i satysfakcjonujący. Z pewnością z przyjemnością zużyję pozostałą próbkę w cieplejsze dni, ale po prostu nie mogę uzasadnić ceny za tak prosty profil zapachowy.
Baccarat Rouge stał się jednym z najsłynniejszych zapachów wszech czasów, ale trudno mi zdecydować, czy rozumiem dlaczego. Z pewnością odzwierciedla to, co napędzało rynek w 2010 roku - czyste, nieszkodliwe zapachy, które są przede wszystkim minimalistyczne i unisex. Dla rynku masowego jest to w zasadzie licencja na drukowanie pieniędzy, ale dla entuzjastów wydaje się to nudne i pozbawione inspiracji. Słodki, miodowy szafran i mydlany biały jaśmin zajmują centralne miejsce wśród mikstury klinicznie zdezynfekowanych drzew bursztynowych, ambry i białego piżma. Zapach jest bardzo czysty, prawie zbyt czysty - jak szpital. Ale ma słodką słodycz, która przynajmniej nadaje mu trochę treści, jednak nadal pozostawia mnie pragnącego więcej. Rozumiem, dlaczego jest popularny, ale nie czuję tego dla siebie. Nie jest to zły zapach, ale w dzisiejszych czasach niezliczone klony tego zapachu oferują znacznie lepszy stosunek jakości do ceny. Oczywiście przyciąga wiele pozytywnej uwagi, jeśli tylko tego chcesz, ale jest mało prawdopodobne, że zostaniesz zapamiętany z powodu takiego zapachu.
Zawsze byłem wielkim fanem Ganymede, uwielbiam go, jest w nim coś tak niezaprzeczalnie uzależniającego. W przypadku Ganymede Extrait miałem nadzieję na podobną sytuację jak w przypadku B683 Extrait - ulepszenie wykraczające poza wyobraźnię. Zamiast tego zostałem z tym, co w zasadzie jest po prostu tym samym starym Ganymede z lekko pikantnym akcentem. Nie zrozumcie mnie źle, to nie czyni go złym zapachem - jak już wspomniałem, uwielbiam Ganymede, więc fakt, że zachowuje dokładnie ten sam podstawowy profil zapachowy, oznacza, że pachnie absolutnie niesamowicie. Jedyną różnicą dla mojego nosa jest bardzo subtelny, ciepły, korzenny, kadzidlany akcent, który jest uroczy, ale nie aż tak imponujący - ponieważ B683 Extrait przyjął prawie całkowicie nowy profil zapachowy. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że jest to fantastyczny zapach, dlatego oceniłem go jako miłość, ponieważ naprawdę uwielbiam nosić moją próbkę. Ale za różnicę w cenie? Równie dobrze można zaoszczędzić sporo pieniędzy i po prostu kupić oryginalny Ganymede.
Ambre Sultan to naprawdę fantastyczny bursztyn referencyjny dla tych, którzy chcą lepiej zapoznać się z tą rodziną zapachów, ale to o wiele więcej. Jest to bez wątpienia jeden z najlepszych ambrowych zapachów na rynku, co jest naprawdę imponujące, biorąc pod uwagę, jak tanio można go znaleźć w Internecie. Bursztyn podąża w bardziej aromatycznym kierunku, niż można by się spodziewać. Sam akord bursztynu jest bardzo bogaty - mnóstwo suchych, gęstych żywic i pudrowego drewna spoczywających na szepcie słodkiej, kremowej wanilii. Zanim jednak zrobi się zbyt ciepło, do gry wkracza gęsta aromatyczna ziołowość, która jest absolutnie wysublimowana; pachnie jak liść laurowy, który jest zarówno suchy, jak i zielony, liściasty i łodygowy, co w jakiś sposób doskonale uzupełnia antagonistyczne nuty. Uwielbiam ten zapach, to z pewnością jeden z najlepszych zapachów Serge'a Lutensa, a za tę cenę szaleństwem byłoby go nie mieć. Z przyjemnością będę nosił tę próbkę i mam nadzieję, że wkrótce kupię pełny flakon. Niesamowita perfumeria.
To, co mówię, to że gdybym musiał wybrać jeden zapach na resztę życia, to byłby mój wybór. 10/10
Ta gwiazda błyszczy, delikatny gourmand, nie przytłaczający, ale też nie słaby. Pachnie znacznie drożej niż w rzeczywistości
Żaden zestaw do tego domu nie był całkiem dobry. Trwałość nie była zbyt długa, ale w większości miał dobry aromat i pachniał całkiem nieźle.