zapach przywołuje esencję świeżo wyciśniętego soku wiśniowego, złagodzonego subtelną nutą migdałową. Otwarcie jest lekko pikantne, z różowym pieprzem i odrobiną świeżości maliny, które dodają energii kompozycji. Wkrótce wiśnia zajmuje centralne miejsce, soczysta i wspierana delikatnym balsamicznym podtonem, który nadaje głębi. Baza osiada w miękkim, kojącym akordzie drzewnym z nutą piżma, ciepłym jak kaszmirowy szalik na skórze. To zapach jak szkic na białym papierze, minimalistyczny, a jednocześnie intrygujący, pozostawiający miejsce na interpretację. Trwałość wynosi około trzech godzin, po czym zapach pozostaje blisko skóry, co jest dość zaskakujące jak na zapach Fugazzi.
Może nie być w preferencjach młodszych mężczyzn. Uważam, że to gładki zapach oud. Zdecydowanie warto go przetestować, jeśli masz do niego dostęp. Po prostu dobrze skomponowany zapach.
Zainspirowany Scandal Pour Homme Absolu od Jean Paul Gaultier Pachnie niesamowicie. Trwałość jest dobra, może 6-8 godzin. Jeśli szukasz taniej wersji JPG Scandal Absolu, to jest to.
Zapach, którego nie trzeba opisywać z dyplomem magistra z ISIPCA. Otwarcie jest świeże, z kwaśną czarną porzeczką i bergamotką. Po chwili jednak zapach staje się słodszy, pojawia się jaśmin, dojrzały, bogaty i wzmocniony wanilią. W fazie suchej wanilia łączy się z drzewnymi akordami, stając się aksamitna i bardzo kojąca. Ten zapach przypomina mi późny czerwiec i początek wakacji letnich w Polsce. Siedzę na werandzie mojej babci, delektując się kawałkiem pleśniaka (kruchy ciasto z puszystym waniliowym pianką i dżemem z czarnej porzeczki), podczas gdy powietrze wypełnia zapach kwitnącego jaśminu. Trwałość wynosi około sześciu godzin, z dobrą projekcją, można go poczuć w całym domu. Dla mnie najlepiej sprawdza się zimą, ponieważ latem może być nieco przytłaczający.
#Ten zapach nie jest dla mnie. To NIE jest dobry zakup w ciemno. Czuję otwarcie przez cały dzień silny zapach jabłka i kwiatów. Ma niesamowitą projekcję i utrzymuje się wiecznie. Problem w tym, że nie mogę znieść jego zapachu.
To mój pierwszy zapach tej marki. Otwiera się słodką nutą mango, ale niestety mango szybko zanika, ustępując miejsca dość nieokreślonej mieszance białych kwiatów. Ogólne wrażenie jest miękkie, kremowe i bardzo kojące. Zapach nie rozwija się zbytnio podczas noszenia.
Trwałość wynosi około trzech godzin, z projekcją bliską skórze.
Otwarcie jest dla mnie okropne, ale jedna rzecz, która wyróżnia dom Dries Van Noten, to to, że zapachy zabierają cię w pełną podróż.
Po początkowym spryskaniu pachnie jak pot, ale gdy się ustabilizuje, zamienia się w słodki zapach skóry.
Nie daje mi zapachu wanilii, ale bardziej przypomina mieszankę drzewnych, cytrusowych, słodkich zapachów przypominających skórę. Nie mogę dokładnie wyczuć wanilii i tonki, jednak te nuty grają w tle, aby nadać słodyczy podczas rozwijania się zapachu.
Muszę powiedzieć, że jak na EDT, trwałość jest doskonała, umiarkowana projekcja/sillage. Nie jest ofensywny i można go nosić w pracy/biurze. Znowu zapach przypominający skórę.
Nie mogę się doczekać, aż się maceruje.
Zapach jest bardzo charakterystyczny. Otwiera się wyjątkowo realistyczną nutą whisky, jak pierwszy łyk mocnego trunku w chłodny wieczór gdzieś w słabo oświetlonym pubie. Ta nuta jest tak intensywna, że na początku nie mogę wyczuć niczego innego. Gdy początkowe wrażenie zanika, pojawiają się suszone jabłka, towarzyszone subtelną ziołową nutą i drzewnymi akordami, przywołującymi na myśl starą spiżarnię, drewniane skrzynie i zioła wiszące z sufitu. W tej formie zapach pozostaje spójny aż do etapu wytrawienia. Trwałość wynosi około czterech godzin przy umiarkowanej projekcji, co uważam za pozytywne, chyba że, oczywiście, ktoś chce pachnieć tak, jakby właśnie wrócił z mocno alkoholowej nocy na mieście. Ten zapach zdecydowanie nie jest dla mnie, ale z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom charakterystycznych „alkoholowych” kompozycji.
To ma pieprzny początek, a potem uderza cię cytrusowy, wodny, słony klimat. Podoba mi się ten zapach, ale trwałość jest nieistniejąca. Jak na tę cenę, po prostu nie warto. Jeśli chcę to, po prostu wybiorę Castley.
Nie jestem pewien dlaczego, ale zawsze unikałem perfum z nutą ryżu. Ta kompozycja rzeczywiście otwiera się akordem ugotowanego ryżu, który szybko zanika. Ryżowi towarzyszy odrobina kwasowości, nie jestem pewien, czy to bergamotka, czy może maślanka. Po chwili zapach staje się słodszy, z nutami karmelu, maślanego akordu i wanilii. Jest słodki, ale nie gourmand. Baza to bardzo przyjemne połączenie nut drzewnych i wanilii. Zapach jest ładny, ale nie do końca mnie przekonuje. Trwałość na mojej skórze również jest rozczarowująca, po dwóch godzinach mogę go poczuć tylko na swetrze, a projekcja pozostaje blisko skóry.
To musi być w kolekcji. Za tę cenę to czysty komplement przez cały dzień.
Od razu wyczuwasz irysa na początku i utrzymuje się przez cały czas. Pachnie niesamowicie jak na tę cenę. Zainspirowany Gentleman Eau de Parfum od Givenchy
To jest jasny, owocowy kwiatowy zapach. Zaczyna się odrobinę kwaśno dzięki czarnej porzeczce i grejpfrutowi, ale wkrótce pojawia się słodka, soczysta gruszka z odrobiną pikanterii od różowego pieprzu. Kwiatowe serce ma nutę ananasa, która dodaje mu prawdziwego zastrzyku energii. Kończy się ładną, drzewną bazą waniliową, ale pozostaje owocowy przez cały czas. Utrzymuje się przez około sześć godzin z umiarkowanym szałem, tworząc subtelną aurę wokół noszącego, a nie ciężki ślad.
Niesamowity wodny, zielony zapach figi, powiedziałbym, że można go nosić przez cały rok, ale niektórzy powiedzą, że tylko wiosną i latem z powodu nuty figi.
To bardzo nowoczesna wanilia, elegancka i sucha. Zapach nawiązuje do wersji EDP, ale wydaje się bardziej przewiewny i zdecydowanie mniej przytłaczający. Otwiera się czystą, lekko kremową wanilią, która nie ma nic wspólnego ze słodyczą gourmand; zamiast tego jest naturalna, wyrafinowana i subtelna. W miarę rozwoju pojawia się charakterystyczny pudrowy akord, nadający kompozycji miękkość i aksamitną teksturę, przypominającą świeże, czyste jedwabne prześcieradła. Z biegiem czasu zapach osiada bliżej skóry, stając się bardziej intymny i osobisty. Wanilia łączy się z suchymi, delikatnie drzewnymi nutami, dodając głębi i wyrafinowanego charakteru. To minimalistyczna, ale starannie skomponowana kompozycja, spokojna, kojąca i wyjątkowo elegancka. Trwałość wynosi co najmniej osiem godzin, z umiarkowanym sillage.
To otwiera się ciepłym, otulającym miodem, a następnie delikatną mimozą, która przynosi miękką, pudrową świeżość. Po chwili pojawia się słodka, kremowa nuta prażonego pistacji. To pistacja nadaje kompozycji uzależniający, wyraźnie kobiecy charakter. Na mojej skórze trwałość wynosi około pięciu godzin z umiarkowanym projekcją, podczas gdy na ubraniach zapach utrzymuje się cały dzień.
Brakuje mu nieco głębi w porównaniu do oryginału, jeśli chodzi o kadzidło, ale w powietrzu nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł dostrzec różnicę.
To dość świeży zapach róży. Taka piękna butelka, a baza jest niesamowita.
To nie jest bezpieczny zakup w ciemno, w żadnym wypadku. Albo się to lubi, albo nienawidzi. Ja to lubię. Bardzo intensywne od samego początku. Dla mnie pachnie słodko i czysto. Trudno znaleźć miejsce, w którym można to nosić, ze względu na jego intensywność, a nie chcę sprawiać, by osoby z wrażliwymi nosami miały ból głowy. Ale dla mnie zapach jest wspaniały.
Chłodna letnia świeżość, urocza i elegancka.
Intensywna wersja jest cieplejsza i ma bardziej wyraźną projekcję niż oryginał, pozostaje stosunkowo blisko skóry, ale nadal jest wyraźnie zauważalna. Kompozycja rozwija się w klasyczny sposób, przechodząc od świeżego, owocowego otwarcia przez bogate kwiatowe serce do głębokiej, drzewnej bazy z nutą ambry. Trwałość wynosi około sześciu godzin. Chociaż nie jest ani niszowa, ani szczególnie innowacyjna, wyróżnia się przyjemnym, dobrze skomponowanym charakterem i prawdopodobnie przypadnie do gustu tym, którzy cenią dojrzałe, kobiece kompozycje. To zapach, do którego wracam, gdy nie mogę zdecydować, co chciałbym nosić.
Acqua di Parma Colonia Oud wydaje się łatwy i pewny siebie, jakby robił swoje bez zbytniego wysiłku.
Otwarcie to czysta Acqua di Parma: jasne, czyste cytrusy, lekko mydlane, bardzo świeże. Potem oud wchodzi powoli, gładko i elegancko, nigdy głośno ani ciężko. To nie jest ten ciemny, dymny oud. Jest miękki, wypolerowany i bardzo noszalny.
To, co naprawdę mi się podoba, to jak bardzo jest zrelaksowany. Wystarczająco świeży na dzień, ale z wystarczającą głębią, aby czuć się dorosłym i zorganizowanym. Świetnie sprawdza się w ciepłej pogodzie, w biurze, a nawet na casualowej kolacji, gdy nadal chcesz pachnieć ostro. Projekcja jest spokojna, ludzie zauważają, gdy są blisko, a zapach ładnie utrzymuje się na skórze.
Colonia Oud pachnie jak cicha luksusowość. Czysty, elegancki i bez wysiłku. Taki zapach, który po prostu pasuje, bez dramatu, bez hałasu, po prostu dobry gust.
Club de Nuit Intense Man Limited Edition od pierwszego psiknięcia wydaje się potężny i pewny siebie. Otwiera się jasnym i soczystym wybuchem cytrusów, który szybko staje się gładszy i bardziej wyrafinowany. Dymność pojawia się stopniowo, mieszając się z drewnem i subtelną słodyczą, która nadaje głębi i równowagi.
Gdy się ustabilizuje, staje się ciepły, drzewny i lekko piżmowy, pozostając mocny, ale nie ostry. Edycja Limitowana wydaje się bardziej dopracowana i zaokrąglona, z lepszym połączeniem i gładszym wykończeniem. Jest odważna, długo utrzymująca się i bardzo zauważalna, idealna na wieczory lub chwile, gdy chcesz wyróżnić się pewnością siebie i obecnością.
Pamiętam, że widziałem to w aptece, gdy byłem dzieckiem, uwielbiałem tę unikalną butelkę.
Kupiłem to niedawno z sentymentu i uważam, że to odświeżający powrót do przeszłości.
Używaj oszczędnie, chyba że chcesz pachnieć jak środki czyszczące!