Pierwsze 10 minut było dla mnie prawie sytuacją scrub. To był kakofoniczny zamęt ciężkich i gryzących ziół w żywicy. Po 30 minutach zaczęłem się do tego przekonywać. Niesłodka wanilia wiele wnosi do kompozycji, nadając jej sensowny kierunek. W tym momencie podoba mi się bursztyn, a ciepło jest bardzo dobrze zrealizowane. Głęboki dry down jest bardzo przyjemny, ale nie tak interesujący i zbyt dużo paczuli. Ogólnie rzecz biorąc, uznałbym noszenie tego zapachu za wyzwanie w regularnym użytkowaniu. Zgadzam się z innymi, że ma trochę słabą sillage/longevity, zwłaszcza biorąc pod uwagę profil zapachowy.
Pachnie jak (bardzo mocny) Polo Blue.
To jest jak skondensowana, sklejona esencja hardcore'owych orientalnych hitów z lat 70. i 80., którą dzięki CDG możemy doświadczyć bez konieczności znoszenia aldehydów, które z wiekiem zmieniły się i towarzyszą większości vintage'ów. To niesamowite, prawdziwy klasyk, prostytucyjna fanfara perfum i list miłosny do gatunku, który jest już prawie martwy.
To jest absolutny banger! Pachnie jak biały kwiatowy, gładki miód. Nie ten ostry, który można znaleźć w Guerlain Tobacco Honey. Ten zapach emanuje klasą i elegancją gourmand. Prawdziwie strojny zapach. Drydown ma lekko orzechowy, kremowy efekt. Nie jestem pewien, co go powoduje, ale zdecydowanie jest mile widziany.
Wydaje mi się, że podobają mi się wszystkie zapachy Xerjoffa z kolekcji "17/17 Stone Label" oraz te z innych kolekcji, które stworzył Chris Maurice. On po prostu wie, jak tworzyć doskonałe perfumy. Większość zapachów Xerjoffa jest dość syntetyczna, nieprzyjemna i niskiej jakości, ale perfumy z tej kolekcji zawsze zaskakują mnie swoją urodą. Niestety na razie mam tylko Richwood i Symphonium, ale zdecydowanie potrzebuję Irisss, Damarose i Pikovaya Dama, a teraz zakochałem się w tym zapachu. Już na początku można poczuć, jak pięknie połączono Begum. Wszystkie te kwiaty splatają się ze sobą, tworząc aksamitną i kremową mieszankę. W tle jest subtelny owocowy aromat, ale głównie to luksusowy bukiet kwiatowy w niezwykle miękkiej i marzycielskiej bazie. Irys i fiołek nadają mu pudrowości, ale to nie jest suchy puder do makijażu. To sprawia, że myślę o marzeniu, czuję się jakbym spał na chmurach, to jak mglisty dzień w bajce, a słońce tworzy mglistą, ciepłą poświatę przez chmury. Żaden z tych kwiatów nie dominuje nad zapachem. Baza to harmonijna kombinacja, w której Wanilia, Piżmo i Drzewo sandałowe są głównymi graczami, a inne nuty drzewne i bursztynowe trzymają je razem, utrzymując zapach kwiatowy, a nie jako "zapach waniliowy" czy zbyt słodki. Moim zdaniem w zapachu nie ma nic orientalnego. Begum zasługuje na miano zapachu sygnowanego, to zapach na cały rok, ma w sobie kobiecy akcent. Jest tak relaksujący, widzę, że pasuje do eleganckiej damy w pracy. Jest elegancki, atrakcyjny i uwodzicielski. Myślę, że mężczyźni pokochaliby to na kobietach. Ten zapach nikomu nie przeszkadza, ale wciąż jest unikalny. Tworzy nieodpartą aurę wokół noszącego. Zdecydowanie chcę kupić butelkę tego zapachu. Żałuję, że nie spróbowałem go odpowiednio od razu po tym, jak dostałem tę próbkę ponad rok temu. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Calabria - kolejny rozczarowująco tani i niezapomniany zapach od Gissah; ten dom nie robi na mnie dobrego wrażenia. Ten zapach sprowadza się do czystego, pudrowego kwiatowego zapachu z owocowymi niuansami, ale pozostawia całą kreatywność i zainteresowanie za drzwiami. Irytująca mikstura różowego pieprzu, kaszmiru i drapiącego drzewa bursztynowego stanowi większość profilu zapachowego, nadając mu ostry, tani charakter, któremu towarzyszy absurdalnie złe podejście do akordu irysa. Jest pudrowy, ale nie w przyjemny sposób - i to mówi ktoś, kto uwielbia pudrowe zapachy. Jest po prostu nudny, naprawdę nie wiem, co o nim powiedzieć. Jest tak pozbawiony wyobraźni i inspirujący, że nie przychodzi mi do głowy nic poza tym, jak nudno i prosto pachnie. Jeśli komuś się podoba, to w porządku, nie jest nieprzyjemny, ja po prostu uważam, że noszenie takiego zapachu to strata czasu i osobowości.
Słysząc wiele emocji związanych z Imperial Valley od Gissah, spodziewałem się czegoś wspaniałego - nigdy nie byłem tak zawiedziony. Czy są tam ludzie, którzy naprawdę się tym cieszą? To musi być jeden z najtańszych zapachów, jakie kiedykolwiek spotkałem, gdybym nie wiedział, jaki to zapach, powiedziałbym, że pochodzi z Poundland. Patrząc na nuty, można sobie uświadomić, jak wiele z nich to tylko marketing. Oud, bursztyn i skóra? Tak, nie. To mdły, nudny i przytłaczająco drapiący zapach świeżego żelu pod prysznic - pachnie jak coś, co wypuściłby Paco Rabanne. Dla mnie bergamotka i różowy pieprz są w absolutnym przedawkowaniu i nic więcej się nie dzieje. Nie mogę pojąć, dlaczego jest tak popularny, nie sądzę, żebym mógł nawet zmusić się do noszenia próbki, którą mam - chodzenie po okolicy, spędzanie dnia ze świadomością, że pachnę jak 13-latek na linii ubóstwa, nie jest w moim stylu, dzięki.
Mam butelkę z 2015 roku. Chyba tracę zmysły, bo dla mnie pachnie bardzo podobnie do Balenciaga Pour Homme. Huh?
Zasypiam, gdy poczuję to w powietrzu. Zbrodnia Amouage, że to wycofali. To jest doskonałe.
Pachnie dobrze, idealnie pasuje do Sauvage, jeśli lubisz ten typ zapachu, ale co do cholery dzieje się z mlecznym wyglądem, a co gorsza, lepką, klejącą skórą, którą zostawia. To pierwszy raz, kiedy zmyłem coś nie z powodu zapachu, ale dlatego, że czułem się, jakbym miał jedzenie rozmazane na sobie. Czy potrzebujemy perfum, które nie zawierają alkoholu? Nie, jeśli to robi. Dla porządku, po umyciu nadal pachnie bardzo intensywnie, więc może o to chodzi. Nałóż to, zmyj śluz, i po sprawie.
Nienawidzę innych Sauvage, ale oprócz dziwnej tekstury na mojej skórze, uwielbiam ten zapach. To świetna żywiczna lawenda, nie za piżmowa, i ma świetną trwałość. W mojej opinii to prawdziwy skarb.
Udało mi się zdobyć próbkę vintage tych wspaniałych perfum, ale dla mnie nie ma w nich nic falbaniastego ani poetyckiego, uważam, że są dość funkcjonalne i rzeczowe. Chodzi o skórę. Jednoznaczny, przyjemny, nienachalny, realistyczny akord skóry. Ciekawe, że poprzedza on duże odniesienia do eleganckich "rosyjskich" akordów skórzanych, takich jak kultowy kwiatowo-skórzany Cuir de Russie od Chanel i być może ten Guerlain o tej samej nazwie (choć niestety nigdy go nie próbowałem :() Klimat tutaj jest znacznie bardziej pozbawiony i prosty, co całkowicie uwielbiam w tych perfumach. Peau d'Espagne ma kremową, mięsistą, lekko pudrową konsystencję z nutą dymu. Jest ledwie "dymny", chociaż rozumiem, że ma znacznie bardziej stonowany, mniej egzotyczny element kwiatowy, zamiast ylang-ylang czy jaminu, jest znacznie bardziej w sferze aluzji do goździka lub geranium. Czy może nawet przywoływać wzmianki o Guerlain Derby? Znowu byłoby to całkowicie mylące! lol, nie mam tu zbyt wiele szczęścia. Zasadniczo, jeśli lubisz perfumy, o których wspomniałem, klasyczne kwiatowe i pudrowe skóry, lubisz dom (tak, zasługują na miano domu) Santa Maria Novella You So smooth, uwielbiam to.
Człowieku, naprawdę chciałem to polubić. Nie mogę się przekonać do ciężkiego cynamonu i przestarzałej nuty przypraw w otwarciu i w sercu. Nie mogę też uzasadnić trzymania perfum, które tylko umiarkowanie mi się podobają na samym końcu etapu dry down, kiedy tak naprawdę pozostają tylko nuty bazowe. Szanuję te perfumy, po prostu ich nie lubię i nie są dla mnie.
To jest perfum ambrowy, a nie perfum oudowy, kontynuując powszechny trend nazywania perfum "oud", które nie zawierają oudu. Ten nawet nie stara się pachnieć jak oud. Ale jest ładny, bardzo bogaty i elegancki.
Uwielbiam zielone zapachy i wypróbowałem ich już całkiem sporo, ale ten trafia w naprawdę słodki punkt: to drzewna, gorzka, ziołowa zieleń, która jest wyraźnie męska w stylu vintage. Uwielbiam prezentację piołunu: dodaje ekscytującej nerwowej energii aromatycznym nutom liścia laurowego, szałwii i goździków, niczym jadowity wąż przemykający przez zarośla. Nuty sosnowe również płynnie łączą się z piżmową, skórzastą bazą, przywołując na myśl mglisty las, a nie choinkę. Geranium i jaśmin są niespodzianką, podobnie jak fakt, że ten zapach jest tak zielony bez galbanum czy wetywerii. Jest zaskakująco lekki i zwinny - wręcz orzeźwiający - ale ma też imponującą trwałość i zapach. Wiele osób opisywało go jako unowocześnioną wersję klasycznego Yatagana Carona, którego nie wąchałem, choć wnioskuję, że jest bardziej zwierzęcy (podejrzewam, że jak na mój gust może być nieco zbyt przesadnie maskowy, choć jestem go bardzo ciekaw). Ze wszystkich zapachów, które wąchałem od Antoine Maisondieu, ten jest moim ulubionym. Szkoda, że nie został wycofany! Mam nadzieję, że moja zdekantowana próbka wystarczy mi do czasu, aż znajdę flakon vintage - a może ELdO przywróci go do sprzedaży?
Ogólny profil Hermanna jest bardzo w moim stylu: wilgotna ziemia z zielonymi elementami (galbanum, czarna porzeczka, wetyweria), niezwykły olejek różany, kadzidło i tajemnicza, przezroczysta, szklista, wodnista jakość, która jest oczywiście syntetyczna i trudna do opisania. Jak wiele zapachów ELdO, jest trudny i paradoksalny: pachnie jednocześnie bardzo naturalnie, nawet brudno (mokra ziemia, rozkładające się liście, zmiażdżone i zwiędłe płatki róż) i jak mocno "świeże" pachnące mydło (Ivory lub Irish Spring). Deszczowy akord przypomina mi mocno paczulową, lustrzaną wodnistość Baie 19 Le Labo (którą uwielbiam), choć bez jałowca, a także Rain Wood Perfumer H (a nawet trochę ich Ink, ponieważ Lyn Harris uwielbia wplatać odrobinę róży w swoje zielone i drzewne zapachy). Rose Highland od Jorum to podobnie ostra, słona róża - ziołowa, skalista, morska, bardzo męska i pachnąca chłodnym wiatrem i ziołami z klifu. Rozu Ezopa, który ma uosabiać cały cykl życia róży, od gleby przez kwitnienie po rozkład, jest prawdopodobnie najbliższym analogiem, jaki przychodzi mi do głowy. Ale Aesop, Jorum i Perfumer H są bardzo naturalne i organiczne, a Hermann jest znacznie dziwniejszy, używając syntetyków (takich jak Pepperwood i Geosmin) w celowo prowokujący sposób; zamiast wywoływać tajemnicę poprzez medytacyjną ciszę, osiąga tajemnicę poprzez dezorientację zmysłów. (Myślę, że Baie 19 robi coś podobnego, choć jest bardziej powściągliwy). Istnieją aspekty tego zapachu, które naprawdę mnie odstręczają - myślę, że jednym z nich może być wodna nuta Calypsone, chociaż nigdy wcześniej nie wąchałem tej substancji chemicznej, więc kto wie - ale uważam, że 80% zapachu jest odurzające. Jest dla mnie polaryzujący, częściowo dlatego, że jest również dość mocny i zdecydowanie projektuje, ale także doskonale trafia w nastrój, który uwielbiam: cienisty, poetycki i enigmatyczny, zielony i ziemisty w połączeniu z czystym i upiornym. Jest jednocześnie melancholijny i psotny. Pod koniec dnia myślę, że wolę bardziej naturalną, stonowaną wersję, ale doceniam, że Hermann zapewnia dreszczyk emocji (i ma świetną trwałość). Zdecydowanie będę używał mojej próbki.
Jest w porządku, naprawdę niczym się nie wyróżnia. Przypomina mi pewne męskie zapachy Guerlain, gdzieś pomiędzy flanką Homme Idéal a Absolus d'Orient, ale tamte robią to lepiej, a wydajność tutaj to [wstaw dźwięk deflacji mokrego balonu].
Niestety, na mojej skórze ten zapach wydaje się dziecinny, i to w nieakceptowalny sposób (jak Zouzou czy Dans Paris od Celine, na przykład), a co gorsza, pachnie tanio. Poza tym, nie podoba mi się połączenie ultra-słodkich, mlecznych nut z jabłkiem, staje się to mdłe. Nie sądzę, żeby to był straszny perfum, ale to nie dla mnie i nie chcę go czuć na nikim w moim otoczeniu.
100% syntetyczny, ultra-nowoczesny, piszczący, chemiczny. Rozumiem jego urok, ale dla ludzi z zajętymi życiami nie jest to wykonalne, aby pachnieć w ten sposób. Z pewnością straciłbym klientów, gdybym tak pachniał. Jestem za odważnymi zapachami, ale są odważne-zachwycające-klasyczne i są odważne-potrzebujące-kompensujące, a ten należy do tej drugiej kategorii. Aktualizacja: w fazie środkowej z bliska jest naprawdę piękny, trochę orzechowy i skórzany, podczas gdy z daleka to wciąż chemiczny tuberoza.... Ale.... Następnego dnia wciąż mocno się projektuje z mojej skóry. Jest po prostu zdecydowanie za mocny. Nie lubię perfum, które uniemożliwiają mi noszenie czegoś innego następnego dnia i po praniu, i które są niezmywalne na ubraniach.
Niezwykle podobny do Pour Un Homme, ale dziesięć razy droższy. Dziś spryskałem jeden na każdym ramieniu. Różnica jest tylko w pierwszych dwudziestu minutach, gdzie lawenda Rimbaud pachnie bardziej naturalnie i jest bardziej ekspresyjna, a jednocześnie mniej krzykliwa. Ale sucha nuta jest w 100% identyczna dla mojego nosa.
O mój Boże, to nie powinno działać, ale jest niesamowite. Ogromny wybuch spoconych przypraw i cytrusów przypominających środki czyszczące atakuje zmysły, zanim szybko ustąpi miejsca kremowej mieszance cytrusów i przypraw. Po pierwszych 5 minutach jest miękki i delikatny, jak wściekły maluch, który nagle się uspokoił. Nie ma bazy, o której można by mówić, więc podróż jest niezwykle krótka jak na coś tak głośnego na początku, ale to sprzyja warstwom, a gdyby utrzymało się w takim otwarciu zbyt długo, byłoby przytłaczające. Właśnie połączyłem to z obfitymi, nasiąkniętymi sprayami mocno wycofanego Fate Woman (moment, w którym zachowuję się, jakbym miał zdolność wydawania banknotów), i jestem w niebie. Aktualizacja: to Jean Marie Farina, ale maksymalnie podkręcone do 1000!
Jest to sambuca w najczystszej postaci, słodka i karmelowa, z jasnym anyżowym początkiem.
Fenomenalny, dymny, skórzany gourmand z nutą róży. 100% unisex.
Perfumy Pernoire mają dobrą jakość i są naprawdę dobrze skomponowane. Masar nie jest wyjątkiem. Ten zapach ma bardzo intrygujące nuty i wydaje się, że może być wyzwaniem, ale jest bardzo przyjemny i wszechstronny. Żadna nuta nie wyróżnia się ponad inne, ale można je poczuć w doskonałej harmonii. Labdanum i skóra są miękkie i delikatne. Przyprawy nie są ostre, lecz ukryte. Miód, tytoń i wanilia tworzą piękne, lekko słodkie serce, gdzie miód nie jest lepko słodki, lecz bardzo naturalny. Tytoń nie jest dymny ani brudny, to raczej wilgotny, delikatny powiew. Nie znajduję tutaj żadnych nut zwierzęcych, jeśli nie liczyć miodu, ale może to dlatego, że uwielbiam bardzo wyraziste nuty zwierzęce. Cała baza jest tak dobrze skomponowana, a mikstura jest całkowicie harmonijna. Jeśli spróbujesz pomyśleć o tym zapachu, wyobraź sobie, że każda nuta jest tak przyjemna i łatwa, jak to tylko możliwe, a wszystkie są wymieszane w dużej misce pokrytej aksamitnym miodem. Nuty są bardzo naturalne. Zapach jest jasny i złoty jak piękny zachód słońca. To nie jest bestia i nadaje się do noszenia wszędzie, gdzie chcesz, ale nie jest to zastrzyk energii, lecz rodzaj eliksiru, który sprawia, że czujesz się zrelaksowany i spokojny. Ma w sobie rzemieślniczy akcent, ale nie jest ostry ani intensywny, jak wiele rzemieślniczych zapachów. To całkowicie unisex. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Prawdziwy Amouage, to kameleon. Otwiera się bardzo podobnie do Oud Minérale, z nutą ylang obok, a potem pojawia się cashmeran. Przez chwilę mogłem poczuć tylko cashmeran, ale potem znów się zmieniło i zacząłem odczuwać bogate, realistyczne wrażenie drewna. Wydawało się proste, okazało się bardzo złożone i uwielbiam to. Ten zapach jest mocny, ale nie przytłaczający. Zdecydowanie dzieje się więcej, niż sugerują nuty. Czuję odrobinę słodkawej mięty, gdzieś pomiędzy geranium a miętą zieloną, a być może nutkę jaśminu, chociaż może to ylang w przebraniu. Pod tym wszystkim kryje się wyjątkowo wysokiej jakości paczuli, skłaniającej się ku suchej, bez śladu octu, a cashmeran ponownie się pojawia, aby lekko go ogrzać. Im dłużej noszę, tym bardziej uzależniający się staje. Warto również wspomnieć, że chociaż nie ma wyraźnie identyfikowalnego kadzidła, to jest ogólne wrażenie kadzidła, myślę, że to DNA domu, co jest dla mnie niebiańskie jako miłośnika kadzidła. Nie przypomina niczego innego, poza ulotnym błyskiem Oud Minérale, ale to prawdopodobnie tylko kalon. Kalon może być okropny przy jednym złym ruchu, ale to jest geniusz. Jeszcze jedna rzecz, jak powiedzieli inni, to nic podobnego do BH Man, ja się z tym nie zgadzam, myślę, że są wyraźne wspólne wątki: drewno, mięta, sól, żeby wymienić trzy, i wydaje się, że są ze sobą powiązane, jeśli znasz oba zapachy.