KILIAN LOVE DON’T BE SHY Calice Becker 2007 To najlepszy przesadnie słodki perfum. Przynajmniej dla mnie. Jest tak odurzający, jest magiczny, jest narkotyczny, chcę go wąchać coraz więcej. Noszę go głównie latem, ale tęskniłam za nim, więc potrzebowałam solidnej dawki. To pianki marshmallow i karmel, ale zdecydowanie białe, cukrowe, a nie brązowe. Białe kwiaty, szczególnie kwiat pomarańczy i wiciokrzew, są niebiańskie. Tak uzależniające. Róża to piękny, lekki zapach. Nie uważam go za gourmand, albo po prostu nie chcę przyznać, że uwielbiam niektóre gourmandy tak bardzo. Absolutnie puszysty i uroczy. To najbardziej dziewczęcy zapach w mojej kolekcji. Testowanie LDBS Extreme zajęło mi dużo czasu. Wiele osób mówi, że nie powinno być „ekstremalnej” wersji tego zapachu, ale się z tym nie zgadzam. Moim zdaniem to dokładnie ekstremalne: to jeszcze bardziej opulentne niebo z waty cukrowej, a róża jest podkręcona do następnego poziomu. Oszałamiające. Chcę to mieć. To niesamowicie komponuje się z Roja Taif Aoud, Roja Qatar lub MFK Oud Satin Mood. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Bardzo to kocham. Duże białe (i zakurzone fioletowe) kwiaty, złożoność i jakość, wszystko to za absolutnie niską cenę! Rumianek i głóg są mocne i realistyczne, podobnie jak inne nuty, co wyróżnia je spośród innych zapachów od projektantów. Brak syntetycznego smrodu czy nadmiaru aromatów chemicznych. Aktualizacja: Tym razem czuję mocną syntetyczną skórę. Może to przez moją skórę dzisiaj. Wciąż pachnie świetnie, ale nie czuję tego, co czułem, gdy pisałem powyższą entuzjastyczną recenzję... Westchnienie...
Jedynym zapachem, który czuję, jest ambroksan i etyl maltol. Nie to, że to straszne, ale jest to absurdalnie mocne i przesadzone.
AMOUAGE Imitation Woman Pierre Negrin 2018 Unisex imo „Życie naśladuje sztukę”. Tak jak ta fascynująca butelka, zapach również ma neonowy kolor i jest kameleonem. Brzmi to dziwnie, ale po powąchaniu zapachu termin nabiera sensu. Przede wszystkim zapach jest bardzo unikalny i różni się od wszystkich innych Amouage. Po drugie, kombinacja nut jest bardzo interesująca. BIAŁY KWIAT POMARAŃCZY, JAŚMIN i RÓŻE w otwarciu są otoczone fascynującą mieszanką PĄCZKÓW CZARNEJ PORZECZKI, które nie są soczyste (to nie jest sam owoc, to pąki!), ALDEHYDAMI, które nie są mydlane ani mrożone, oraz LUKRECJĄ, która nie jest słodka ani anyżowa. YLANG-YLANG w otwarciu nie jest tropikalny, ani słodki, ani kwaśny. Nic w tym zapachu nie można sobie wyobrazić na podstawie listy nut. To jeden z najtrudniejszych do opisania zapachów. Wszystkie nuty są w pewnym sensie abstrakcyjne i coś, czego wcześniej nie doświadczyłeś. Efekt jest żywy, trochę winylowy, ale nie syntetyczny ani mdlący. Jest bardzo czarujący, wystarczająco lekki, a jednocześnie żywy, nie będąc lepkim ani wywołującym ból głowy. Po noszeniu go kilka razy zauważysz, że jest zdumiewająco noszalny, wszechstronny i uroczy, a jednocześnie całkowicie unikalny. Dry down jest niebiański i wypolerowany, nawet odurzający, z DRZEWEM SANDALOWYM, PACZULI i KADZIDŁEM, podczas gdy wszystkie inne nuty pozostają tam aż do końca, tworząc tę magiczną miksturę. Ten zapach nazywa się tutaj Chypre Floral, czym nie jest. Nie wiem, dlaczego tak wiele zapachów nazywa się „Chypre” w dzisiejszych czasach, nie mając charakterystycznej piramidy nut. Męski odpowiednik nie jest dla mnie. Jest bardzo artystyczny, ale moim zdaniem zbyt plastikowy. Zdecydowanie warto spróbować. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Ostry, błyszczący, zielony początek petitgrain jest naprawdę orzeźwiający, co jeszcze bardziej utwierdza mnie w moich głęboko zakorzenionych przekonaniach o jakości tych perfum. Jednak po tym odczuwam znacznie więcej czystego wibracji wetiweru, jakby to było coś w stylu 'kremu do rąk', czego zazwyczaj nie lubię, ale to zdecydowanie wspaniałe perfumy. Niespodzianką (lub nie, biorąc pod uwagę, że cała ta linia jest mocno oparta na irysie i wanilii) w bazie jest rodzaj delikatnej wanilii i irysu. Mówię niespodzianka, ponieważ byłem dość rozczarowany brakiem substancjalnej 'bazy' w tym zapachu. Jednak to nie jest bogaty irys, to jeden z tych trudnych, bois d'argent, bardzo nowoczesnych i subtelnych wibracji, zdecydowanie bardziej z efektem słodkiego migdała heliotropu. Więc ogólnie dostajesz elektryzujący, koloński początek petitgrain, przechodzący w czysty, drzewny kwiatowy akord na krótki czas, a potem pocieszającą, ciepłą, ale dość zdystansowaną, pudrową bazę. Lubię te perfumy, są dość eleganckie i mają opisane etapy rozwoju, ale są po prostu trochę zbyt nieśmiałe i nie ogłaszają się wystarczająco. Przywołałem Bois d'argent, który ma bardzo podobny sposób działania, ale oferuje znacznie mniej nieśmiałe doświadczenie. Jestem miłośnikiem perfum, nawet jeśli chcę czegoś subtelnego, chcę wiedzieć, że noszę perfumy i nie chcę zapominać, co to jest, co noszę w ciągu dnia. To nie są 'zapomniane' perfumy, ponieważ to zupełnie coś innego, po prostu nie trafiają w sedno przez bardzo małe, niemal niedostrzegalne marginesy.
Pachnie jakbyś spryskał cały dział perfum w tym samym czasie (szczególnie linią Montale/Mancera, z ich bra na frat, kurczącymi jądra, super naładowanymi utrwalaczami). Całkiem okropne. Jeszcze nie nałożyłem tego na skórę, nie jestem pewien, czy mogę to znieść, ale może. Może na skórze będzie lepiej. Aktualizacja: Tak, na skórze ostry zapach utrwalacza znika (albo staję się na to anosmiczny) i zamienia się w słodki, orzechowy zapach w stylu Baccarat. Nie jest przełomowy, ale całkiem pyszny. Jednak podejrzewam, że udusi każdego w moim otoczeniu. Aktualizacja: Po 30 minutach zaczyna pachnieć jak Alien. Silny, syntetyczny jaśmin z rodzajem intensywnego, bursztynowego, mydlano-muskowego zapachu pod spodem. Zaczyna być bardzo irytujący.
To, co wydaje się być uprzejmym, delikatnym kwiatowym zapachem, szybko staje się skankowate i bogate, a ja to KOCHAM. Nigdy nie jest to samo dwa razy, jest zielone, indolowe, zimne, bogate, delikatne i dzikie, prawdziwa zagadka zapachu. Uważam, że wszystkie kwiatowe zapachy Dusita są takie, ale myślę, że ten jest moim ulubionym... Dusita robi kwiaty jak nikt inny, to prawdziwe mistrzostwo.
Dla tych, którzy pytają, dlaczego oud nie jest wymieniony jako nuta w wielu perfumach Mancera, może to mieć związek z tym, że żaden z ich zapachów nie zawiera prawdziwego oudu. Trudno byłoby im osiągnąć zdrowy zysk, biorąc pod uwagę, że są jednym z najtańszych domów niszowych, a prawdziwy oud jest bardzo drogim składnikiem. Dostarczają zapach oudu w formie skonstruowanego akordu z użyciem drewna.
Trochę żartuję, że nigdy nie próbowałem tego klasyka i zacząłem mieć pretensje do ludzi, którzy to zrobili. Wszystko, co tak naprawdę zrobili, to kupowanie ogromnie drogich butelek i flex, wiesz, kim jesteś! W każdym razie .... Mój bardzo miły przyjaciel perfumista wysłał mi kiedyś próbkę PRIVE, flankera tego, ale wąchanie oryginału zawsze mnie omijało, dopóki inny wspaniały przyjaciel perfumista nie wysłał mi ostatnio próbki tego, dzięki. (Ty też wiesz, kim jesteś) Cóż, uważam, że to trochę rozczarowujące, jeśli mam być szczery. haha... PO WSZYSTKIM!!!! Może dlatego, że został zbudowany na tym piedestale, na którym go miałem, będąc zakazanym owocem? Może to po prostu fakt, że jest to po prostu stary rocznik i trochę pozbawiony górnych nut i wigoru? Nie wiem? Zgodnie z oczekiwaniami jest to świetny, skórzany, drzewny, korzenny, omszały, męski zapach, ale czy naprawdę jest lepszy lub gorszy od wielu innych? Nosząc go, czułem głębię zwierzęcego drzewa sandałowego, wetiweru i paczuli, wszystko to, czego można oczekiwać, że pozostanie silne i coraz głębsze, ale nie o to tutaj chodzi. Chciałbym, aby niektóre z oryginalnych intencji perfumiarzy, niektóre z górnych, środkowych, szczegółów pozostały i niektóre roczniki mogą to osiągnąć dzięki brakowi utleniania, dobremu przechowywaniu itp... ale niesprawiedliwe jest oczekiwanie tego od tak starego chłopca. Tak więc zużycie było trochę bez połysku, jednak moja długo cierpiąca partnerka (Bóg ją kocha) podniosła fiolkę w moim samochodzie w drodze gdzieś w pośpiechu i powiedziała... "Nakładam to.", a ja tylko nieznacznie się wzdrygnąłem, ponieważ... jak wspomniałem powyżej, zajęło mi to wieki, aby w końcu spróbować, i (kochanie...) ten mały spritz, który miałeś w dzisiejszych cenach, prawdopodobnie kosztował około piętnastu funtów, więc tak... wybij sobie z głowy kochanka! Powiem jednak, że pachniała o wiele lepiej niż ja i zyskałem nowe spojrzenie na zapach, wąchając go na kimś innym. Mam na myśli, że to było dość butch lub drobna dama, ale było dla mnie całkiem podniecające... może to mówi więcej o mnie... hmmmm.... ale tak, zdecydowanie dostrzegłem, że dzieje się więcej. Nie sądzę, żebym w najbliższym czasie wydał 800 funtów na butelkę.
Guerlain naprawdę dobrze radzi sobie z myleniem nazw swoich perfum, moim zdaniem, i ten przypadek nie jest wyjątkiem. To zmysłowy, lekko zielony, mroczny zapach irysa, bardzo złożony i dynamiczny. Ma elementy łagodnej, zielonej kwiatowości, które można znaleźć w Joyeuse Tubereuse, a zakurzony irys natychmiast przywołuje na myśl ten z Iris Torréfié. Podoba mi się to wspólne DNA, nadaje to spójność linii, mimo że te zapachy są w rzeczywistości dość różne. Jaśmin na początku odgrywa drugorzędną rolę, dodając tylko trochę ciała do cieniowatej kompozycji. To zapach na noc, mroczna, straszna kraina snów z migoczącym pięknem, angielski ogród skąpany w magicznym zmierzchu. Po około godzinie jaśmin wychodzi na pierwszy plan i zaczyna brzęczeć i pulsować, trochę jak bogata tuberoza, ale nie jest dla mnie odrażający. Na szczycie wszystkiego znajdują się dość wyraźne aldehydy, ale nic zbyt przytłaczającego.
Bardzo złożony, super pikantny i unikalny. Nie jestem jeszcze pewien, co o tym myślę, ale nie mogę zaprzeczyć, że jest interesujący. Rozkład nut powyżej wydaje się dokładny, wszystko mogę rozpoznać. Cynamon wydaje się nieco niepasujący do mieszanki, ale myślę, że może mi się spodobać. Mimo to, jest lekka nuta taniej, puszkowanej zupy pomidorowej. Takiej, która ma jaskrawy pomarańczowo/czerwony kolor i zawiera około 10% pomidorów.
Wąchałem wiele innych perfum, które oferują ten rodzaj orzechowego, żywicznego, czekoladowego zapachu, ale to jest jedyny, który nie ma okropnego, ostrego utrwalacza w tle. To absolutnie wspaniałe perfumy, pyszne i uzależniające, gourmand, ale suche. Wygląda na to, że niedawno je przywrócono, po tym jak przez jakiś czas były niemożliwe do znalezienia. Byłoby naprawdę świetnie, gdyby były dostępne w większych formatach, ale ponieważ ich trwałość jest świetna, 15 ml to lepsze niż nic. Idealne na zimną pogodę.
NARCISO RODRIGUEZ 🤍 Narciso Poudrée 🤍 Aurelien Guichard 2016 ❤️ Narciso Rouge ❤️ Nadege le Garlantezec i Sonia Constant 2018 Totalnie zakochałem się w tych kostkach (linia Narciso) - marki przytulne, miękkie i subtelne, a jednocześnie bogate perfumy z charakterystycznym piżmem NR, jak delikatne i prostsze czyste zapachy piżmowe z linii „for her”. Oba te zapachy są bardzo kobiece. Te minimalistyczne butelki są po prostu piękne. 🤍 Poudrée otwiera się pudrowym, bogatym bukietem kwiatów białego jaśminu i bułgarskiej róży, a jego aksamitnie gładkie piżmowe serce sprawia, że jest tak puszyste. Jest kremowe, łagodne, zmysłowe i jednocześnie czyste i przytulne. Poudrée nie jest świeże i przewiewne jak perfumy z linii „for her”. Wydaje się, że jest blisko skóry, ale po powąchaniu ubrań następnego dnia zauważasz, że zapach jest trwały i długotrwały. Zapach ma drzewną bazę z wetiwerem i cedrem. Wetiweru nie da się tutaj oddzielić. ❤️ Niestety, wycofany Rouge jest trochę mocniejszy, a irys wnosi inny rodzaj pudrowego odczucia. Jest głębszy, przypominający pomadkę, nawet trochę plastikowy, ale bułgarska róża wciąż sprawia, że jest bardzo miękki, kobiecy i ciepły. Mikstura wciąż jest gładka, puszysta i kremowa, ale ogólne odczucie jest bardziej drzewne. Kolory butelek doskonale wskazują charakter zapachu. ➡️ Te zapachy nie są jak „Różane”, „Białe kwiatowe” czy „Irysowe” zapachy, jak możesz myśleć. Oba są ładnymi zapachami, bardzo mi się podobają, ale kwiaty nie są takie, jakich się spodziewałem - w naturalny sposób. Zapachy mogą być również duszące, szczególnie w upalną pogodę. Zauważyłem, że lepiej nie spryskiwać ich od razu pod nosem ani nie wąchać ich blisko skóry, umiarkowane sillage unoszące się w powietrzu jest bardzo atrakcyjne i przyjemne. Moim zdaniem Rouge i Poudrée są najpiękniejsze na ubraniach. Zapach jest nieodparty i uzależniający. Ludzie wydają się dostrzegać akord waniliowy w Rouge, ale się z tym nie zgadzam. Raczej chodzi o to przytulne, miękkie, lekko słodkie odczucie w fazie dry down. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
NARCISO RODRIGUEZ 🤍 Narciso Poudrée 🤍 Aurelien Guichard 2016 ❤️ Narciso Rouge ❤️ Nadege le Garlantezec i Sonia Constant 2018 Zakochałem się całkowicie w tych kostkach (linia Narciso) - marki przytulne, miękkie i subtelne, a jednocześnie bogate perfumy z charakterystycznym piżmem NR, jak delikatne i prostsze czyste zapachy piżmowe z linii „for her”. Te minimalistyczne butelki są po prostu piękne. 🤍 Poudrée otwiera się pudrowym, bogatym bukietem kwiatowym z białego jaśminu i bułgarskiej róży, a jego aksamitnie gładkie piżmowe serce sprawia, że jest tak puszyste. Jest kremowe, łagodne, zmysłowe i jednocześnie czyste i przytulne. Poudrée nie jest świeże i przewiewne jak perfumy z linii „for her”. Wydaje się, że jest blisko skóry, ale po powąchaniu ubrań następnego dnia zauważasz, że zapach jest trwały i długotrwały. Zapach ma drzewną bazę z wetiwerem i cedrem. Wetiweru nie da się tutaj oddzielić. ❤️ Niestety, wycofany Rouge jest trochę mocniejszy, a irys wnosi inny rodzaj pudrowego odczucia. Jest głębszy, przypomina pomadkę, a nawet trochę plastykowy, jednak bułgarska róża wciąż utrzymuje go bardzo miękkim, kobiecym i ciepłym. Mikstura jest wciąż gładka, puszysta i kremowa, a ogólne odczucie jest bardziej drzewne. Kolory butelek doskonale wskazują charakter zapachu. ➡️ Te zapachy nie są jak „Różany”, „Biały kwiatowy” czy „Irysowy”, jak możesz myśleć. Oba są ładnymi zapachami, bardzo mi się podobają, ale kwiaty nie są takie, jakich przywykłem doświadczać - w naturalny sposób. Zapachy mogą być również duszące, szczególnie w upalną pogodę. Zauważyłem, że lepiej nie spryskiwać ich od razu pod nosem ani nie wąchać ich blisko skóry, umiarkowane sillage unoszące się w powietrzu jest bardzo atrakcyjne i rozkoszne. Moim zdaniem Rouge i Poudrée są najpiękniejsze na ubraniach. Zapach jest nieodparty i uzależniający. Ludzie wydają się dostrzegać akord waniliowy w Rouge, ale się z tym nie zgadzam. Raczej chodzi o to przytulne, miękkie, lekko słodkie odczucie w fazie dry down. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Ten perfum reprezentuje złotą proporcję EDC, absolutnie idealne proporcje owocowe, kwiatowe, drzewne, mchy i piżmo, w takim sensie, że można powiedzieć, że wzajemnie się znoszą, tworząc efekt, który dla większości ludzi jest pozbawiony oryginalności i iskry. Cóż, oto dlaczego się mylą. Hahah... więc właśnie wymyśliłem kogoś, aby móc z nim dyskutować o perfumach, tak dobrych, jak są... nie mogę bronić ich zbyt gwałtownie, ponieważ to po prostu cytrusowy, biały kwiatowy stereotyp i na koniec dnia niewiele więcej. Jednak dla argumentu... można tak powiedzieć o WIELU zapachach, to wykonanie jest tutaj ważne. Nie przepadam za zbyt woskowymi białymi kwiatami... ten nie jest taki. Uwielbiam to poczucie rzeczywistości i naturalizmu, które otrzymujesz z dobrego olejku bergamotowego, ten ma ten efekt. Jest moment mchu, mały kłębek, gdy się osadza, nigdy nie osiągając poziomu eau sauvage czy czegokolwiek, ale po prostu uspokajająco klasyczny. Czuję charakterystyczną zaokrągloną bazę irysową/orrisową/waniliową/drzewną, która ledwo przebija się, a potem nawet później, wetiwer!!!! Tak, nawet to pojawia się później. Ma piżmową, nośną bazę, która jest ambrox/typ, ale nie przekracza granic w nowoczesność, tani, badziew. Uwielbiam to, co robi ten perfum, to akt równoważenia. To jest to, czym jest dobra perfumeria, a klarowność tego zapachu jest oczywista, Parade ma prawdziwy zamiar i go realizuje. Jeśli miałbyś kupić którykolwiek z tych perfum w detalicznej sprzedaży, nie mógłbym cię za to krytykować, dostaniesz świetny perfum, jeśli wiesz, gdzie kupić lepiej za mniej, to też w porządku, ale ja jestem w porządku. Jestem w porządku z Celine. Jak dotąd nie zrobili nic, co by mnie zdenerwowało, a wszystko, co by mnie uszczęśliwiło, to klasa sama w sobie.
MAISON FRANCIS KURDJIAN Oud Satin Mood (2015) Nie wiem, czy jest coś, co nie zostało już wspomniane, ale kilka słów na ten temat. Zdecydowanie jedna z najlepszych i najbardziej zapadających w pamięć kombinacji wanilii i róż. Jest doskonała pod każdym względem. Jest pięknie pudrowa, wanilia nie jest cukrowo słodka, róże są jak delikatne, różowe płatki, a Oud w tle dodaje ostatecznego luksusowego akcentu tej kompozycji. Zapach przypomina gęstą mgłę lub mgiełkę opadającą z nieba na ciebie. Po tym jesteś w najpiękniejszej chmurze - porusza się z tobą, gdziekolwiek pójdziesz. Jest klasyczny i elegancki, a jednocześnie przytulny, bogaty i długotrwały. Uwielbiam nosić go głównie latem, ale wiem, że dla wielu z nas to zapach na chłodniejsze miesiące. Myślę, że nigdy mi się nie znudzi. Moja pierwsza butelka skończyła się rok temu i myślałem, żeby nie kupować drugiej, ale nie mogę bez niego żyć. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Tak popularny, tak hiper, tak słodki i tak uzależniający MAISON FRANCIS KURDJIAN Oud Satin Mood (2015) Nie wiem, czy jest coś, co nie zostało już wspomniane, ale kilka słów na ten temat. Zdecydowanie jedna z najlepszych i najbardziej zapadających w pamięć kombinacji wanilii i róż. Jest doskonała pod każdym względem. Jest pięknie pudrowa, wanilia nie jest cukrowo słodka, róże są jak delikatne, różowe płatki, a zachodni Oud w tle dodaje ostatecznego luksusowego akcentu tej kompozycji. Zapach przypomina gęstą mgłę lub mgiełkę opadającą z nieba na ciebie. Po tym jesteś w najpiękniejszej chmurze - porusza się z tobą, gdziekolwiek pójdziesz. Jest klasyczny i elegancki, a jednocześnie przytulny, bogaty i długotrwały. To jak sen. To rozpieszczanie i otulanie. Uwielbiam nosić go głównie latem, ale wiem, że dla wielu z nas to zapach na chłodniejsze miesiące. Myślę, że nigdy mi się nie znudzi. Moja pierwsza butelka skończyła się rok temu i myślałem, żeby nie kupować drugiej, ale nie mogę bez niego żyć. Dziękuję za przeczytanie i byłbym bardzo wdzięczny, jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
CLIVE CHRISTIAN ✨ No 1 Feminine ✨ (2001) Jeden z moich perfum, który ma bardzo szczególne miejsce w moim sercu. Coś, o czym marzyłam, ale nigdy nie wspomniałam o tym mojemu mężowi. Aż pewnego dnia wrócił do domu z podróży do Włoch i dał mi to jako pamiątkę. ❤️ Pamiętam, gdy próbowałam tego po raz pierwszy dawno temu. Moje pierwsze wrażenie było: „nie, co to jest”, mieszanka była tak nieznana. Później znalazłam się w sytuacji, w której ciągle psikałam się tym małym flakonikiem i wąchałam się. To jeden z tych perfum w stylu vintage, który ma udany, a jednocześnie całkowicie unikalny profil zapachowy. Jest glamour, bogaty i bardzo złożony. Urokliwie mydlany, pudrowy, ale także drzewny i nawet owocowy, ale nie w sposób, w jaki owoce zazwyczaj się prezentują. W sercu znajduje się bogaty kwiatowy akord z Irisem, Osmanthus, Jaśminem, Ylang-Ylang, Goździkiem, Różą i Orchideą. Cała mieszanka otwiera się owocami, w tym wieloma moimi ulubionymi - Śliwką, Brzoskwinią, Morelą i Mandarynką (+ Mirabelką, Cytryną) - z pikantnym akcentem z Pimento i Kardamonu. Ale te owoce nie są soczyste, świeże i radosne, są tak wyrafinowane, luksusowe i eleganckie, trochę zakurzone i melancholijne (w dobrym sensie). Są jak ten starożytny obraz owoców w ciemnych, ale wyblakłych kolorach. Wszystkie te kwiaty i owoce leżą na łożu z Wanilii, Drzewa sandałowego, Wetiveru, Cedru i Fasoli Tonka. I znowu, to nie jest to, jak to brzmi - nie jest słodkie, nie jest waniliowe. Jest kremowe i miękkie. Te perfumy są wyjątkowe nie tylko z powodu tego, jak je zdobyłam. Są bardzo wyjątkowe jako mieszanka i nie są podobne do Chanel No 5 ani Samsara (oba uwielbiam) ani żadnego innego zapachu vintage. Chciałam to wspomnieć, ponieważ niektórzy wydają się uważać je za podobne do tych, czego absolutnie nie mogę zrozumieć. Wyjątkowa jest również formuła, która pozostała niezmieniona. Gorąco polecam te perfumy każdemu, kto kocha zapachy vintage lub w stylu vintage. Nie zawiedziesz się. 💎 Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Zapach dobrego Roqueforta lub jakiegoś innego soczystego sera z niebieską pleśnią. Nie dosłuchałam do końca, może później pojawi się oud i inne piękności, ale Roquefort zmusił mnie do zostawienia blottera na stoisku w sklepie.
Dans Paris jest urocze. Nie lubię redukować moich recenzji do stwierdzenia, że to pachnie jak... X..., ale w tym przypadku od razu skojarzyło mi się z L'Occitane Eau des Baux. Wcale nie jest to złe, że pachnie się jak to, w rzeczywistości jest to coś w rodzaju ulubieńca społeczności i poszukiwanego (chyba wycofanego z produkcji, prawda?) zapachu. Można by powiedzieć... Booooo! Celine żąda wysokiej ceny za to, co jest klonem tego, co było dość przystępnym i unikalnym zapachem, ale myślę, że to tylko świadczy o jakości L'Occitane i o tym, jak dobre są ich produkty. Różnica polega na tym, że jest to łagodniejszy, nieco bardziej wyrafinowany efekt waniliowo/pudrowy/gładki, ale to tylko bardzo subtelne, ponieważ i tak czuję tę całkowicie żywiczną, ziołową ambra, którą kojarzę z PRAWIDŁOWYMI, NATURALNYMI materiałami waniliowymi, ale w akordzie Eau de Baux jest coś przyprawowego, ziołowego, tonizującego, dla mnie jest to bardzo medyczne, ale rodzaj medycyny, którą moglibyśmy dostać w średniowiecznych czasach i nie wiem, czy to przez eleganckie opakowanie i fakt, że wiem, że to Celine, że nie do końca czuję tę surowość. W rzeczywistości jest to na jego niekorzyść, ponieważ powiedziałbym, że Eau des Baux jest nieznacznie lepsze i oczywiście jest innowatorem w tej przestrzeni olfaktorycznej, ale szczerze mówiąc, miło jest widzieć to reprezentowane w każdej kategorii cenowej i jeśli kupiłeś ten zapach, nie miałbym ci tego za złe, dostajesz naprawdę dobry perfum.
Atak na zmysły z pięknym dry downem po 12 godzinach. Otwarcie to przerażający zgrzyt rażących, intensywnych, przypadkowych nut, które sprawiają, że czuję się smutny. Jest też hiper-nuklearny.
Tani pachnący designerowy owocowo-kwiatowy z uderzeniem ambroxanu w twarz. Tak nudny, tak wiele innych perfum robi dokładnie to samo. Czy ludzie kochają tego typu zapachy? Mogę tylko zgadywać, że tak, w przeciwnym razie dlaczego byłoby to tak powszechne? Ale kto to nosi? Moim zdaniem to ktoś, kto spróbował tego zapachu i nie zadał sobie trudu, aby powąchać coś innego. Nieeeext.
Serowy, chemiczny zapach skóry. Bardzo aldehydowy i zielony, szczerze mówiąc, pachnie dokładnie tak samo jak Cabochard EDT, wącham je obok siebie. Cabochard kosztuje 17 euro za 100 ml, ale i tak go nienawidzę.
Star Child dostałam w prezencie od siostry i pokochałam go od samego początku. Bardzo przytulny, kremowy i bliskoskórny zapach. Główne nuty, które wyczuwam to na pewno róża i kremowa nuta wanilii. Wymienione nuty "róża i drzewo sandałowe" mogą sprawiać wrażenie, że jest to zapach drzewno-kwiatowy bez słodyczy, ale tak nie jest. W rzeczywistości jest to bardzo słodki zapach, a mój partner opisałby go jako waniliową owsiankę. Niestety dość szybko go zużyłam, a nie jest mi łatwo znaleźć jakiekolwiek zapachy Pacifica poza linią Wanderlust. Z tego co wiem, zapach ten został wycofany, co jest smutne, ponieważ w przeciwnym razie kupiłbym kolejny roll-on.
Stila zebrała sporo komplementów. Proste połączenie wanilii i bzu naprawdę robi dobrą robotę, pozostawiając na skórze uczucie komfortu i powabu. Miałam tylko roll-on i już go zużyłam. Pamiętam, że był bardzo trwały. Obecnie wydaje się być wycofany, ale rozważyłbym jego odkupienie, gdyby wypuścili może jego przeformułowaną wersję.