To jest niesamowite!! Facet zdecydowanie może to nosić!!! Na pewno kupię to znowu!!!
Jako osoba z historią w Nowym Orleanie byłem bardzo podekscytowany zapachami wydanymi przez Hez Parfums. Kiedy Hez mówi o Nowym Orleanie w butelce, nie żartuje. Hurricane jest inspirowany jednym z najpopularniejszych drinków w mieście i został stworzony w Pat O'Brien's. Otwiera się słodką mieszanką wiśni i marakui z nutami pomarańczy i ananasa. Po krótkiej chwili do głosu dochodzą rum, koniak i gin z nutami drewna i piżma. Choć słodki, nie jest to zapach dla smakoszy, a cieplejsze nuty alkoholu i drewna zaczynają prześwitywać. Hurricane zdecydowanie przypomina letni wieczór w Dzielnicy Francuskiej i noszenie go sprawia mi ogromną przyjemność.
To jak Oud Minérale z 30 łyżkami cukru wymieszanymi w środku. Trudno dostrzec cokolwiek poza charakterystyczną słodyczą Xerjoffa, która wywołuje cukrzycę. To nie jest najgorszy Xerjoff, ale wolałbym nosić coś bardziej wyrafinowanego i złożonego. Podobnie jak recenzent poniżej, również wyczuwam tytoń, i to w dużej ilości. ... OK, tak, po 30 minutach to w zasadzie Tobacco Vanille, a potem przekształca się w Ambre Nuit. To dla mnie zdecydowanie zbyt słodkie, jak wszystko z tej firmy, więc to kwestia gustu. Niekontrolowana wydajność, która zasmuci wszystkich wokół, jeśli to lubisz, ja wolę nie być tym facetem.
Piękna prezentacja butelki. To jest naprawdę dobrze skomponowane. Podobało mi się od razu. Wspaniałą rzeczą dla miłośników cytrusów i kwiatów jest to, że nuty głowy, które zazwyczaj najszybciej znikają, utrzymują się WIEKUISTO z tym zapachem. Jeśli myślisz o zakupie, ponieważ słyszałeś, że pachnie podobnie do Bowling Green, nie rób tego. Nie pachnie. Wcale. Ma pewne ładne cechy lawendy i bursztynu, które sprawiają, że jest nowoczesny, oraz ostre, ziołowe, jasne cytrusy, które przenikają przez cały czas trwania zapachu. Mój syn i moja żona określili go jako unisex. Ponieważ ona nie była zbyt zainteresowana, sprzedałem go dobremu przyjacielowi w pracy, który naprawdę, naprawdę był. Nie żałuję zakupu w ciemno, ponieważ widok mojego przyjaciela podekscytowanego tym zapachem sprawił mi naprawdę dużo radości. Wiem też, że praktycznie nikt inny w Stanach tego nie nosi ani o tym nie mówi.
Byłem zaskoczony, jak bardzo podobał mi się zapach w powietrzu, gdy mój przyjaciel go spryskał. Czułem go z odległości około 2 metrów. Z mojego doświadczenia to był najlepszy sposób, aby go docenić. Jedynym moim zastrzeżeniem było to, że z bliska na mojej skórze ma trochę zapachu śliny wśród lawendy. To wystarczyło, aby mnie zniechęcić. Cóż, warto spróbować, ale w ŻADNYM WYPADKU nie pachnie to jak Bowling Green. Jeśli przeczytasz, że tak jest, nie wierz w to. To dość jednowymiarowa męska lawenda. Nie wiem, dlaczego musieli dodać do tego tyle barwnika. Po prostu zróbcie butelkę zieloną.
PDM LAYTON W FAZIE OSTATECZNEJ
Ma podobieństwa do LV lovers minus fantomowa nuta figi. Jest całkiem przyjemny, ale nie powiedziałbym, że jest to niezbędny wybór, chyba że masz ochotę na tańszy zapach, który robi podobną robotę jak Lovers.
Wśród fantastycznych kreacji Edmonda Roudnitska dla Dior, Eau de Cologne Fraîche często przemyka pod radarem w porównaniu z wielką obecnością jego innych arcydzieł. Nie sądzę jednak, by zasługiwała na takie zaniedbanie, ponieważ jest to naprawdę piękny zapach. Jeśli chodzi o wody kolońskie, jest to jeden z moich absolutnych faworytów. Dominuje w niej jedna z najpiękniej realistycznych nut cytrynowych, jakie kiedykolwiek wąchałem, wzmocniona dodatkowo werbeną - nie pachnie syntetycznie ani jak środek czyszczący, jak niektóre cytryny. Przeciwwagą jest bosko spokojna kremowa baza z mchu dębowego i drzewa różanego. W przeważającej części jest to cały zapach, ale rozwija się w swojej prostocie, ponieważ równowaga między wszystkim jest idealna. Ze względu na fakt, że zapach ten jest tak pomijany, często można go znaleźć niewiarygodnie tanio w Internecie. Ja kupiłem pełną butelkę o pojemności 60 ml za około 20 funtów. Istnieje ryzyko, że górne nuty zostaną utracone, ale miałem szczęście, że moja butelka pachnie pięknie w nienaruszonym stanie. Zdecydowanie poszukaj tego zapachu, jeśli jesteś fanem cytryny!
Joy jest powszechnie uważany za jedne z najwspanialszych perfum, jakie kiedykolwiek stworzono, a ja zgodziłem się z tym, gdy tylko ten cenny płyn dotknął mojej skóry. Był to zapach, który w tamtym czasie był najdroższymi perfumami na świecie - dwukrotnie droższymi od kruszcu złota - który został wydany wkrótce po krachu na Wall Street. Zamiast odłożyć projekt na półkę, Patou kontynuował premierę i stał się sensacją na całym świecie. Udało mi się znaleźć niesamowicie dobrze zachowany vintage parfum online i naprawdę wierzę, że jest to jeden z, jeśli nie najwspanialszy kwiatowy zapach, jaki kiedykolwiek stworzono. Każdy flakon o pojemności 30 ml zawiera 10 000 kwiatów jaśminu i 336 róż z nutą cywetu - profil zapachowy, który jest niezaprzeczalnie radosny. Rozwija się dzięki prostocie swojej kompozycji, ponieważ nie ma tu miejsca na ukrywanie się czy chodzenie na skróty. Sukces tego zapachu opiera się niemal całkowicie na zdumiewającej jakości najlepszych materiałów na świecie. Nie pachnie jak jaśminowe perfumy, które można znaleźć na dzisiejszym rynku, przesadnie czyste, mydlane i syntetyczne. Zamiast tego jest intensywnie gęsty i indoliczny, duszny i lekko połyskliwy z delikatną nutą cywetu. To niezaprzeczalnie jaśmin i róża, wykonane do perfekcji. Uświadamia, jak wiele pasji i poświęcenia włożono w perfumy w tym czasie. Prawdziwe arcydzieło.
L'Air du Temps to zapach, który stał się ofiarą własnego sukcesu, kreacja, która w swoim czasie była tak cudownie wyjątkowa i mistrzowska, że jej popularność sprawiła, że wiele kobiet zaczęło ją nosić. Z tego powodu zapach zaczął odchodzić w zapomnienie, a większość zapomniała o jego pięknie i uroku. Jest to ciepły, korzenno-kwiatowy zapach, który natychmiast urzeka serce, pozornie poruszając się i wirując w powietrzu wokół ciebie. Świeża, wibrująca harmonia bergamotki, neroli i aldehydów promieniuje na skórę poprzez włączenie cudownie gładkiej i pocieszającej nuty drzewa różanego. Wśród typowo kwiatowego serca w stylu vintage, profil jest jeszcze cieplejszy dzięki przytłaczającej dawce goździka, ale także tej lekko gorzko-korzennej nucie goździkowej. Efekt końcowy jest urzekający - wytrawny, pikantny i ciepły, otulający użytkownika kocem gęstych kwiatów. Uwielbiam ten zapach i uważam, że powinien nadal otrzymywać pochwały, na które zasługuje. W swojej kolekcji posiadam dwa flakony, vintage EDT i obecny EDP. Istnieje duże podobieństwo między nimi, ale uważam, że tam, gdzie nowoczesna formuła jest znacznie gładsza i bardziej zaokrąglona z kwiatowym sercem, rocznik jest znacznie bardziej pewny siebie i odważny w swoich pikantnych aspektach. Oba są oszałamiające, często nakładam je na siebie, ponieważ vintage nie utrzymuje się długo na mojej skórze.
Wygląda na to, że nawet w bractwach Ivy League unosi się zapach moczu i starego piwa. To obrzydliwe. Łatwe do odtworzenia w domu. Napij się, wróć do domu i zdejmij zakrętkę z Terre D'Hermes, zrób w nim siusiu, załóż zakrętkę z powrotem, gotowe.
To odnosi sukces tam, gdzie Épices Exquises zawiodło. Profil jest bardzo podobny, ale ten nie staje się szorstki z powodu nieprzyjemnej nuty paczuli. Tutaj jest bardziej złożony, zrównoważony i wysokiej jakości. To piękny perfum kardamonowy.
Nie jest tajemnicą, że jestem całkowicie zakochana w perfumach Marrakech Imperial. Muszę przyznać, że bałam się przetestować i nosić Arabian Leather, ponieważ od zeszłej zimy miałam bardzo trudności z nutą skórzaną. Nazwa Arabian Leather brzmi jak coś bardzo wymagającego, ale w rzeczywistości jest przyjemna. Teraz, po noszeniu jej przez kilka dni, jestem więcej niż szczęśliwa, że znalazłam ten piękny zapach skóry z nutami, które sprawiają, że jest tak przytulny, przyjemny i miękki. Te nuty nie tylko idealnie pasują do wyrafinowanej skóry, ale sprawiają, że ten zapach nadaje się na nadchodzące chłodniejsze dni i zimę, przynajmniej tutaj w Europie. Jeszcze jedna rzecz sprawiła, że byłam tak podekscytowana tym zapachem: próbowałam znaleźć wspaniałe zapachy waniliowe. Arabian Leather jest tak daleko od surowego i ostrego zapachu skóry, że nawet osoby, które nie lubią skóry, mogą go polubić. To nie znaczy, że nie czuć tej nuty, po prostu jest stworzona w uniwersalny i całkowicie unisexowy sposób, a także bardzo dobrze zblendowana z innymi nutami. Skóra jest ciemniejsza przez godzinę, a potem wydaje się topnieć na skórze i zamienia się w coś bardziej luksusowego, jak zamsz. Brązowy cukier dodaje słodyczy skórze i bursztynowej mieszance razem z lekko migdałowym ziarnem tonka i soczystą wanilią. Piżmo dopełnia zmysłowość tego zapachu. Arabian Leather jest słodki, ale na skórze mojego męża jest wyraźnie mniej słodyczy niż na mojej skórze. Na jego skórze otwarcie utrzymuje się dłużej i łatwo można wyczuć kadzidło, które daje miłe, lekkie, dymne uczucie z powietrzną szafranem. Na mojej skórze otwarcie znika szybciej, ale w tym przypadku sprawia, że zapach jest bardziej kobiecy na mojej skórze i bardziej męski na skórze mojego męża. Teraz, po przetestowaniu wszystkich 7 zapachów z tej marki, mogę powiedzieć, że nie ma żadnego, który by mi się nie podobał, ale Atlas Wood najmniej pasuje do mojej osobowości. Zdecydowanie potrzebuję tych zapachów w moim życiu. Recenzje wszystkich tych zapachów można znaleźć w moim profilu lub przeglądając każdy zapach. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Czekałem na to, aż dni staną się chłodniejsze, abym mógł nosić ten niesamowicie pyszny owocowy zapach. Uwielbiam go, ponieważ nie jest lekki, dziewczęcy ani nudny jak wiele owocowych zapachów. Jest znacznie bardziej złożony niż wiele innych, które próbują owocowych nut, ale nie mają złożoności z wyraźnie trzema różnymi etapami, a wszystkie nuty są doskonale ze sobą połączone. Jest słodki i wiele osób umieściłoby go w kategorii gourmand, ale ja tego nie robię. Nuty środkowe i bazowe nadają temu zapachowi odrobinę tajemniczości, co sprawia, że łatwo go pokochać, a on nigdy nie staje się mroczny. Chmura zapachowa wokół noszącego jest ogromna, podobnie jak ślad zapachowy. To nie są dla mnie najważniejsze rzeczy, ale muszę powiedzieć, że gdyby ten zapach ich nie miał, myślę, że nigdy bym się w nim nie zakochał. Brzoskwinia i jabłko są obecne od samego początku aż do etapu dry down, co nie zawsze ma miejsce w tego rodzaju perfumach. Rum nie jest ostry i nie pachnie alkoholem, jest całkowicie miękki i przyjemny. Tytoń nie jest wyraźnie dymny ani ostry, jest uroczy z słodyczą wanilii. Żaden z nich, ani rum, ani tytoń, nie dominuje. To jeden z moich rzadkich zapachów, które mój mąż nie lubi zbytnio. Jeśli mówi „tak i tak”, to perfumy są zbyt słodkie i podobają się tłumom, co nie zawsze jest złe. A co z zapachami, z którymi ludzie porównują ten zapach: nie mogę znieść Red Tobacco, to straszna syntetyczna bomba. A Carlisle? Nie, to nie to samo. Nie jest zły, ale nigdy bym go nie kupił. I to nie jest żadna PR. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Najbardziej uprzejma, elegancka, klasyczna mała iskrząca aura cytrusów i figi. Otwarcie jest niesamowite, ale znika w ciągu kilku sekund i nie ma projekcji/sygnatury, o której można by mówić, ale uważam, że w sytuacjach takich jak rozpoczęcie nowej pracy, gdy jestem chory, gdy nie chcę, aby było oczywiste, że noszę perfumy, jest idealne. Czasami cisza jest dobra.
Grzane wino bezalkoholowe. Gourmand. Najmocniej słychać goździki. Jednoznaczne skojarzenie, jakbym otworzył zestaw przypraw do grzańca, ale nie dodał ich do wina. Myślę, że to najlepsza rzecz w Nowym Roku, gdy na dworze mróz, otul się warkoczem, włącz film i zaaplikuj sobie ten aromat, rozgrzeje Cię
Deklaracja zmienia się bardziej niż jakikolwiek zapach w ostatniej pamięci. Zaczyna się (moim zdaniem) od doskonale stonowanej nuty kuminu, która przypomina trociny (a nie pot). Przechodzi w słodki kwiatowy zapach, w którym neroli i cytrusy świecą przez resztę dnia. Podobało mi się to i szanuję za oryginalność. Z pewnością jest lepsze niż prawie wszystko, co obecnie promowane jest w perfumeriach. Uważam, że zasługuje na miano zapachu sygnowanego, jest dość wyrafinowane i byłoby dobrym dodatkiem do każdej kolekcji. Butelka również jest oryginalna. Po prostu nie kupiłbym go dla siebie. Aktualizacja: Dziś skończyłem 3ml próbkę i stał się to zapach pamiętny i nieco uzależniający, do którego chcę wrócić. Na razie zamierzam wydać połowę ceny na Tous 1920 the Origin EDP, mając nadzieję, że jest tak podobny, jak mówią ludzie. 2. aktualizacja: Po prostu KOCHAM Tous 1920 edp, ale tak bardzo szanuję ten perfum, że mogę kupić butelkę.
Sugi ma niesamowicie piękne, eleganckie otwarcie z cyprysem, pieprzem i irysem. Niemal błyszczy! Uwielbiam to, co subtelny kwiat robi z czystymi, wyrafinowanymi nutami drzewnymi, a pieprz daje mu tylko trochę kopa, nie będąc tak intensywnym, jak wiele innych pieprznych nut CDG (zwłaszcza Blackpepper). Cyprys przechodzi w cedr, a irys pozostaje w nutach serca, gdy sosna zaczyna się wkradać, ale - jak zauważa większość innych komentujących tutaj - trwałość tego zapachu jest naprawdę słaba. Możesz cieszyć się zaledwie kilkoma minutami górnych nut, może godziną pięknych nut serca irysa + cedru, jeśli tak, a potem praktycznie znika, pozostawiając tylko odrobinę cedru do golenia ołówkiem i najsłabsze ślady sosny i wetiweru. W drugiej godzinie będziesz miał szczęście, jeśli w ogóle cokolwiek wykryjesz, a szkoda, bo w przeciwnym razie powiedziałbym, że to mój ulubiony z linii CDG x Monocle.
Piękno w butelce! Długowieczność jest okrutna! Cena jest fatalna!
CK One Essence to trochę bezsensowne wydanie, można by się spierać. Gra bazuje na wcześniejszym sukcesie oryginału, zachowując jego podstawowe wartości, ale próbując przekształcić go w coś bardziej nowoczesnego i wyrafinowanego. Myślę, że udało się to osiągnąć, ale w ten sposób pozbawiono go charakteru, który sprawił, że CK One stał się tak popularny. Nadal jest to drapiący, piżmowy, miętowy koktajl cytrusowy, ale bardzo wygładzony przez zwiększenie nut herbacianych. Dodatkowo, przypływ soczystej krwistej pomarańczy sprawia, że cały zapach jest nieco słodszy i bardziej owocowy. Nie mogę zaprzeczyć, że pachnie bardzo przyjemnie, ale po prostu nie widzę potrzeby, aby istniał. Przyznam, że jestem wielkim miłośnikiem CK One - nikt nie może zaprzeczyć, jak kultowy jest ten zapach i pomimo moich zwykłych upodobań, uwielbiam oryginalny profil zapachowy. Chociaż jestem w stanie docenić proces myślowy tego zapachu, lepiej jest pozostać przy oryginale, jeśli chcesz tego rodzaju zapachu.
Mousse Illuminee jest jak spacer po lśniącym srebrnym lesie, z szeregiem krzewów i ziół pokrywających miękką ziemię, po której stąpasz, oraz niekończącymi się mchami i porostami przytulonymi do drzew wokół ciebie. Jest wspaniały; intensywnie zielony i męski, bezapelacyjnie aromatyczny i naturalny. Liściasta, ziołowa ostrość przecina powietrze jak nóż z powodu przedawkowania cyprysu, artemizji i liści laurowych. Miękka drzewność mchu dębowego i cedru przenika stopniowo, ale z trudem dociera do powierzchni, gdy zostaje spłaszczona przez kadzidło. Ta dziwna nuta kadzidła dodaje do zapachu element suchości, który jest zaskakująco komplementarny. To piękny zapach i pachnie niesamowicie naturalnie, jednak z pewnością jest stworzony dla konkretnego typu osoby - kogoś, kto naprawdę chce pachnieć jak zielony las. Może i pachnie zachwycająco, ale zastanawiam się, czy faktycznie bym go nosił.
M V2Q to fenomenalnie unikalny i odważny zapach składający się z warstw głębokich i złożonych nut, jest to zapach, który nie może pachnieć subtelnie lub wyrafinowanie - ale rozwija się w swoim jaskrawym charakterze. Muszę powiedzieć, że po przetestowaniu całej gamy produktów Puredistance, ten jest zdecydowanie moim ulubionym. Ten zapach jest drzewny na maksa; bogate, ziemiste serce cypriolu z płonącą smołą sosnową i cedrem dominuje zmysły. Z tego miejsca mocny cios cynamonu z szeptem lawendy rozgrzewa delikatne indolowe serce jaśminu i kwiatu pomarańczy, a wszystko to przed gotowaniem się do skórzastej bazy labdanum i paczuli. Nie ma bardziej męskiego zapachu niż ten, nieczęsto spotyka się zapach, który tak chętnie nadużywa cypriolu i smoły sosnowej. Absolutnie uwielbiam ten zapach, szkoda, że jest tak drogi, ale po prostu nie mogę się nim nacieszyć. Z tego, co mogę powiedzieć, nie wydaje się, aby istniało duże podobieństwo do oryginalnego M, z wyjątkiem cynamonu i skórzanych akcentów, ogólnie wydaje się, że jest to zupełnie nowa kreacja, która mogłaby zwiastować nowy świt dla Puredistance, gdyby ich reklama była lepsza.
Charade zaskoczył mnie, gdy po raz pierwszy testowałem asortyment Sarah Baker w Jovoy. Błyskawicznie podbił moje serce i już po chwili wiedziałam, że muszę kupić przynajmniej próbkę, aby w pełni poznać i docenić ten mistrzowski zapach. Od tego czasu znajduje się on obecnie na szczycie mojej listy życzeń i jest moim ulubionym zapachem z tego domu. Jest to mocny zapach tuberozy, ale nie taki, jaki można by sobie wyobrazić. Słodkie, owocowe aspekty tego cudownego kwiatu są wzmocnione pysznością miodu, spoczywającego na maślanej, gładkiej bazie ciepłego bursztynu i kremowego połączenia ylang-ylang, drzewa sandałowego i mchu dębowego. Jednak to skóra czyni ten zapach tym, czym jest. Nadaje mu nieco chropowatej grubości, zapobiegając zbytniemu mydleniu tuberozy lub jej bąbelkowatości. Mogę szczerze powiedzieć, że jest to absolutne arcydzieło. Tuberoza i skóra to połączenie, które może pachnieć nie z tego świata, jeśli jest wykonane prawidłowo, a tutaj jest idealne. Ten zapach uświadomił mi, że tuberoza jest jedną z moich ulubionych nut, jeśli jest dobrze zrobiona.
Ten perfum jest po prostu ZABAWNY. Po noszeniu go przez dzień w pracy myślę, że mogę powiedzieć, że najlepiej pachnie na skórze. Na moim swetrze podczas spaceru w chłodnym pomieszczeniu, lawenda się ujawniła i usiadła złożonymi rękami grzecznie. Na skórze w cieple pachnie jak wesoły, słoneczny dzień na rodzinnym pikniku, bawiąc się na zewnątrz z kuzynami, braćmi, tatą i wujkami. Pachnie jak świętowanie. Jest pewny siebie i sympatyczny. Na skórze przypomina ciepły, bogaty miodowy tytoń fajkowy, trochę kadzidła, ananasa, dymu, delikatnej czystej lawendy i słońca. Po prostu to uwielbiam. Kupiłem (nowszą) vintage butelkę z prawdziwego szarego szkła (nie malowanego szarego szkła). Nie czuję nut zwierzęcych ani moczowych. Nie uważam też, że to jest nuklearny wypełniacz pomieszczeń, ani bestia w trybie whatever. Zdecydowanie warto kupić w ciemno, zwłaszcza jeśli eksplorujesz świat zapachów i potrafisz docenić różne aromaty z różnych epok. To jest tak wyraźne i unikalne. Zmienia się również bardzo w trakcie swojego życia. Ma charakter i jest całkowicie oryginalne. Nic podobnego nie jest sprzedawane dzisiaj, co czyni to jeszcze bardziej wyjątkowym. Absolutne 10/10. Aktualizacja: Prawdopodobnie znajduje się w mojej czołowej trójce lub czwórce ulubionych zapachów wszech czasów. Kupiłem zapasową butelkę i nigdy nie chcę być bez niej. Jest dość uzależniający. Moja teściowa przytuliła mnie i zwróciła się do mojej żony, mówiąc: „Pozwoliłaś mu nosić to do pracy?!?” Myślę, że to hit, ale 100% noszę to dla siebie i nie dostaję na to żadnych komplementów. O wiele lepszy od takich bzdur jak YSL Y, JPG Le Beau, MYSLF i Burberry Hero Parfum, oraz praktycznie każdego nieokreślonego, bezpiecznego, nudnego zapachu z centrum handlowego, który kosztuje zdecydowanie za dużo. Dwa spraye pod koszulą na nagiej klatce piersiowej i dotykam nadgarstka na świeżo spryskanym obszarze. Aktualizacja: Robiłem prace w ogrodzie, nosząc go kilka razy i trochę tego żałowałem. Czasami może być dla mnie zbyt pudrowy.