Spędziłem niezliczone godziny na YouTube oglądając podróżników przemierzających odległe japońskie góry w poszukiwaniu ukrytych onsenów. Macaque wyczarowuje to, co wyobrażam sobie w tych chwilach przed wślizgnięciem się do tych naturalnych gorących źródeł: gwałtowny wdech, gdy górskie powietrze wypełnia płuca, ożywcza jasność, która szczypie jak cytrusy bez śladu słodyczy. Następnie pojawia się sucha ziołowo-drzewna lecznicza obecność drewna cyprysowego rozgrzewającego się w słońcu, a na koniec kontemplacyjny dryf kadzidła przenoszonego przez prądy termiczne. Jego dym jest tutaj inny - zmiękczony i rozproszony przez unoszącą się parę, aż staje się niemal dotykalny, jak jedwab zawieszony w powietrzu. Jest coś świętego w tej samotności dymu i pary, coś, co przypomina pokłosie gorącego prysznica, ale bardziej ziemskie, bardziej starożytne - mniej o mydle niż o cichym rytuale oczyszczania, z zaledwie szeptem bogatego w minerały powietrza. Trwałe wrażenie to raczej ciepło zapamiętane niż odczuwane, jak późne popołudniowe słońce utrzymujące się po tym, jak dzień zaczął się ochładzać.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
2 lata temu
Macaque Yuzu Edition od Zoologist Perfumes zostały wydane w 2021 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Mackenzie Reilly. Zawiera nuty głowy: Jagody jałowca, Mandarynka Pomarańczowa, and Yuzu, nuty serca: Drewno Hinoki, Labdanum, and Mirra, and nuty bazy: Oakmoss, Olibanum (kadzidło), and Drzewo sandałowe.
Spędziłem niezliczone godziny na YouTube oglądając podróżników przemierzających odległe japońskie góry w poszukiwaniu ukrytych onsenów. Macaque wyczarowuje to, co wyobrażam sobie w tych chwilach przed wślizgnięciem się do tych naturalnych gorących źródeł: gwałtowny wdech, gdy górskie powietrze wypełnia płuca, ożywcza jasność, która szczypie jak cytrusy bez śladu słodyczy. Następnie pojawia się sucha ziołowo-drzewna lecznicza obecność drewna cyprysowego rozgrzewającego się w słońcu, a na koniec kontemplacyjny dryf kadzidła przenoszonego przez prądy termiczne. Jego dym jest tutaj inny - zmiękczony i rozproszony przez unoszącą się parę, aż staje się niemal dotykalny, jak jedwab zawieszony w powietrzu. Jest coś świętego w tej samotności dymu i pary, coś, co przypomina pokłosie gorącego prysznica, ale bardziej ziemskie, bardziej starożytne - mniej o mydle niż o cichym rytuale oczyszczania, z zaledwie szeptem bogatego w minerały powietrza. Trwałe wrażenie to raczej ciepło zapamiętane niż odczuwane, jak późne popołudniowe słońce utrzymujące się po tym, jak dzień zaczął się ochładzać.