Połączenie lawendy i wanilii to niezmiennie popularne w XXI wieku połączenie, które niewielu udaje się doprowadzić do perfekcji. Chamomille Satin jest idealnym przykładem przyzwoitej próby, ale nie udaje mu się to, co mogło być niesamowitym zapachem. Niestety wypada dość tanio i plastikowo, podobnie jak wiele innych lawendowo-waniliowych zapachów na rynku designerskim. Wanilia jest najprzyjemniejszą częścią tego zapachu: jest słodka, kremowa i gładka, prawie jak pyszny krem waniliowy. Jednak w połączeniu z aromatycznymi, niemal ziołowymi nutami lawendy, rumianku i petitgrain kontrast staje się dość szorstki i niechlujny. Nie ma prawdziwej równowagi ani harmonii między nutami, pachnie raczej przepełniony. Jest przyjemny, nie zrozumcie mnie źle. Nie jest to zapach, który mnie odpycha lub skłania do zmycia go, ale nie jest to coś, co kiedykolwiek rozważałbym kupić z tego prostego powodu, że pachnie zbyt prosto i znacznie taniej niż jest w rzeczywistości. To moje pierwsze spotkanie z Dries Van Noten i jak dotąd nie jestem pod wrażeniem.
pot twojego kochanka mieszający się z twoim własnym, zapachy waszej nocy wsiąkające w pościel.
Pachnie jak moja mama
Belfiore to zachwycający i jasny zapach na lato. Nie ma w nim nic przełomowego, ale jest dobrze skomponowany, jak wszystkie perfumy od Omanluxury. Nuty moreli pochodzą z osmanthusa i to jest powód, dla którego nie jest soczysty ani owocowy i nie przypomina realistycznej moreli. Osmanthus wprowadza do tej kompozycji miękki i zmysłowy akcent. To samo dotyczy zamszu - ta nuta również pochodzi z osmanthusa, ponieważ ma drzewne i skórzane niuanse. Zatem zamsz nie jest całkowicie realistycznym skórzanym zapachem, co ma miejsce, gdy ta nuta jest syntetyczna lub pochodzi na przykład z oudu. Myślę, że to wszystko jest powodem, dla którego ludzie głosują na to jako syntetyczne. Kiedy zapach moreli i zamszu pochodzi z osmanthusa, po prostu tak się pojawiają i to nie oznacza, że zapach jest syntetyczny. Kremowe odczucie, które niektórzy mogą tu znaleźć, również pochodzi z tego samego kwiatu, ale nie sądzę, że jest to kremowe. Myślę, że jest raczej lekko mleczne i laktonowe, ale chcę to podkreślić bardzo delikatnie. Co do gardenii: nie jest tu ziemista, ale wyrafinowana i nie oferuje odurzonego doświadczenia, jak ma to miejsce w wielu perfumach z gardenii. Więc jeśli masz jakieś problemy z tym kwiatem, nie powinieneś przeoczyć tego zapachu. Belfiore nie jest słodki moim zdaniem, przynajmniej nie tak jak na przykład Royal Incense. Miód jest umiarkowany, wcale nie lepki ani realistycznie słodki. Ten zapach jest doskonały do noszenia w biurze. Nie jest tak intensywny jak wiele innych zapachów od Omanluxury. Jest delikatny, wyrafinowany z aksamitnym odczuciem. Tak czy inaczej, nie wywołuje we mnie efektu wow i nie obsesjonuję się tym zapachem, ale to nie oznacza, że jest zły. Jest wszechstronny i łatwy do osiągnięcia na pewno. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. Daje mi to dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Po przetestowaniu małego dekantu kupiłam większy dla mojego męża, mając nadzieję, że doda go do swojej rotacji Musc Ravageur/L'Homme Ideal. To słodkie, męskie perfumy, których nie da się zapomnieć.
Nareszcie wrócił!
Samodzielna recenzja: otwiera się podmuchem słodkich kandyzowanych jabłek, a następnie karmel i guma balonowa stają się widoczne. Wszystko, co kwiatowe, jest tylko po to, aby dodać głębi, gwiazdą tego pokazu są jabłka i słodycze. Trwałość i projekcja są przeciętne, ale zapach jest tak pyszny, że warto go ponownie zaaplikować. W fazie wytrawnej zmienia się w cukier i miękki bursztyn.
Słuchaj, to nie jest złożony zapach, nie jest całkowicie wyjątkowy, ale jest cholernie dobry. Dla mnie, w porównaniu z tym wszystkim, co jest na górze... jest lepszy. Eden Juicy Apple jest zbyt ostry i piżmowy. Candy Apple Cauldron jest zbyt kwaśny. Dylan Purple, Irresistible i Dolce Rose są zbyt kwiatowe. Sugarful to syntetyczny bałagan, który znika w ciągu kilku minut. Sugar Fleur to perfekcja.
W dzisiejszych czasach zdobycie 3 ml butelki poniżej 80usd jest niespotykane, ale dzięki wyprzedaży dostałem swoją poniżej 60. Zdecydowanie uważam, że warto, ponieważ błagałem, aby przywrócili ten zapach.
Porównanie OG: OG był ostrzejszy i nie trwał tak długo. To wszystko. Nowy jest słodszy i lepszej jakości, bardziej wyrafinowany. Wolę też nową etykietę/wstążkę. Bardzo skromna... poza tym mamy z powrotem zapach, w którym się zakochaliśmy. Jestem wdzięczny.
To zapach dla dziewczyn i facetów, którzy lubią pachnieć jak cukiernia. Jeśli nazwa i nuty tego nie wyjaśniły, pozwól mi. To jest butelka ubytków. Uwielbiam go, ale może być dla ciebie za dużo. Nie gniewaj się na perfumy Sugar za to, że pachną jak cukier, jeśli wiesz, że nie lubisz słodkich zapachów...
Dla mnie sam w sobie jest zdecydowanie tradycyjnie kobiecy. Ale jako zapach warstwowy, zaskakująco unisex. Dodaje tak przyjemną nutę słodyczy do tak wielu zapachów, że zdecydowanie warto zachować otwarty umysł.
Tak czy inaczej, jestem zakochany i szczęśliwy, że mam ten brakujący element mojej kolekcji na półce, do której należy🥰
Nowoczesna i luksusowa mgiełka kaszmirowa. Nie ten sam zapach, ale ten sam klimat😍
Dosłownie idealne ciche piżmo. Wybrano odpowiednie owoce, odpowiednie kwiaty, odpowiednie akordy i odpowiednią ilość tego wszystkiego. Nie za soczysty, nie za słodki, nie za kwiatowy, nie za drzewny, nie za pudrowy, nie za piżmowy.... Ma idealne ilości wszystkich tych elementów.
Po wyschnięciu jest ciepły i słodki i moim zdaniem lepszy niż Skin. O ile uwielbiam pralinę w zapachu, w Skin jest dla mnie zbyt ciężka i rujnuje zapach. Ten natomiast czerpie słodycz z soczystej, niemal zakonserwowanej gruszki, która dobrze równoważy zapach skóry. Czuje się bardziej naturalnie.
Miałem szczęście, że dostałem starszą partię z głębokim rabatem w sklepie z regałami, ponieważ słyszałem, że został on przeformułowany. Przykro patrzeć, jak niepotrzebnie manipuluje się doskonałością.
Zawyżona cena J'adore. Dlaczego to powstało?
Nigdy w życiu nie poprosiłem o zwrot pieniędzy tak szybko.
Zapłaciłem prawie 40 dolców za coś, co przekłada się na spray do ciała w sklepie dolarowym. Najgorsza Fantasy, jaką wypróbowałem, to moja 9.
I co dostałem? Ktoś z ulicy krzyczał gumę balonową, rozpylając odświeżacz powietrza innej marki, a wiatr wiał w moim kierunku. Koniec.
Jest mdły pod każdym względem, a na mojej skórze to, co na papierze pachnie jak dwutygodniowy test mgiełki do ciała, zamienia się w pomieszany chemiczny bałagan. Tak, na papierze 5 świeżych sprayów jest trudnych do wykrycia.
Kupiłem od frontu sklepu Britney Spears w Amazon i zakładam, że jest to autentyczne, ale kto wie. To może być pachnący kran water🤷🏽 Tak czy inaczej, dla mnie to nie. Co za zmarnowane wydanie.
Właśnie dodałem piękny Shaghaf Oud Tonka do mojej kolekcji. Jest to dla mnie idealna mieszanka migdałów i wanilii. Migdał skłania się ku bardziej owocowym niuansom i wcale nie jest gorzki. Cynamon jest słodki i prawie miodowy, a esencja różana jest tak doskonale zmieszana, że tylko miłośnik róż nawet nie zauważy jej obecności. Nie ma mowy, żeby ten zapach był tak tani! To pachnie niesamowicie!
Jeśli kochasz Velvet Tonka, możesz pokochać ten zapach. Są w tym samym świecie. Tytoń w VT nadaje mu gładkości i wyrafinowania, a ja po prostu uwielbiam ten zapach. Dla porównania Shaghaf Oud Tonka jest bardziej żywy, zdecydowanie bardziej kobiecy i bardziej urzekający. Inne wibracje, ale to samo wspaniałe podejście do głównych akordów.
Nie wydaje mi się przytłaczająco słodki, głośny czy gęsty. Ma w sobie zwiewność, która równoważy ciężkość akordów. Jest to jednak mocarz, więc nie ma potrzeby nadmiernego spryskiwania. Jego pudrowa konsystencja jest nieco bardziej teksturowana niż Velvet Tonka. Jeśli VT jest prasowanym podkładem w proszku, Oud Tonka jest prasowanym rozświetlaczem z teksturą nadaną przez brokat. Oszałamiający 😍
Cieszę się, że mam go teraz, a nie latem. Jest idealny na chłodniejsze dni i będzie śpiewał na mrozie. Ugh... zakochałam się
Na dyszy dostaję mleko i surowy zielonkawy miód. Powinni byli pominąć Davanę i Bran i wybrać Patchouli. Na szczęście jest ulotny.
Na mojej skórze pachnę, jakbym został wykąpany w miodowym rumie z przyprawami przez dziewczęta bogini. Mocno miodowy. Surowym miodem. Od razu wyczuwalne są rum i cynamon, a następnie davana i otręby przechodzą kwaśno, na tyle, by nie przyprawić o ból głowy.
Pięknie wysycha i jest idealnym jesiennym gourmandem.
Widzę, co to próbuje być, łagodnie słodka, niedopowiedziana paczula. Chce być miękka. Chce pozostać blisko. Chce być powiewem świeżego powietrza dla każdego, kto złapie powiew. I są chwile, kiedy właśnie tego chcę. Nie pachnieć jak perfumy, ale jak czysta, orzeźwiająca bryza.
Niestety, z perspektywy użytkownika, nie potrafię przejść obok czystego klimatu. Windex lub środek czyszczący Comet rujnują mi noszenie. Pozostanę przy niedopryskanym Gucci Rush, gdy będę potrzebował tego klimatu.
Po wyschnięciu przypomina nieco Valentino Donna. Jednak zdecydowanie wolę Donnę od tego.
W porównaniu z innymi ostatnimi wydaniami, jest to najbardziej pachnący zapach Toma Forda, jaki czułem od jakiegoś czasu i jest wspaniały.
W tym samym świecie, co Ebene Fume i Myrrh Mystere oraz bardziej eleganckie, bursztynowe wydania, Black Lacquer ma solidne miejsce przy stole. Fantazyjne nuty w otwarciu dodają całości wrażenia, ale nie definiują zapachu, jak sugeruje nazwa. Byłem mile zaskoczony, gdy gładki alkohol, głębokie drewno, ciepłe przyprawy oraz zmysłowy i wzniosły bursztyn pięknie zderzyły się w tym nowoczesnym podejściu do klasycznego profilu prywatnej kolekcji.
Wrócę z aktualizacjami po pełnym zużyciu, ale czuję, że może to być jedna z najlepszych premier od czasu przejęcia.
Aktualizacja: Podtrzymuję swoje zdanie... najlepsza premiera TF od czasu przejęcia. Trwałość jest tak dobra, że spray na moich RĘKACH utrzymuje się po 6 godzinach i myciu rąk. Niewielka ilość wystarcza mi na bardzo długo. Ale nawet z tym, to nie staje się mdłe lub przytłaczające ... to jest TAK DOBRZE ZROBIONE. Dla mnie jest zdecydowanie wart swojej ceny.
Na skórze wyczuwam piękne kadzidło. Typ, którego używałbyś jako bakhoor, aby pachnieć swoim otoczeniem i sobą... jako człowiek z Zachodu, czy wiesz, jak dobry musi być zapach, abyśmy chcieli go używać w ten sposób? Zazwyczaj oddzielamy zapachy domowe od zapachów osobistych i wyraźnie je rozróżniamy.
Ale Black Lacquer to wibracja. Oszałamiający od początku do końca, z kwiatami pojawiającymi się na krótko w środku i wykończeniem w postaci kadzidła. Dla mnie pozycja obowiązkowa.
Słodki krem pomarańczowy i gładka matcha przez większość noszenia... mydlana nuta pojawia się w połowie i powoli przechodzi w pudrowy, czysty waniliowy kaszmir.
Jest to zapach na ciepłe dni, po który sięgnąłbym w ponury lub cichy dzień. To pocieszający i przytulny zapach zielonej herbaty, który powinien nosić nazwę Verde lub Soft.
Bardzo dobrze komponuje się ze Sweet i Vanilla Milk.
Chciałbym, aby pozostał wodny i miał trochę drewna dryfującego w podstawie dla głębi i zainteresowania... to droga mgiełka BBW.
Jeśli szukasz prostego arbuzowego cukierka, po prostu kup Aroma Concepts Batikh. Arbuzowy cukierek bez dziwnych krawędzi.
Mniej wilgotny noir de noir. Dla mnie zbędny, ale jeśli lubisz ten profil zapachowy i możesz go dostać w swoje ręce... zrób to!
W końcu znalazłem swoją różaną wanilię ❤️ to jest to, czego chciałem od Intense Cafe i Roses Vanille. Widzę nawet, jak sięgam po niego przed Atomic Rose. Delox jest oszałamiający.
Miałem szczęście i dostałem butelkę, która była idealna od pierwszego spryskania. Mój Boże, to jest wspaniałe. Uwielbiam otwarcie i wysychanie Noir de Noir, ale NIENAWIDZĘ spleśniałego środka i słabej trwałości. Tak ciężki zapach powinien mieć świetną trwałość, a w CDNIW tak jest.
Otwarcie i środek są dobrze wymieszane i chociaż na liście nie ma trufli, otrzymuję pachnący, miękki, suszony i jadalny akord trufli... mile widziany kontrast ze świeżą w brudzie prezentacją w NdN. Ruch w tym zapachu jest dla mnie bardzo przyjemny i uzależniający. Drydown pachnie identycznie jak NdN, ale jest mocniejszy. Po kilku godzinach siła zaczyna łagodnieć i pozostaje ta sama piękna, ekscytująca esencja, którą otrzymujesz z NdN już po około 30 minutach.
Jeśli lubisz NdN lub Mugler Angel, musisz mieć ten zapach w swojej kolekcji.
10/10
Denerwowałem się już przed nałożeniem Blind Date na skórę, gdy zobaczyłem nuty, malina i skóra to połączenie, z którym mam trudną historię - to po prostu zapach, który bardzo rzadko mi się podoba. Niestety w przypadku tego zapachu, to naprawdę nie była moja rzecz. Kombinacja maliny i skóry pachnie jak coś, co można opisać tylko jako Tuscan Leather, naprawdę wierzę, że jest to riff słynnego zapachu Toma Forda. Jeśli wąchałeś Tuscan Leather, będziesz wiedział, że jest to zapach, który można pokochać lub znienawidzić - osobiście nim gardzę. Fiołek, szafran i jałowiec są tutaj nieco bardziej zrównoważone, ale ogólnie nie mogą konkurować z uderzającą do głowy siłą maliny i skóry. Można śmiało powiedzieć, że naprawdę nie podoba mi się ten zapach, a im dłużej pozostawiam go na skórze, tym gorzej. Jeśli jesteś miłośnikiem Tuscan Leather, ten zapach również może Ci się spodobać. Jeśli jesteś taki jak ja i nie możesz go znieść, trzymaj się z daleka.
Vaniglia del Madagascar jest intensywnie włoska, tak jak powinna, biorąc pod uwagę dziedzictwo domu. Jest to szokująco dziwna kombinacja nut, która na początku wydawała mi się nieco dziwna i odstręczająca, ale im dłużej utrzymuje się na mojej skórze, tym bardziej się do mnie przekonuje. Konwalia to nuta, którą kocham i uwielbiam, kwiat, który nie dostarcza naturalnego surowca do wykorzystania w perfumerii, więc syntetyczne akordy różnią się drastycznie pod względem dokładności. Ten zapach nie pachnie jak konwalia, którą znam i kocham, ale to nic złego. Zamiast tego jest intensywnie mydlany, jak mydlane białe kostki mydła w lśniącym ogrodzie kwiatów. Kremowa wanilia wnosi bardzo potrzebną słodycz na imprezę, ale nie dominuje, mieszają się ze sobą w doskonałej harmonii. Dla mnie pachnie to jak droga kostka mydła w eleganckim włoskim hotelu. Wspaniały, ale nie jestem pewien, czy kupiłbym butelkę.
Durocaffe to jedne z tych perfum, które uderzają w twarz, gdy tylko je spryskasz, i będą brutalnie obezwładniać osoby wokół ciebie przez cały dzień. Myślę, że jest świetny, ale nie jest najłatwiejszy do noszenia, jeśli mam być szczery, musisz naprawdę kochać kawę dla tego. Oczywiście kawa jest gwiazdą, stąd nazwa. Zapach jest intensywnie gorzki, parny i lekko ziemisty, jakbyś wdychał zapach świeżo palonych, a następnie zmielonych ziaren kawy. Słodki akcent słodkiej wanilii pomaga nieco złagodzić ten zapach, ale blednie w porównaniu z kawą. Zapach ma ziemistą, lekko czekoladową bazę paczuli, która potęguje tę gorycz, tworząc zapach, od którego po prostu nie można uciec. Uważam, że to świetna, zdumiewająco wyjątkowa i innowacyjna kreacja. Dla wielbicieli kawowych zapachów będzie to strzał w dziesiątkę. Chociaż podoba mi się na ramieniu, mogę sobie wyobrazić, że ciężko byłoby mi go nosić - nie wyobrażam sobie, kiedy miałbym po niego sięgnąć, jeśli mam być szczery. Piękny, ale dla mnie nie wart pełnej butelki.
Tonkade nie był tym, czego oczekiwałem, biorąc pod uwagę nazwę i rozkład nut. Spodziewałem się czegoś intensywnie słodkiego, kremowego i waniliowego, czegoś przytłaczająco jadalnego. I choć ma elementy tych rzeczy, ogólnie czuję, że zmierza w kierunku nieco ostrzejszego, bardziej dymnego wymiaru. Tonka jest obecna na pierwszym planie - jest uzależniająco słodka i kremowa, obok oczywiście dużej ilości wanilii. Od tego momentu zaczyna się robić nieco pikantnie, ciepło kardamonu wśród suszonych owoców przyciemnia profil zapachu. Niedługo potem pojawia się nagła dymna ostrość, którą wyobrażam sobie dzięki połączeniu kadzidła, paczuli i cedru. To piękny zapach, który z przyjemnością będę nosić w swojej próbce, ale miałem nadzieję, że będzie nieco bardziej skłaniał się ku terytorium gourmand. Dla mnie mógłby się obejść bez dymnej drzewności. Ale tak czy inaczej jest to wspaniały zapach i jeśli lubisz, gdy tonka/wanilia nie jest zbyt słodka, to może to być zapach dla Ciebie.
Wanderlust jest najpierw chrupiący, zielony i świeży. Gdybym miał iść pobiegać lub zrobić inny trening wcześnie rano na zewnątrz, chciałbym nosić ten zapach. To jest tak energetyzujące. Owoce tutaj nie są słodkie ani soczyste, jabłko i czarna porzeczka nie są wyczuwalne tak, jak w wielu perfumach. Figa nadaje teksturze lekko mleczny charakter, a zapach jest nieco aromatyczny. Baza jest drzewna i gładka. W miarę rozwoju zapachu, chrupiąca, świeża esencja najpierw łagodnieje dzięki figom, a następnie piżmo zaczyna zmieniać zapach w aksamitnym kierunku, jednocześnie zachowując zielony odcień. Jestem zaskoczony, że ten zapach nie jest tak popularny wśród kobiet. Nie sądzę, żeby cokolwiek czyniło go męskim lub kobiecym, zapach jest naprawdę uniseksowy. Ta recenzja opiera się na próbce. Dziękuję za przeczytanie i byłbym wdzięczny, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. Daje mi to dużo motywacji do pisania więcej. 🤗