Jest tak dobry, że kupiłem go razem z Cognac Cafe za 40 dolarów, kiedy Galleria zakończyła działalność. Pachnie bardzo podobnie do Laytona, ale bez wydajności. Uwielbiam go.
Nie wierzę ani przez chwilę, że to tylko labdanum. Jak powiedziała wcześniejsza recenzja, ma dużo cashmeranu, który jest dla mnie dominującą nutą. To cienki i przenikliwy syntetyczny zapach, jak wszystko z tego domu, prawdopodobnie używający najtańszych możliwych składników (i czemu nie). Jeśli chodzi o kreacje Bisch, jest to na noszalnej stronie, chociaż zgadzam się z wcześniej wspomnianym recenzentem, że staje się irytujący, ponieważ jest całkowicie liniowy i brakuje mu jakiegokolwiek haczyka czy uroku. To nie do końca perfumy, bardziej jak jeden z zapachów molekularnych (konkretnie 05 Cashmeran, ale mniej odpychający).
Otwarcie to eksplozja przypraw, aromatów, słodyczy figi, pikantnej zieleni cistusa i paczuli, a dla mojego nosa - skóry i tytoniu. Tytoń może być wetiwerem mieszającym się z innymi nutami.
Przez chwilę przypomina słodszego Blazing Mr Sam.
Balsamiczna gładkość pochodząca z wanilii i drzewa sandałowego? Łagodzi krawędzie przypraw.
Lekko gorzka nuta herbaty dodaje kontrastu.
W miarę wysychania figa staje się bardziej widoczna. Zwykle uważam, że figa jest zbyt słodka, ale tutaj jest naprawdę przyjemna.
Po kilku godzinach to głównie delikatna, słodka figa. Prawie jak balsam do ciała. Szkoda, że przyprawy nie utrzymują się dłużej.
Niezależnie od tego naprawdę piękny zapach.
Oooh... To z pewnością seksowna kreacja. Jedna z ulubionych mojej żony.
Stora Skuggan's Pine to zdecydowanie sosna: szorstka, wiecznie zielona, o mineralnych krawędziach i smagana wiatrem. Ale pod jej wilgotnym, leśnym ciężarem kryje się... dziwna, pikantna niespodzianka? Wyobraź to sobie: późne popołudnie, światło przenika przez gałęzie sosny, gęste i bursztynowo-zielone. Las zamyka się w sobie - nie jest to prawdziwy las, ale mikro-pamięć wymyślona specjalnie na tę chwilę. Mój chihuahua, również wytwór mojej wyobraźni, miota się między pniami drzew, rozmazując mięśnie i ruchy. Powietrze jest na początku czyste, orzeźwiające, iglaste. Ostre. Żywiczne. Każdy oddech przeszywa moje płuca, zimne i zielone. Drzewa szeleszczą, a dziwny, świszczący wiatr niesie nieoczekiwany zapach. Chipsy kukurydziane, ciepły, słony zapach psich palców. Mój mały szczeniak wyskakuje z zarośli z dzikim ogonem, ubrudzony, lekko zdziczały. W jego pysku: szkielet kruka. Bielona kość, delikatna jak papier. Las jakby się zatrzymał. Przyciągam go do siebie i trzymam blisko jego małe, drżące ciało. Upuszcza kruche zwłoki u moich stóp. Ciemne gałęzie zwijają się za nami, gęste i ciche.
To dobry, masowy i atrakcyjny zapach. Jest jednak stary i istnieje wiele innych zapachów, które pachną i wyglądają o wiele lepiej. Jeśli szukasz zapachu Aqua di gio, weź Profumo (czarny flakon).
10/10 najlepszy zapach jaki kiedykolwiek wąchałem. Bardzo drogi, ale jest tego wart.
Solidny zapach 9/10! Zdecydowanie polecam kupić wersję extrait, ponieważ projektuje i trwa o wiele dłużej.
Pachnie niesamowicie. Świeży, jasny i otwiera się jak marzenie. W fazie wytrawnej wyczuwalne są ziemiste nuty, które niektórzy mogą określić jako nieco zakurzone i mineralne.
Trwałość na skórze około 8 godzin, na ubraniach ponad 10 godzin.
Mam z tego tyle spalonej kandyzowanej pomarańczy! Mam spray do ciała i płyn do mycia ciała, ponieważ były na głębokiej zniżce. Nie mam nic przeciwko myjce do ciała, ponieważ zapach nie utrzymuje się i jest łagodniejszy. Ale spray do ciała po prostu mi nie odpowiada. Wyczuwam za dużo pomarańczy i cierpkości, może to wina burbona. Tak czy inaczej, recenzje, które czytałem, były mylące. Chciałem głębokiego, pysznego zapachu piekarni, a dostałem cierpką i kwaśną owocową wanilię.
Byłem zaskoczony zapachem. Absolutnie mi się podoba.
Perfekcja. Na równi z Angel's Share. Pyszny cynamon, miód i wanilia. Dobre parametry, ale głównie do noszenia na specjalne okazje.
Jeden z najlepszych skórzanych zapachów. Realistyczny, pachnie fantastycznie.
Świetna świeżość, która może wytrzymać zimno.
Zapach to 10/10. Gładka mieszanka, uwielbiam kardamon i imbir, ale wydajność nie jest już tak świetna. Mam pełny flakon i rzadko go używam. Chętnie się wymienię, jeśli ktoś jest zainteresowany.
Ciepły, słodki, gładki i balsamiczny.
Piękny miodowy tytoń, dużo miękkiego żywicznego ciepła, wygładzająca wanilia, z paczulą dodającą odrobinę zielonych przypraw.
Jest to niesamowity zapach, jeden z moich ulubionych, ale nie jest trwały.
Mam ponad 250 zapachów, a ten jest ulubionym mojego męża.
Zgadzam się z blue collar poniżej, to jest letni banger. Tak, całkowicie rozumiem, że cały tytoń / bęben jest zimowym klimatem i ma tę ciężką gorzką rzecz, ale.... Prawdziwą magią tego utworu w moich oczach jest jego artystyczny charakter, dla mnie to piraci z Karaibów i krzyki tropikalnych nocy na Barbadosie. Jeśli wybieram się na letnie wakacje i szukam zapachów do zabrania, ten jest w pierwszej trójce, ale nigdy w ciągu dnia, zawsze po zmierzchu. Magia ✨
Po pierwsze, to nie ma nic wspólnego z "oud", szczerze mówiąc. Ale..... To wspaniały perfum, a spośród wszystkich MFK, które nie zostały wycofane, jest jednym z najlepszych. To delikatny, lśniący zapach szafranu/elemi, który przechodzi w czysty paczuli w sercu, a po kilku godzinach w słodką, waniliowo-drzewną bazę. Jest całkowicie nieszkodliwy, ale nie nudny, i jest jednym z nielicznych w mojej kolekcji, które noszę przez kolejne dni. Ten i Oud Silk Mood EDP (który w zasadzie jest tym samym, tylko z różą i rumiankiem) to solidna para z spójnym efektem. Uwielbiam je obie.
Piękny, prosto skonstruowany, ale wysokiej jakości niebieski zapach. Idealny na każdą okazję, gdy chcesz pachnieć czysto i świeżo przez cały dzień. Nakładam go na kilka rzeczy i dobrze sprawdza się jako warstwa bazowa. Największą zaletą tego zapachu jest jego trwałość. 300$+, ale wiem, że kiedy się nim spryskam, będę pachniał świetnie przez cały dzień, a nawet dłużej. Jeden z moich ulubionych LV.
Bardzo fajny za tę cenę (kupiłem go, gdy kosztował 60 dolarów. Myślę, że teraz kosztuje 110 dolarów). Zaczyna się od grejpfruta, ale wysycha do skórzastego, drzewnego piżma.
Rose Incense w pewnym sensie robi to, czego można się po nim spodziewać, jednak wydaje mi się, że brakuje mu nieco części kadzidlanej - to tylko róża na róży, co niekoniecznie jest złą rzeczą. Uważam, że zapach jest przyjemny i miły, ale nie pachnie tak, jakby kosztował setki funtów, co jest trochę rozczarowujące. Ta jasna, zroszona nuta róży damasceńskiej jest bardzo lekka i zwiewna, ale z bliska staje się bardziej łodygowa i nieco pieprzna. Suche żywice nadają zapachowi niemal liściastą nutę róży, zagęszczając profil zapachowy, ale w rzeczywistości w ogóle nie pachnie kadzidłem - nie ma żadnych dymnych aspektów ani niczego. Ogólnie rzecz biorąc, jest to prosty zapach wody różanej, bardzo prosty i nieskomplikowany, a dla tych, którzy uwielbiają różę, może być świetny, ale dla mnie brakuje mu głębi i podróży; osobiście bym go nie kupił.
Madame Rochas to arcydzieło wielkiego Guya Roberta, oszałamiająca kreacja, która na zawsze zostanie zapamiętana jako jedne z największych perfum Rochas. Za punkt wyjścia przyjmuje aldehydowo-kwiatowy motyw Arpège, ale gra na bazie, która jest cieplejsza i bardziej zmysłowa. Zapach otwiera się wspaniałym, zwiewnym akordem aldehydowym wraz z hesperydowymi nutami cytrusowymi i delikatną zielenią liściastą. Serce składa się z klasycznej kwiatowej harmonii, która jest delikatnie świeża i mydlana, podczas gdy baza osiąga ten zmysłowy efekt dzięki zastosowaniu drzewa sandałowego, piżma, benzoiny, kumaryny i mchu dębowego. Rezultatem jest coś pięknie miękkiego i skórzanego, doskonały przykład francuskiego luksusu i wyrafinowania. Próbka, którą mam, to EDC vintage i już wiem, że muszę poszukać pełnego flakonu - jest absolutnie oszałamiający i obowiązkowy dla każdego miłośnika klasycznych francuskich kwiatów.