przytulne ciasto marchewkowe
wspomnienie ulubionego przyjęcia urodzinowego z dzieciństwa
oryginalny kwiat kosmitów, unoszący się w misce z szampanem i sokiem
otrzymanie uścisku od właścicielki staromodnego pensjonatu po tym, jak właśnie przygotowała ci pyszną miskę zupy dyniowej
szczęśliwe małe kwiatuszki tańczące w ciepłej szklance waniliowego mleka
W mojej wędrówce w poszukiwaniu zamiennika dla Over The Musk, ten zapach nie jest zły (chociaż to też nie to). To jak Over The Musk + puder i wanilia. Jest po prostu trochę za bardzo pudrowy i nie wystarczająco piżmowy, aby dorównać OTM. Aktualizacja: jeden dzień i jeden prysznic później, a ja wciąż czuję ten perfum. Taka niesamowita trwałość jest imponująca, ale nie zawsze tego chcę, ponieważ teraz muszę dostosować swój wybór perfum do tego zapachu.
Atlas Wood otwiera się bardzo cytrusowo i zielono. Bergamotka nie znika szybko, jak to zwykle bywa w nutach otwierających. Jest nie tylko wyczuwalna i chrupiąca, ale także lepiąca. To nie jest sok cytrusowy, to jak syrop, ale nie słodki. Pozostaje obecna przez całą ewolucję zapachu. Zielone i gorzkie nuty z liści figi i zielonego pieprzu towarzyszą cytrusom, co sprawia, że jest aromatyczny i orzeźwiający, ale jest w nim także pewna spokojność. Aromat jest bardzo bogaty i opulentny, nie jest krystalicznie czysty i przezroczysty, jak to zwykle bywa w tych nutach. Nie znajduję tutaj żadnego typowego zapachu lukrecji, nawet jego śladu, anyż gwiazdkowy jest raczej balsamiczny i drzewny, wspierający drzewne nuty bazowe. Oba kwiaty pozostają ukryte jako nuty wspierające w tej bardzo unikalnej kompozycji. Co jest tutaj szczególne, to niesamowita trwałość tej cytrusowej zielonej sceny. Te nuty mówią najwięcej o tym zapachu razem z głębokimi drzewami. Jeszcze jedna ważna rzecz do wspomnienia: drzewo sandałowe tutaj nie jest wytwarzane w typowy sposób. Nie jest miękkie i kremowe. Czy wiedziałeś, że istnieje 15 różnych gatunków drzewa sandałowego? Nie znam konkretnego gatunku użytego tutaj, ale wydaje się ziemiste i cytrusowe. W każdym razie nie jest to główna nuta bazowa, to Atlas Wood, które wydaje się trzymać wszystkie inne nuty swoimi gałęziami, a one są ciasno splecione w tych gałęziach. Czekałem, jak pojawi się ambra, ale wyrafinowany aromat pozostaje pod tą potężną drzewnością. Muszę przyznać, że ten profil zapachowy nie jest w moim stylu i jest to najbardziej męski zapach z kolekcji Marrakech Imperial. Jest bardzo mocny, długo utrzymujący się, a jakość jest niesamowita. Spryskałem go tylko raz za każdym razem, gdy go analizowałem, a on utrzymuje się przez cały dzień. Muszę powiedzieć, że jeśli podoba ci się ten opis i te główne nuty (bergamotka, liść figi, zielony pieprz, drzewo cedrowe Atlasu) w unikalny sposób, zakochasz się w tym zapachu i jest wart każdej wydanej złotówki. EDIT! Oczywiście, od razu po opublikowaniu recenzji coś przyszło mi do głowy. 😅 Myślę, że powodem ukrytych kwiatów na mojej skórze i w moim nosie jest cytrus. W rzeczywistości nie są one tak stłumione, ale mój mózg ma tendencję do natychmiastowego wykrywania nuty cytrusowej, która w rzeczywistości nie jest tak trwała dla osób, które kochają tę nutę. Musi tak być, ponieważ ten perfum nie jest liniowy w żadnym sensie i ma bardzo podobny styl struktury do Take Me Back To Marrakech - zniewalające, a jednocześnie polaryzujące otwarcie i gładka, przyjemna faza środkowa przed suchym wykończeniem. Więc jeśli kochasz cytrusy, to ci nie przeszkadza i możesz odkryć wspaniałą jaśmin i konwalię i cieszyć się ich pięknem. Na mojej skórze są przykryte syropem bergamotowym, ale teraz zaczynam myśleć, że mój mózg robi mi psikusa. Napisałem również recenzje innych zapachów Marrakech Imperial. Arabska skóra już wkrótce. Ta recenzja opiera się na próbce. TOP: Bergamotka, liść figi, zielony pieprz SERCE: Anyż gwiazdkowy, konwalia, jaśmin BAZA: Drzewo cedrowe Atlasu, drzewo sandałowe, szara ambra Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes
Uwielbiam ten zapach, który przypomina mi podróż do Indii Zachodnich: plaża, owocowe i musujące koktajle. Jest idealny na lato!
Bardzo lubię tę różę, kochałbym ją i być może nawet kupiłbym butelkę, gdyby nie pudrowa nuta w niej. Po prostu nie jestem fanem pudrowych nut. Neil dodał do tej róży piękne świeże, zielone, łodygowe akcenty, które przywołują uczucia spaceru po angielskim ogrodzie po deszczu. Naprawdę świetna robota. Uwielbiam ją na kartce, a zapach w pomieszczeniu jest wspaniały, ale na mojej skórze nie wiem, czy mógłbym ją nosić.
podwodne tło aero frutiger z początku lat 2000
gdyby fraza "chodźmy na plażę - każdy chodźmy uciec" była edt
tarzanie się nago w czarnych porzeczkach i pozwalanie sobie na pieczenie się w słońcu - niesamowicie cierpkie
po zjedzeniu tylko najlepszych, najbardziej soczystych owoców i jagód, najpiękniejsza ostryga w oceanie pokazuje nam swoją śliczną małą perłę ;)
palenie blantów i popijanie mrożonej szklanki oj w gorący letni poranek
Idea doskonałości - ludzka, ale oczyszczona z wszelkich zanieczyszczeń
idealnie przycięta róża, świeżo umyta, z małymi bańkami mydlanymi, które wciąż pękają, gdy podnosisz ją do nosa
sprte, z nutą cke
Zasilane energią słoneczną białe kwiaty, które roztapiają się w słodką, kremową kałużę w chwili, gdy dotykają Twojej skóry.
rozmyta mała morela spadła z nieba, słodsza i bardziej soczysta niż jakakolwiek inna, której próbowałeś.
karmelizowane przejrzałe owoce, delikatnie stygnące na parapecie
na wpół roztopione krążki brzoskwini przyklejające się do ust
Stare, zakurzone zabawki na strychu, kot sikał na nie przez lata, a ty czujesz zapach potu unoszący się z twoich pach, gdy to wszystko sprzątasz.
Stetson to zapach z lat 80-tych, gdy tylko poczujesz go po raz pierwszy, przeniesiesz się do okresu głośnych zapachów fryzjerskich i odważnych postaci. Ponieważ Francois Coty zmarł w 1934 roku, zapach ten najwyraźniej nie został stworzony przez samego mężczyznę - co moim zdaniem można wyczuć. Jest to jednak nadal wspaniały zapach; aromatyczne, ziemiste i ziołowe połączenie lawendy, szałwii i paczuli rozwija się w ciepłe, kwiatowe serce. Słodka baza z miodowego piżma i kremowej waniliny i kumaryny pięknie z tym kontrastuje. To oldschoolowy męski zapach po goleniu, w którym kryje się element szyprowy. Mam próbkę z zabytkowego flakonu i naprawdę ożywa na skórze. Dla mnie ten zapach wyraźnie pachnie tak, jakby mógł być inspiracją dla Giorgio for Men, który miał pojawić się zaledwie 3 lata po jego wydaniu. Klasyka męskiej perfumerii.
Pour un Homme de Caron podsumowuje wiele z tego, czego można oczekiwać od tradycyjnych męskich perfum. Wyraźnie czerpie wiele inspiracji z Guerlain Jicky, ale nie kopiuje go zbytnio. Ogólnie jest to podobne połączenie aromatycznej lawendy i kumaryny, które emanuje klasą i dojrzałością. Próbka, którą posiadam, jest nowoczesną formułą, nie mam doświadczenia ze starszymi wersjami, więc nie mogę dokonać porównań - ale mogę sobie wyobrazić, że oryginał jest o milę lepszy. Świeża słodycz wanilii i kumaryny w połączeniu z lawendą i rozmarynem jest nadal wspaniała, choć nieco syntetyczna. Ogólnie jest to bardzo przyjemny zapach, nie kocham go na tyle, aby zagwarantować zakup pełnego flakonu, ale wzbudził moje zainteresowanie na tyle, że chętnie poszukam starszej wersji (jeśli cena nie będzie oszałamiająca).