fragrances
recenzji
9 recenzji
Dla mnie wprost jesienne Potpurri: Gałka muszkatołowa, goździk, wanilia i piernik z wyraźną tytoniową górną nutą. Może to być nostalgiczny zapach na święta.
Ta mieszanka Neroli zaskoczyła mnie mocnym cytrusowo-biało-kwiatowym otwarciem, do tego stopnia, że przy pierwszym powąchaniu zaszkliły mi się oczy. Jest dobrze zmieszana, do tego stopnia, że interesujące właściwości neroli wydają się gubić w mieszance. Nuty mandarynki i wanilii są zbyt ciężkie jak na mój gust, co w moim odczuciu odbiera delikatne niuanse kwiatu neroli. Z tych powodów uważam, że zapach jest dość sacharynkowy i jednowymiarowy.
Comme un Gant otwiera się słodko i ambrowo, otulony ciepłą przyprawą gwatemalskiego kardamonu. Drzewo sandałowe przenosi mnie do wnętrza katedry, świętej zasłony kadzidła. Nuty kokosa i wanilii są tu dobrze połączone, nigdy nie wkraczając na terytorium gourmand dzięki goryczce wetiweru. Pomimo tropikalnych nut, w mieszance Voyages Imaginaires wyczuwalne jest wyraźne europejskie wyrafinowanie, które, jak sobie wyobrażam, dobrze sprawdza się na dobrze podróżującym mężczyźnie, który lubi dobrze skrojone garnitury i whisky.
Kazehikaru (風光る) oznacza po japońsku "światło wiatru". Otwiera się chłodną, orzeźwiającą mieszanką liści shiso i cytrusów. Zielona rześkość przypomina mi świeżo opadłe igły sosnowe chrzęszczące pod stopami podczas wędrówek po ulewie. Ściągające nuty równoważą nuty ziemistej wetywerii i subtelnej japońskiej róży. Jako osoba, która dorastała w otoczeniu wiecznie zielonych lasów podobnych do tych na Hokkaido, zapach ten jest transportujący i głęboko nostalgiczny. To zapach, który kojarzy mi się wyłącznie z miejscem, a nie z osobą.
Tsuki (月) oznacza po japońsku "księżyc". Otwiera się kwaśną, kamforową cytryną / geranium, która natychmiast przypomniała mi środek odstraszający owady na bazie trawy cytrynowej i krople na kaszel Ricola Lemon Mint. Pikantna mięta daje subtelny efekt chłodzenia. Z czasem zapach nie ewoluował i nie mogłem pozbyć się skojarzenia ze sprayem na owady. Niestety dla mnie jest to zapach nie do noszenia.
Kanami (香波) oznacza po japońsku "pachnącą falę". Otwiera się odważnym, monolitycznym kwiatowym zapachem, który stopniowo ujawnia poszczególne nuty świeżego jaśminu, osmantusa, róży z Kioto, płatków magnolii i ylang-ylang. Podczas gdy początkowy wybuch był dla mnie zbyt mdły, wysycha do czegoś zaskakująco wodnistego i introspektywnego.
Shiragoromo (白衣) oznacza po japońsku "białe ubranie". Mój ojciec jest artystą malującym tuszem Sumi, więc otwarcie pachnie jak sztyft do tuszu - aromatyczną sadzą drzewną zmieszaną z naturalnym klejem. W miarę rozwoju jaśmin i róża dodają słodyczy kadzidłu z drzewa agarowego. Drzewo agarowe sprawia, że jest to tradycyjnie wschodnioazjatycki zapach, który najlepiej nadaje się na oficjalne okazje.
Adameku (あだめく) oznacza po japońsku "zalotny/kokietujący". Niezwykle słodka pomarańcza złagodzona jaśminem i osmantusem. Połączenie to tworzy zapach bardzo podobny do napoju winogronowego lub owocowych cukierków. Jeśli kiedykolwiek otworzyłeś puszkę Sakuma Fruit Drops z filmu Grave of the Fireflies, natychmiast rozpoznasz ten zapach. Nie wyczuwam w nim bursztynu ani żywicy.
Chłopak mówi, że pachnie jak pomarańczowy płyn do czyszczenia łazienki.
Kupiłam tę małą fiolkę w Whole Foods w liceum. Był niedrogi i nieco bardziej wyrafinowany niż popularny Warm Sugar Vanilla z Bath & Body Works. Równe części cukru waniliowego i piżma, oferujące intymny zapach i kilka godzin noszenia, zanim znikną do pudrowego piżma.