Ok, więc Opus I ma bardzo kwiatowe otwarcie, myślałem, że to może być lilia i zdecydowanie tuberoza! Kardamon jest obecny, ale nie przesadzony, niestety kwiaty z pewnością są, przynajmniej w otwarciu. Jest coś, co chciałbym polubić w elemencie kwiatowym, prawdopodobnie jaśmin, ale w połączeniu z tuberozą nie pasuje do mojego nosa. Ktokolwiek pierwszy wspomniał o stęchłym zapachu książki poniżej, ma całkowitą rację. Opus I ma tę dziwną cechę, bardzo trafną, biorąc pod uwagę, że pochodzi z kolekcji Library. To nie jest dobry początek, z tym otwarciem, ale gdy wysycha, staje się słodszy, kwiaty stają się bardziej osadzone i zaczyna pojawiać się lekka grubość fasoli tonka. Dla mnie jednak nie jest to coś, co bym nosił, ani nie przemawia, ale interesujący zapach, jeśli jesteś gotowy dać mu szansę.
Kiedy po raz pierwszy zastosowałem ten zapach, pomyślałem, że znalazłem coś niebiańskiego, kilka początkowych sekund jest świeżych i zdecydowanie dostajesz krótki cytrusowy podmuch... przynajmniej ja tak zrobiłem i nie tego się spodziewałem. Następnie w ciągu kilku sekund zaczyna się rozwijać od podlewania ust... do wywoływania bólu głowy! Zaczyna się rozwijać BARDZO PETROLOWY klimat i chociaż lubię zapach benzyny w pewien perwersyjny sposób, nigdy nie zrozumiem chęci pachnienia jak ona! Oczywiście z wyjątkiem mojego ukochanego Fahrenheita, ale to różni się od tego charakterystycznego efektu Xerjoff, który zaobserwowałem w kilku innych. Ma też nutę dymu, a między nią a kłującą nutą benzyny można prawie dostrzec przyjemny pudrowy zapach pod spodem. Mówię benzyna, to rodzaj brudnego oleju napędowego. Benzyna zanika, a zapach poprawia się nieco do skórzanego typu zapachu w suchym puchu. Pomimo tego, że na początku w ogóle go nie czułem, ma lawendę i proszek gernaium / karnacji Rive Gauche, przyjemne mydło do golenia, zapach typu, recenzja Alfry poniżej porównuje go do Knize Ten, ale nie sądzę, żeby był tak kwiatowy. Na początku jest trochę ostry, ale stanowi wyzwanie dla mojego systemu węchowego i pozwala mi wąchać, co lubię.
Jest to pogodny, spokojny zapach ... sosna i smoła brzozowa doskonale uzupełniają kadzidło, jest to ostatni przystanek na moim szlaku kadzidła CDG i był to otwierający oczy, gwizdek na całym świecie. Doszedłem do wniosku, że uwielbiam kadzidło otoczone innymi nutami w złożonych kompozycjach, takich jak Amouage epic, memoir i interlude. Innym powodem, dla którego je lubię, jest ich dymność, szczerze mówiąc, nie mogłem opisać żadnego z nich jako dymnego, z wyjątkiem Kioto i Zagorska, które mają łagodną dymną teksturę, ale spodziewałem się więcej. Ponownie, nie żebym narzekał, ta kolekcja więcej niż dostarczyła i nauczyła mnie o różnych wyznaniach i związanych z nimi zapachach. Czapki z głów dla Comme de Garçons!!!
Świetna recenzja poniżej od Dr Kool :) Nie mam pojęcia, jak pachnie autentyczne prawosławne rosyjskie kadzidło kościelne? Zakładałem, że CDG przeprowadziło jakieś badania? Może tak? Może przykładowe kościoły, które wybrali, pachniały tak? a może kutas i ta gama kadzideł została nieprawidłowo oznaczona? może Zagorsk ma być jaisalmerem, jak sugeruje.... Uwielbiam to wszystko i niedawno dodałem do mojej garderoby, ale nie mogę go jeszcze nosić, ponieważ dla mnie nie jest wystarczająco rozgrzewający na zimę... myślę, że będzie piękny na wiosnę.
Jasny, prawie cytrynowy / limonkowy cytrus (być może z labdanum?) W tym jest tak orzeźwiający! Bardzo drzewny, a następnie, gdy wdychasz głębiej, dostajesz pikantną krawędź kadzidła i pieprzu. Wysycha do pięknego, bliskiego zapachu, który raczej nie urazi nikogo... miłośnika kadzidła lub nie. Ouarzazate nie był tym, czego się spodziewałem. Myślałem, że chcę, aby ta kolekcja poszła w mocniejszym, trudniejszym kierunku, ale ta znacznie lżejsza oferta jest tylko tonikiem i moim ulubionym do tej pory z interesującej grupy. Ta kolekcja naprawdę zabiera Cię w wyjątkową podróż z każdym zapachem, a ten jest prawdopodobnie najbardziej konwencjonalny i dostępny do noszenia wśród nich.
To wyjątkowy zapach! Otwiera się mistycznym gongiem świeżego cedru i cyprysu... a potem Bam!!! Jest pięknie przyprawiony kadzidłem i ma lekko ziemistą jakość z drewna i wetiweru. Jest świetny, ale trzeba być odważnym, aby nosić jakikolwiek zapach kadzidła, a ten nie jest wyjątkiem. Kusi mnie, aby dodać go do mojej kolekcji, ponieważ jest tak niepodobny do niczego, co wcześniej wąchałem (w każdym razie w perfumach), że ciekawie byłoby wypróbować Toma Forda, który jest tutaj wymieniony jako podobny.
Wspaniały zapach... przypomina mi wiele rzeczy, ale wciąż nie potrafię określić co? Jest pikantny i orientalny, zaraz za bramą kardamon i suchy pieprz są tam z czystym czystym kadzidłem, które wydaje się w jakiś sposób oczyszczające. Coś lekko tygrysiego balsamicznego w otwarciu, ale osiada do bardzo subtelnego zapachu. 2 w dół, 3 do końca, a seria jest jak dotąd dla mnie absolutnym hitem, miejmy nadzieję, że jeden z następnych, które wypróbuję, będzie absolutnym nokautem!
Wow!!! Katolicy z pewnością wiedzą co nieco o kadzidłach. To jest świetne... ale znowu nie jest wystarczająco dymne i ciemne jak na mój gust! Lubię równowagę między świeżymi i palonymi aromatami kadzidła, a temu brakuje tylko znaku. Wciąż bardzo przyjemny i widzę porównania z pełnym kadzidłem Montale, ale od razu ma nieco więcej głębi i dla mnie jest nieco bardziej wyrafinowany. Ostatecznie dzielę włos na czworo i jestem bardzo krytyczny, ponieważ szukam świętego Graala perfum kadzidlanych... w rzeczywistości jest to niesamowite, żywiczne, pikantne, gładkie, obowiązkowe dla fanów kadzidła.
Hahah! Recenzja/komentarz Gileshowe'a poniżej mówi wszystko tak elokwentnie. Dodam tylko, że otwarcie tego zapachu jest obrzydliwe, naprawdę podłe jak chemicznie doładowany roque forte!!!! Naprawdę dla mojego nosa ma nutę zgniłego sera! Wybacz mój francuski... to jest kurwa straszne!!! Jednak gdy to ustąpi, pojawia się bardzo szorstki i nierafinowany skórzany zapach, który jest tak pierwotny, że ma swój własny urok. Więcej szaleństwa od Montale... spróbuj, gdy minie horror otwarcia (jeśli możesz?) To interesujący zapach surowej skóry.
Róża i paczula są w nim masywne i zupełnie nie w moim guście. Jest bardzo intensywny w otwarciu i pachnie prawie gazowany, jeśli to ma sens? Nie mógłbym tego nosić, to naprawdę nie jest dobre, można by pomyśleć, że z kalibrem Montale i nazwą taką jak Black aoud ten sok będzie świetny... niestety słowo, którego użyłbym do opisania go, to "przemysłowy" lub "agresywny" w skrajności. Przy tak wielu kombinacjach Rose/Oud, dlaczego miałbyś to kupić? Fuj!
Ten był dla mnie prosty... znalazłem go tanio w Internecie, ponieważ natknąłem się na niego wiele razy w moich dyskusjach / przygodach zapachowych i zdecydowałem się na zakup w ciemno. Odważna decyzja i coś, czego prawie nigdy nie robię, ale nie mogłem znaleźć próbek ani nawet nigdzie, kto sprzedałby to blisko mnie. Cieszę się jednak, że to zrobiłem, to wspaniała, ciemna, złożona, gorzka, słodka kompozycja jest idealna. Jest męski, prawie gourmand, miękki, ale silny, to dość zagadka. Zaraz za bramą dostałem lekką miętową falę, która zanika niemal tak szybko, jak pojawiła się z butelki. Następnie pojawia się urocza, gęsta nuta lukrecji (pamiętaj, że jeśli nie lubisz lukrecji, nie ma mowy, żebyś polubił ten zapach!), A za nią baza gęstej drzewności i wanilii oraz odrobina migdałów, która łagodzi całość. A propos migdałów! Skategoryzowałem Au Masculin z innym zapachem w mojej kolekcji, Cerruti 1881 Black, który jest podobny, ale nieco słodszy, a migdał jest dominującą nutą.
Recenzje tutaj są mylące! Dodam jeszcze więcej zamieszania, stwierdzając... Nie wiem, co zrobić z Full Incense? Dla mnie może to być po prostu zbyt "pełne", co oznacza czyste kadzidło, trochę liniowe i proste, pozbawione złożoności... czy to może być prawda? Pachnie pięknie... Trochę oswojony i za mało dymny jak na mój gust. Wyczuwam nutę cedru i labdanum, ale główne pytanie, które sobie zadaję, brzmi: czy bym go nosił / kupił? Wciąż nie jestem pewien, jako ktoś, kogo kadzidło pociąga i uwielbia je, pełne kadzidło jest niezaprzeczalnie przyjemne dla mojego nosa. Mam nadzieję, że Comme de Garcon Avignon jest bardziej złożony niż ten, ponieważ mam w domu próbkę, której jeszcze nie otworzyłem.
Jest to pierwsza recenzja Montale, którą publikuję na Fragrantice i pomimo wypróbowania wielu z nich postanowiłem zacząć od tego. Moja początkowa reakcja na ten zapach, bez wcześniejszej wiedzy o nutach, była może kawowa ze względu na nazwę? Myślę, że wiele osób tak założyło i być może byli rozczarowani brakiem kawy. W każdym razie moje początkowe myśli były następujące Intensywne kwiatowe otwarcie ... ROSE !!! ... może też coś uspokajającego ... jak jaśmin? och, potem trochę miękkiej wanilii w tle ... potem po kilku minutach piżmo / bursztyn. Kiedy to się uspokoi, dostaję bardzo słabą nutę kawy i nie tylko ją sobie wyobrażam....to tam jest! Na początku przypominała trochę kakao lub czekoladę (a dokładniej białą czekoladę), ale gdy wysycha, przypomina bardzo mleczną, waniliową kawę. Drydown jest naprawdę bardzo przyjemny, a wanilia wysuwa się na pierwszy plan, gdy róża się uspokaja, kiedy dostajesz słaby powiew, prawie w ogóle nie ma róży. Jeśli jednak podejść bliżej i powąchać skórę, róża pozostaje, co jest miłą sztuczką z moją chemią. Głębokie wysuszenie to naprawdę przyjemna wanilia i bursztyn. Wiecie co? Wybrałem ten zapach jako pierwszy, ponieważ naprawdę mnie zainteresował, nie mogłem przestać wąchać ramienia i próbować wyrobić sobie zdanie na jego temat. Nie przepadam za różanymi zapachami dla mężczyzn, mimo że sam mam ich kilka, a ostatnie recenzje były pełne róż! To świetny zapach, który zapewnia głębię i łączy ciekawe nuty, które można łatwo rozszyfrować. Zwykle nie jestem fanem czegoś, co uznałbym za jasny (w przeciwieństwie do ciemnego) zapach róży / wanilii / piżma / bursztynu, ale czuję się skłonny dać temu korzyść z wątpliwości, ponieważ podoba mi się zapach. To powiedziawszy, nie dodam go do mojej kolekcji.
Aby zrewidować moją recenzję poniżej.... Uwielbiam ten zapach i dodam go do mojej kolekcji. Intense cafe wymaga kilku noszeń, ale zdecydowanie rośnie w siłę. Sięga do mojego bulgoczącego wewnętrznego dziecka, które uwielbia słodką i pocieszającą, smakowitą miękkość tego zapachu. Oud jest naprawdę przyjemny i coraz bardziej widoczny. Jest to jeden z dziesięciu zapachów Montale, które wypróbowałem, a tylko cztery, które zrecenzowałem i muszę powiedzieć, że na początku nie byłem pod wrażeniem tego domu, Pierre Montale ma reputację, która go napędza i zaczynam myśleć, że jest to w pełni uzasadnione. Kiedy się nad tym zastanowię, wszystkie cztery zapachy, które miałem okazję nosić, były doskonałe, jeśli nie trochę szalone, jak Oud cuir d'arabie i Black aoud. Intense cafe to gładki różano-oudowy zapach, który jest bardzo przytulny i w którym jestem teraz całkowicie zakochany... Noszę go dzisiaj i nie mógłbym być szczęśliwszy.
Piękne, jasne cytrusy i czysta wetyweria... ma to jakiś charakter stworzony przez inne nuty, ale mój nos nie może naprawdę wykryć, czym one są? Niewiele więcej do powiedzenia. Jak wspomniałem w innych recenzjach Diptyque, naprawdę lubię wszystko z tego domu, a vetyverio nie jest wyjątkiem... po prostu nie jest wyjątkowy.
No dobrze... Jeśli czytałeś którąkolwiek z moich recenzji, być może wiesz, że nie jestem wielkim fanem zbyt mocnych zapachów. Jednak ten zapach od By Kilian jest niesamowity i od razu stał się moim faworytem wśród tych, które wypróbowałem (a jest ich teraz zdecydowana większość). Straight to Heaven ma w sobie całą elegancję, wyrafinowanie dobrej brandy/koniaku, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę rodowód Kiliana. Od razu przypadł mi do gustu i od razu go kupiłem... może to pochopna decyzja?... ale zdecydowanie widzę siebie noszącego go dość regularnie. Jest odważny, ale nie ogłasza się i nie robi wielkiego oświadczenia, jak kadzidło lub bursztynowy Oud. Ma tę wspaniałą jakość suchych owoców i drewna z ciepłym bursztynem i dość wyraźną paczulą, której zwykle nie lubię, ale w tym przypadku działa. Chodzi mi o to, że gdybym przeczytał notatki przed wypróbowaniem, postawiłbym zakład, że mi się to nie spodoba. Myślę, że jest to przypadek, w którym wszystko jest dość "pełne" i jako takie tworzy rodzaj harmonii... nie tyle delikatny dotyk z odrobiną tu i tam, ale przepełniony, bulgoczący kocioł pobłażliwego soku. Rozumiem porównania do Amouage Jubilation 25, ponieważ ten zapach jest bardzo owocowy i ma też odrobinę dymu. Słodki, suszony owocowy klimat przypomina mi również nieco Tobacco Vanille Toma Forda. Jest to zapach uniseksowy i z pewnością może być noszony przez wiele kobiet, ale dla mnie skłania się nieco bardziej w kierunku męskim w porównaniu z niektórymi innymi uniseksowymi propozycjami By Kilian. Miej to na uwadze, jeśli nie chcesz wydawać pełnej kwoty... Kupiłem wersję uzupełniającą 50 ml za 70 funtów, ponieważ cena pełnej butelki była dla mnie zbyt wysoka. Mały lejek i atomizer są naprawdę wysokiej jakości.
Próbka wkrótce do mnie dotrze, więc później dodam bardziej szczegółową analizę. Wypróbowałem go kilka razy w sklepie i raz na skórze. Jestem już trochę rozdarty, szczerze mówiąc, to była miłość od pierwszego powąchania. Wspaniałe mandarynki i pomarańcze z nutą rozmarynu. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, czym jest amyris, ale kwiaty w tym soku tylko poprawiają ogólne wrażenia i nie zniechęcają mnie w najmniejszym stopniu. Baza jest kremowa z bobem tonka i po raz kolejny jest to doskonale wymieszany zapach MFK. Po prostu nie wiem, czy mogę uzasadnić cenę za to, co jest dla mnie egzotycznym, świeżym, letnim zapachem. To samo można jednak powiedzieć o Creed Aventus lub Milesime Imperial (ten zapach ma lepszą wartość), ale jeśli je lubisz... lubisz je. Zdecyduję, kiedy dostanę próbkę... Jedynym pewnym zakupem dla mnie jest wysublimowany MFK OUD Absolutnie oszałamiający!
Cóż, jest to wielki hit od Serge Lutens i jeszcze go nie zrecenzowałem, ale gdy wkraczamy w chłodniejsze miesiące, ten sok jest niezbędny. Pamiętam, że utknąłem między nim a five o'clock au gingembre jako moim rozgrzewającym zimowym zapachem od Serge Lutens i ten przegrał... po prostu. Jednak wracając po kolejne powąchanie, zdałem sobie sprawę (i staram się powiedzieć mojemu portfelowi), że w moim życiu jest miejsce dla nich obu. Uważam, że ten jest lepiej sprzedający się i bardziej popularny niż FO'CAG i w tamtym czasie faworyzowałem słabszego. Z perspektywy czasu oba są niesamowite!!! Słodki, kremowy tytoń i drzewo sandałowe z ciepłem bursztynu i miodu oraz słodką przyprawą kadzidła. Wszystko to tworzy rozgrzewającą nutę alkoholu... jest urocza i nie przytłacza niczego innego. Fachowo zmieszany geniusz od Serge Lutens, domu, który produkuje niezmiennie wyjątkowe zapachy.
Cóż, zacznę moją recenzję od stwierdzenia oczywistego... ten zapach nie jest zbyt pomysłowy. Dostałem próbkę tego zapachu, jak zwykle noszę go do łóżka po prysznicu i było to przyjemne doświadczenie. Przeczytałem notatki na karcie próbki i pomyślałem hmmmm... będę miał otwarty umysł. Nienawidzę bezmyślnych porównań, ponieważ często nie są one zbyt pomocne dla czytelnika recenzji, ale od razu mięta i wanilia przywodzą mi na myśl La Male. W nucie głowy czuć świeżość cytrusów, co jest przyjemne, ale wanilia i bób tonka są tu zawsze obecne... może to właśnie ta kombinacja nasuwa mi porównanie do Allure homme sport eau extreme, który dla mnie jest o wiele przyjemniejszy i mniej lekki niż ten. To, co dostaję, to nowoczesny akord morski, który, gdy trochę wyschnie, jest aż nazbyt oczywisty... może pochodzić z ambroksanu / ambry??? To będzie porównanie, które nie spodoba się ludziom... ale kiedy poczujesz wanilię i cytrusy, a nawet lekko drzewną bazę... Czy wiesz, co czuję? PACO RABANNE INVICTUS, aczkolwiek znacznie łagodniejszej, wysuszonej, bliskoskórnej wersji. Kto się ze mną zgadza? Nie żeby to było coś złego, ten zapach ma wiele do zaoferowania i choć może to być niepopularne... Invictus całkiem mi się podoba. Nie zrozumcie mnie źle, one też są bardzo różne, ale znowu przez ulotną chwilę są podobne.
Zaskoczony, że jest to unisex, uważam, że jest bardzo męski, ale w dyskretny sposób i tak bardzo, że kupiłem go od razu. Jestem zafascynowany tym zapachem, to dla mnie wspaniała mieszanka tego, co znane i nieznane. Nuty głowy są pieprzne i zdecydowanie czuć papirus. Wetyweria jest idealna, ziemista i drzewna, ale czysta ze świetną przyprawą, która jest po prostu nisko w mieszance kompozycyjnej. Jest tam też delikatna mirra, ten zapach jest dość złożoną ucztą, ale taką, w której nie musisz fiksować się na nutach i po prostu usiąść i cieszyć się dużym obrazem. To, co mi się podoba, to sposób, w jaki ma animistyczną jakość, nie mam na myśli w sensie zwierzęcia... Mam na myśli ludzkie zwierzę. To sposób, w jaki miesza się z chemią mojego ciała / skóry, tworząc coś naprawdę pierwotnego... Nic dziwnego, że jest to charakterystyczny zapach Wolverines (Hugh Jackmana)! Jeszcze nie wąchałem złego lub nudnego zapachu L'Artisan Parfumeur. Uwielbiam go i będę go nosił regularnie, chociaż myślę, że będzie bardziej odpowiedni na upały z afrykańskim klimatem.
Oh wowie wow!!! Mój o mój, to jest kompletna idealna równowaga kadzidła, oudu, paczuli i odrobiny róży. Ten zapach to perfekcja dla miłośnika kadzideł, dla mnie nie jest to dymne, bardziej świeże kadzidło, oud jest naprawdę delikatny, róża jest słodka, naprawdę odurzająca. Szalenie drogie... to znaczy naprawdę szalona cena za 50 ml soku, ale pomimo tego, że jest podobny do wielu zapachów, które lubię pod względem składników, uważam, że ten osiągnął najlepszą równowagę. Incense Oud jest absolutnie spektakularny, nie ma co do tego wątpliwości.
Uwielbiam ten zapach i z przyjemnością noszę go za każdym razem, gdy jest bardzo dobry. Zauważyłem kilka rzeczy, które noszę teraz intensywnie. Mogę całkowicie sympatyzować z recenzją @Prodigy poniżej, jest to jeden z tych zapachów, które są Oud tylko z nazwy. Jednak Oud jest tutaj dziwny i zawsze wyczuwam go dosłownie przez ułamek sekundy po otwarciu, a potem znika! Może to być spowodowane jego alkoholowymi właściwościami oraz kadzidłem i różą, które są bardziej widoczne. W każdym razie... mimo to ten zapach jest absolutnie poza listą przebojów i zdecydowanie najlepszy By Killian!
Tak się składa, że sam mam bursztynowy fetysz, a ten zapach drapie moje swędzenie DUŻO CZASU! To niesamowity sok, zupełnie szalony, nigdy nie wąchałem czegoś podobnego... naprawdę! Niezwykle złożony zapach przyprawionego bursztynu, który w jakiś sposób przypomina mi (dziwnie), jak czują się moje zatoki po wyjściu z basenu na siłowni i wdychaniu rześkiego, zielonego, wieczornego powietrza. Nie wiem, dlaczego tak jest... jest to bogaty zapach, który wcale nie jest świeży ani zielony, ani też nie pachnie chlorem, ale ta analogia po pływaniu pozostaje. Nie mam doświadczenia z tym domem, ale co za fantastyczny początek mojego odkrycia. Ambre fetiché to rzadki zapach, który łączy w sobie jedne z moich ulubionych rzeczy, masę bursztynu i kadzidło. Jestem całkowicie sprzedany!
Natychmiast ten zapach wywołał emocjonalną reakcję... Rzadki moment w perfumerii, który naprawdę mnie poruszył. To nie tylko niesamowity zapach, który jest bardzo męski, niezwykle złożony i interesujący, ale w jakiś sposób przypomina mi zapach mojego zmarłego ojca. To naprawdę dziwne, ponieważ nosił tylko przestarzałe klasyki w stylu faberge brut lub Fendi uomo... żeby wymienić tylko kilka, a pod koniec życia nie nosił niczego, ale pachniał dokładnie tak jak on. Czuję sosnę, mech piołun i anyż z anyżu gwiazdkowatego. Co za wspaniały ziołowy tonik, to prawie mentol, leczniczy, ale jednocześnie miękki. Nie muszę dodawać, że go uwielbiam i pachnie jak mój tata, więc nie mogę nic na to poradzić.
Cóż, oto kolejny zapach MFK i trochę wiem, czego się po nich spodziewać... niestety to coś jest rozczarowaniem. Cóż, to wcale nie jest sprawiedliwe, ponieważ moje oczekiwania były tak wysokie... Chcę, żeby coś z tego domu przyszło i uderzyło mnie w twarz i sprawiło, że to pokocham! (Myślę, że jestem blisko Amyris Homme... i oczywiście OUD... ale jestem chciwy i chcę więcej!!!). Każdy zapach jest fachowo wykonany, a subtelność jest niezwykła. W jakiś sposób Kurkdjian wykorzystuje składniki i koncepcje, które do mnie nie przemawiają i udaje mu się je polubić, APOM pour Homme jest tego najlepszym przykładem. Kwiat pomarańczy, który dla mnie jest dość złożoną nutą samą w sobie, ma dla mnie podobną jakość do neroli, ale z nutą owocową, a także czymś lekko gumowatym i nieprzyjemnym. Powiedziawszy, że nieprzyjemność trwa kilka minut, aby być uczciwym, otwarcie tego zapachu jest oszałamiające, podobnie jak ostatni, który wypróbowałem. Mieszanka cedru być może daje ten efekt, nie wiem? Bursztyn świetnie pasuje do kwiatowych nut głowy tego zapachu i bardzo dobrze sprawdza się w kompozycji. Na papierze znowu wydaje się to trochę proste i kobiece, ale w jakiś sposób nie jest i udaje mu się świetnie wykorzystać kilka nut, aby stworzyć coś nieco bardziej złożonego niż sugeruje podział nut, ponownie jest to Kurkdjian wyciskający każdy kawałek charakteru z różnych elementów. Pytanie brzmi... czy nosiłbym ten zapach? Nie. Nie w moim guście... Myślę, że cena jest wysoka, ale jeśli spodobałby mi się wystarczająco, nie byłbym zaniepokojony. Ten zapach ma jakość i jeśli lubisz białe kwiaty, a w szczególności kwiat pomarańczy, to jest to prawdopodobnie najbardziej wyrafinowany zapach, jaki możesz dostać.
Aby być uczciwym, spoglądam wstecz na moją recenzję z 2013 roku (ale prawdopodobnie napisaną jakiś czas wcześniej) i jestem zdumiony, jak zmieniły się moje gusta, ale moja ocena tego zapachu nawet wtedy była dość pozytywna, mimo że naprawdę nie lubię kwiatu pomarańczy. Najwyraźniej byłem "oszołomiony" otwarciem, a teraz jestem po prostu oszołomiony całym zapachem. Mimo to kwiat pomarańczy jest nieco mdły i tutaj, trzymając się ciepła żywicznej bazy, sprawdza się idealnie. Kurkdjian jest mistrzem tych białych kwiatowych rzeczy, a APOM doskonale przywołuje klasyczne francuskie i północnoafrykańskie wpływy. Jest to letni, świeży zapach, ale ma przytulne, ciepłe serce, a jako nawrócony na kwiat pomarańczy mam nowe uznanie dla tego zapachu.
Poprosiłem więc dziś o próbki któregokolwiek z zapachów MFK i otrzymałem ten jako jeden z nich... Byłem całkiem szczęśliwy, ponieważ powściągnąłem swoją ocenę wielu z nich, ponieważ muszę odpowiednio wypróbować na mojej skórze. Kiedy przeczytałem dołączoną kartę, gdybyś tam był, zobaczyłbyś mój lekko zbolały wyraz twarzy, a moje rozczarowanie byłoby namacalne. Róża i paczula? Naprawdę? Nie żebym nie lubił którejkolwiek z tych nut, ale nie mając wcześniejszej wiedzy, miałem nadzieję na coś innego. Cóż... ku mojemu przerażeniu absolutnie uwielbiam lumiere noire!!! Nareszcie męski różany zapach, który jest lepszy niż Cartier czy Serge Lutens, żeby podać dwa przykłady, a wiecie dlaczego? Bo to wcale nie jest takie różane!!! Bardzo delikatna kompozycja, która ma dla mnie wspaniałe otwarcie, róża jest używana idealnie, paczula jest minimalna, ale widoczna od razu i daje prawie czekoladową jakość, która działa tak dobrze z różą. Z reguły nie lubię zapachów na bazie róży (chyba że bardzo ciemnych) dla mężczyzn, ale róża w tym zapachu jest tak subtelna i wyrafinowana, że jest całkowicie akceptowalna dla mojego nosa. Lekko przyprawiony, z bardzo niejasną, prawie gorzką, zwierzęcą jakością... wszystko w tym zapachu mówi o jakości, równowadze i harmonii, to nie jest kolejny zły różany zapach dla mężczyzn, ten jest bardzo dobry i prawdopodobnie nosiłbym go, podobnie jak większość kobiet. Problemem jest tutaj cena... chyba, że potrzebowałbym bardzo lekkiego różanego zapachu w mojej kolekcji (a tak nie jest), to po prostu nie zawracałbym sobie tym głowy.
Mówiąc wprost... to musi być jeden z najbardziej zielonych zapachów, jakie kiedykolwiek wąchałem! W momencie, gdy wypróbowałem go w sklepie, wykrzyknąłem "woah!!!! ZIELONY!" Natychmiast, na co otrzymałem kilka dziwnych spojrzeń za mówienie do siebie, taki był wpływ tego soku. Nie w sposób świeżo skoszonej trawy, cierpki kwiatowy sposób czy nawet nudny liniowy chlorofilowy sposób. Ma głębię i cudowny charakter, który naprawdę zrobił na mnie wrażenie, bardziej przypominając wędrówkę po pachnącym ogrodzie u szczytu wiosny. Lubię różę, gdy jest używana oszczędnie, tak jak tutaj, i uzyskuje się świeżość jagód. Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, jak pachnie cassis, ale przez cały czas czuć przyjemny liściasty klimat. Oto kolejny świetny zapach od Diptyque. Naprawdę podobają mi się ich rzeczy, wizerunek marki i zapachy mają naturalny klimat podobny do Jo Malone.