Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
W linii pełnej bezwstydnych syntetycznych mikstur, Coffeeze rzeczywiście wygląda, jakby zawierało wiele naturalnych składników, ale jeśli myślałeś, że to sprawia, że zapach jest realistyczny lub nawet przyjemny... pomyśl jeszcze raz. Coffeeze to okropny, olfaktoryczny atak i zniewaga. Otwarcie jest jak wow... to ciekawe, ale potem staje się spoconym, skrępowanym, oudowym i paczulowym abominacją. W zasadzie bierze wszystkie najgorsze cechy, okropną gumowatą paczulę, łagodny skank laotańskiego oudu nie pomaga w sytuacji, a potem kremowa tonka w miksie to po prostu katalizator potrzebny do stworzenia czegoś naprawdę przerażającego. Co najbardziej mnie irytuje?? BRAK KAWY, o której można by mówić!!! Może jest? i to tylko dodaje do problematycznych akordów utkwionych przez ten dziwaczny perfum. Najlepiej zapomnieć. Kto wie? Niektórzy mogą to uwielbiać?
Bardzo wierny stylowi Guicharda, ciężki, syntetyczny, krzykliwy zapach w trybie bestii. Jeśli chcesz nieco mniej uciążliwego zapachu kawy i paczuli, spróbuj Épices Exquises, chociaż ten również jest dość głośny. Ten zapach mnie wykończył i wprawił w zły nastrój, aż udało mi się go zmyć.