Najczęściej zadawane pytania o Ginger Musk by Montale
Jak długo utrzymuje się Ginger Musk by Montale?
Na podstawie recenzji użytkowników, Ginger Musk by Montale ma wyjątkową trwałość, utrzymując się zazwyczaj ponad 10 godzin. Ocena trwałości to 5.0 na 5.
Jaki jest sillage Ginger Musk by Montale?
Ginger Musk by Montale ma potężny sillage, który mocno się rozprzestrzenia i pozostawia wyraźny ślad zapachowy. Ocena sillage to 5.0 na 5.
Kto stworzył Ginger Musk by Montale?
Ginger Musk by Montale zostały stworzone przez Pierre Montale.
Kiedy wydano Ginger Musk by Montale?
Ginger Musk by Montale zostały wydane w 2006 roku.
Imbirowe piżmo... hmmm...??? Doszedłem do tego, że nie mam żadnych oczekiwań, gdy próbuję zapachu Montale, ponieważ albo są dokładnie tym, czego się spodziewasz (zwykle jakaś wariacja Oud / Rose), albo zupełnie nie tego, czego oczekujesz od tajemniczej nazwy lub niezależnie od piramidy nut. To, czego można być nieco bardziej pewnym i prawie zawsze oczekiwać, to atomowa moc, ale nawet wtedy czasami delikatny zapach. "Ginger" od Montale i spodziewam się czegoś w rodzaju szorstkiego, ognistego, destylowanego piwa imbirowego, consomme o epickich proporcjach i wystarczającej ilości piżma, by zatopić pancernik... ale znowu się mylę! Imbirowe piżmo to słodki i wyjątkowy owocowy, ciemny koktajl jagodowy, który rzeczywiście ma trochę imbiru z tyłu (gdzieś?) i tworzy naprawdę dziwny zapach. Powiem szczerze, że olfaktoryczny poszukiwacz przygód i dziecięcy łakomczuch we mnie natychmiast pokochał to słodkie i wyjątkowe otwarcie. Jest jak jakiś obcy cukierek, przybliżona i syntetyczna owocowość, przez którą nie można właściwie powiedzieć, jaki to ma być owoc? Gdyby piżmo imbirowe było głębokie i przemyślane w nutach bazy (może trochę alkoholu lub nawet Aoud?), To dobrze, ale ma to jedwabiście gładkie piżmo, które wcale nie jest zwierzęce, ale zawsze obecne. Uwielbiałem ten zapach aż do kilku godzin, a potem zacząłem mieć co do niego wątpliwości? Jeśli chodzi o bycie zapachem, który chciałem dodać do mojej kolekcji, myślałem, że dziwactwo go uniesie i prawdą jest, że nie pachniałem zbyt podobnie. Jednak tego samego dnia namówiłem moją dziewczynę na wypróbowanie Roses Musk (zapachu, który później sam wypróbowałem) i mimo że była to męcząca kombinacja nut, zdecydowanie wolałem drydown. Prawda jest taka, że po pewnym czasie miałem już trochę dość piżma imbirowego, chociaż drydown jest miękki i niemal pudrowy. Muszę iść za moją reakcją jelitową i była ona ogólnie pozytywna, więc dostaje ode mnie "Lubię to". Trwałość jest bardzo dobra, a projekcja przez pierwsze kilka godzin atomowa! Pochwalam go za to, że jest punktem do rozmowy i o to właśnie chodzi w zapachach. Wyczuwam, że jest to zapach polaryzujący, który warto wypróbować i wyrobić sobie własne zdanie.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
12 lat temu
Ginger Musk od Montale — nuty, recenzje i oceny (2006)
Imbirowe piżmo... hmmm...??? Doszedłem do tego, że nie mam żadnych oczekiwań, gdy próbuję zapachu Montale, ponieważ albo są dokładnie tym, czego się spodziewasz (zwykle jakaś wariacja Oud / Rose), albo zupełnie nie tego, czego oczekujesz od tajemniczej nazwy lub niezależnie od piramidy nut. To, czego można być nieco bardziej pewnym i prawie zawsze oczekiwać, to atomowa moc, ale nawet wtedy czasami delikatny zapach. "Ginger" od Montale i spodziewam się czegoś w rodzaju szorstkiego, ognistego, destylowanego piwa imbirowego, consomme o epickich proporcjach i wystarczającej ilości piżma, by zatopić pancernik... ale znowu się mylę! Imbirowe piżmo to słodki i wyjątkowy owocowy, ciemny koktajl jagodowy, który rzeczywiście ma trochę imbiru z tyłu (gdzieś?) i tworzy naprawdę dziwny zapach. Powiem szczerze, że olfaktoryczny poszukiwacz przygód i dziecięcy łakomczuch we mnie natychmiast pokochał to słodkie i wyjątkowe otwarcie. Jest jak jakiś obcy cukierek, przybliżona i syntetyczna owocowość, przez którą nie można właściwie powiedzieć, jaki to ma być owoc? Gdyby piżmo imbirowe było głębokie i przemyślane w nutach bazy (może trochę alkoholu lub nawet Aoud?), To dobrze, ale ma to jedwabiście gładkie piżmo, które wcale nie jest zwierzęce, ale zawsze obecne. Uwielbiałem ten zapach aż do kilku godzin, a potem zacząłem mieć co do niego wątpliwości? Jeśli chodzi o bycie zapachem, który chciałem dodać do mojej kolekcji, myślałem, że dziwactwo go uniesie i prawdą jest, że nie pachniałem zbyt podobnie. Jednak tego samego dnia namówiłem moją dziewczynę na wypróbowanie Roses Musk (zapachu, który później sam wypróbowałem) i mimo że była to męcząca kombinacja nut, zdecydowanie wolałem drydown. Prawda jest taka, że po pewnym czasie miałem już trochę dość piżma imbirowego, chociaż drydown jest miękki i niemal pudrowy. Muszę iść za moją reakcją jelitową i była ona ogólnie pozytywna, więc dostaje ode mnie "Lubię to". Trwałość jest bardzo dobra, a projekcja przez pierwsze kilka godzin atomowa! Pochwalam go za to, że jest punktem do rozmowy i o to właśnie chodzi w zapachach. Wyczuwam, że jest to zapach polaryzujący, który warto wypróbować i wyrobić sobie własne zdanie.