Piękny męski zapach, ale trudny do noszenia ze względu na atomowe parametry. Trzeba go nosić gdzieś na zewnątrz.
Straszny, odrażający, piszczący ból głowy. Są tu ładne nuty, ale są przytłoczone przez nadmiar chemikaliów zapachowych, z których jednym jestem pewien, że to ambrocenid. Jeśli jesteś "obdarzony" genem wrażliwości na ambro jak ja, to będzie dla ciebie toksyczna wojna chemiczna. To prawie tak złe jak Sauvage.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
