Szkoda, że został wycofany. Cytrusy, zmieszane z odrobiną przypraw i dużą ilością pudrowego irysa, tworzą tak czysty i łatwy do noszenia zapach. Zapach godny marki, gładki i dobrze zmieszany. Pasuje do wszystkiego, wszędzie i o każdej porze. Przywróć to Dior. Lepsze niż Prada L'Homme.
Wersja EDT to świeży i zwiewny kwiatowo-cytrusowy zapach, idealny na ciepłe dni wiosny i lata.
Otwiera się nutą owoców cytrusowych, ale głównie wyczuwam ciemnozielone zioła z odrobiną dymu. Uwielbiam go.
Wyobraź to sobie: diablica z Marsa wystrzeliwuje swój pistolet na watę cukrową, a podmuch unosi się wiecznie w zerowej grawitacji. Każda krystaliczna chmura cukru dryfuje w stratosferycznych wiatrach, obracana i respirowana przez zjonizowane powietrze. Atmosfera trzeszczy naładowana plazmą, z niemożliwymi promieniami gamma, które pachną jak elektryczność i gwiezdny pył. To czysty kosmiczny cukierek - słodycze bez ograniczeń w kosmicznej przestrzeni, kryształki cukru tworzące się w strumieniach światła. Słodkie cząsteczki rozpraszają się jak mgławice, łapiąc światło gwiazd i rozprzestrzeniając się na zewnątrz, kosmos waty cukrowej; błyszczący, pajęczy i galaktyczny.
W Wenecji Rococco weselnicy zamieniają się w wilki, ale ich upudrowane kostiumy i oblicza wciąż wiszą w powietrzu - ryżowobiałe, kredowo miękkie, gęste jak chmury, padające jak śnieg w bajce, która stała się skorumpowana i perwersyjna. Puder gromadzi się na ścianach, unosi się w płachtach w świetle świec, osiada jak popiół na porzuconych maskach, pyli każdą powierzchnię, aż lustra duszą się bielą. Zapach unosi się między rzeczywistością a koszmarem, każdy oddech wciąga więcej słodkiego, duszącego proszku. Pod tymi wszystkimi warstwami bieli kryje się coś dzikiego - zęby kryjące się za pudrowym puchem, pazury wzniecające nowe chmury z każdym krokiem. To jest to, co pozostało na stole bankietowym po lykantropijnych transformacjach przeklętych arystokratów, ich opuszczona uczta tonąca w zaspach fioletowo-białego pyłu, słodycze i srebrne sztućce rozrzucone jak kości pod kocem perfumowanego śniegu.
W Wenecji Rococco przypomina mi się kultowa scena z filmu "Towarzystwo wilków", a moja wyobraźnia zajmuje się resztą: weselnicy zamieniają się w wilki, ale ich upudrowane kostiumy i oblicza wciąż wiszą w powietrzu - ryżowobiałe, miękkie jak kreda, gęste jak chmury, padające jak śnieg w bajce, która stała się zepsuta i perwersyjna. Puder gromadzi się na ścianach, unosi się w płachtach w świetle świec, osiada jak popiół na porzuconych maskach, pyli każdą powierzchnię, aż lustra duszą się bielą. Zapach unosi się między rzeczywistością a koszmarem, każdy oddech wciąga więcej słodkiego, duszącego proszku. Pod tymi wszystkimi warstwami bieli kryje się coś dzikiego - zęby za pudrowym puchem, pazury wzniecające nowe chmury z każdym krokiem. Oto, co pozostało w pudernicy po lykantropijnych transformacjach przeklętych arystokratów, ich perfumowane peruki tonące w zaspach fioletowo-białego pyłu, powietrze tak gęste od pudru, że zaciera granicę między bestią a pięknem.
Tak dobrze zmieszany zapach! Kardamon nie jest zbyt przytłaczający i dobrze komponuje się ze świeżym tytoniem. Kiedy go noszę, czuję się jak elegancki dżentelmen w garniturze i krawacie w ekskluzywnym barze w Wielkiej Brytanii. Trwałość jest długa, ale projekcja nie jest w stanie zagazować pomieszczenia. Jeśli jest w twoim przedziale cenowym i nie masz jeszcze Halfeti, w 100% polecam dodanie go do swojej kolekcji.
Kupiłem go za około 20 USD rok temu i wciąż mam pełną butelkę. Nieźle jak na tę cenę, ale nikt nigdy nie wspomina, że pachnie jak gorzka szarlotka. Trwa długo, ale nie jestem fanem gorzkich zapachów, które zabijają ten dla mnie.
Piękny i pocieszający zapach herbaty oolong z nutą prażonego ryżu.
Pachnie jak cytron, więc jest tak orzeźwiający, że gorąco polecam go każdemu.
To mój ulubiony pomarańczowy zapach, jest niewiarygodnie niedoceniany, więc warto go wypróbować.
Jest tak tani, a za te pieniądze działa naprawdę dobrze i pachnie tak dobrze
Pachnie naprawdę ładnie, ale nie utrzymuje się tak długo i ma ok Performanc.
przyjemny zimowy zapach, jeśli lubisz cynamon i miód.
Za 10-krotnie niższą cenę niż Creed Aventus jest tego wart.
Potęga kawy szybko pokonana przez potęgę syropu klonowego. Z tą kawą nie ma żartów. Jest tak mocny, jak mówią ludzie. Próbka. Używaj oszczędnie. Nie nakładaj go na ubrania, chyba że jesteś pewien, że jest dla Ciebie. Użycie Sotolone tutaj jest dla mnie błędem.
Sotolone to związek chemiczny o silnym aromacie, który w niższych stężeniach pachnie jak syrop klonowy, karmel lub spalony cukier, a w wyższych jak kozieradka lub curry.
Ze względu na przedawkowanie, po kilku godzinach pojawia się zapach curry.
Musiałem schować swój dekant do woreczka strychowego, ponieważ zapach curry wypełniał całe pomieszczenie już od samej butelki o pojemności 1 ml.
Nigdy go nie spryskałem. Po prostu wytarłem dyszę na rękę. Przetrwał 3 dni i 2 prysznice, zanim stał się niezauważalny.
delikatna śliwka położona głęboko w lesie
Wcześniej wypróbowałem jeden zapach od Rook Perfumes - Undergrowth - który nie przypadł mi do gustu, ale miałem nadzieję, ponieważ ich oferta wydawała się przywoływać rodzaj cichego dramatu i dziwnej teatralności, którą bardzo lubię. I tak myślę, że znalazłem swoją bramę do ich świata z Thurible. Nie czuję zapachu kołyszącej się sakramentalnej kadzielnicy z aromatycznym żarem i czcigodnym dymem, ale raczej opatkę w swoim świętym domu pracującą ze składnikami kadzidła w ich surowej postaci. Mech zebrany z kamienia, ziemista ziołowa poezja zmiażdżonej szałwii, kwiatowy proch czarnego pieprzu, który tańczy szaleńczo konfetti fragmentów ciemnej materii pod solidnym kamiennym tłuczkiem, a wszystko to związane w lepkich cieniach skórzastego labdanum i piżmowo-bursztynowego miodu. Nie wiem, czy zapalić go do rytualnego zejścia w półmrok podziemnego świata, czy też posmarować palcem język w nocy przed poruszaniem się po ciemnych korytarzach snów, ale niezależnie od jego zastosowania, czuje się zakłócającą niesamowitość i nierzeczywistość, w której dowiadujesz się o rzeczach kryjących się za rzeczami.
Nie mam jeszcze pełnego dnia, ale otwiera się bardzo owocowo, ale nie chorobliwie słodko. Rodzaj ciemniejszej słodkiej pewności kobiecego pochylenia Myślę, że ciemniejsza nuta, którą dostaję, to róża, ale prawdopodobnie się mylę Lubię to, nie sądzę, że jest to zapach róży, którego szukam, ale myślę, że to piękny zapach. Moja mama i dziewczyna nosiłyby go dla mnie jako kobiecy.
Wysuszony do przyjemnego zapachu skóry stracił go po około 4 do 5 godzinach, ale jestem znany z tego, że rzeczy nie trwają na mojej skórze, weź to z przymrużeniem oka.
Ten zapach pachnie dla mnie jak świąteczne ciasteczka cynamonowe. Chociaż cynamon nie jest wymieniony w nutach, to czuć słodycz i pikantność, a nie mleczność. Może się to zmienić w fazie wytrawnej, ale na papierze pachnie jak słodki deser. Pomiędzy tym zapachem a Blanche Bete, uważam, że Blanche Bete jest bardziej mleczny, a także łatwiejszy do noszenia, bez uczucia przytłoczenia lub mdłości z powodu słodyczy, którą odczuwam po powąchaniu Bianco Latte. Mogę sobie wyobrazić, dlaczego jest popularny na scenie gourmand, może być piękny na właściwej osobie w okresie zimowym. ✨️
Nie wyczuwam w tym zapachu żadnych pudrowych nut. Jak sama nazwa wskazuje, jest słodki. Sprawia wrażenie zwykłego waniliowego zapachu z lekkimi nutami rumu. Chociaż ma czystą formułę, nie wydaje się wysokiej jakości ani naturalny, trochę nudny. Może spodobać się komuś innemu, ale na mnie nie robi większego wrażenia.
Głównie drzewo sandałowe na tle wanilii i nut aromatycznych. Jest bardziej męski i może być bardziej odpowiedni dla miłośników drzewa sandałowego. Nie nienawidzę, ale też nie wyobrażam sobie go nosić. Powiedziałbym, że nie jest to bezpieczny zakup w ciemno. Podoba mi się jednak, że ich zapachy mają czystą formę. 🙏
Mając obawy przed wypróbowaniem Followed (obecnie znajduje się w Ziplocku na moim strychu), wahałem się przed wypróbowaniem tego.
Kawa była mocna i rozpuszczalna, naprawdę przyjemna.
Wyczuwalny karmelowy posmak.
Jest tu przyprawa - nie wiem, czy to gałka muszkatołowa, czy goździk. Bardziej skłaniam się ku goździkom.
Minęło już około 30 minut, więc za jakiś czas zrobię aktualizację.
Po 4 godzinach jest podobnie, ale zapach złagodniał.
Jest to bardzo gładka, niemal świąteczna kawa. Kawa pozostaje ciemna i mocna.
Sotolone użyty w Followed zmienił się w curry po kilku godzinach. Nie jestem pewien, czy jest w tym, czy nie, ale mam nadzieję, że wynik nie będzie taki sam!