Świetny zapach wiśni/skóry, ale trwałość mogłaby być lepsza.
Uwielbiam linię Supremacy, ale w tym przypadku otwarcie z oregano, dymem i paczulą jest dla mnie zbyt intensywne. Myślę, że połączenie paczuli i zielonego dymu nie jest moim ulubionym, nazwałbym to zapachem szalonej osoby lol, 3 psiknięcia wystarczą. Ogólnie 5/10, jest wiele lepszych opcji!
To nie jest zapach skórzany, który przyciąga masy, ale jak w przypadku wszystkich zapachów Rook, musisz dać mu czas. Czas na rozwój i czas, aby zrozumieć tę markę.
Ten zapach otwiera się eksplozją intensywnej, realistycznej skóry. Świeżo rozłożonej do wyschnięcia. W otwarciu pojawia się ciężka nuta smoły węglowej, dodająca medycznego odczucia do dymu i skóry.
Ta intensywność mija stosunkowo szybko, gdzie łagodnieje w czystszy, gładszy, ale wciąż lekko medyczny zapach skóry z nutą zwierzęcego futra.
Nie pachnie źle, ale pachnie nudno i tanio. Nie czuję kawy, to po prostu super ogólna, pikantna róża, która była już robiona miliard razy wcześniej. Jak już mówiłem, nie jest zła, ale można znaleźć wiele innych podobnych zapachów za znacznie niższą cenę.
Escape en Indonésia to niezwykle przyjemny, świeży zapach, bez ostrych czy szorstkich nut. Nie jestem fanem cytrusowych zapachów, ale zawsze cieszyłem się, nosząc ten. Jest tak delikatny, nie chrupiący, a raczej kojący niż energetyzujący, co jest rzadkością w kategorii cytrusowej. Neroli i jaśmin są piękne, a jednocześnie neutralne płciowo. Nie sądzę, aby ten zapach miał zielony charakter, ale pozostaje jasny z pięknym słonym i zmysłowym akcentem ambry. Nie ma w nim żadnych zwierzęcych nut, po prostu sprawia, że ten cytrusowy zapach jest czymś więcej niż tylko świeżym cytrusowym perfumem. Drzewo sandałowe pomaga utrzymać aromat gładkim i jedwabistym, ale nigdy nie staje się ciężkie ani kremowe. Zastanawiam się, dlaczego kobiety nie odkryły tego zapachu, ponieważ nie ma w nim ani męskiego, ani kobiecego charakteru, jest całkowicie neutralny. Escape en Indonésia to absolutnie świetny wybór na gorące temperatury, ale nie wydaje się również nieodpowiedni na chłodniejsze dni, to także świetny zapach do biura. Nie utrzymuje się przez cały dzień, a sillage jest minimalny, ale nie widzę w tym problemu w tego rodzaju perfumach. Możesz łatwo przesadzić z aplikacją, zanurzyć się w nim, a otrzymasz delikatną mgiełkę wokół siebie, jakby to była twoja druga skóra. Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała ci się moja recenzja. Będę wdzięczny, jeśli śledzisz mnie na IG: @ninamariah_perfumes. To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Cześć, czy to mnie szukasz? Bo zastanawiam się, gdzie jesteś I zastanawiam się, co zrobisz Czy jesteś gdzieś, czując się samotnie? Czy ktoś cię kocha?
Powiedz mi, jak zdobyć twoje serce Bo nie mam pojęcia Ale pozwól, że zacznę od powiedzenia...
Nie mogę cię poczuć.
O, witaj wiosenny romans! To wyjątkowy, niemal medyczny cytrusowy zapach z pięknym organicznym, lekko słodkim, świeżym bazyliowym i wetiwerowym wykończeniem. Goździk doskonale dopełnia tę cytrusową kompozycję. Bardzo się cieszę, że jest w mojej kolekcji. To nie jest zapach na 6-8 godzin (człowiek z domku na plaży) .. myśl raczej o 3-5 godzinach w klasycznym świeżym stylu. Zdecydowanie wart swojej ceny .. i można go znaleźć w świetnych cenach u amerykańskich dyskontów.
Tacit pokonał LV On the Beach i H24 Vives w walce o jedno z miejsc w wiosennej, letniej rotacji.
Elegancki wędzony wetiwer z odrobiną surowej ziemistości. Bardzo klasyczne odczucie. Świetny wetiwer, który znajduje się w czołówce moich osobistych ulubieńców obok Diora.
To lżejsza, słodsza wersja Tilia autorstwa Marca Antoine'a Barrois. Zaczyna się zielono i bardzo kwiatowo, a następnie przechodzi w słodki i przyjemnie pachnący zapach. Zaskakująco długo utrzymuje się na skórze jak na wodę toaletową, ponieważ otrzymałem komplement 10 godzin po nałożeniu. Jest uniseksowa, z lekkim nastawieniem na kobiecość.
Divine Vanille może mieć nuty głowy przypraw dodane do profilu, ale trudno mi naprawdę wychwycić cokolwiek poza wanilią. Nie zrozumcie mnie źle, wanilia ma niesamowity aromat. Jednak ten zapach jest moim zdaniem dość liniowy od początku do końca. W tej cenie lepiej byłoby wybrać Cremo Spice and Black Vanilla, ponieważ Cremo ma bardziej złożony profil za ułamek ceny. Czy podoba mi się ten zapach? Tak. Czy kupiłbym go ponownie? Prawdopodobnie nie.
Ładny zapach bzu z kremowymi nutami, szczególnie w nutach głowy. Przechodzi w przyjemny wiosenny zapach. Uwielbiam, że większość składników jest naturalna. 🌿
Pachnie 20 razy drożej, niż jest (lub niestety była).
Mój przyjaciel w pracy nosi to. Świetnie pachnie na nim.
Ten zapach to nieskazitelny sen. Otwiera się cytrusami, ale nie jest zbyt cytrusowy. Ten zapach jest tak gładki. Drzewno-bursztynowe wykończenie jest świetne. To nie jest bestia pod względem projekcji czy sillage. Projekcja i sillage są dobre, ale ten zapach błyszczy w bardziej intymnym otoczeniu i jest bardzo nieinwazyjny. Przypomina mi Lafayette St w fazie wykończenia. To jest must-have moim zdaniem.
To klasyka z jakiegoś powodu. Wszechstronny, swobodny, można go nosić na elegancko lub na co dzień. Podstawa każdej męskiej garderoby.
Lekka nuta czerwonych owoców na początku, która przechodzi w bardzo gładką skórę.
Mając taką nazwę (Pielucha Diabła), miałem wysokie oczekiwania. To, co otrzymałem, to perfum, który pachnie jak wiele innych perfum Lutensa. Co nie znaczy, że jest zły, ale jest tak bliski wielu innym, że czuję się nim całkowicie znudzony. Wyobraź sobie Le Participe Passé spotykającego L'incendiaire, Ecrin de Fumée i Périlleusement Votre. A w rzeczywistości tutaj syntetyczny oud jest bardziej szorstki niż w wymienionych wcześniej i już po pięciu minutach mnie irytuje. Duże, grube meh. Aktualizacja: to głównie soliflor labdanum, nie czuję żadnych innych nut, tylko syntetyczny oud, trochę żywicznej słodyczy na początku i labdanum.
Przyjemna, gęsta, lekko gorzka, prawie mleczna czarna herbata z bergamotką i pomarańczą. Jak Earl Gray. Delikatnie przyprawiona, mocna morela i dymne, kadzidlane drewno z odrobiną trawiastej, ziemistej, lekko pudrowej słodkiej bazy. Wspaniała herbaciana nuta. Znakomity morelowy zapach.
Z powodu ceny musiałem zacząć od podróżnej wersji 10 ml. Dzięki dobremu samopoczuciu, jakie ten zapach mi daje, oraz potwierdzeniu od osób wokół mnie, które szczerze mnie komplementowały, zdecydowałem się na pełną butelkę w dyskoncie. Prawie 40% taniej od ceny detalicznej. Jestem pewien, że 100 ml wystarczy na całe życie, tak intensywny, jak jest.
Najlepsza lawenda.
Jest wytrawny, bez typowej waniliowej bazy. To jak wąchanie prawdziwego kwiatu.
Jeśli kochasz lawendę, ale nie lubisz bursztynowej bazy do niej, to jest to.
Jeden z moich ulubionych zapachów wszech czasów. Nic nie może się z nim równać.
Jedyna lawenda, która rządzi wszystkimi.
Niezwykle realistyczne kadzidło.
Włoskie kadzidło kościelne. Chłodzące kadzidło. Nie zimne, ale chłodne.
Łagodna cedrowa baza.
Niezbyt trwały, ale niesamowity, póki trwa. Tak dobry, że nie przeszkadza mi jego przeciętna trwałość.
Mitsouko dla mężczyzn. Zaczyna się jak fougère, a kończy jak szypr.
Kwiaty pokryte mchem i skórą. Dostojny szypr, jak Mitsouko. Ale z solidną skórzaną bazą. I nie tak brzoskwiniowy...
Po prostu wspaniały.
Betonowe budynki, stal, para i lodowate gruszki. To obraz miejskiej dżungli. Natura wśród tego, co stworzone przez człowieka.
**Lekko pieprzowa Rose de Mai z nutą czarnej herbaty.