Chociaż uważam, że jest podobny do Tom Ford Noir Extreme, istnieją pewne rażące różnice. Nuta drzewna i szafran dodane do TFNE sprawiają, że jest to bardziej złożony i głębszy zapach. Jednak Armaf tworzy solidną wodę kolońską, która może działać samodzielnie. Często ją noszę i uwielbiam ten zapach. Nie jest przytłaczający, to dobry zapach biurowy na zimę / jesień.
Jeden z najlepszych zapachów Valentino. Ten zapach ma przyjemną pudrową wanilię, która dobrze łączy się z subtelnym jałowcem i szałwią. W moim odczuciu jest to elegancki zapach. Może być używany jako codzienny, ale może bardziej nadaje się na specjalne okazje. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Jest to jedna z moich 5 najlepszych wód kolońskich. Wanilia zmieszana z przyprawami i drzewnymi zapachami doskonale się ze sobą komponują. Nie ma ciężkiego początkowego zapachu, nawet po zastosowaniu 6-8 rozpyleń. Wyczuwalna jest gładka wanilia. Mógłbym nosić ten zapach codziennie, na każdą okazję. Zdecydowanie przyciąga uwagę.
To jeden z moich ulubionych zapachów od Valentino. Pikantna nuta jest subtelna, a zapach wcale nie jest przytłaczający. Ma przyjemną nutę tytoniu, którą uwielbiam. Noszę go na każdą okazję, często aplikując 6-10 rozpyleń. Na początku jest trochę mocny, ale po wyschnięciu jest niesamowity.
Wahałem się, czy kupić go jako duplikat mojej ulubionej wody kolońskiej (Haltane). Ale za 1/10 ceny jest to bardzo bezpieczny zakup w ciemno. Należy tylko pamiętać, że PDM Haltane ma znacznie gładszy profil zapachowy, z nutami praliny, które znacznie odróżniają go od Detour Eco. Ale jeśli tak jak ja uwielbiasz korzenne, drzewne zapachy oudu, to jest to bezpieczny zakup.
Gdybym mógł ocenić wodę kolońską na 10 gwiazdek w kategorii "stosunek jakości do ceny", to byłby to właśnie ten zapach. Poniżej 25 dolarów za butelkę, ten zapach jest fantastyczny i mocno przypomina Spicebomb Extreme (bez nuty tytoniu). Za tę cenę nie ma powodu, dla którego nie powinieneś go kupić.
Gdyby Boże Narodzenie miało zapach, to byłby właśnie ten. Ciężkie cynamonowe otwarcie z aromatycznym korzennym i skórzanym wytrawnym aromatem. Zalecałbym nałożenie go na Liquid Brun. Nie jest to bardzo ciężki zapach, więc możesz uciec z 8-10 sprayami i nie być obraźliwym. Świetny zapach.
To mój ulubiony zapach. Zapach jest niesamowity. Wystarczy 8-10 rozpyleń na każdą okazję (może być trochę ciężki przez pierwsze 90 minut). Trwałość jest fantastyczna. Delikatna tytoniowa nuta z dobrym korzenno-waniliowym kopem.
Pełna przejrzystość: Trochę przesadzam z rozpylaniem. Spryskałem się 10 razy i założyłem go do pracy. BARDZO sugerowałbym, jeśli nosisz to do pracy, ogranicz się do 4 rozpyleń. Ten zapach to bestia. Był wyczuwalny na mojej skórze i ubraniach przez ponad 12 godzin. Świetny zapach, ale nie więcej niż 6 rozpyleń. Nigdy nie próbowałem BR540, więc nie mogę potwierdzić, jak bardzo jest podobny do tego zapachu. Ale jeśli szukasz podobnego profilu zapachowego, który jest naprawdę stonowany i przyjemniejszy dla nosa niż Instant Crush, polecam Valentino Yellow Dream.
Nie jestem fanką zbyt pudrowych zapachów, a to jedyna nuta, którą mogłam wyczuć w tym zapachu. Jest bardzo mocny i nieco mdły. Z ciężkim pudrowym zapachem myślę, że te perfumy skłaniają się bardziej ku kobiecości. NIE poleciłbym tego jako zakupu w ciemno.
To po prostu fantastyczna woda kolońska. To jeden z moich największych komplementów. Trwałość jest przyzwoita, a projekcja przyzwoita. Nadaje się na każdą okazję i porę roku. Cena detaliczna jest dość wysoka, ale można ją znaleźć w niektórych dyskontach za rozsądną cenę. Jeśli masz mieć tylko 4 wody kolońskie w swojej kolekcji, upewnij się, że jest to jedna z nich. Nie bez powodu jest niezwykle popularny.
Stwierdzenie, że zapach ten jest podobny do Dior Sauvage byłoby niedźwiedzią przysługą dla Sauvage. Istnieją subtelne podobieństwa. Są to jednak dwa bardzo różne zapachy. Asad ma mocne otwarcie z pieprzem i irysem. Zapach szybko wysycha. Nigdzie nie ma tak trwałej mocy i projekcji, jaką ma Sauvage. Brakuje również nuty lukrecji. Wygląda na to, że Lattafa próbowała chemicznie naśladować zapach lukrecji, ale poszła w innym kierunku. Jeśli kupujesz ten zapach z nadzieją, że będzie pachniał jak Sauvage, zaoszczędź pieniądze na Sauvage. Jeśli chcesz przyzwoitego zapachu, który działa samodzielnie, jest to bezpieczna gra.
Jeden z moich przyjaciół pozwolił mi spróbować tego zapachu. Bez wątpienia mój ulubiony zapach od Creed. Ma w sobie coś z Aventusa, ale w ciemniejszym i cieplejszym wydaniu. Jeśli kochasz Creed Aventus, to z pewnością pokochasz ten zapach.
Pięknie wykonany ciemny Smokey Cherry z nutą ciemnej czekolady. Pachnie niesamowicie i długo się utrzymuje.
Lepsza, mocniejsza wersja ultra male. Bardzo ładny i atrakcyjny zapach na wyjście
Imo, pachnie ładniejszą wersją Dior Sakura. czystszy oryginalny zapach z mydlanym odcieniem zwykle spotykanym w OJ.
Prosta beczka gorzałki z pirackiego statku. Może być liniowy, ale dobry do nakładania warstw. Alkohol jest na granicy zapachu alkoholowego, ale tuż przed tym terytorium. bardzo fajny niedoceniany alkohol
Ogólnie bardzo ładny zapach, mocna wiśniowa nuta. Bardziej gorzka niż wiśniowa. Kiszonka i trwałość są w porządku. Radziłbym nad rozpylaniem. Jedyną skargą jest to, że butelka jest aksamitna, która się kurzy, jeśli zostanie pozostawiona
Nie można się pomylić z tym jako duplikatem smw.
To jedne z najlepszych perfum, jakie kiedykolwiek wąchałem lub posiadałem i gdybym miał wybrać perfumy do noszenia każdego dnia, prawdopodobnie wybrałbym je. Jest niezwykle wszechstronny i zmienia się z każdym sezonem, dając ci coś nowego, czym możesz się cieszyć.
Jest absolutnie piękny, kremowy, aromatyczny, czysty, świeży, a jednocześnie pełen niuansów i charakteru, które sprawiają, że naprawdę czuje się coś wyjątkowego. Absolutnie piękna rzecz.
Również jako ktoś, kto nienawidzi męskich fougeres, to nie jest to. To prawdziwy hołd dla lawendy w najlepszy możliwy sposób.
Drzewo iglaste. Wysuszona kora, słodka szyszka, zielone igły.
Dla mnie to właśnie powinien być zielony zapach.
Pachnie jak miejsce w czasie. Spacer po lesie.
Ma tego samego ducha, co obecnie niszczycielsko wycofany Magenta Pop. Owocowo-zwierzęcy gatunek jest głęboko niedocenianym gatunkiem, a ten jest kolejnym wysublimowanym dodatkiem. Bardzo bogaty w soczyste truskawki, miksturę innych czerwonych owoców i cierpkich koktajli, z tym samym drożdżowym akcentem, który sprawia, że Magenta Pop jest tak kuszący. Naprawdę chciałbym, aby Prin rozszerzył te dwa i dodał więcej do linii w tym samym duchu, co ten.
Wiele razy próbuję zapachu, o którym ktoś mówi, że jest zwierzęcy i zawsze się z tym nie zgadzam. Jednak THIS ma w sobie absolutnie zwierzęcy pierwiastek. Pachnie jak zwierzęce futro. Nie jest spocony ani brudny, po prostu pachnie tak, jakbym podniósł małe zwierzę i powąchał jego futro.
Rzecz w tym, że ta nuta jest wyczuwalna tylko wtedy, gdy przyłoży się nos do skóry. W powietrzu pachnie bogatymi płatkami fiołka. Pachnie tak czysto i gładko, że nie ma dla niego płci.
To przytulny zapach. Kiedy wypróbowałem go po raz pierwszy, odrzuciłem go jako nudny, kwiatowy i niezbyt zwierzęcy. Cieszę się, że miałem próbkę, do której mogłem wrócić kilka miesięcy później. Jest brudny w naprawdę zwierzęcy sposób. Pachnę, jakbym wysmarował się zwierzęciem. Czuję się, jakbym przeniósł się 100 lat wstecz i jest to fascynujące uczucie.
Zawsze uwielbiałem zapachy gourmand, ale często uważałem je za zbyt słodkie, chore i przytłaczające. Byłem bliski całkowitego odrzucenia gourmandów, dopóki nie powąchałem tego zapachu.
To był tylko przypadkowy ślepy traf z zestawu próbek bez żadnych oczekiwań. Na pasku wyczułem tylko delikatne zwierzęce nuty i niewiele więcej, więc odłożyłem go na bok. Postanowiłem spryskać nim skórę i dać mu pełną szansę, i jestem zachwycony, odkrywając, jak cudownie jest na skórze.
Otwarcie uderza na krótko silną dawką ciepłej gałki muszkatołowej i przypraw, które, co prawda, chciałbym uzyskać więcej niż kilka sekund, ponieważ ciągle chcę ponownie aplikować, a następnie po kilku sekundach przyprawy osiadają i w końcu spotykasz się ze ścianą silnej czystej woskowej ambry i kakao, które łączą się, by pachnieć jak wysokiej klasy czekoladziarnia. Nie ma w nim w ogóle taniej słodyczy. Po prostu ciepłe kakao z waniliowym kocem. Pod tym wszystkim kryje się zwierzęca baza, która nigdy nie staje się śmierdząca ani brudna. Hyraceum po prostu dodaje tego ciepłego uścisku do ogólnego wrażenia, tworząc bliskie i pocieszające uczucie oraz nadając mu wspaniały charakter. Zawiera syntetyczne kastoreum, ale zdecydowanie w bardzo małych ilościach i trudne do wykrycia. Zapach jest bardzo dobrze zbalansowany.
Nie jest to jednak zapach mocny. Szybko osiada na skórze, więc zdecydowanie będziesz potrzebował kilku rozpyleń, aby uzyskać punkt, w którym wyskoczy na ciebie podczas noszenia, ponieważ jedno spryskanie skóry może sprawić, że będziesz głodny więcej.
Jeśli lubisz cieplejsze zapachy, ale nie przepadasz za zapachami, które wkraczają na terytorium gourmand, nadal uważam, że warto się nim zainteresować, ponieważ możesz się zaskoczyć.