bardzo solidny na codzień. Nie polecany na randki ani wieczorne wydarzenia
Kompozycja łączy jaśmin, drewno kaszmirowe i bursztyn, i jest wyraźnie skierowana do tych, którzy preferują mocniejsze, bardziej ekspresywne profile zapachowe. Jest kremowa i gęsta, a jednocześnie liniowa, z niewielką ewolucją w trakcie noszenia. Zapach dobrze się rozprzestrzenia i utrzymuje na skórze przez około osiem godzin. Niektórzy kochają go za jego magnetyzm i charakter, podczas gdy inni go nie lubią z powodu intensywności.
Mógłbym sprzedać setki butelek i zatrzymać tę oraz Le Lion. Esencjonalny suchy bursztyn, który sprawia, że czuję się zadowolony, będąc pyłkiem w wszechświecie.
to prawdziwa podróż w czasie do dzieciństwa i dorastania w latach 90. Od samego początku niemal zapiera dech w piersiach zapachem taniego lakieru do paznokci, dokładnie takim, jaki kupowało się w sklepie na rogu, bez zastanowienia i bez przejmowania się, że pachnie czystym rozpuszczalnikiem. Po chwili pojawia się słodycz syropu malinowego, cukru i plastiku, tworząc znajomą, niemal namacalną atmosferę beztroskich lat. Przypomina o gumkach do mazania o owocowych zapachach, pastelowych długopisach i perfumowanych kartkach, które wymienialiśmy z przyjaciółmi i starannie zbieraliśmy w albumach. W fazie dry down kompozycja łagodnieje i staje się cieplejsza oraz bardziej piżmowa, z subtelnym akcentem goryczy, jak wspomnienie, które zyskuje głębię z upływem czasu. Całe doświadczenie jest głęboko nostalgiczne i naprawdę poruszające. Na mojej skórze trwałość wynosi około trzech godzin, z umiarkowanym projekcją, jak zapach wspomnień, który nie krzyczy, ale cicho pozostaje blisko.
Próbowałem znaleźć dobry perfum fiołkowy i ten zapach, który przypomina sygnał dźwiękowy, jest świetnym wprowadzeniem do kwiatowych aromatów. To jak spryskanie wilgocią, którą możesz zabrać ze sobą.
Ta kombinacja naprawdę budzi we mnie coś wyjątkowego. Nigdy nie sądziłem, że będę osobą, która lubi perfumy czekoladowe, ale oto jestem!
Nosiłem to, gdy tylko się pojawiło i bardzo mi się podobało. Ostatnio wróciłem do tego i zdałem sobie sprawę, że odkryłem bardziej interesujące zapachy skórzane i drewniane. Wciąż dobre, ale nie tak uderzające jak niektóre inne zapachy IA.
Truskawki i torf to tak unikalne połączenie, że przez cały dzień jesteś tym zaintrygowany. Nosiłem to dziesięć lat temu, a ostatnio spróbowałem ponownie i przypomniałem sobie, dlaczego to uwielbiałem. Klasyka.
To ma pewne cechy Language of Glaciers, ale udaje mu się wytyczyć własny kurs, będąc bardziej oceanicznym i mniej zimnym kamieniem. Oba są świetnymi alternatywami dla pikantnych zimowych zapachów.
Miałem wysokie oczekiwania wobec tego zapachu, ale zauważyłem, że wiele nut wymienionych w opisie ledwo przebijało się przez tę słodycz.
To jest gourmandowa róża, która sprawia, że kwiatowy zapach wydaje się młodszy, niż czasami jest. Chciałbym, żeby trwał dłużej niż mgiełka do ciała BB&B.
Bardzo bardziej podobał mi się ten zapach ciasta, niż się spodziewałem, ale trwałość to żart w tej cenie.
Podoba mi się ten zapach, jest pudrowy, ale w sposób niekojarzący się z kobiecością, odpowiedni dla mężczyzn. To nie jest zapach w stylu beast mode, za który Amouage jest znane. To prawdopodobnie odpowiedni czas trwania pod względem trwałości i sillage, ale rozczarowujące, jeśli oczekujesz więcej. Nie wiem, czy kupiłbym go ponownie, chyba że uda mi się go zdobyć w okazyjnej cenie, ale cieszę się, że mam go w kolekcji.
Ten zapach ma wyraźnie letni klimat. Przenosi mnie z powrotem do domu mojej babci, gdzie w ciepłe letnie popołudnia siadałem na werandzie, a powietrze wypełniał zapach kwitnących piwonii i krzewów porzeczek z ogrodu. Marbella otwiera się delikatną różą i kwaśną porzeczką, a następnie łagodnie rozwija się w nuty piwonii i aromatycznej zielonej herbaty. W bazie pojawia się kremowy brzoskwinia, typ, który często można znaleźć w balsamach do ciała, wzbogacony subtelnym akcentem piżma. Ogólnie zapach jest przyjemny i nienachalny. Na mojej skórze utrzymuje się przez około trzy godziny i blisko przylega do skóry. Marbella najlepiej sprawdza się w gorące letnie dni, kiedy może delikatnie promieniować z rozgrzanej słońcem skóry.
Czysty, otwarty zapach, ale potem wkracza przyprawa. Na początku myślałem, że to jak każdy inny świeżak, zwłaszcza z powodu designu butelki, ale nagle dostajesz ciepłą, przyprawową bombę.
To uniseksowa kompozycja szafranu, piżma, ambroksanu i kadzidła. Zapach jest czysty, chłodny, intrygujący i przyciągający uwagę. Przywodzi na myśl salę operacyjną, najprawdopodobniej z powodu wyraźnego, bandażowego niuansu. Jednak nie przypomina mi BR540, Baccarat jest słodki, podczas gdy tutaj szafran jest wyraźnie suchy i surowy. Piżmo pięknie łączy się z akordami kadzidła, a cała kompozycja bardzo dobrze rezonuje na skórze. Trwałość i projekcja są bardzo dobre, chociaż zapach może stać się nieco przytłaczający, jeśli zostanie nałożony w nadmiarze.
zapach otwiera się owocowymi i lekko pikantnymi nutami, z wyraźnymi akcentami mandarynki, czarnej porzeczki i odrobiną różowego pieprzu. Po krótkim czasie owocowe akordy płynnie przechodzą w delikatny, nieprzytłaczający jaśmin i różę, które pozostają świeże, a nie słodkie. Niestety, nie wyczuwam konwalii. W bazie pojawiają się piżmo i wanilia, obok subtelnego akcentu paczuli, który na szczęście nie dominuje w kompozycji. Na mojej skórze trwałość wynosi około trzech godzin, podczas gdy na ubraniach zapach utrzymuje się zauważalnie dłużej. Projekcja jest umiarkowana. To idealny zapach na co dzień i bezpieczny zakup w ciemno, przyjemny i łatwy do noszenia, choć niezbyt charakterystyczny.
dobry
Dla mnie to świetna alternatywa dla Altheir, ponieważ na początku wyczuwam zapach cynamonu i migdałów, a trwałość utrzymuje się przez długi czas. Nałożyłem ten zapach o 7:30 i wciąż czuję go od czasu do czasu o 14:30. Wydaje się mniej szorstki i bardziej wyrafinowany niż PDM.
To bardzo kobieca, choć formalnie uniseksowa kompozycja, która łączy kremową słodycz z kwiatowymi i orientalnymi akcentami. Zapach otwiera soczysta mandarynka, złagodzona lekkim akcentem tuberozy. Po kilku minutach pojawia się bogata mieszanka gardenii, jaśminu i irysa, tworząc miękką, lekko pudrową aurę. Baza opiera się na ciepłej wanilii, wzbogaconej o drzewo sandałowe i wetiwer. Zapach często porównywany jest do Black Opium, chociaż jest znacznie lżejszy. Czasami przypomina mi również Metallique od Toma Forda. Trwałość wynosi około ośmiu godzin, z umiarkowaną projekcją.
To bardzo przyjemna, drzewno-przyprawowa kompozycja unisex, skłaniająca się ku męskiemu charakterowi. Otwiera się nutami kardamonu i różowego pieprzu, zanim na pierwszy plan wysuną się osmanthus, zamsz i drzewo sandałowe. Oud jest tutaj użyty bardzo oszczędnie i z pewnością nie jest to ciężki, wiejski styl oudu. Kompozycja jest sucha i wyrafinowana, a jednocześnie przyjemna i bardzo noszalna. Zapach ma dobrą projekcję, ale po około sześciu godzinach osiada bliżej skóry.
Moim zdaniem to świetny uniseksowy zapach
Co zrobił Tom Ford, aby stworzyć tak piękny zapach? Noir de Noir to najlepszy perfum marki, luksusowy, królewski aromat odpowiedni na randki, specjalne okazje i do biura. Dziękujemy każdej ręce i nosowi, które pracowały nad stworzeniem tego wspaniałego arcydzieła.