To odurzający zapach. Taki, który pozostanie najlepszym JP DNA w historii.
Nie wyczuwam ambry. Z drugiej strony, po około godzinie niewiele czuję. Otwarcie jest bardzo świeże i zielone, ale szybko zanika do niczego.
1872 for Men to cudownie wyrafinowany i wyrafinowany zapach dla klasycznego dżentelmena. To pięknie gładkie i delikatne podejście do klasycznego aromatycznego fougere - emanujące klasą i elegancją na każdym kroku. Jest jasny, cytrusowy i lekko ziołowy, ale doskonale równoważy ostrość z równie dużą gładkością. Królują tu cytrusy - limonka, grejpfrut, mandarynka i bergamotka w doskonałej harmonii, ze słodszymi akcentami ananasa w tle. Od tego momentu aromatyczna ziołowa strona zaczyna świecić; petitgrain, lawenda, rozmaryn i szałwia w całej okazałości. Pojawia się subtelna nuta rozmytej brzoskwini, która ponownie dodaje owocowej słodyczy, ale także wygładza wszystko swoją kremową naturą. To w zasadzie większość profilu zapachowego, jest tu trochę drewna i kwiatów, ale nie są one zbytnio wyczuwalne. Ogólnie uważam, że jest wspaniały - nie jest to najbardziej złożony lub imponujący zapach, jaki kiedykolwiek wąchałem, ale jest po prostu tak satysfakcjonujący i przyjemny w noszeniu.
Blonde Amber zawsze był jednym z najpopularniejszych zapachów od Clive'a Christiana, ale w ostatnim roku szczególnie zyskał na popularności - winię za to TikTok. Wiele osób twierdzi, że jest to najlepszy zapach na zimną pogodę na rynku; nie jest, nie na dłuższą metę. Wciąż jednak jest przyjemny; przytłaczająca słodycz suszonych owoców i gładka tonka bardzo dobrze uzupełniają suchy tytoń i dymne żywice, z odrobiną gorzkości, aby utrzymać go interesującym. Jednak, jak to często bywa w przypadku Clive'a Christiana, nie pachnie tak drogo, jak jest w rzeczywistości. 500 funtów za to jest nieprzyzwoite, nie zapłaciłbym za to ponad 150 funtów i powodzenia w znalezieniu go w tej cenie. Podoba mi się ten zapach, ale pod wszystkim, co mi się w nim podoba, jest po prostu utrzymujący się zapach taniości, po raz kolejny naprawdę nie wiem, dlaczego tak bardzo go reklamowano.
Amberwood jest interesujący, mam trudności z podjęciem decyzji, czy mi się podoba, czy nie. Jedno jest pewne, Clive Christian przesadza z ceną za taki zapach. Jest prawie boleśnie nudny, irytująco prosty i trochę drapiący. Z nazwą taką jak Amberwood, byłbyś tak samo zaskoczony jak ja, że nie wyczuwam żadnego związku z bursztynem. Jest to rodzaj aromatycznego zapachu drzewnego, z przytłaczającą syntetyczną piżmowością, która otula wszystko. Na pierwszy plan wysuwa się szałwia, której wytrawne, lekko zielone nuty dość dobrze komponują się z syntetycznym piżmem i drewnem. Szczerze mówiąc, pachnie przyjemnie, ale też tanio. Miałem podobny problem z Rock Rose, za zapach za 500 funtów chcesz pachnieć jak członek rodziny królewskiej, podczas gdy ten będzie pachniał jak Superdrug. Dlaczego mieliby sprzedawać tak tani i podstawowy zapach jako luksusowy? Być może nigdy się tego nie dowiemy.
X Masculine to ikoniczny i niezaprzeczalnie fantastyczny profil zapachowy w świecie niszowych perfum męskich. Nie ma nic innego, co pachniałoby podobnie, poza tymi, które go skopiowały. Pachnie jak fougere połączone z orientem, ale głównie jako ciepły korzenno-orientalny zapach. Otulające ciepło gładkiego kardamonu i pikantnego cynamonu zajmuje centralne miejsce, a imbir i bergamotka dodają świeżej pikanterii. Wszystko to spoczywa na bogatej, drzewnej bazie złożonej z nut drzewnych, kwiatowych i wetywerii. Podróż tego zapachu to walcząca dychotomia pikantnej świeżości z rozgrzewającymi przyprawami - i jest fenomenalna. Jest bardzo podobny do Reckless Pour Homme marki Roja, a może powinno być odwrotnie, biorąc pod uwagę, że był pierwszy. Jednak, jak to Roja zwykle robi, uważam, że jego iteracja tego profilu zapachowego jest znacznie lepsza, ponieważ wydaje się gładsza i bardziej wyrafinowana. Jednak Clive Christian musi być szanowany za pomysłowość takiego profilu zapachowego.
Zaskakująco przyjemny, bardzo orzeźwiający zapach na lato. Co bardziej zaskakujące, czuję go na skórze dłużej niż godzinę.
Piękny, złożony zapach, który rozwija się i powraca przez wiele godzin.
Zaczyna się od bogatego i słodkiego kremowego bursztynu waniliowego z dużą dawką ciepłego futrzanego piżma.
Początkowo przypominał mi brudniejszego kuzyna Grand Soir.
Piękna wanilia i oszałamiający bursztyn tańczą wokół kwiatów i przypraw.
Po wielu godzinach zmienia się w piękne bursztynowe piżmo.
Piękny, żywy i ciepły ze wspaniałym zwierzęcym mrokiem.
Na pewno na liście FB.
Na papierze (w przenośni) to wszystko, co zazwyczaj nienawidzę w perfumach. Owoce, tiare, rażące nuty, czekolada z owocami. Początkowy spray w sklepie na kartonik wywołał u mnie reakcję HEEELL nie, ale potem wkradł się w każdą moją myśl przez wiele dni. Zdołałem zdobyć próbkę i nosiłem ją na długi spacer po ogromnym parku latem, i to było niesamowite. Zużyłem próbkę w ciągu następnych kilku dni. Teraz mam pełną butelkę, a po kilku miesiącach byłem niepewny, obawiając się, że mogę ją znienawidzić, ale nie, jest niesamowita. Jak wszyscy mówią, jest na granicy między dojrzałym a zgniłym, ale to właśnie dlatego działa. To, co ratuje ją przed byciem nastoletnim, frywolnym tanim zapachem. Jest niepodobna do niczego innego, a obok M/Mink to jedyna rzecz, z którą warto się zaprzyjaźnić z Byredo.
ART. Niektóre z tych recenzji to czysta poezja, więc nawet nie czuję się jeszcze godny, by dodać swoje myśli. Dowiedziałem się o tym od Joe Smells Good na YouTube. Wysłał mi próbkę. On jest legendą. Zamierzam to nosić na Halloween.
Dostałem próbkę od mojego kumpla Joe Smells Good na YouTube. Ostrzegł mnie, że to dziwna rzecz. Natychmiastowy scrubber. Przepraszam, nie mogłem wytrzymać. Agresywnie wkurzający, jaśminowy, przypominający kupę, chusteczki dla niemowląt, atak na nos. Wypróbuj to i użyj próbki, aby spryskać swoich wrogów.
Nałożyłem minimalną ilość na nadgarstek i ciągle do niego wracam. To jak kremowy łodyga kolendry i może trochę róży. Uważam, że jest dość kojący i unikalny. Nie rozumiem, o co całe to zamieszanie.
Przytulne popołudnie, ciepły sweter, spacer po lesie.
Blandne i słabe. Ta marka to żart. Mają kilka interesujących zapachów (Cuir i Musc), ale nawet one są rażąco przereklamowane. Santal Basmati jest nudny. Za te pieniądze można zdobyć arcydzieło, które poruszy cię za każdym razem, gdy je powąchasz. To anodyne blah dla ludzi z pieniędzmi, bez wiedzy o tym, co kupują, i z pragnieniem, by się rozpieścić.
Postanowiłem zacząć bojkotować firmy, które produkują perfumy "oud" w horrendalnych cenach, takie jak te. To obraza dla ludzi, którzy kochają perfumy, że tworzą te syntetyczne niewypały i twierdzą, że zawierają laotański lub jakikolwiek inny konkretny oud. To pachnie jak czysty akigalawood, aktualny aromatyczny chemik, z jakimś tanim chemicznym wetiwerem. Pachnie tanio i jest pozbawione inspiracji, a ja całkowicie kończę z Affinessence. Jeśli podoba ci się ten profil, sprawdź jakiekolwiek tanie perfumy Quentina Bischa z ostatnich dziesięciu lat, a najprawdopodobniej dostaniesz akigalabomb, który jest bardziej interesujący niż to.
Przy pierwszym spryskaniu niemalże ślinka cieknie. Pachnie tak, jak sugeruje jego nazwa! Ciepły, dymny, ambrowy i słodki, trochę owocowy, whisky!
Wysycha na mnie jak miodowy tytoń. Być może to zasługa immortelle?
Naprawdę uwielbiam ten zapach.
Kanami (香波) oznacza po japońsku "pachnącą falę". Otwiera się odważnym, monolitycznym kwiatowym zapachem, który stopniowo ujawnia poszczególne nuty świeżego jaśminu, osmantusa, róży z Kioto, płatków magnolii i ylang-ylang. Podczas gdy początkowy wybuch był dla mnie zbyt mdły, wysycha do czegoś zaskakująco wodnistego i introspektywnego.
Shiragoromo (白衣) oznacza po japońsku "białe ubranie". Mój ojciec jest artystą malującym tuszem Sumi, więc otwarcie pachnie jak sztyft do tuszu - aromatyczną sadzą drzewną zmieszaną z naturalnym klejem. W miarę rozwoju jaśmin i róża dodają słodyczy kadzidłu z drzewa agarowego. Drzewo agarowe sprawia, że jest to tradycyjnie wschodnioazjatycki zapach, który najlepiej nadaje się na oficjalne okazje.
Adameku (あだめく) oznacza po japońsku "zalotny/kokietujący". Niezwykle słodka pomarańcza złagodzona jaśminem i osmantusem. Połączenie to tworzy zapach bardzo podobny do napoju winogronowego lub owocowych cukierków. Jeśli kiedykolwiek otworzyłeś puszkę Sakuma Fruit Drops z filmu Grave of the Fireflies, natychmiast rozpoznasz ten zapach. Nie wyczuwam w nim bursztynu ani żywicy.
Chłopak mówi, że pachnie jak pomarańczowy płyn do czyszczenia łazienki.
Kupiłam tę małą fiolkę w Whole Foods w liceum. Był niedrogi i nieco bardziej wyrafinowany niż popularny Warm Sugar Vanilla z Bath & Body Works. Równe części cukru waniliowego i piżma, oferujące intymny zapach i kilka godzin noszenia, zanim znikną do pudrowego piżma.
Po raz kolejny doświadczam tych samych perfum w różnych porach roku i to mnie rozwaliło. Pachnie jak najpiękniejsza szminka w jednym powąchaniu, a w drugim dostaję trochę słodyczy przypominającej ciasto. Odrobina pikanterii. Jest idealnie elegancki, ale wciąż pierwotny z lekko zwierzęcymi aspektami, z których słynie Shalimar. Mam obsesję!
Jeszcze jeden wspaniały zapach Amouage, który został wycofany. To niedoceniane, artystyczne arcydzieło jest całkowicie unisex, moim zdaniem. Myths Man ma niezwykłe melancholijne piękno, jest tak liryczny, jak nierealny sen. Tam żywiczna skóra spotyka kwiaty nasączone rumem, a następnie pokryte popiołem. To nie jest dym; jeśli czułeś zapach kominka po tym, jak węgielki wygasły, wiesz, jak to pachnie i jak to się odczuwa w abstrakcyjny sposób. Jest w tym coś magicznego. Bardzo rzadko można znaleźć chryzantemę w perfumach, jest trochę stęchła i ziołowa, więc idealnie pasuje do tej kompozycji, która jest harmonijna i pięknie zblendowana. Jeden z moich ulubionych kwiatów, irys, razem z chryzantemą sprawia, że brak mi słów, to oszałamiające połączenie. Irys nie sprawia, że zapach jest pudrowy, ale sprawia, że myślę o fioletowym kolorze, gdy go wącham. Skóra jest gładka i miękka, wcale nie jest wyzywająca. Jest subtelna, wyrafinowana, bardzo delikatna od labdanum i bezproblemowo łączy się z wetiwerem i elemi. Coś tutaj daje mi aromatyczną atmosferę i myślę, że to musi być wetiwer razem z balsamicznym elemi. Róża tutaj jest tylko wspierającą nutą, moim zdaniem. W języku kwiatów chryzantema niesie symboliczne znaczenie oddanej miłości, lojalności, szczęścia, długowieczności i radości. Szczególnie w kontekście azjatyckim, kwiaty chryzantemy są powszechnie używane w funeralnych aranżacjach kwiatowych, aby się pożegnać. Myths Man jest wyjątkowy i cenny. To naprawdę ukryty skarb. Nie znam żadnych perfum, które byłyby bliskie temu. Dziękuję za przeczytanie i mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłabym wdzięczna, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Myślałem, żeby napisać tylko krótkie oświadczenie, ponieważ ten zapach jest w jakiś sposób bardzo trudny do opisania, ale ta przestrzeń nie wystarczyła. Ponieważ ten zapach nie przywołuje żadnych obrazów, scenerii ani wspomnień w moim umyśle, przechodzę przez nuty i skupiam się na tym, jak się prezentują. Otwarcie jest pikantne, a imbir jest bardzo realistyczny i naturalny, ale w przeciwnym razie baza jest mocno obecna od samego początku. Na mojej skórze nuty kwiatowe nigdy nie przebijają się przez głęboką i ciemną bazę, podczas gdy imbir udaje się utrzymać swój aromat przez 2 godziny. Dla mojego nosa, ambra jest na początku dominująca z dymnym uczuciem kadzidła, więc dymny nie oznacza dymu tytoniowego ani dymu z ognia. Ambra jest na początku silniejsza i bardziej luksusowa, a potem staje się lżejsza i słodsza, ale nie jest zwierzęca. Paczula dodaje ciemnego, ziemistego i drzewnego akcentu do kompozycji, ale nie pachnie jak ta znana paczula, na przykład w Patchouli-Oud | Affinessence, Portrait of a Lady | Frederic Malle czy Straight to Heaven, White Cristal | Kilian, cały czas jest owinięta w ambrę i labdanum, które również nie przynoszą tego zwykłego zapachu skóry, ale zamiast tego nieco żywiczne nuty ambry. Z biegiem czasu, piżmo zaczyna pozostawiać inne nuty bazy w tle, a cała kompozycja staje się zmysłowo miękka, a męskie odczucie, które było dominujące na początku, zmienia się w całkowicie uniseksowe. Całkowicie rozumiem, dlaczego ten zapach jest częściej noszony przez mężczyzn (nie rozumiem, dlaczego Mariya | Omanluxury nie jest popularna wśród kobiet). Nie ma w nim nic kobiecego, a nawet jeśli nie dzielę zapachów według płci, a sam używam wszystkich rodzajów perfum, to pomaga zrozumieć, jaki jest ten zapach. Trwałość na mojej skórze jest znacznie krótsza niż innych z Omanluxury, a projekcja jest umiarkowana (wiele z nich projekuje jak bestia). Dziękuję za przeczytanie i mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłbym wdzięczny, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Pozycja obowiązkowa