Spektakularny perfum, który przypomina mi Melt My Heart, chociaż zastępuje oud skank i drewno skankiem z castoreum oraz skórą, i jestem za tym. Prawdziwy, maślany irys otula mnie, ale z tym "obrzydliwym" zwierzęcym akcentem, bardzo zmysłowy, ale nie obraźliwy. Moim jedynym zastrzeżeniem byłby kolor płynu, ponieważ trzeba uważać, gdzie się go spryskuje. Aktualizacja: wiele perfum jest nazywanych 'wiecznymi', ale ten naprawdę taki jest. Spryskałem go wczoraj rano i miałem dwa prysznice od tego czasu (sesja wspinaczkowa też, bardzo spocony) i wciąż trzyma się mocno na moim nadgarstku! Spryskany na wewnętrznej stronie łokcia (moje ulubione miejsce do odkrywania prawdziwych oblicz perfum, może z powodu ciepła), czuję Iris Silver Mist wylany do wykwintnej włoskiej skórzanej torby, która jest używana do przenoszenia mimosa w ich najbardziej intensywnym i ostrym wydaniu. Porównując to do Cuir de Russie, jego inspiracji, Chanel ma ten charakterystyczny eteryczny blask i grzeczność, podczas gdy Bianchi zastępuje blask kremem, a powściągliwość rozwiązłością.
Dobrze, rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Zapachy Bianchi są tak bogate i intensywne, że nuty bazowe mają nuty głowy, jeśli wiesz, co mam na myśli, a klarowność w otwarciu czasami może zniknąć. Musisz być jednak cierpliwy, ponieważ te zapachy zmieniają tonację, gdy dojrzewają na twojej skórze. Otwarcie tego zapachu jest słodką mieszanką słodko żywicznego i orientalnego, z ogromnymi ilościami nut zwierzęcych. Przede wszystkim ma ten 'serowy' zapach, który pochodzi z prawdziwego cywetu (nie z zamiennika bez zwierzęcego) oraz z niektórych olejków oud. To zagadka z obory/wypadek samochodowy... i interesujące dla mnie... trochę jak olfaktoryczny psychonaut, ale czy to przyjemny zapach... niekoniecznie. Jednak wszystko zostaje ujawnione i wybaczone w fazie drydown, gdy Opowieść kochanka mutuje w najpiękniejszy zapach skórzany z castoreum i maślanych kwiatów (jak Cuir de Russie) i po prostu emanuje masami jakości. Absolutnie sublime. Przypomina znacznie przyjemniejsze i gładsze doświadczenie niż Cuir d'Arabie od Montale, ale jest trochę analogiczne do surowego otwarcia. To genialne. Chcę butelkę, ale nie chcę, żeby ktokolwiek mnie poczuł przez pierwszą godzinę czy coś w tym stylu?
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
"Sekretne spotkanie kochanków, ściśle związanych niemożliwą namiętnością". The Lover's Tale to romans z minionej epoki, potajemne spotkanie dwojga kochanków w czasach, gdy skandal mógł przynieść rodzinie społeczną ruinę. Balansuje na granicy wyrafinowania i perwersji, wyrafinowania i połysku. Słodki, pudrowy mariaż niezliczonych kwiatów stanowi większość tego zapachu; jaśmin, róża i heliotrop, z charakterystycznym dla Bianchi użyciem skóry i orris, które podążają tuż za nim, nadając zapachowi jeszcze większą gęstość. Odrobina brzoskwini i szept kastoreum interpretują kontrast między słodką niewinnością a brudnymi pragnieniami. Pachnie jak bliskie spotkanie dwóch szanowanych członków społeczeństwa, którzy są już zaręczeni z kimś innym. Absolutnie go uwielbiam, słowa nie są w stanie opisać, jak bardzo go kocham. Ten zapach idealnie wpasowuje się w moje gusta - gęsty, skórzany szypr z przedawkowaniem kwiatów i drewna w stylu vintage. To bez wątpienia moja ulubiona kreacja od Francesca Bianchi, którą wypróbowałem, a nawet nazwałbym ją arcydziełem.