Świetny zapach, który można nosić we wszystkich scenariuszach i porach roku.
Piękny męski zapach, ale trudny do noszenia ze względu na atomowe parametry. Trzeba go nosić gdzieś na zewnątrz.
moje ulubione perfumy i tytoniowy męski zapach. Jedynym minusem jest wydajność zapachu.
Sprawa wygląda tak... czy wiele osób nosi Savage? Tak, ale nie daj się namówić na ten wspaniały zapach. Gdybym nie miał innych zapachów, Savage byłby pewnie moim codziennym, a poza tym dostałem go w prezencie od żony, więc zachowuję go na specjalne okazje. Projekcja jest dobra, podobnie jak trwałość.
Nie pachnie jak grand soir. Nadal nie znalazłem dobrego lub przyzwoitego duplikatu grand soir. Ale zapach pachnie dobrze.
Nie pasuje mi i przyprawia mnie o ból głowy.
Doskonały, charakterystyczny zapach, który można stosować w dowolnym miejscu i czasie.
Trochę za słodkie jak na mój gust.
Chuda kobiecość dla mnie.
Moja żona dała mi Spicebomb Nightvision EDP jako prezent przedświąteczny i uwielbiam go. Projekcja tego zapachu jest szalona. Jest głośny, ale nie jest uciążliwy. Trwałość na mnie to 7-8 godzin. Chociaż uwielbiam ten zapach, zdaję sobie sprawę, że nie powinien to być zakup w ciemno.
DNA jest niesamowity, jeden z moich ulubionych, ale nie jest trwały ani nie działa dobrze.
Od teraz jest to mój codzienny zapach do pracy. kosztuje tylko 22 dolary, a pachnie jak coś znacznie droższego. Dobrze projektuje i trwa ponad 6 godzin
Świetny duplikat babycat i działa naprawdę dobrze.
Nie kupuj w ciemno. To wyjątkowy zapach, który trzeba wypróbować przed zakupem. Przynajmniej wypróbuj Nefs by Nishane przed zakupem.
Nie wiem, jak blisko jest do wyobraźni, ale to przyjemny letni zapach. cytrusowy i orzeźwiający.
Najlepszy duplikat oud maracuja, jaki próbowałem. Wydajność jest fenomenalna, każdy może cię powąchać. gorąco polecam.
Piękny zapach granatu
Najlepszy duplikat nishane ani. Działa bardzo dobrze. gorąco polecam.
Uwielbiam je. Jedne z moich ulubionych perfum na jesień i zimę. Bardzo dobrze się sprawdzają. gorąco polecam, jeśli lubisz black phantom.
Jest to przyjemny ziemisty zapach Rose Woody, którego ziemistość pochodzi z trufli i róży, idealny na specjalny wieczór i to, co uważam za zapach na specjalne okazje.
Otwarcie słodkie z szafranem, cukrem trzcinowym, kokosem, pachnie również bardzo słodko, po czym osiada na słodkim zapachu tytoniu.
Bardzo czysty, mydlany, pudrowy Irys, który następnie przechodzi w bardzo przyjemny, drzewny zapach.
Jest to jeden z tych zapachów, które natychmiast przywołują w mojej głowie pewien obraz: jeden z magazynów Heavy Metal mojego zmarłego ojca z lat 80-tych, z metaliczną pięknością na okładce, lśniącym chromem i krzywiznami, surowymi liniami i dziwnym, pulsującym poczuciem tajemnicy. Grafika Hajime Sorayamy dla magazynu Heavy Metal doskonale oddawała jego charakterystyczny styl future-noir i erotyzmu science-fiction w erze maszyn i z pewnością przyciągnęła moją uwagę, gdy po raz pierwszy ją zobaczyłem w wieku 11 lat. Zazwyczaj nie analizuję zapachów przez pryzmat seksowności i seksapilu, ponieważ, szczerze mówiąc, wydaje mi się to nieeleganckie i redukcyjne. Perfumy mogą być czymś więcej. Ale w tym przypadku wydaje się to dziwnie trafne. Oh My Deer to zapach gorzkiego, aldehydowego, metalicznego piżma, przewrotnie zarówno mineralnego, jak i zwierzęcego, oraz olfaktorycznego dysonansu papryki, która jest rozgrzewająca i żywiczna, ale działa również jak chłodzący, elektryczny prąd. To zapach, który w jakiś sposób sprawia wrażenie szorstkiego i brudnego, co sprowadza go do bardzo osobistego dla mnie miejsca. Dokładnie tak się czułem, gdy po raz pierwszy przejrzałem katalog magazynów Heavy Metal; przerażały mnie i ekscytowały w równym stopniu, a te mroczne, techno-apokaliptyczne narracje mogły być katalizatorem pierwszego... poruszenia... w moim dziwnym małym ciele. Hej, wszyscy mamy swoje historie pochodzenia. Oh My Deer uruchamia fascynujący dialog wewnętrzny, ciągnąc mnie z powrotem do tych ekscytująco dziwnych magazynów. Nie jest to coś, co większość uznałaby za seksowne, a dla mnie osobiście też nie jest. Ale jest niezaprzeczalnie dziwny, co uważam za nieskończenie intrygującą cechę. Co ważniejsze, jest to zapach, który naprawdę lubię nosić.
To bardzo osobista i bardzo "proszę pani, to jest Wendy's" recenzja tego zapachu, ale zaczynamy. Istota Soul of My Soul od Etat Libre d'Orange polega na tym, że jest to miękkie i przytulne piżmo z drzewa sandałowego; kokon twoich stóp dotykających stóp twojej osoby pod polarowym kocem, gdy wygodnie oglądasz LotR po raz bazillionowy. To miejsce na klatce piersiowej tej osoby, idealnie wyrzeźbione, by w nocy oprzeć na nim głowę. To ich zabawne, mruczące chrapanie, gdy przesuwasz swoje ciało w łóżku, a wasze tyłki dotykają się na chwilę. To sekretny język dwóch serc, które to rozumieją i które mają szansę to zrozumieć. To cud i magia bezpieczeństwa i połączenia oraz wszystkie zielone flagi mówiące go-go-go, że w porządku jest być swoim najdziwniejszym, najbardziej autentycznym, najprawdziwszym sobą z kimś i bez względu na to, jak dziwne lub trudne będą rzeczy - i będą trudniejsze i dziwniejsze, nie popełnij błędu - zawsze pozostaniesz miękkim, bezpiecznym miejscem dla siebie nawzajem.