Oryginalny Aramis nie jest już w moim guście, o czym przekonałem się, gdy kupiłem go ponownie po ponad 10 latach. Zbyt przestarzały i szorstki w otwarciu i nie zmienia się w suszeniu, aby go odkupić. Ten jednak (w każdym razie dla mojego nosa) Aramis Gentlemen zdecydowanie przywołuje oryginał, ale jest też zupełnie inny. Dla mnie to niewiele więcej niż chłodniejsza i bardziej smakowita wersja oryginału, która jest męska, ale nie przesadnie, chłodna, ale wciąż pikantna i dość wyciszona zamiast zuchwałej... więc trafnie nazwana Gentlemen! Nie jest to coś, co sam bym nosił, ani co naprawdę pobudza moją wyobraźnię, ale jest to przyjemny, dojrzały zapach dla odpowiedniego mężczyzny.
To jest ponowna recenzja, ponieważ nieco zmieniłem swoje stanowisko w sprawie pierwszej. Nie jestem do końca pewien, co czują tutaj inni, sądząc po recenzjach, ale myślę, że Gentleman to dobry, solidny zapach. Tak, jest bardziej atrakcyjny dla młodszego tłumu niż jego poprzednik, ale to nie jest negatywne, ponieważ dla mojego nosa niesie wystarczająco dużo klasycznego, męskiego klimatu, aby działać. Otwiera się cytrynowo-ostrymi cytrusami, pieprzem i imbirem, a następnie wysycha do nut oryginalnego Aramisa, mchu, zamszu i odrobiny paczuli. To tylko tło dla imbiru i przypraw, które są obecne, ale nie inwazyjne. Problem z takim zapachem polega na tym, że ludzie, którzy lubią dobre, mocne męskie fougere lub aromatyczne zapachy, uznają go za bezzębny i słaby. Z kolei ci z nas, którzy gustują w bardziej nowoczesnych zapachach, mogą uznać, że nie jest on wystarczająco inspirujący lub odmienny... tak więc Aramis Gentleman nie może wygrać ani w jedną, ani w drugą stronę. Powodem, dla którego Gentleman tak bardzo mi się podobał, było to, że kilka lat temu zrezygnowałem z Aramisa, uznając go za niezdarny młot kowalski, a niektóre z tych flankerów wydają się po prostu bardziej skoncentrowane i ten nie jest wyjątkiem. Kiedy patrzę na to z perspektywy, myślę, że wolę go od Dior Homme Sport, który ma podobne nuty, ale nie może być bardziej odmienny w dostawie. Dobra wiadomość dla tego zapachu. Niestety nie ma długiej trwałości i pozostaje blisko skóry, ale nadal chcę butelkę.
Cóż, dla mnie ten zapach jest uosobieniem starego Skoola, super mocny, męski do punktu butch i nie do końca w moim guście. Rozumiem jednak ten urok, ponieważ ten zapach przenosi nas do epoki między latami 60-tymi a 90-tymi, kiedy wszystkie męskie zapachy były... cóż, szczerze mówiąc dokładnie takie. Pamiętam, że próbowałem go lata temu i czułem, że jest przestarzały nawet wtedy, ale po wyczyszczeniu niektórych starych rzeczy mojego ojca znalazłem butelkę tego soku i kiedy spróbowałem go ponownie, ku mojemu zaskoczeniu, podobało mi się suszenie, ale otwarcie jest nadal zbyt ostre.....Nie nienawidzę go jednak. Biorąc pod uwagę, że jest to zapach po przejściach i trudno go teraz dostać (według wszystkich relacji), mam butelkę, której prawdopodobnie rzadko będę używał, więc jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się z nami. Aktualizacja: Drydown tego zapachu jest wysublimowany, dostajesz o wiele więcej, niż się spodziewasz, jest naprawdę bardzo przyjemny. Wciąż mam ponad 3/4 100 ml butelki, jeśli ktoś chce, daj mi znać.
Nosiłem go przez jakiś czas, więc myślę, że mam już jego sedno. Myślę, że poniższa recenzja jest trafna, opisując go jako limonkową wersję Terre d'Hermes. Ma ten sam charakterystyczny akord mojito, co inne L'Homme, który uwielbiam, tak świeży i podnoszący na duchu, ale z drzewną nutą, którą kocham i której pragnę... jest bardziej pikantny i pieprzny, co jest świetne. Ma też nieco dłuższą trwałość w porównaniu na przykład z L'homme Intense, prawdopodobnie ze względu na bardziej drzewną bazę. Kupiłem go mojemu przyjacielowi na urodziny, ponieważ pomyślałem, że będzie dla niego odpowiedni, ponieważ lubi drzewne zapachy i mojito, więc jest to mecz stworzony w niebie.
Piękny zapach, pięknie ciepły, a jednocześnie lekki i orzeźwiający. Kompozycja jest naprawdę wyjątkowa i jest to zupełnie inny bursztynowy zapach i świetna alternatywa dla zwykłych drogich designerskich zapachów dla mężczyzn.
Naprawdę powaliło mnie to, jak szokująco dobry jest ten zapach i nowość Interlude. Są tak złożone, że próba wskazania nut prowokuje do myślenia i ostatecznie jest bezowocnym i wymagającym zadaniem. Zwykli podejrzani w Amouage, drzewo sandałowe i kadzidło, bogate żywice... kadzidło są oczywiste, podobnie jak Oud w tym. Reszta to pozorna mieszanka, która ciągle się zmienia i daje małe kawałki jak obracający się pachnący sampler curry... to niezwykłe rzeczy. Ten również ma w sobie więcej niż odrobinę szlachetności i sprawia, że czujesz się ważny, gdy go nosisz. To naprawdę królewski sok. Żałuję tylko, że nigdy nie wypróbowałem go do końca, bo pewnie zakochałbym się w nim równie mocno, jak w Interlude. Interlude jest po prostu szalony i odważniejszy niż ten wysiłek, który jest nieco bardziej wyrafinowany.
Bardzo krótka druga recenzja, teraz miałem trochę więcej czasu na zapoznanie się z Epic. Jest oszałamiający! Mocny i z pewnością najbardziej męski z Amouage, które do tej pory wypróbowałem, ma w sobie prawdziwą dżentelmeńską godność. Otwarcie jest po raz kolejny świetne, złożone, dużo i dużo się dzieje... pieprz, oud, przyprawy. Jest to również bardzo ciemny dymny wypad, który nadal staje się bardziej dymny na mojej skórze, również z lekkim klimatem benzyny / oleju napędowego, który, gdy jest subtelny, jest naprawdę przyjemny. Teraz naprawdę ładnie się rozwija i naprawdę go doceniam, zamiast porównywać go do interlude... który był dla mnie punktem odniesienia, ponieważ był pierwszym Amouage, którego próbowałem. Gdybym miał pieniądze, znalazłby się na mojej liście... Zdecydowanie jest na krótkiej liście na przyszłość. Aktualizacja: Wow!!! Właśnie wtedy, gdy myślałem, że zdradził wszystkie swoje sekrety, głęboko w Drydown dym całkowicie znika, a ty zostajesz z naprawdę słodkim, drzewnym zapachem, prawdziwym sercem bez cudownego dymu.
Niesamowity zapach! Bardzo elegancki, cudownie drzewny, piżmowy, mocny zapach Oud. Dla mnie nie mogłem uzasadnić zakupu, ponieważ nie nosiłbym go wystarczająco często. Nie mogę twierdzić, że jestem autorytetem, ale nie można się pomylić z Creed, jestem pod wrażeniem ich asortymentu.
Oto ponowna recenzja dla mnie i zamierzam tylko krótko skomentować, jak orzeźwiający i jasny jest cytrus w górnej części tego zapachu, naprawdę jest wspaniały i długotrwały. Tego zapachu nie należy porównywać z innymi oudami, ponieważ chociaż oud jest obecny, nie jest tym, co czyni ten zapach wspaniałym, który pięknie wysycha. Dla mnie jest to świeży, drzewny zapach, który nie jest priorytetem w kolekcji, ponieważ jest tak drogi, ale jestem pewien, że pewnego dnia go zdobędę.
Cytrusy, owoce, trochę zieleni i pieprzu, wspaniałe rzeczy od Creed, bardzo przyjemne w noszeniu i bardzo ładne... ci faceci wiedzą, co robią. Nie jest to mój ulubiony Creed, ale nie rozumiem, jak można go nie lubić.
Nosiłbym to. To zależy od tego, co otacza wetiwer, aby stworzyć dobrą kompozycję... a ta jest właśnie taka. Myślę, że wetiwer w nazwie sprawia, że ludzie oczekują dużo tej nuty, ale wszystko zależy od tego, jak to się dzieje, dla mnie jest więcej ciężkich zapachów wetiwerowych, które naprawdę pokazują i komplementują ten element. Nie przeszkadza to jednak w tym, że jest to czysty i zielony (mają rację!) zapach, który jest tak samo zrównoważony i przyjemny jak każdy inny z linii Creed... po prostu nie należy do moich osobistych faworytów.
O mój Boże!!! To wspaniały świeży owocowo-piżmowy zapach... jedno z moich ulubionych połączeń. Za każdym razem, gdy myślę, że istnieją dobre alternatywy dla zapachów Creed, zdaję sobie sprawę, że bledną w porównaniu. Jakiś czas temu wypróbowałem MI i pokochałem go. Następnie latem udało mi się zdobyć Love & Luck od Ed Hardy, który z pamięci uważałem za bardzo dobrą tanią wersję. Uwielbiam zapach Ed Hardy, ale kiedy ostatnio wypróbowałem MI, od razu poczułem różnicę. Na pewno są pewne podobieństwa, ale MI to moim zdaniem kolejny triumf Creeda i na pewno w pewnym momencie dodam go do swojej kolekcji.
Naprawdę tego nienawidzę... bardzo gorzki i okropnie silny aromat wosku pszczelego... a intensywny jest jeszcze gorszy... co nie sądziłem, że jest możliwe! Nie rozumiem, dlaczego chciałbyś tak pachnieć? Przypuszczam, że każdy ma swój własny, ale jest to rodzaj zapachu, który odpycha mnie w skrajności. Bez urazy dla Kurkdjiana.
Jestem wielkim fanem Jo Malone, a ten jest kolejnym świetnym połączeniem. Uważam, że niektóre zapachy unisex są nieco bardziej kobiece niż ten, ale hej! Zamierzam kupić go mojej siostrze na urodziny, ponieważ myślę, że jest to dokładnie to, co by jej się spodobało.
Uwielbiam ten zapach od Jo Malone! Moim zdaniem jedyny zapach w kolekcji intensywnych wód kolońskich, który nadaje się dla mężczyzny, ponieważ naprawdę ma cudowną drzewną jakość idealnie zrównoważoną cytrusami. Ponownie jestem fanem zapachów Oud, ale ten nie jest szczególnie skoncentrowany na Oud. Jest to urocza mieszanka owocowości i oudu, która jest po prostu bardzo ładnym zapachem i czymś, czym chciałbym pachnieć. Czapki z głów dla Jo Malone za ten zapach i za zdecydowaną większość jej zapachów, nawet te nieliczne, które mi się nie podobają, są w porządku i mają piękny naturalny charakter. Aktualizacja: Powtórzę to jeszcze raz! Ten zapach jest niesamowity, naprawdę go uwielbiam. Nie wiem dlaczego, ale w jakiś sposób kojarzy mi się z kolorem czerwonym. Przywodzi mi na myśl naprawdę miękki, luksusowy materiał, taki jak jedwab lub aksamit, który jest bardzo głęboki czerwony lub bordowy... Jeśli to ma sens? Owocowa bergamotka jest tak przyjemna i tworzy swój własny piękny akord, gdy jest zmieszana z kremową konsystencją oudu, jest fantastyczna i chociaż pozostaje dość blisko skóry po około godzinie, ma dobrą trwałość.
Przypomina mi trochę mieszkanie, w którym kiedyś mieszkałem... rodzaj bardzo "nowego" zapachu, może to skóra (nie uważam go za bardzo skórzany BTW) i sosna? Paczula i kwiaty w tym są delikatne i szczerze mówiąc, tworzą naprawdę przyjemny zapach i chociaż jest miękki, jest dość trwały. Podoba mi się... po prostu nie jestem pewien, czy go kupić na wypadek, gdyby nie był czymś, co bym nosił. Aktualizacja: Dostałem masę fiolek z próbkami i nosiłem go już kilka razy i za każdym razem podoba mi się trochę bardziej, ale nadal nie jest to nic specjalnego. W dotyku (niekoniecznie w zapachu czy nutach) przypomina mi ultra czyste, mydlane perfumy pokroju Tom Ford Grey Vetiver. Umieściłbym go w kategorii zapachu, który wydaje się dobrze pomyślany, ale trochę anonimowy, to znaczy, że nigdy nie podpali świata.
Nie potrafię nawet opisać tego zapachu... nie trzeba dodawać, że dzieje się w nim cholernie dużo. Ma najbardziej szalone otwarcie ze wszystkich zapachów, jakie kiedykolwiek spotkałem. Najbardziej aromatyczne kadzidło i przyprawy przywołują tajemniczy klimat Bliskiego Wschodu. To po prostu niesamowita, najbardziej wymagająca rzecz, jaką kiedykolwiek wąchałem. Genialna perfumeria i nie mówię tego lekko. Ten zapach jest też ogromny! Ma piękny suchy puch, który ewoluuje przez wiele godzin, ale nie jest zbyt mocny, chociaż podejrzewam, że mógłby być, gdybyś był trochę nieostrożny ze spustem. To wielkie osiągnięcie Amouage, a Interlude w pełni zasługuje na moje entuzjastyczne pochwały. Spryskałem się odrobiną na ramieniu ponad 18 godzin temu i nadal go czuję.... niespotykana dla mnie długowieczność.
Nienawidzę być filistrem, ponieważ inne zapachy tej marki, które wypróbowałem, absolutnie mnie powaliły i uważam je za genialne. Dla mnie pachnie dokładnie tak, jak zapach po wejściu do sklepu z dywanami. Nie, żeby to był zły zapach... po prostu dziwna rzecz, którą chciałoby się pachnieć. Podejrzewam, że na sucho jest lepszy i ujawnia więcej, ale nie mogłem ominąć tego otwarcia.
Cóż, kiedy pierwszy raz go wypróbowałem, obiecuję, że pachniał jak sklep z dywanami, nawet moja dziewczyna powąchała go i zapytana, co jej przypomina, bez zachęty powiedziała "sklep z dywanami". Tak więc moja pierwsza recenzja została potwierdzona... do pewnego stopnia. Muszę powiedzieć, że użyłem zdrowej aplikacji tego soku już kilka razy... więc można sobie wyobrazić uczciwą próbę. I doszedłem do wniosku, że nie pachnie jak sklep z dywanami. Honour man jest niezwykle świeży, wyczuwam w nim kwiatowo-różowy pieprz, łagodne kadzidło, nic ciężkiego ani drażniącego, jest przyjemny i dość mocny. To jednak wszystko, nie dostałem potwornej długowieczności ani mocy, którą można uzyskać z takich jak ostatnie Interlude. Dla mnie jest to smaczniejsza wersja Fate, jeśli podoba ci się ogólny bliskowschodni lekki TM zapach Amouage, ale nie chcesz mocnego drewna i gęstości, to byłby to dobry wybór.
To jest NIESAMOWITE!!! Owocowe jagody, z piżmem w tle i nutą herbaty! Po prostu oszałamiająca, czarująca świeżość... Zdecydowanie przywołuje na myśl świeży górski strumień. Niechętnie kupowałem w ciemno, ponieważ czytałem recenzje, że był to rozczarowujący wysiłek Creeda... I podobny do Himalaya (który naprawdę nie jest) Mój osobisty gust mówi, że jest to mój ulubiony z domu i muszę go mieć! To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że zawsze należy wypróbować dany zapach (oczywiście) i że gustu nie da się skorygować. Jedną rzeczą, której się nauczyłem, jest to, że Creed jest synonimem jakości.
Na zakończenie ostatnich zwrotów o 180 stopni w odniesieniu do zapachów, które albo mi się nie podobały, albo co do których miałem wątpliwości. Prawdopodobnie był to ten drugi, ponieważ jest to bardzo klasyczny męski zapach z cytrusami i ziołami w idealnej proporcji, ale nie zainspirował mnie. Jednak po noszeniu go i doświadczeniu suszenia muszę powiedzieć, że jestem całkowicie nawrócony. To kolejny klasyczny przypadek Diora tworzącego zapachy, które mają wystarczającą głębię, aby rzucić wyzwanie i skonfliktować zmysły. W żadnym wypadku nie jest to mój ulubiony zapach i nie zamierzam spieszyć się z dodaniem go do mojej kolekcji, ale gdy moje gusta się zmienią, może to zrobię? Chodzi o to, że teraz rozumiem, o co tyle szumu.
Ojej!!! To może być klasyk i nie mam nic przeciwko starym zapachom Skool, kiedy mężczyźni pachnieli jak mężczyźni... nawet tacy jak Fabergé Brut ÜBER Butch! Naprawdę nie mogłem przestać się dusić po jednym małym spryskaniu nadgarstka, okropne i zdecydowanie za dużo! To powiedziawszy, szanuję ludzi, którzy lubią ten zapach i jego status. Prawdopodobnie jest bardzo dobrze złożony, ale nie jest to moja filiżanka herbaty, coś w tym nie pasuje.
Naprawdę dobrze wykonana alternatywna wersja aqva. Oryginałowi udało się przywołać piękny akord wodny, wykorzystując chłodne nuty cytrusowe i owocowe. Ta wersja jest oczywiście podobna do oryginału, ale sprytnie zagłębia się w otchłań z większą ilością słoności i wodorostów. Wodniste nuty w jakiś sposób przywołują uczucie głębszej wody, co spełnia założenia i nazwę Marine. Aqva Toniq, który posiadam, jest niezwykle słony i nie tak przyjemny jak te. Myślę, że słoność jest w tym przypadku odpowiednia i nie mogę wybrać między Aqva i Aqva Marine, ponieważ oba są świetne.
Ahhh... tak to trochę jak CK one, będę musiał sprawdzić, ale od razu przypomniał mi się tonik YSL Libre Cologne, jak sądzę? Jak mówię, będę musiał to sprawdzić. Ten zapach jest jednak piękny... Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł go nienawidzić, jest bardzo czysty i sympatyczny. Mam chrom zjednoczony, ponieważ jest trochę taki sam, ale ułamkowo bardziej wymagający i cięższy z metaliczną nutą, którą mają oba. Świetne rzeczy, a Azzaro zawsze wydaje się być w ofercie, gdziekolwiek je widzę.
Czy ktoś myśli, że to pachnie jak Dr Pepper? Moje przeprosiny dla poważnych koneserów. Mam na myśli, że w naprawdę dobry sposób....coś tam tworzy karmelizowany, słodki, migdałowy akord, który dla mnie jest cudowny. W miarę dojrzewania na skórze staje się mniej słodki i do gry wkracza pieprz... drewno i kadzidło nadają mu rozgrzewający efekt, zdecydowanie na zimowe miesiące. Podobały mi się wszystkie zapachy Dunhill, które wypróbowałem, a ten nie jest wyjątkiem, szkoda, że trudno je znaleźć, chyba że kupujesz w ciemno. Uwielbiam go!!!!
To przenosi mnie w przeszłość! Edition jest tak wyjątkowy, przypomina zielone mydło, ziołowy i ma w sobie dojrzałość, ale jednocześnie jest bardzo dziwny. Zupełnie zapomniałem, jak pachnie, dopóki nie znalazłem go ostatnio ponownie... Potrzebuję go w moim życiu... jest niesamowicie gładki i dostarcza wszystkich nut w równym stopniu, jak symfonia piękna. Świetny zapach!
@Housebliss... Jesteś pewien, że sok zmienił kolor? Istnieje Dunhill "For Men", który jest dostępny w tej samej butelce i ma kolor, który opisujesz.
Pomyślałem, że wygląda to bardzo interesująco z podziału nut tutaj i będzie seksowne i zmysłowe. Osobiście uważam, że jest bardzo trawiasty w górnej części, mam dużo jodły i szałwii przechodzącej z wanilią, to naprawdę dziwne. Nie twierdzę, że nie działa, ale muszę poddać go dalszej analizie, zanim dojdę do wniosku. Ogólnie lubię drzewne zapachy i podobają mi się opisy piwa korzennego... po prostu pachnie dla mnie dziwnie przy pierwszej próbie.
Mam tendencję do dawania Issey Miyake korzyści z wątpliwości, jeśli chodzi o zmiany w klasycznej L'eau D'issey, ponieważ jest to jeden z moich ulubionych zapachów. To musi być moja ulubiona ulepszona wersja, którą wypróbowałem, jest znacznie ciemniejsza i bardziej intensywna i osobiście uważam, że dostajesz podmuch Yuzu i prawie miętowy mentol w górnej części, niektóre nuty tworzą leczniczy akord typu eukaliptusowego. Później jednak jest jak dymna wersja oryginału, co jest ogromnym plusem, ponieważ wersja sportowa nie działa dla mnie, a druga wersja, którą wypróbowałem (niebieska), nie przypadła mi do gustu. Sillage, projekcja i trwałość są takie same jak w oryginale... Podoba mi się to, muszę powiedzieć.