Przykro mi to mówić... Doceniam jakość tego zapachu, ale to dla mnie za dużo. Ma w sobie coś z ciasta pisuarowego i obłędne ilości róży i pudrowych nut irysa. Otwiera się masą róży, oudu, być może kłującej ostrości szafranu? Następnie staje się gładki, ale nasuwa się pytanie... jaki sadysta nosi ten sok? Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z czymś, co nosiłaby silna historyczna kobieta, jak Elizibeth I czy coś takiego? Próbowałem tego kilka razy i aplikacja jest kluczem. W małych ilościach (i mam na myśli najmniejsze ilości) mogę wyłapać bardzo przyjemne niuanse, ale nie wyobrażam sobie, że rozpylacz na butelce byłby subtelny. Jeden spray to wszystko, czego potrzebujesz, jest OGROMNY! Drydown trwa tak długo, że w końcu Kings Road się rozgrzewa, ale głównie jest to intensywny kwiatowo-drzewny romans. Nie ma mowy, żebym go nosił, ale doceniam wykonanie i użyte materiały. Rzadko zdarza się Boadicea, która mi się nie podoba.
Najczęściej zadawane pytania o King's Road by Boadicea the Victorious
Jak pachnie King's Road by Boadicea the Victorious?
King's Road by Boadicea the Victorious zawiera nuty głowy: Palisander Rosewood, Pieprz, Malina, and Szafran, nuty serca: Hedione, Iris, and Róża, and nuty bazy: Drzewo agarowe (Oud), Bursztyn, Oakmoss, Paczula, and Drzewo sandałowe.
Kto stworzył King's Road by Boadicea the Victorious?
King's Road by Boadicea the Victorious zostały stworzone przez Christian Provenzano.
Kiedy wydano King's Road by Boadicea the Victorious?
King's Road by Boadicea the Victorious zostały wydane w 2013 roku.
Na jaką porę roku najlepiej nadaje się King's Road by Boadicea the Victorious?
Według recenzji użytkowników, King's Road by Boadicea the Victorious najlepiej sprawdza się Wiosna, Jesień, and Zima.
King's Road od Boadicea the Victorious zostały wydane w 2013 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Christian Provenzano. Zawiera nuty głowy: Palisander Rosewood, Pieprz, Malina, and Szafran, nuty serca: Hedione, Iris, and Róża, and nuty bazy: Drzewo agarowe (Oud), Bursztyn, Oakmoss, Paczula, and Drzewo sandałowe.
Przykro mi to mówić... Doceniam jakość tego zapachu, ale to dla mnie za dużo. Ma w sobie coś z ciasta pisuarowego i obłędne ilości róży i pudrowych nut irysa. Otwiera się masą róży, oudu, być może kłującej ostrości szafranu? Następnie staje się gładki, ale nasuwa się pytanie... jaki sadysta nosi ten sok? Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z czymś, co nosiłaby silna historyczna kobieta, jak Elizibeth I czy coś takiego? Próbowałem tego kilka razy i aplikacja jest kluczem. W małych ilościach (i mam na myśli najmniejsze ilości) mogę wyłapać bardzo przyjemne niuanse, ale nie wyobrażam sobie, że rozpylacz na butelce byłby subtelny. Jeden spray to wszystko, czego potrzebujesz, jest OGROMNY! Drydown trwa tak długo, że w końcu Kings Road się rozgrzewa, ale głównie jest to intensywny kwiatowo-drzewny romans. Nie ma mowy, żebym go nosił, ale doceniam wykonanie i użyte materiały. Rzadko zdarza się Boadicea, która mi się nie podoba.