Kupiłem go więc na miejscu i często martwię się takimi ekstrawaganckimi, impulsywnymi zakupami, ponieważ zwykle ich żałuję, jeśli nie całkowicie, to na pewno w niewielkim stopniu. Muszę powiedzieć, że Iris Nazarena trzyma się dobrze, minęły dwa tygodnie i nadal uwielbiam ten zapach. Otwarcie było dla mnie prawdziwym otwarciem, miękką, kremową, pudrową skórą i nie obcą wielu zapachom, które być może nazwałbym "nieco kobiecymi" w przeszłości. Jest jednak genialny. Irys jest oczywisty w otwarciu i przez cały czas, ale uderzyło mnie to, jak prawdziwy i maślany jest tutaj zapach skóry. Nie jest szorstka ani postarzana, to zupełnie nowa, nowoczesna, włoska, biała skóra. Od samego początku jest również ekstremalnie drzewny. Chodzi mi o to, że w tym zapachu jest niewątpliwie wysokiej jakości drzewo sandałowe, które doskonale uzupełnia i akcentuje irysa i skórę. Powiedziałbym, że są tu śladowe nuty przypraw, które pojawiają się bardziej w głębokim, satysfakcjonującym drydown. Jedynym zarzutem wobec tego zapachu może być to, że nie jest zbyt mocny ani trwały. Twierdzę, że pachnie tak dobrze, że mogę mu wybaczyć te drobne kwestie i nakładam go dużo, więc z łatwością utrzymuje się przez cały dzień i bardzo skutecznie przykleja się do ubrania. To intymny zapach, który nie musi się ogłaszać ani rzucać w oczy, więc to też mi nie przeszkadzało. Jak już wspomniałem, nie jest on całkowicie wyjątkowy ani podobny do niczego, co wąchałem wcześniej, mam na myśli mnóstwo zapachów irysa, ale niewiele z nich zapewnia drzewo sandałowe i skórę w takiej obfitości i równowadze. To trochę jak Dior Homme/Homme parfum, Florentine Iris Zegny, Noble leather YSL, Ann Gerard Cuir d' Nacre i każdy inny wysokiej jakości zapach drzewa sandałowego, który zechcesz tu wstawić. Chodzi o to, że Aedes de Venustas Iris Nazarena to idealna burza wszystkich tych zapachów, która pojawiła się na moim radarze w idealnym momencie i dlatego szybko trafiła do mojej garderoby. Nie wiem, dlaczego ten elegancki zapach tak bardzo do mnie przemówił... ale tak się stało. Ten zapach jest absolutnym zwycięzcą. Och, zanim pójdę! Krótko o projekcie butelki. Zrzędziłem i przewracałem oczami na sprzedawcę, który nie mógł się doczekać, aby pokazać mi AdV i fantazyjny mechanizm korka, ale tak naprawdę dopiero po przyniesieniu go do domu i samodzielnym obchodzeniu się z butelką uważam, że jest to fajny projekt.
Dla każdego, kto przegapił te produkty, z radością informuję, że większość (jeśli nie cała linia?) powraca z nowymi opakowaniami. Ten jest szczególnie poszukiwany, ponieważ jest wspaniały, ale bardzo podobały mi się również inne, w tym rabarbar i imbir Signature by Bertrand Duchaufour. Rzadka gratka i wznowienie dla fanów zapachów.
Iris Nazarena od Aedes de Venustas zostały wydane w 2013 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Ralf Schwieger. Zawiera nuty głowy: Ambrette (malwa piżmowa), Iris, Jagody jałowca, and Anyż gwiaździsty, nuty serca: Drzewo agarowe (Oud), Goździki, Skóra, and Róża, and nuty bazy: Bursztyn, Kadzidło, Wetiwer, and Woody Notes.
Kupiłem go więc na miejscu i często martwię się takimi ekstrawaganckimi, impulsywnymi zakupami, ponieważ zwykle ich żałuję, jeśli nie całkowicie, to na pewno w niewielkim stopniu. Muszę powiedzieć, że Iris Nazarena trzyma się dobrze, minęły dwa tygodnie i nadal uwielbiam ten zapach. Otwarcie było dla mnie prawdziwym otwarciem, miękką, kremową, pudrową skórą i nie obcą wielu zapachom, które być może nazwałbym "nieco kobiecymi" w przeszłości. Jest jednak genialny. Irys jest oczywisty w otwarciu i przez cały czas, ale uderzyło mnie to, jak prawdziwy i maślany jest tutaj zapach skóry. Nie jest szorstka ani postarzana, to zupełnie nowa, nowoczesna, włoska, biała skóra. Od samego początku jest również ekstremalnie drzewny. Chodzi mi o to, że w tym zapachu jest niewątpliwie wysokiej jakości drzewo sandałowe, które doskonale uzupełnia i akcentuje irysa i skórę. Powiedziałbym, że są tu śladowe nuty przypraw, które pojawiają się bardziej w głębokim, satysfakcjonującym drydown. Jedynym zarzutem wobec tego zapachu może być to, że nie jest zbyt mocny ani trwały. Twierdzę, że pachnie tak dobrze, że mogę mu wybaczyć te drobne kwestie i nakładam go dużo, więc z łatwością utrzymuje się przez cały dzień i bardzo skutecznie przykleja się do ubrania. To intymny zapach, który nie musi się ogłaszać ani rzucać w oczy, więc to też mi nie przeszkadzało. Jak już wspomniałem, nie jest on całkowicie wyjątkowy ani podobny do niczego, co wąchałem wcześniej, mam na myśli mnóstwo zapachów irysa, ale niewiele z nich zapewnia drzewo sandałowe i skórę w takiej obfitości i równowadze. To trochę jak Dior Homme/Homme parfum, Florentine Iris Zegny, Noble leather YSL, Ann Gerard Cuir d' Nacre i każdy inny wysokiej jakości zapach drzewa sandałowego, który zechcesz tu wstawić. Chodzi o to, że Aedes de Venustas Iris Nazarena to idealna burza wszystkich tych zapachów, która pojawiła się na moim radarze w idealnym momencie i dlatego szybko trafiła do mojej garderoby. Nie wiem, dlaczego ten elegancki zapach tak bardzo do mnie przemówił... ale tak się stało. Ten zapach jest absolutnym zwycięzcą. Och, zanim pójdę! Krótko o projekcie butelki. Zrzędziłem i przewracałem oczami na sprzedawcę, który nie mógł się doczekać, aby pokazać mi AdV i fantazyjny mechanizm korka, ale tak naprawdę dopiero po przyniesieniu go do domu i samodzielnym obchodzeniu się z butelką uważam, że jest to fajny projekt.
Dla każdego, kto przegapił te produkty, z radością informuję, że większość (jeśli nie cała linia?) powraca z nowymi opakowaniami. Ten jest szczególnie poszukiwany, ponieważ jest wspaniały, ale bardzo podobały mi się również inne, w tym rabarbar i imbir Signature by Bertrand Duchaufour. Rzadka gratka i wznowienie dla fanów zapachów.