Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Mam vintage 10ml. Uwielbiam to! To stara szkoła aldehydowej, kwiatowej złożoności z naciskiem na miętowy, zielony paczuli (czysty). Może romantyzuję to dla siebie, ale naprawdę widzę, jak te i inne podobne perfumy ukształtowały bieg wydarzeń w przyszłości. Mamy tu również dość mocną nutę fiołka, a cała kompozycja przypomina mi Lipstick Rose. Aktualizacja: Chypre Palatin! To również do tego podobne, przepiękna mossowa słodycz.
To jedne z najlepszych perfum EVER! Z pewnością jeden z najbardziej napiętych szyprów, jakie kiedykolwiek próbowałem. Jest epicki, ale nie w wielkim stylu. Nie jest to krzykliwy, krzykliwy szypr, to po prostu bardzo dobrze skonstruowany kawałek. Nie jest to jednak gnuśny zapach, nie zapomnisz, że masz go na sobie. Guy Robert jest mistrzem. Tak dawno temu próbowałem Rochas Femme (zaprzyjaźniony kolekcjoner perfum), że naprawdę nie pamiętam, jaki był, ani nie byłem wtedy wielkim fanem tego gatunku. Jednak ten Dior sprawia, że chcę poszukać Rochas Femme. Unikam sprowadzania zapachów do męskich i żeńskich tropów, ale dla mnie mech dębowy w połączeniu z niesłodzonym, piżmowym pudrem w tym zapachu sprawia, że jest on spektakularnie męski i nadaje się do noszenia. Zachęcam każdego mężczyznę, który lubi klasyczne męskie rzeczy z lat 70. i 80. do wypróbowania tych perfum, ponieważ będziesz mile zaskoczony. Mam mini z początku lat 80-tych i jest fantastyczny! Delikatnie zwierzęcy, piżmowy, otwarcie ustępuje miejsca sugestii brzoskwiniowego proszku aldehydowego, pełnej dębowej mszystości, lekko przyprawionego talku goździkowego, owoców dzikiej róży, zbalansowanego drewna i mnóstwa drobnych dodatkowych niuansów, gdy wysycha. Jest spektakularny, ale nie szykowny, praktyczny, nadaje się do regularnego noszenia i sprawia wrażenie... no cóż... prawdziwego. Potrzebuję starego flakonu tego zapachu.

Dioressence to pięknie gładkie, wyrafinowane i czyste podejście do klasycznego szypru o wyjątkowej jakości i ogólnie niesamowitym profilu zapachowym. Zaczyna się bardzo zielono od ziemistej paczuli i szeregu zielonych liści i kwiatów, wraz z dużą dawką mydlanych aldehydów, aby go rozjaśnić. Od tego momentu gęste, bogate kwiaty zaczynają błyszczeć wraz z delikatnym pikantnym akcentem cynamonu. Gwiazdą jest oczywiście mech dębowy, paczula i aldehydy. Odnajduję tu wiele podobieństw do oryginalnej Miss Dior, ale ten zapach wydaje się być znacznie jaśniejszy i czystszy. Zachęcam każdego miłośnika szyprów do poszukiwania tego zapachu, szczególnie starszego flakonu, w którym dumnie lśni mech dębowy. Uwielbiam moją EDT i mogę sobie tylko wyobrazić, jak musi pachnieć parfum, prawdziwe arcydzieło zapachu.