Najczęściej zadawane pytania o Eau de Cartier by Cartier
Jak pachnie Eau de Cartier by Cartier?
Eau de Cartier by Cartier zawiera nuty głowy: Bergamotka, Kolendra, and Yuzu, nuty serca: Lawenda, Fioletowy, and Fioletowy liść, and nuty bazy: Bursztyn, Drzewo cedrowe, Piżmo, and Paczula.
Jak długo utrzymuje się Eau de Cartier by Cartier?
Na podstawie recenzji użytkowników, Eau de Cartier by Cartier ma lekką trwałość, utrzymując się zazwyczaj 2-4 godziny. Ocena trwałości to 1.0 na 5.
Jaki jest sillage Eau de Cartier by Cartier?
Eau de Cartier by Cartier ma mocny sillage z dobrą projekcją, który inni zauważą. Ocena sillage to 4.0 na 5.
Kto stworzył Eau de Cartier by Cartier?
Eau de Cartier by Cartier zostały stworzone przez Christine Nagel.
Kiedy wydano Eau de Cartier by Cartier?
Eau de Cartier by Cartier zostały wydane w 2001 roku.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Jako miłośnik fiołkowych nut pomyślałem, że mi się spodoba i podszedłem do niego z otwartym umysłem, ponieważ moje pierwsze doświadczenie z Cartier nie przypadło mi do gustu, pomyślałem, że to dość odważny i elegancki zapach dla odpowiedniego faceta. To jednak nie jest dla mnie naprawdę wybitne, jest w porządku, świeże otwarcie i pojawia się fiołkowa nuta, która wcale nie jest nachalna ani słodka, ale dla mnie tworzy bardziej mydlany akord neroli. Zmienia się to w bardziej rozpoznawalny zapach fiołka, gdy osiada na mojej skórze po około 20 minutach. Wyczuwam w nim również cedr, który uzupełnia świeżą kompozycję. Powiem szczerze, że jest to dla mnie trochę nudny zapach, ale nie jest nieprzyjemny, jeśli ktoś lubi tego typu zapachy. Przypomina mi trochę coś w rodzaju wody kolońskiej Muglera, ale nieco mniej zielonej. Byłem pod wrażeniem poprzedniego zapachu Cartiera, który wypróbowałem, pod względem zapachu i trwałości, które były ogromne! Być może to tylko moja skóra, ale ten zapach był żałośnie krótkotrwały.
Od czasu do czasu lubię zajrzeć do starych recenzji, aby sprawdzić, czy całkowicie się myliłem, czy nie? W tym przypadku myślę, że moja oryginalna recenzja poniżej jest dość dokładna i w dużej mierze trzymam się tych sentymentów. Dodam tylko, że na początku naprawdę wyczuwalna jest mocna, gazowana, cytrynowa nuta z dodatkową goryczką grejpfruta... każdy zaznajomiony z kuchnią japońską będzie wiedział, że jest to Yuzu. Następnie przechodzi w łagodne białe kwiaty i fiołki, co jest całkiem klasyczne i według mnie w porządku. Jestem dziś potwornie przeziębiony i tak naprawdę nie czuję zbyt wiele zapachu, ale słabe podmuchy, które odbieram, gdy celowo się wącham, są przyjemne.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
13 lat temu
Eau de Cartier od Cartier zostały wydane w 2001 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Christine Nagel. Zawiera nuty głowy: Bergamotka, Kolendra, and Yuzu, nuty serca: Lawenda, Fioletowy, and Fioletowy liść, and nuty bazy: Bursztyn, Drzewo cedrowe, Piżmo, and Paczula.
Jako miłośnik fiołkowych nut pomyślałem, że mi się spodoba i podszedłem do niego z otwartym umysłem, ponieważ moje pierwsze doświadczenie z Cartier nie przypadło mi do gustu, pomyślałem, że to dość odważny i elegancki zapach dla odpowiedniego faceta. To jednak nie jest dla mnie naprawdę wybitne, jest w porządku, świeże otwarcie i pojawia się fiołkowa nuta, która wcale nie jest nachalna ani słodka, ale dla mnie tworzy bardziej mydlany akord neroli. Zmienia się to w bardziej rozpoznawalny zapach fiołka, gdy osiada na mojej skórze po około 20 minutach. Wyczuwam w nim również cedr, który uzupełnia świeżą kompozycję. Powiem szczerze, że jest to dla mnie trochę nudny zapach, ale nie jest nieprzyjemny, jeśli ktoś lubi tego typu zapachy. Przypomina mi trochę coś w rodzaju wody kolońskiej Muglera, ale nieco mniej zielonej. Byłem pod wrażeniem poprzedniego zapachu Cartiera, który wypróbowałem, pod względem zapachu i trwałości, które były ogromne! Być może to tylko moja skóra, ale ten zapach był żałośnie krótkotrwały.
Od czasu do czasu lubię zajrzeć do starych recenzji, aby sprawdzić, czy całkowicie się myliłem, czy nie? W tym przypadku myślę, że moja oryginalna recenzja poniżej jest dość dokładna i w dużej mierze trzymam się tych sentymentów. Dodam tylko, że na początku naprawdę wyczuwalna jest mocna, gazowana, cytrynowa nuta z dodatkową goryczką grejpfruta... każdy zaznajomiony z kuchnią japońską będzie wiedział, że jest to Yuzu. Następnie przechodzi w łagodne białe kwiaty i fiołki, co jest całkiem klasyczne i według mnie w porządku. Jestem dziś potwornie przeziębiony i tak naprawdę nie czuję zbyt wiele zapachu, ale słabe podmuchy, które odbieram, gdy celowo się wącham, są przyjemne.