Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
To chyba jedna z najmniej inspirujących propozycji od Cartiera. Nie jestem wielkim fanem marki, ale szanuję to, że ich zapachy posiadają pewien stopień jakości i skupienia. Na przykład odwaga świetlistego zapachu róży dla mężczyzn lub ciężkiego kardamonu, pikantnego cytrusa, ale nie o to chodzi w Edition Noire. Otwiera się lekkimi cytrusami, które wydają się całkiem przyjemne, po czym zaczyna się monotonia. To akord jasnego bursztynu i drewna, który w ogóle mnie nie inspiruje. Jest generyczny, świeży, w miarę przyjemny, noszalny, ale nie sprawia wrażenia taniego. (no, może trochę) z pewnością nie najgorsza premiera w ostatnim czasie. Obawiam się, że trochę nudny, a szkoda, bo oryginalny Pasha jest moim prawdziwym faworytem. Nie wiem, co jest bardziej rozczarowujące? Ten zapach... czy fakt, że dla odmiany zgadzam się z Wesem?

Pachnie jak okropny, tani, designerski zapach sportowy. Ogromna ilość kalonu z wszystkimi najbardziej ogólnymi męskimi akcentami wodnymi z lat 90-tych.