Napisałem tę recenzję wieki temu i dopiero teraz udało mi się ją opublikować... Myślę, że to mówi wszystko. Czy byłem zachwycony? Nie do końca, ponieważ bardziej przypomina pełne kadzidło/Avignon/Cardinal itp... z jasną, musującą nutą białego kadzidła. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam ten zapach, to wspaniała rzecz. Jest podobny do zapachów, o których wspomniałem powyżej, ale na tyle inny, że jest wyjątkowy, głębszy, dobrze zakorzeniony i mniej pływający. Z pewnością nie opisałbym go jako bursztynu i przypraw, bardziej odpowiedni jest złożony kościelny zapach kadzidła. Ma w sobie coś świeżego, podnoszącego na duchu, ale z cięższą drzewną bazą, która zapewnia mu dobrą trwałość. Otwarcie daje silniejsze poczucie drewna i żywic, może nie "bursztynu" (który kojarzy mi się z rozgrzewającym benzoinem / wanilią), ale czegoś ostrzejszego. Tak więc po raz kolejny Armani's prive range wziął tradycyjne perfumy w nieco innym kierunku i wyszedł z czymś, co jest lekko pochodne i bynajmniej nie "nowe", ale wciąż więcej niż warte posiadania.
Najczęściej zadawane pytania o Encens Satin by Giorgio Armani
Kiedy wydano Encens Satin by Giorgio Armani?
Encens Satin by Giorgio Armani zostały wydane w 2014 roku.
Encens Satin od Giorgio Armani zostały wydane w 2014 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Nuty to Bursztyn, Kadzidło, Korzenne nuty, Woody Notes.
Napisałem tę recenzję wieki temu i dopiero teraz udało mi się ją opublikować... Myślę, że to mówi wszystko. Czy byłem zachwycony? Nie do końca, ponieważ bardziej przypomina pełne kadzidło/Avignon/Cardinal itp... z jasną, musującą nutą białego kadzidła. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam ten zapach, to wspaniała rzecz. Jest podobny do zapachów, o których wspomniałem powyżej, ale na tyle inny, że jest wyjątkowy, głębszy, dobrze zakorzeniony i mniej pływający. Z pewnością nie opisałbym go jako bursztynu i przypraw, bardziej odpowiedni jest złożony kościelny zapach kadzidła. Ma w sobie coś świeżego, podnoszącego na duchu, ale z cięższą drzewną bazą, która zapewnia mu dobrą trwałość. Otwarcie daje silniejsze poczucie drewna i żywic, może nie "bursztynu" (który kojarzy mi się z rozgrzewającym benzoinem / wanilią), ale czegoś ostrzejszego. Tak więc po raz kolejny Armani's prive range wziął tradycyjne perfumy w nieco innym kierunku i wyszedł z czymś, co jest lekko pochodne i bynajmniej nie "nowe", ale wciąż więcej niż warte posiadania.