Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Tak dziwne, że po wypróbowaniu całej linii (a właściwie po około 2!) pomyślałem sobie, że bardziej niż przypominają Nasomatto. Myślałem, że to tylko moja wyobraźnia, ponieważ zostały umieszczone obok Nasomatto w Jovoy w Paryżu. Nic więc dziwnego, że pochodzą od tego samego perfumiarza i to naprawdę widać. Nie jest to jednak wcale złe, ponieważ otrzymujemy te zdrewniałe, wielkie, saneczkowe kompozycje. Jest to masywnie żywiczny, głęboki, ciemny, ciężki zapach czekolady z tym kitem jak drewno Black Afgano. Szczerze mówiąc, uwielbiałem Boccanera... ale jest to niewątpliwie dobrze wydeptany grunt, zwłaszcza od tego perfumiarza. Hej, nie zamierzam krytykować.
