Muszę powiedzieć, że byłem pod wrażeniem tej kolekcji Armani Prive... jak dotąd wypróbowałem tylko trzy lub cztery, ale te z tej kolekcji i pomimo tego, że są drogie, mają całkiem dobry stosunek jakości do ceny, biorąc pod uwagę jakość i ilość soku, który otrzymujesz w porównaniu z innymi kolekcjami z wyższej półki lub niszowymi perfumami. Jednak te ze złotymi wierzchołkami są trochę wygórowane! Jest to przyjemny bursztynowy zapach z ciepłymi dodatkami, które ogólnie tworzą bardzo dobry zapach. Na początku wydawał się mocny, ale nie utrzymywał się zbyt długo na mojej skórze.
Ponowna recenzja tego zapachu jest imponująca. Świetne podejście do bursztynu....Ambre soie jest naprawdę brudny, jak odkopanie kawałka bursztynu z brudnej, torfowej gleby, ale z lekką słodyczą. Połączenie imbiru, goździków i pieprzu z lekką kremowością paczuli wywołuje u mnie specyficzny lukrecjowy nastrój, jest naprawdę dobry, podobał mi się za pierwszym razem, a moja druga próba uświadomiła mi, jak dobry jest. Bardzo męski na mojej skórze, nie jest najdłuższy ani najlepszy, ale nie jest zły. Mam już wiele zapachów Amber, ale ten po raz kolejny wnosi coś zupełnie nowego. Cała kolekcja Privé jest naprawdę wyjątkowa.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
13 lat temu
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Ambre Soie od Giorgio Armani zostały wydane w 2004 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Christine Nagel. Nuty to Bursztyn, Goździki, Imbir, Paczula, Pieprz.
Muszę powiedzieć, że byłem pod wrażeniem tej kolekcji Armani Prive... jak dotąd wypróbowałem tylko trzy lub cztery, ale te z tej kolekcji i pomimo tego, że są drogie, mają całkiem dobry stosunek jakości do ceny, biorąc pod uwagę jakość i ilość soku, który otrzymujesz w porównaniu z innymi kolekcjami z wyższej półki lub niszowymi perfumami. Jednak te ze złotymi wierzchołkami są trochę wygórowane! Jest to przyjemny bursztynowy zapach z ciepłymi dodatkami, które ogólnie tworzą bardzo dobry zapach. Na początku wydawał się mocny, ale nie utrzymywał się zbyt długo na mojej skórze.
Ponowna recenzja tego zapachu jest imponująca. Świetne podejście do bursztynu....Ambre soie jest naprawdę brudny, jak odkopanie kawałka bursztynu z brudnej, torfowej gleby, ale z lekką słodyczą. Połączenie imbiru, goździków i pieprzu z lekką kremowością paczuli wywołuje u mnie specyficzny lukrecjowy nastrój, jest naprawdę dobry, podobał mi się za pierwszym razem, a moja druga próba uświadomiła mi, jak dobry jest. Bardzo męski na mojej skórze, nie jest najdłuższy ani najlepszy, ale nie jest zły. Mam już wiele zapachów Amber, ale ten po raz kolejny wnosi coś zupełnie nowego. Cała kolekcja Privé jest naprawdę wyjątkowa.