Jestem pewien, że pamiętam ten zapach z czasów, gdy moja siostra pracowała w Lush? Tak czy inaczej, Himalaya została ponownie wydana w ekskluzywnej linii i dla mnie to absolutny triumf. Himalaya pachnie jak zapach Lush, ciężki, przypominający Indy, wyzywający i o ogromnym wpływie w otwarciu. Nie jestem pewien, czy nuty wymienione na Fragrantica w pełni odzwierciedlają to, co dzieje się w tym perfumie, ale z pewnością jest to drzewny, słodki oriental z mocnym kwiatowym otwarciem. Ten woskowy kwiat to podobno Ylang... jest jak żaden YY, który kiedykolwiek próbowałem, ale mogę się z tym zgodzić, ponieważ należy do kategorii niezwykłych/egzotycznych/intensywnych kwiatów. Ciężkie nuty drzewne splatają się ze słodką wanilią/tonką, wysychając słodko, ale trochę hippisowsko. To nie jest delikatna wanilia ani kremowa, jest dość brudna, ale mi się podoba, to odważny zapach pełen zainteresowania.
Himalaya od Lush zostały wydane w 1993 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Mark Constantine. Zawiera nuty głowy: Pepperwood lub Hercules Club, nuty serca: Jatamansi lub Spikenard, and nuty bazy: Ylang-Ylang.
Jestem pewien, że pamiętam ten zapach z czasów, gdy moja siostra pracowała w Lush? Tak czy inaczej, Himalaya została ponownie wydana w ekskluzywnej linii i dla mnie to absolutny triumf. Himalaya pachnie jak zapach Lush, ciężki, przypominający Indy, wyzywający i o ogromnym wpływie w otwarciu. Nie jestem pewien, czy nuty wymienione na Fragrantica w pełni odzwierciedlają to, co dzieje się w tym perfumie, ale z pewnością jest to drzewny, słodki oriental z mocnym kwiatowym otwarciem. Ten woskowy kwiat to podobno Ylang... jest jak żaden YY, który kiedykolwiek próbowałem, ale mogę się z tym zgodzić, ponieważ należy do kategorii niezwykłych/egzotycznych/intensywnych kwiatów. Ciężkie nuty drzewne splatają się ze słodką wanilią/tonką, wysychając słodko, ale trochę hippisowsko. To nie jest delikatna wanilia ani kremowa, jest dość brudna, ale mi się podoba, to odważny zapach pełen zainteresowania.