I<3Perfume może i ma rację, ale nie ma jej w tej recenzji. Wspomnieli, że ludzie na Dalekim Wschodzie nie używają perfum z przyprawami, nutami drzewnymi i bursztynowymi, preferując owocowe kwiaty, co w zasadzie dowodzi, że tak naprawdę nie wąchali tego zapachu, ponieważ to jest dokładnie to. To lekka, delikatnie owocowa róża z niewielką nutą zieleni i bardzo słabym kadzidłem i czystym białym piżmem, jeśli naprawdę spróbujesz sobie to wyobrazić przy głębokim wdechu. Niezwykle subtelny, bez przypraw i drewna w zasięgu wzroku. W rzeczywistości bardzo przypomina mi Rose Kabuki marki Dior, jedną z nowszych wersji Maison Dior, które były skierowane na rynek chiński. Przypomina również coś, co Jean Claude Elena mógł wydać dla Hermesa, a konkretnie wślizgnąłby się do kolekcji Jardin. To piękny różany zapach, ale bardzo lekki i muszę przyznać, że trochę rozczarowujący, zabiłbym za więcej kadzidła i drewna, trochę więcej głębi i zainteresowania. Zamiast tego otrzymujemy piękną, ale bardzo czystą różę z subtelną owocową nutą, która wydaje się nieco prosta. Jeśli mamy tu do czynienia z medytacją, to zastanawiam się, gdzie do cholery jest kadzidło.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
5 lat temu
Kyoto od Diptyque — nuty, recenzje i oceny (2021)
Najczęściej zadawane pytania o Kyoto by Diptyque
Jak długo utrzymuje się Kyoto by Diptyque?
Na podstawie recenzji użytkowników, Kyoto by Diptyque ma umiarkowaną trwałość, utrzymując się zazwyczaj 4-6 godzin. Ocena trwałości to 3.0 na 5.
Jaki jest sillage Kyoto by Diptyque?
Kyoto by Diptyque ma intymny sillage, który pozostaje blisko skóry. Ocena sillage to 2.0 na 5.
Kto stworzył Kyoto by Diptyque?
Kyoto by Diptyque zostały stworzone przez Alexandra Carlin.
Kiedy wydano Kyoto by Diptyque?
Kyoto by Diptyque zostały wydane w 2021 roku.
Na jaką porę roku najlepiej nadaje się Kyoto by Diptyque?
Według recenzji użytkowników, Kyoto by Diptyque najlepiej sprawdza się Wiosna, Lato, Jesień, and Zima.
I<3Perfume może i ma rację, ale nie ma jej w tej recenzji. Wspomnieli, że ludzie na Dalekim Wschodzie nie używają perfum z przyprawami, nutami drzewnymi i bursztynowymi, preferując owocowe kwiaty, co w zasadzie dowodzi, że tak naprawdę nie wąchali tego zapachu, ponieważ to jest dokładnie to. To lekka, delikatnie owocowa róża z niewielką nutą zieleni i bardzo słabym kadzidłem i czystym białym piżmem, jeśli naprawdę spróbujesz sobie to wyobrazić przy głębokim wdechu. Niezwykle subtelny, bez przypraw i drewna w zasięgu wzroku. W rzeczywistości bardzo przypomina mi Rose Kabuki marki Dior, jedną z nowszych wersji Maison Dior, które były skierowane na rynek chiński. Przypomina również coś, co Jean Claude Elena mógł wydać dla Hermesa, a konkretnie wślizgnąłby się do kolekcji Jardin. To piękny różany zapach, ale bardzo lekki i muszę przyznać, że trochę rozczarowujący, zabiłbym za więcej kadzidła i drewna, trochę więcej głębi i zainteresowania. Zamiast tego otrzymujemy piękną, ale bardzo czystą różę z subtelną owocową nutą, która wydaje się nieco prosta. Jeśli mamy tu do czynienia z medytacją, to zastanawiam się, gdzie do cholery jest kadzidło.