Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Cuir Cavalier to skórzany zapach bez żadnych ograniczeń. Nowoczesny, dźwięczny, lakierowany skórzany zapach, coś w stylu jockstrapa. Mnóstwo szafranu zdobi ten zapach i praktycznie dominuje; mając duże doświadczenie w używaniu szafranu, mogę potwierdzić, że prawdziwe, dobre irackie/hiszpańskie nalewki szafranowe są dość ulotne, mimo swojej mocy są prawdziwymi nutami głowy. To starannie skonstruowany i realistyczny akord szafranowy, doskonale uzupełniony przez kastoreum i oud (podejrzewam), które stabilizują i nadają podobne gęste, ale przezroczyste cechy. Mrowienie, które to daje twojemu nosowi, jest naprawdę czymś niezwykłym. Nie jest szczególnie drzewny, raczej zwierzęcy, ale nie w sensie prawdziwie zwierzęcym. W otwarciu wyczułem również delikatny, wilgotny kwiatowy akcent, który odświeża i nadaje nieco bardziej klasyczny kierunek temu, co zasadniczo jest dość nowoczesnym zapachem. Od razu opisałem estetykę jako 'kwiatowa skóra', w ten sam sposób, w jaki zrobiłbym to z Cuir de Russie (Chanel) lub czymś podobnym? Nie to, że pachną w jakikolwiek sposób podobnie. Z niecierpliwością czekam na noszenie tego zapachu ze względu na jego pazur i mruczenie, ponieważ uwielbiam szafran, ale mam przeczucie, że może on budzić kontrowersje.

Pachnie szafranem, który powoli rozwija się w szafran, a następnie szafran w fazie dry down. Róża, Oud, Skóra są nigdzie nieobecne.