Najczęściej zadawane pytania o Headmaster by Solstice Scents
Jak pachnie Headmaster by Solstice Scents?
Headmaster by Solstice Scents zawiera nuty głowy: Apple, Drzewo cedrowe, and Gruszka, nuty serca: Bourbon Whiskey, Brązowy cukier, Karmel, Dąb, and Wanilia, and nuty bazy: Bursztyn, Jabłoń, Dąb, Korzenne nuty, Tytoń, and Wanilia.
Kto stworzył Headmaster by Solstice Scents?
Headmaster by Solstice Scents zostały stworzone przez Angela St.John.
Headmaster od Solstice Scents zostały wydane w nieznanym roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Angela St.John. Zawiera nuty głowy: Apple, Drzewo cedrowe, and Gruszka, nuty serca: Bourbon Whiskey, Brązowy cukier, Karmel, Dąb, and Wanilia, and nuty bazy: Bursztyn, Jabłoń, Dąb, Korzenne nuty, Tytoń, and Wanilia.
Headmaster otwiera się dojrzałymi, czerwonymi owocami, łaskoczącą nos rozkoszą wysokiej jakości wiórów ołówkowych i podmuchem słodzonego, niezapalonego tytoniu fajkowego. Wyobrażam sobie, że doświadczenie bycia uwięzionym, jako ponury nastolatek, w eleganckiej szkole z internatem w okresie letnim może pachnieć trochę tak; wszyscy twoi koledzy z klasy odlatują do Amalfi lub na Riwierę Francuską, ale twoja matka ponownie wyszła za mąż i spędza miesiąc miodowy w Egipcie ze swoim nowym mężem; jej ostatnie słowa do ciebie, podczas pośpiesznej, wypełnionej zakłóceniami rozmowy telefonicznej za granicą, brzmiały mniej więcej tak: "...garble garble Jestem pewna, że rozumiesz, kocham cię kochanie garble garble do zobaczenia na przerwie świątecznej...!"
Personel jest szkieletowy, wszyscy profesorowie są na przerwie, z wyjątkiem tego przerażającego, którego nikt oprócz ciebie nigdy nie widział (to dziwne, prawda?), ale kucharka jest bardzo prawdziwą, solidną istotą - uważa cię za kochaną i co wieczór robi twój ulubiony przysmak: pieczone jabłka en flambé, których sekretnym składnikiem jest hojny łyk specjalnego burbonu dyrektora. Każdego wieczoru delektujesz się nim na dole masywnych schodów, trzymając łyżkę w jednej ręce, a drugą leniwie przesuwając po dębowych balustradach, wypolerowanych na gładko przez ręce wszystkich młodych dam, które przez lata uczęszczały do tej dziwnej instytucji. Złota poświata zachodzącego słońca przebija się przez ozdobne witraże osadzone w solidnych drzwiach wejściowych budynku, a między drobinkami kurzu tańczącymi w bursztynowym świetle zaczynają formować się niejasne kształty, wirujące i wirujące, łączące się w prawie ludzką chmurę. Przecierasz sennie oczy i wizja znika.
Headmaster otwiera się dojrzałymi, czerwonymi owocami, łaskoczącą nos rozkoszą wysokiej jakości wiórów ołówkowych i podmuchem słodzonego, niezapalonego tytoniu fajkowego. Wyobrażam sobie, że doświadczenie bycia uwięzionym, jako ponury nastolatek, w eleganckiej szkole z internatem w okresie letnim może pachnieć trochę tak; wszyscy twoi koledzy z klasy odlatują do Amalfi lub na Riwierę Francuską, ale twoja matka ponownie wyszła za mąż i spędza miesiąc miodowy w Egipcie ze swoim nowym mężem; jej ostatnie słowa do ciebie, podczas pośpiesznej, wypełnionej zakłóceniami rozmowy telefonicznej za granicą, brzmiały mniej więcej tak: "...garble garble Jestem pewna, że rozumiesz, kocham cię kochanie garble garble do zobaczenia na przerwie świątecznej...!"
Personel jest szkieletowy, wszyscy profesorowie są na przerwie, z wyjątkiem tego przerażającego, którego nikt oprócz ciebie nigdy nie widział (to dziwne, prawda?), ale kucharka jest bardzo prawdziwą, solidną istotą - uważa cię za kochaną i co wieczór robi twój ulubiony przysmak: pieczone jabłka en flambé, których sekretnym składnikiem jest hojny łyk specjalnego burbonu dyrektora. Każdego wieczoru delektujesz się nim na dole masywnych schodów, trzymając łyżkę w jednej ręce, a drugą leniwie przesuwając po dębowych balustradach, wypolerowanych na gładko przez ręce wszystkich młodych dam, które przez lata uczęszczały do tej dziwnej instytucji. Złota poświata zachodzącego słońca przebija się przez ozdobne witraże osadzone w solidnych drzwiach wejściowych budynku, a między drobinkami kurzu tańczącymi w bursztynowym świetle zaczynają formować się niejasne kształty, wirujące i wirujące, łączące się w prawie ludzką chmurę. Przecierasz sennie oczy i wizja znika.